Wyświetl temat - o co pytają w OA??

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 17 sie 2006 19:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lip 2006 00:00
Posty: 182
Lokalizacja: Poznań
Cześc wszystkim!
Na razie badam temat adopcji, błądzę, szukam i czytam i ciekawi mnie jedno: jakiego typu pytania (poza pytaniem o motywację, oczywiście) padają na testach i rozmowach kwalifikacyjnych w OA? W jakich formach te pytania padają i czy komuś z Was zdarzyło się jakieś pytanie, które na przykład swoją absurdalnością zwalało z nóg i było totalnym zaskoczeniem?
Czy istnieją np. takie pytania na które nie mamy obowiązku odpowiadac (np. związane ze sfer a intymną, niepłodnością lub inne)?
Czy nadmiar szczerości szkodzi czy pomaga?
Czytałam, że chodzi o kwestionariusz ok. 500 pytań z możliwością odpowiedzi TAK lub NIE. I zaczynam się zastanawiac jak możliwe jest rztelne odpowiedzenie na tę wielką liczbe pytań w krótkim czasie? Powiem szczerze, że cho wydaje mi się ze ze mną wszystko w porządku to mam poważne wątpliwości czy byłabym w stanie odpowiedzie na wszystkie te pytania zgodnie z własnymi faktycznymi przekonaniami. Przecież pod wpływem stresu czy samego nadmiaru pytań, sposobu ich sformułowania można nawypisywac całą masę bzdur, w które tak naprawdę nie wierzy i z którymi się nie utożsamiamy. A jednak taki test może nas wyeliminowac jako rodziców adopcyjnych.

Napiszcie cos na ten temat bo jeszcze takiego wątku nie znalazłam na Bocianie.

Pozdrówka!
Mamuchna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 sie 2006 20:18 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 18 sty 2005 01:00
Posty: 4220
Mamuchna :D
Zajrzyj do LINKOWNI, na pewno coś znajdziesz na interesujący Cię temat.
A to linki do wątków o testach.
Na czym polegają testy?
Testy, testy
TESTY. Tajemnica? Wcale nie!

Pozdrawiam!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 sie 2006 21:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2002 00:00
Posty: 1095
Lokalizacja: Warszawa
Mamuchna, większość (bo wszędzie zdarzają się ludzie nie na swoim miejscu!) pracowników ośrodków adopcyjnych to ludzie taktowni, zdający sobie sprawę z wagi sytuacji i koszmarach dręczących przyszłych rodziców adopcyjnych.
Z zasady nikt nie zadaje tez niepotrzebnych pytan - choc czasami sie takimi wydaja. Zdaje sie, ze najbardziej zdziwilo mnie pytanie o to, jak spędzamy wspólnie wolny czas oraz jak się poznaliśmy. Ale potem uświadomiłam sobie, że w bardzo któtkim czasie pracownik musi ocenić nas jako rodzinę, partnerów, rodziców etc etc.
Niektóre z pytań bywały równiez bolesne, ale dające mnóstwo materiału do przemyśleń.

A to o co pytasz to testy - będące jedynie pomocą w ocenie kandydatów na rodziców adopcyjnych.

_________________
Lidka, mama Stasia i Basi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 sie 2006 23:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 sie 2006 00:00
Posty: 41
Myślę że powinnaś zapytać w zielonej poczekalni , Tam można pogadać na luzie i napewno uzyskasz odpowiedzi na dręczące cię pytania :)
Pozdrawiamy Ala i Mario :)
http://217.96.179.104/zp/
PS : To link dla ciebie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 sie 2006 11:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lip 2006 00:00
Posty: 182
Lokalizacja: Poznań
Hej Kochani!
Ale Wam wszystkim dziękuję! Nie spodziewałam się tak szybkich reakcji w Waszej strony. Poczytałam sobie, i owszem już zaczynam się lekuchno trząśc bo dopadła mnie pierwsza poważna obawa. Nie moge powiedzie żeby moja rodzina pochodzenia była szczęsliwa (bo nie była) i choc wiem od Pani Expert, że taki fakt absolutnie nie dyskwalifikuje nas jako rodziny adopcyjnej i "wszystko zależy od indywidualnego przypadku", to jednak pytania typu :"Mój ojciec jest..." albo "Mój ojciej byłby szczęsliwy gdyby..." zmroziły mnie bardzo bo niby co miałabym napisac o facecie, który opuścił rodzinę, który jest mi praktycznie obojętny (po fali żalu i gniewu w końcu przychodzi obojetnośc - to wieloletni proces) tak by nie zostac zdyskwalifikowaną za samą odpowiedź? Tak sobie myślę, że jeśli napisałabym, że "Mój ojciec jest...nieodpowiedzialnym facetem" to czy nie pomyśleliby w ośrodku, że może jestem totalnie zżarta gniewem od środka albo co gorsza - nieodpowiedzialna? A może miałabym napisac że jest zdolnym facetem z sukcesami zawodowymi w swojej dziedzinie (bo jest) i ta "polityczna poprawnośc" byłaby skuteczniejsza?
Cholera, co tam się pisze jesli ta własna rodzinka nie była idealna? Zresztą która była choc wiem, że to nie jest żaden argument? Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia z własnej rodziny i mial podobne obawy w związku z testami? Słyszałam wiele o rodzinach adoptujących dzieci pochodzących z rodzin nieidealnych i adopcje te kończyły się sukcesem. Niemniej takie pytania (choc doskonale rozumiem ich wagę dla procedury) po prostu budzą we mnie lęk bo znając siebie wiem, że napisałabym cholerną prawdę, dosadną momentami i nie wiem, czy to bardziej szkodzi czy lepiej byc cwanym i odpowiedziec "politycznie"? Co myślicie?

