Wyświetl temat - Szukam rodziny biologicznej - problemy i dylematy dziecka

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: śr sty 14, 2015 12:06 pm 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: ndz gru 12, 2004 11:00 pm
Posty: 14657
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Mam zamiar czekać na znak. Co mogłam już zrobiłam. Nic na siłę. Po prostu podążę za dzieckiem :-)

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr sty 14, 2015 12:57 pm 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Bobetka pisze:
Mam zamiar czekać na znak. Co mogłam już zrobiłam. Nic na siłę. Po prostu podążę za dzieckiem :-)


Tam gdzie nie ma tematów tabu dziecko wyrazi swoją wolę, jeśli taką będzie miało. Jakkolwiek mam wrażenie, ze chłopcy/mężczyźni w mniejszym stopniu interesują się rodziną pochodzenia.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr sty 14, 2015 1:03 pm 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: ndz gru 12, 2004 11:00 pm
Posty: 14657
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
W temacie. Dość idylliczne:
Odnalazła swoją mamę
I to słowo prawdziwą ... Wydaje mi się, że my też jesteśmy prawdziwe :roll:

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob sty 17, 2015 1:31 pm 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Nie napisała mi życzeń urodzinowych na fejsbuku

stwierdziła moja córka o mb. :(

Wygląda na to, że jest zawiedziona.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob sty 17, 2015 6:46 pm 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: ndz gru 12, 2004 11:00 pm
Posty: 14657
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
matula wydaje mi się, że córka chciałaby poczuć, że jednak pomimo wszystko jest w jakiś sposób ważna dla MB. To musi być dla niej bardzo trudne, takie ponowne odrzucenie :( Bardzo mi przykro :caluje Być może to rozczarowanie w perspektywie pozwoli jej coś zamknąć i na coś się otworzyć. Tego jej/Wam życzę :flowers:

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr sty 21, 2015 7:43 pm 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Tu jest opowieść o uczuciach dziecka adoptowanego w dniu jego urodzin. Może niektórzy znają ten blog "Rodzinna edukacja" (z dnia 7 stycznia). Myśli i uczucia dziecka niekoniecznie chodzą torami, które chcą nadać im rodzice.

http://rodzinnaedukacja.blogspot.com/


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw mar 05, 2015 2:23 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 03, 2014 11:37 am
Posty: 9
Piszecie, że chcecie pomagać dziecku w szukaniu RB, a jeżeli ono nie będzie chciało tej pomocy? Ja nie chciałam mieszać w to rodziców, powiedzmy, że nie chciałam bezcześcić mojej rodziny sprawą RB i chciałam to zrobić po swojemu. Tak, tak to wtedy czułam.
Po latach przemyśleń przypuszczam, że niestety był to błąd i matka nigdy ni tego nie wybaczyła. Poczuła się odrzucona, zwłaszcza, że jest osobą, która chce wszystko kontrolować.

Z RB spotykałam się ok 4 lat, o czym już rodzice wiedzieli i to też ich bolało ale czy powinnam wtedy przedkładać ich uczucia nad swoją potrzebę kontaktów z RB? Może, ale w tamtym czasie i w sumie teraz również uważam, że RA powinni być przygotowani na różne sytuacje. A może nie powinnam ich w takiej sytuacji stawiać?

_________________
http://www.nasz-bocian.pl/blog/582982


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw mar 05, 2015 3:08 pm 
Offline
Zarząd Stowarzyszenia
Zarząd Stowarzyszenia
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: pt sie 13, 2010 9:15 am
Posty: 1677
asia_a ja wiem jedno, dam jej czas, dam jej decydować, a ja po prostu poczekam z boku na nią. Jeżeli zechce się sama z tym mierzyć to, jak najbardziej to zrozumiem, sama w jej sytuacji też bym pewnie tak wolała :roll: Mam tylko nadzieję, że na końcu powie mi o tym, że takie spotkanie miało miejsce i to co poczuła. Ja uważam, że tutaj nie ja i moje uczucia są najważniejsze tylko właśnie dziecka.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt mar 06, 2015 8:17 am 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Asia_a, masz prawo postępować w sprawach RB według własnego uznania, bo Twoje uczucia są ważne.

Czy jesteś pewna do końca, że uszanowałaś uczucia matki adopcyjnej, potrafisz wczuć się w jej sytuację? Czy empatia - umiejętność "wejścia w buty" innej osoby jest Ci bliska?

W jakim wieku trafiłaś do nowej rodziny?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt mar 06, 2015 1:04 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 03, 2014 11:37 am
Posty: 9
matula pisze:
Asia_a
Czy jesteś pewna do końca, że uszanowałaś uczucia matki adopcyjnej, potrafisz wczuć się w jej sytuację? Czy empatia - umiejętność "wejścia w buty" innej osoby jest Ci bliska?

W jakim wieku trafiłaś do nowej rodziny?


Do RA trafiłam prosto ze szpitala, jak miałam miesiąc a o adopcji dowiedziałam się jak miałam 19 lat.

Z empatią mam problemy i wiele rzeczy nie jest dla mnie oczywistych, tzn osobiście trochę inaczej przeżywam negatywne emocje, jak to moja mama mówiła, wiele rzeczy spływa po mnie jak po kaczce, dlatego czasami trudno mi bez zastanowienia rozpoznać uczucia innych ludzi.

