Wyświetl temat - Poszukiwania biol.ojca-dawcy

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 11 wrz 2012 14:56 
Awatar użytkownika
Ann, OK, nie odpowiedziałam wprost, faktycznie. Ja w postach R widzę postawione 2 problemy:
1. Brak możliwości znalezienia danych o dawcy -> mozliwe rozwiazanie (w zależności od energii i determinacji)- kontakt z jakimś stowarzyszeniem za granica, aby przynajmniej pogadać z ludźmi, którzy maja podobny problem, ewentualnie bank DNA we Wrocławiu (?)
2. Brak akceptacji dla aid -> tu możesz właśnie warto przytoczyć facetowi jakieś pozytywne przykłady gdzie ludzie z aid są szczęśliwi tak zwyczajnie, po prostu, a niekoniecznie "pomimo"?
Ale nie wiem, teoretyzuję, może brak informacji o korzeniach moze człowieka kompletnie rozwalić.
Argument o wartości życia jako takiego czy konkretnie Rafaello chyba nie podlega dyskusji?
Ale zasadniczo chyba sie zgadzamy :)


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 wrz 2012 15:41 
Awatar użytkownika
Dzięki Kiran za odpowiedź. Rafaello zrobi tak, jak sam zdecyduje. Możemy mu życzyć jedynie powodzenia.

-- 11 wrz 2012 22:25 --

ann5 pisze:
Dzięki Kiran za odpowiedź. Rafaello zrobi tak, jak sam zdecyduje. Możemy mu życzyć jedynie powodzenia.

Rafaello, życie (w jakikolwiek sposób by się je otrzymał, jest darem, które dostałeś i bardzo ci życzę, byś zrozumiał, że ono jet TWOJE i oczywiście, możesz z nim zrobić to, co zechcesz, ja ci życzę by przyniosło ci to twoją osobistą satysfakcję, że mimo wszystko warte było przeżycia)

-- 11 wrz 2012 22:37 --

Rafaello, może właśnie teraz zrozumiałam (przepraszam, lepiej późno niż "później"). Jeżeli potrzebujesz Bratniej duszy w twojej "wyprawie do genetycznych" korzeni....daj znać. Ciągle potrafię "spróbować" ci w tym towarzyszyć.
Chyba dopiero teraz uświadomiłam sobie jaki się czujesz samotny w tych swoich zmaganiach.

-- 11 wrz 2012 22:39 --

ann5 pisze:
Dzięki Kiran za odpowiedź. Rafaello zrobi tak, jak sam zdecyduje. Możemy mu życzyć jedynie powodzenia.

-- 11 wrz 2012 22:25 --

ann5 pisze:
Dzięki Kiran za odpowiedź. Rafaello zrobi tak, jak sam zdecyduje. Możemy mu życzyć jedynie powodzenia.

Rafaello, życie (w jakikolwiek sposób by się je otrzymał, jest darem, które dostałeś i bardzo ci życzę, byś zrozumiał, że ono jet TWOJE i oczywiście, możesz z nim zrobić to, co zechcesz, ja ci życzę by przyniosło ci to twoją osobistą satysfakcję, że mimo wszystko warte było przeżycia)

-- 11 wrz 2012 22:37 --

Rafaello, może właśnie teraz zrozumiałam (przepraszam, lepiej późno niż "później"). Jeżeli potrzebujesz Bratniej duszy w twojej "wyprawie do genetycznych" korzeni....daj znać. Ciągle potrafię "spróbować" ci w tym towarzyszyć.
Chyba dopiero teraz uświadomiłam sobie jaki się czujesz samotny w tych swoich zmaganiach.

cokolwiek byś nie wybrał, trzymam kciuki..............z całego serca.
Nie jestem zwolenniczką adopcji prenatalnej, chyba tak jak ty........tylko, że ja mogę sobie mieć poglądy na ten temat "arbitralne", ty niestety nie.............

-- 12 wrz 2012 01:23 --

http://www.youtube.com/watch?v=C8QJmI_V3j4
polecam


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 wrz 2012 10:46 
Awatar użytkownika
zapraszam na wątek poświęcony dawstwu jawnemu: http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 3#p6364003


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 wrz 2012 10:28 
Offline

Rejestracja: 25 mar 2012 13:46
Posty: 22
ann5 pisze:
Rafaello, może właśnie teraz zrozumiałam (przepraszam, lepiej późno niż "później"). Jeżeli potrzebujesz Bratniej duszy w twojej "wyprawie do genetycznych" korzeni....daj znać. Ciągle potrafię "spróbować" ci w tym towarzyszyć.
Chyba dopiero teraz uświadomiłam sobie jaki się czujesz samotny w tych swoich zmaganiach.

cokolwiek byś nie wybrał, trzymam kciuki..............z całego serca.
Nie jestem zwolenniczką adopcji prenatalnej, chyba tak jak ty........tylko, że ja mogę sobie mieć poglądy na ten temat "arbitralne", ty niestety nie........[/quote]