Z góry dzięki za wszelkie informacje!

Pozdrówka,
Mamuchna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 sie 2006 12:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2002 00:00
Posty: 6235
mamuchna pisze:
bo znając siebie wiem, że napisałabym cholerną prawdę, dosadną momentami i nie wiem, czy to bardziej szkodzi czy lepiej byc cwanym i odpowiedziec "politycznie"? Co myślicie?

najlepiej stanąć w prawdzie wobec samego siebie.

pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 sie 2006 23:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 wrz 2002 00:00
Posty: 1095
Lokalizacja: Warszawa
Mamuchna, nie ma rodzin idealnych:) nie ma idealnych sytuacji.
To co przezylas w swojej rodzinie na pewno na ciebie wpłynelo - i spodziewam sie, ze pytanie o rodzine, kontakty z ojcem i tak padnie poza testami.

Szczerze mowiac wiekszosc z nas jest mocno doswiadczona - chocby przez doswiadczenie nieplodnosci, straty dzieci - i takde z takich wydarzen,, procesow jest analizowane przez osrodek.

_________________
Lidka, mama Stasia i Basi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 sie 2006 13:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lip 2006 00:00
Posty: 182
Lokalizacja: Poznań
Hm...
oczywiście, że doświadczenia z własnej rodziny są kluczowe dla nas jako potencjalnych rodziców (tak adopcyjnych, jak i biologicznych). Jednak przeżywanie trudności we własnej rodzinie wiąze się przecież nie tylko z rodzajem tych trudności ale też np. z pozycją jaka w tej rodzinie mamy, cechami temperamentu czy wpływem dalszego środowiska, wsparciem, jakie otrzymujemy od innych. Poza trudnymi rodzicami możemy miec przecież ciepłych dziadków, fantastyczne ciotki i wujków, oddanych nauczycieli z powołania czy przyjaciół i rodzeństwo, od których tez wiele otrzymujemy i przede najważniejsza rzecz: JAK PRZYKSZTAłCAMY WłASNE DOśWIADCZENIA I JAKIE WYCIąGAMY Z NICH WNIOSKI. Kształtuje nas nie tylko rodzina pochodzenia, żyjemy w trochę szerszym świecie. No i musielibyśmy byc jakimiś bezrefleksyjnymi - z przeproszeniem - jełopami by swoje własne rodzicielstwo sprowadzac do tego, że "matka była chłodna" a "ojciec odszedł".

Moje obawy dotyczą wyłacznie tego, że mogą mnie ocenic i zakwalifikowac wyłacznie na podstawie faktów, które w moim zyciu miały miejsce (a były niefajne) na zasadzie: "aha, skoro miała trudne dzieciństwo to na pewno takie samo zafunduje swoim dzieciom", nie zaś na podstawie sposobu uwewnętrznienia tych trudnych doświadczeń czy życia "tu i teraz", którego wielu mogłoby nam (mojemu narzeczonemu i mnie) pozazdrościc :D