_________________
http://www.nasz-bocian.pl/blog/582982


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob mar 07, 2015 2:09 pm 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Zapytałam o empatię, bo jest to uczucie, którego uczy się maleńkie dziecko odzwierciedlając uczucia matki. Nie wiem, czy mama adopcyjna nie potrafiła do końca Cie jej nauczyć, czy miesięczny pobyt w szpitalu, po oderwaniu od matki biologicznej uczynił pewne spustoszenia, bo to była ogromna trauma.

Ciekawe, czy miałaś problemy z bliskością, przytulaniem do mamy. Tego możesz się dowiedzieć tylko od niej.

Moja córka ma empatię na dolnej granicy normy. :-) Adoptowana jako dwulatka po przejściach.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw mar 19, 2015 10:49 am 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Okazało się po czasie, że matka biologiczna złożyła córce życzenia urodzinowe na fejsbuku na koncie założonym na pierwotne nazwisko. Podobne konto ma na NK, na którym jest ojciec biologiczny. Nigdy sie nie odzywał, więc nawet tam nie zaglądałyśmy. Jednak jakis czas temu zajrzałam tam i stwierdziłam, że po raz pierwszy złożył życzenia urodzinowe.

Skomentowałam, że może warto podziękować, odpowiedziała: eeee, nie, w sumie to obcy ludzie.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr maja 13, 2015 5:33 pm 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Dzisiaj byłysmy w G. po metrykę corki. Było sporo czasu, wpadlysmy do Domu Dziecka zapytać o braci. Pamiętają ich, ale nie ma szans na kontakt, bo zaden z nich do kontaktu nie dązył, a może nawet nie wiedzą, że mają siostrę. Córka zostawiła dane, gdyby ktoryś z nich kiedyś odwiedził DD.

Nastepnie corka postanowiłą odwiedzić babcię biologiczną, pamiętalyśmy tylko numer domu, więc zapytałyśmy stojące w klatce kobiety. Okazało się, że ta babcia włąśnie zmarła, po chorobie. Córka ma na fb mb. i wujka, jakoś nikt nie pomyślal, żeby ją powiadomić. Prawda jest taka, że dla nikogo nie jest czlonkiem rodziny, choć babcia bardzo się wzruszyła kilka lat temu, na spotkaniu. :(


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob wrz 19, 2015 9:20 am 
Offline

Rejestracja: czw wrz 10, 2015 12:22 pm
Posty: 5
Myślę, że większość MA starszego pokolenia, czyli mam dorosłych 40-letnich dzieci, po prostu boi się odrzucenia. Boi się, że coś co one odrzuciły, nie koniecznie z własnej woli, wraca i może zawładnąć ich dziećmi. Czytam i jakbym widziała moją mamę, a przecież każda z nich jest inna. Po latach znalazła mnie moja biologiczna siostra przez detektywa. Skontaktowali się z ma i pierwsza reakcja była taka, czy mówić mi o tym. Strach, że się wyda to spowodował, że powiedzieli mi od razu. Ale to takie trochę słabe, jak na dorosłych ludzi. Z drugiej znów strony patrząc,nasze więzi są mocno nadszarpnięte, nie dziwię się tej zaborczości i obawy. Brak zrozumienia, silne poczucie władzy i kontroli nad wszystkim, nad mężem, dzieckiem. Mąż się nie sprzeciwia, a dziecko wyrwało się spod "opiekuńczych skrzydeł" i jest mu dobrze. Wiem, że to mamę boli, ale nie żałuję, że taka jestem. W końcu jestem sobą. Nigdy nie czułam potrzeby odnalezienia rb. Matula, ciągle myślę i nie wiem jeszcze czy się spotkam z bs. Dziewczyny, bądźcie sobą. Najlepiej powiedzieć bliskim o swojej decyzji. Nie tylko wy "musicie" uszanować uczucia innych. To działa w obie strony. Znam te dylematy, czy chcę kontaktu z rb, czy go nie chcę. Mam swoją rodzinę, dzieci nie wiedzą, że jestem adoptowana, nie wiem czy warto im burzyć świat. Wiem, że moja decyzja będzie miała szerszy oddźwięk niż tylko spotkanie kogoś, kogo nie znam, może wcale nie polubię... a jeśli polubię ?....im więcej myślę, tym większą czuję pustkę...

-- 19 wrz 2015 12:27 --

Dla wszystkich mamusiek adopcyjnych wspierających poszukiwania swych dzieci ogromne dzięki, jesteście WIELKIE.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob wrz 19, 2015 10:16 am 
Offline

Rejestracja: wt lip 16, 2013 2:10 pm
Posty: 373
Więzy biologiczne mogą byc silniejsze niż się wydaje. Kiedyś będąc nad morzem kupiliśmy córce koszulkę o którą poprosila, z napisem Jack Daniels na czarnym tle. Wiadomo, że były tam całe stosy koszulek z różnymi napisami. Potem zobaczyliśmy na fb fotografie jej przyrodniej siostry, która jest kilka lat młodsza i mieszka w innym kraju. Na fotografii znajduje się nieco podobna dziewczyna w białej koszulce z napisem: Jack Daniels. :-) Makijaż i styl ubrania dokładnie taki jak u mojej córki.


Na górę
  
 
 [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group