Wyświetl temat - Problemy z 5-latką

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 01 sie 2019 19:28 
Offline

Rejestracja: 24 sty 2018 10:26
Posty: 8
Adoptowaliśmy 5-letnią dziewczynkę. Od początku było widać, że to uparte dziecko, jednak ostatnie tygodnie to w kółko powtarzające się te same trudności. Dziewczynka ciągle jest na nie, nie wykonuje żadnych poleceń. Mówi nie i koniec, kropka. Nie pomagają prośby, groźby. Jest ciągle pobudzona, rozwrzeszczana, krzycząca, musi czymś stukać, pukać, celowo trzaska drzwiami, niszczy rzeczy. Jesteśmy na skraju załamania, bo ani stosowanie nagród, ani kar, ani odbieranie nagród nie przynosi żadnych pozytywnych rezultatów. Dziwne jest dla nas to, bo nie spotkaliśmy się jeszcze z takim zachowaniem, ze bardzo szybko zmienia nastroje - zrobi awanturę, nawyzywa nas i i po naszej reakcji szybko przychodzi tulić się, mówi, ze kocha, jakby było to na pokaz. Psycholodzy zrzucają wszystko na okres przystosowawczy. Może ktoś z Was miał podobny przypadek co robić, gdzie szukać pomocy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 sie 2019 10:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2016 12:36
Posty: 121
A ile u Was jest dziewczynka ?

Może faktycznie Was testuje....

_________________
Czym byłby świat bez miłości...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 sie 2019 16:03 
Offline

Rejestracja: 24 sty 2018 10:26
Posty: 8
Jest u nas pół roku. Podpowiedzcie coś kochani. Byliśmy u psychologa (nawet dwóch),ale w sumie to najłatwiej zrzucić problem na okres przystosowawczy i psycholodzy właśnie na to zrzucają winę. A dziecko stawia się o wszystko, aspekty bezpieczeństwa nie ani dobre zwyczaje mają dla niej znaczenia. Liczy się tylko "nie". I te szybkie zmiany z krzyków, wrzasków na mamusiu, tatusiu i tak w kółko.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 sie 2019 15:40 
Offline

Rejestracja: 16 lip 2013 16:10
Posty: 384
Czytałaś juz "Wychowanie zranionego dziecka" Keck, Kupecki" lub inną ksiązkę o wychowaniu dziecka po przejściach?

Żadne nagrody ani kary skuteczne w przypadku takiego dziecka nie będą.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 sie 2019 09:49 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 kwie 2008 00:00
Posty: 10355
jasmina1980
zostaliście rodzicami dziecka, które żyje na tym świecie pięć lat i w tym czasie zdobywało swój bagaż, który jest jego integralną częścią. Oczekiwanie, że 'okres przystosowawczy' zakończy się po pół roku jest nierealistyczne. Psycholodzy mają w tej kwestii rację: dla Was te pół roku być może ciągnie się jak makaron, z perspektywy życia rodziny (globalnej, życiowej) jest to nic.
Realistyczne jest przyjęcie, że na regulację dziecka należy liczyć czas mierzony według wzoru: wiek dziecka w momencie przybycia + połowa czasu spędzonego poza rodziną. Dla pięciolatki będzie to 5 lat + 2.5 roku. Razem 7,5 lat 'terapii' w nowej rodzinie i dopiero po tym czasie będzie można mówić o pełnym osadzeniu rozumianym jako pełne utożsamienie się dziecka z nową rolą, bliskimi i miejscem = przyjęcie tego życia jako w pełni własnego.
A i to pod warunkiem, że w tym czasie nie zadzieje nic dramatycznego, to jest nie dojdzie do zaburzenia nowych więzi, zaufania, poczucia bezpieczeństwa.
Więc owszem, cierpliwość jest Wam niezbędna.

Matula ma rację: regulowanie dzieci skrzywdzonych za pomocą tradycyjnych metod wychowawczych (kary, nagrody) jest nieskuteczne i nie doprowadzi do niczego poza frustracją rodziców.
"Wychowanie zranionego dziecka" uważam za pozycję obowiązkową, "Zranione dzieci, uzdrawiające domy" w drugiej kolejności. I warto by było, abyście poszukali w okolicy grupy wsparcia dla rodziców adopcyjnych. Sama świadomość, że to, z czym się mierzycie, nie jest wyjątkowe, dziwne, wynikające z 'trudnego przypadku niezwykłego dziecka' może być dla Was ulgą.

Rodzicielstwo adopcyjne jest inne niż biologiczne, nie w sensie pozytywnym czy negatywnym, po prostu w sensie stwierdzenia faktu.
Inne, bo cały czas będzie ten bagaż doświadczeń, krzywd i wspomnień z okresu, kiedy Wasza córka przezywała swoje życie bez Was. Dla Waszej córki nowy dom i rodzice na zawsze są obecnie tylko słowami. Nie ma znaczenia, ile wiary i miłości wkładacie w te słowa - zwyczajnie dla dziecka skrzywdzonego okres pół roku nie znaczy nic w kontekście dotychczasowego życia, bo ono ma już na koncie liczne zmiany, złamane obietnice, niewiarygodnych dorosłych.
Nie napisałaś nic o historii córki, więc nie wiem, w jakim wieku została rozdzielona z RB, czy wracała do rodziny, czy spędziła ten czas w domu dziecka czy w rodzinie zastępczej. Czy chciała być adoptowana, jak wyglądał i ile trwał okres adaptacji, czy to było krótkie czy długie przejście. Każda z tych kwestii ma znaczenie.

Dla ilustracji podam, że dziecko znajdujące się w mojej pieczy (jestem rz) zostało zabrane z RB w wieku 2.5 roku. Trzy lata później dokładnie potrafi odtworzyć dzień zabrania włącznie z kolorem i marką samochodu, który po niego wtedy przyjechał. Dla tego dziecka wciąż dowolna zmiana - nawet ta atrakcyjna i miła - jest przede wszystkim źródłem lęku, bo ono wie już z własnego życia, że zmiany są czymś zagrażającym, nad czym dziecko nie ma kontroli. A więc trzy lata to nadal za mało, aby usunąć ten strach. Możliwe też, ze nie da się go nigdy usunąć.
To teraz pomyśl, jak wobec tego może funkcjonować dziecko pięcioletnie w momencie zmiany domu i jak ono będzie odczuwać adopcyjną rewolucję w życiu?
Wracajac więc do tego, co napisała Matula - wiedza jest Wam potrzebna przede wszystkim do tego, aby pomagając dziecku zacząć od rozumienia jego uczuć, emocji, lęków i doświadczeń. Bez zejścia na ten poziom będzie Wam bardzo trudno poukładać rodzinę.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 sie 2019 20:12 
Offline

Rejestracja: 14 lip 2014 21:54
Posty: 24
Z własnego doświadczenia.
Proponuję udać się z dzieckiem do dobrego psychiatry - ze specjalizacją - dla dzieci i młodzieży. Wiem, że o takiego nader trudno, ale warto poszukać.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 wrz 2019 22:15 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5698
jasmina1980 nie wiem czy tutaj jeszcze zagladasz ... lecz jezeli zagladniesz napisz co u Was. czy skontaktowaliscie sie z jakims psychologiem czy ogarniacie tematy samodzielnie? jak córka? jak Wy w tym wszystkim?

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group