Boję się, czy oby nie zbyt wielki "ołtarzyk" dorabia się doświadczeniom własnego dzieciństwa. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dzieciństwo to fundament dla prawidłowego rozwoju dziecka i czlowieka w ogóle, niemniej człowiek ewoluuje całe życie, jesteśmy bardziej z gliny niż z kamienia i tak naprawdę każdy jest kowalem swojego losu a niekoniecznie jego ofiarą (choc niektórzy oczywiście bardzo lubią by ofiarami bo zaspokaja to ich ukryte motywy). Mamy niebywałą zdolnośc wpływania na swoją osobowośc, stosunek do zycia i wywierania wpływu na to zycie!!! Wszyscy mamy większe lub mniejsze szanse podnoszenia się, wszyscy mamy jakieś zasoby osobiste, które determinują nasze ralecje z ludźmi i ogólnie to, jak nam się żyje z samym z sobą. Każdy jest zdolny do refleksji!
Gdybym nieco odwróciła sytuację to - gdyby mialo by odwrotnie do tego, co napisałam - większośc dzieci z DD musiałyby skończy w melinach, bic własne dzieci w zyciu doroslym bo mają traumatyczne doświadczenia z rodzin patologicznych, w których przyszło im spędzic pierwsze lata życia, a rodzina adopcyjna teoretycznie nie miałaby już żadnych szans na pomoc takim dzieciom. Rodzina adopcyjna daje szansę uporania się z tymi trudnymi doświadczeniami, "milośc jest lekarstwem na wszystko" - jak ktoś mądry kiedyś powiedział i wiadomo nie od dziś, że tylko (i aż!) dlatego, że mają za sobą doświadczenia z rodziny alkoholowej - dzieci nie muszą stawac się takie jak ich rodzice biologiczni. Geny (także gen alkoholowy) ujawnia się w sprzyjających dla siebie warunkach tzn. gdy dziecko doświadcza jakichś frustracji na skutek niezaspokojonych potrzeb (najczęściej psychicznych) lub wskutek dziedziczenia społecznego i naśladownictwa. Potencjalne rodziny adopcyjne, które mają za sobą jakieś trudności własnego dzieciństwa wcale nie muszą by gorsze od tych, które takich doświadczeń nie miały. Podobnie ja nie muszę społecznie dziedziczyc pewnych postaw i zachowań swoich rodziców, co mialoby mnie przekreślac jako przyszłą matkę adopcyjną - mam cichą nadzieję....:)

Fajnie mi tak za Wami powymieniac myśli... :D
Czekam na dalsze Wasze przemyślenia!
Pozdrowka,

Mamuchna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 sie 2006 13:32 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4119
mamuchna pisze:
Moje obawy dotyczą wyłacznie tego, że mogą mnie ocenic i zakwalifikowac wyłacznie na podstawie faktów, które w moim zyciu miały miejsce (a były niefajne) na zasadzie: "aha, skoro miała trudne dzieciństwo to na pewno takie samo zafunduje swoim dzieciom", nie zaś na podstawie sposobu uwewnętrznienia tych trudnych doświadczeń czy życia "tu i teraz", którego wielu mogłoby nam (mojemu narzeczonemu i mnie) pozazdrościc :D Mamuchna


o ile się orientuję, mamuchna nie jesteś jedyną osobą świadomą tego faktu. Dlaczego nie założyć, że i pracownicy oao posiadają taką wiedzę i nie oceniają wyłącznie trudnego dzieciństwa?
Natomiast nie sądze by narzeczeństwu, mimo fantastycznego "tu i teraz" udało się adoptowac dziecko (to już nie interpretacja, ale kodeks rodzinny i opiekuńczy literalnie).

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 sie 2006 15:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lip 2006 00:00
Posty: 182
Lokalizacja: Poznań
kasiavirag. dzięki za odpowiedź.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z kodeksu rodzinnego i zapewniam, że narzeczeństwem już długo nie pozostaniemy a mój fakt znalezienia się na Bocianie w ogóle wynika stąd, że po prostu zgłębiam ten temat (mam na myśli adopcję, rodzicielstwo zastępcze) nie dlatego, że chcemy adoptowac natychmiast tylko za co najmniej kilka lat jesli nie więcej. Możemy miec dzieci biologiczne i pewnie niedługo przyjdą one na świat, jednak nie wykluczamy (a właściwie bardzo mocno bierzemy pod uwagę) faktu adopcji. A wynika to stąd, że bardzo chcemy móc jeszcze kiedyś stworzyc dom komuś, kto go nie miał. Ten czas, który upłynie zapewne pozwoli nam na adopcję dziecka (lub dzieci-rodzeństwa) w wieku nieco starszym, bo będziemy miec pewnie swoje lata jeśli wszystko będzie dalej dobrze.
Ot, po prostu chcemy skorzystac z doświadczeń innych i jak najlepiej się na to wszystko przygotowac :D

Pozdrówka,

Mamuchna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group