Miałem juz nie pisać ale ..no dzieki, rownież tym ktorzy wysłali mi pw z poparciem.
Nie, nie jestem zwolennikiem zadnej adopcji prenatalnej i nie trudno to chyba zgadnąć. juz pisałem dla mnie to żadna adopcja tylko produkcja masowa.ile spermy tyle dzieci, interes sie kreci i tyle. Dla zainteresowanych - Mam odp z banku dna. Wkrótce chce zalozyc stronke z info bo tu to jednak bez sensu..prezentuje sie raczej interesy tylko jednej strony.
Chce tez nawiązać kontakt z tymi ludźmi
http://www.tangledwebs.org.uk/tw/ bo maja takie same poglądy na sprawe.
Pozdro


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 wrz 2012 11:52 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 kwie 2008 00:00
Posty: 10336
rafaello89 pisze:
Wkrótce chce zalozyc stronke z info bo tu to jednak bez sensu..prezentuje sie raczej interesy tylko jednej strony.


życzę Ci powodzenia w zakładaniu strony i mam nadzieję, że dasz znać, kiedy powstanie.
Natomiast wkurza mnie po raz kolejny, ale po raz pierwszy napiszę to wprost, Twoje odwracanie kota ogonem i wpieranie ludziom piszącym na tym forum "prezentacji interesów jednej strony".
Wydaje Ci się, że temat adopcji prenatalnej jest czarno biały. Nie chodzi o to, ze się mylisz (a mylisz się), ale chodzi o to, że jeszcze nie wpadłeś na to, że w Polsce w roku 2012 nie masz innych sojuszników w swojej sprawie poza nami- rodzicami i przyszłymi rodzicami takich dzieci jak Ty.
Jak Ci się słuszny wkurz wypali to może wreszcie to dostrzeżesz.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 wrz 2012 19:49 
Awatar użytkownika
bloo, w takich dyskusjach pewnie ile "dyskutantów" tyle opinii i "racji". Staram się zrozumieć Rafaello, bo urodził się kilka ładnych lat temu i rozumiem, że o adopcji prenatalnej wtedy absolutnie nie warto było mówić głośno (staram się też zrozumieć rodziców Rafaello). Rozumiem, że jakkolwiek Rafaello by tego nie tłumaczył, wzrastał w atmosferze tajemnicy.
Staram się też zrozumieć twoje racje, podobnie jak i swoje własne.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 wrz 2012 20:19 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 kwie 2008 00:00
Posty: 10336
tu nie chodzi o racje, chodzi o fakty. Temat adopcji prenatalnej w Polsce jest tabula rasa i tak się składa, że pierwszymi, którzy zaczęli coś robić z tym faktem są właśnie pacjenci- przyszli i obecni rodzice.
Więc kiedy czytam, że prezentuje się tu tylko "jedną rację" (a mam w pamięci liczne wywiady w ramach PiR, teksty w rodzaju ostatniego ze Slate, wszystkie tłumaczone przez naszych wolontariuszy, rodziców i przyszłych rodziców właśnie) to szlag mnie trafia.
Rafaello, wiesz, idź na Frondę. Tam Ci podadzą pomocną dłoń.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 21 paź 2012 13:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 mar 2005 01:00
Posty: 179
rafaello89 pisze:
Samo mowienie tez nie zalatwia sprawy, łykałem to, co mowili jak młody koczkodan w wieku 12 lat i mialem to wtedy trochę w d.. szczerze mowiac, bo wolalem kopac piłkę. To chyba dawało rodzicom poczucie, ze wszystko jest w porządku, bo sie tym nie przejalem. Przejąłem się, po swojemu, na miarę wieku. A potem jest juz tylko gorzej, jak czlowiek dorasta, rozumie, wyciaga wnioski.

A co załatwi sprawę? Jak się dowiesz kto był dawcą i poznasz go osobiście? Jak się uprzesz to się dowiesz, a czy będzie Ci z tym lepiej to się okaże. Jeśli po dobroci Klinika Ci nie powie to sądownie takie prawo zdobędziesz. Idz do prawnika i działaj skoro uważasz, że na tym świat się kończy.
"Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem "potem jest już tylko gorzej". I piszę to jako osoba, która swoje przeżyła, swoje lata i doświadczenie ma. Pamiętam, że w pewnym wieku, tak od początku szkoły średniej do końca studiów ciągle się zastanawiałam czy ja czasem aby nie jestem adoptowana. Podejrzewam, że każdy tak ma niezależnie od pochodzenia. Do dziś tego nie wiem na 100%. Ale teraz kiedy mam własne dzieci, własne życie nie ma dla mnie żadnego znaczenia czy moja mama i tata, których kocham oczywiście byli moimi rodzicami biologicznymi czy też nie byli. To zupełnie przestało być ważne, nie liczy się chociaż wcale nie zamierzam Cię co do tego przekonywać. Podejrzewam nawet, ze jeszcze parę lat minie zanim zrozumiesz o czym piszę.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group