Wyświetl temat - szukam mojej biologicznej rodziny

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt lip 18, 2006 4:29 pm 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: wt lip 23, 2002 10:00 pm
Posty: 4119
baczek 18.07.2006r. pisze:
Niedawno dowiedziałem się,że mam siostrę.Wiem tylko,ze ma(miała) na imię Anna nazywała się kiedyś Szczepaniak,urodzona 22.08.1975r.w Stargardzie Szczecińskim.Została adoptowana w czerwcu 1977r z domu dziecka w Stargardzie Szczecińskim.Ja miałem kiedyś na imię Jan i tez zostałem adoptowany miesiąc przed siostrą.Jeśli jest ktoś kto zna kobietę o tych danych proszę o kontakt.Jeśli ktoś wie jak mogę jej szukac to proszę o pomoc.Dodam,że dom dziecka,urząd stanu cywilnego i ośrodek adopcyjny już nie może mi bardziej pomóc.Dziękuję z góry wszystkim ktozy mi pomogą.pozdrawiam


Madźka pisze:
baczku, powodzenia!!!!

:bigok:
zajrzyj tutaj
http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?n ... ic&t=20577

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr kwie 18, 2012 2:35 pm 
Offline

Rejestracja: śr kwie 18, 2012 1:26 pm
Posty: 2
Witam! Mam na imię Sandra mam 23lata urodziłam sie 03.06.1989r w Szczecinie moja mama ma na imię BEATA a tata ARTUR. Dowiedziałam się że mam młodszą siostre gdzieś o 2 lata,miała na imie NATALKA,że była w domu dziecka w Stargardzie Szczecińskim i została adoptowana w 1993r , nie wspomniałam że babcia mi powiedziała że Natalka urodziła sie w Hrubieszowie u pradziadków iż miała tez operację na jedną noge tylko nikt nie pamięta czy to prawa czy lewa. Szukam siostry juz 5 lat i nie moge znaleść w domu dziecka w kturym była to udzielili mi tylko informacji takiej ze była tu taka dziewczynka i jest adoptowana i jakich kolwiek informacji lub kontakt bym chciala musze pisac do sądu rodzinnego pisałam i nic.....Moja własna matka nie chce ze mną rozmawiac wogóle na ten temat niewiem dlaczego? Bardzo bym chciala poznac swoja kochana siostrzyczke porozmawiac z nia jak siostra z siostra bo tego mi brakuje więc bardzo was prosze pomóżcie mi doradzcie jak moge ja jeszcze znaleść co moge jeszcze zrobic bardzo mi na tym zależy chciala bym jej duzo powiedziec np że jest ciocia dwojki wspaniłych dziewczynek które zapewne były by szczesliwe jak i za rowno ja. JESLI CZYTAJA TĄ WIADOMOSC JEJ RODZICE ADOPCYJNI BARDZO PROSZE O JAKA KOLWIEK INFORMACJE Z PANSTWA STRONY WIEM ZE TO BEDZIE TRUDNE ALE PROSZE MNIE ZROZUMIEC JA CHCEM POZNAC WRECZ PRAGNE ODNALESC SWOJA SIOSTRZYCZKE:):) DZIEKUJE


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt kwie 20, 2012 11:13 am 
Offline

Rejestracja: śr kwie 18, 2012 1:26 pm
Posty: 2
Witam ponownie dopisuje jeszcze dodatkowe informacje dotyczące mojej siostry. wiem ze moja siostra jak byla malutka zostala poparzona kaszka i wyladowala w szpitalu w szczecinie na ulicy:WOJCIECHA i z tamtad została przewieziona do szpitala do ZDROJI i z tam tad zabrali ja do domu dziecka wiem ze moja matka (jak mozna jeszcze tak nazwac) odwiedziła ja tylko raz w szpitalu i dalej jej nie odwiedzała.Ma napewno blizne po poparzeniu mozliwe ze na twarzy i klatce piersiowej. Jak i za rowno dowiedziałam sie ze moja siostra może byc corka Arka innego faceta mojej matki. była mała miała rudawo blad włoski kulała na jedna noge. WIECEJ INFORMACJI JAK BEDE WIEDZIALA NAPEWNO DOPIDZE!!! I chciałam dopisac ze bardzo jestem wdzieczna rodzica adopcyjnym mojej siostrzyczki ze ma i miala przez panstwa bardzo dobre dziecinstwo iz nie musiala przechodzic tego co ja przeszłam w życiu bo było bardzo cieżko. SIOSTRZYCZKO ZNAJDE CIE NAWET NA KONCU SWIATA!! NIE PODDAM SIE TAK ŁATWO!!!


Na górę
  
 
 Tytuł: Szukam rodziny
PostZamieszczono: czw sie 09, 2012 12:10 pm 
Offline

Rejestracja: czw sie 09, 2012 11:00 am
Posty: 1
Witam jestem nowa i szukam rodziny o nazwisku Wojewódzcy z Bydgoszczy. Osoby które znały Gertrude Wojewódzką proszę o kontat na e-maila: ranya@poczta.fm TO WAŻNE.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: wt gru 18, 2012 4:38 pm 
Offline

Rejestracja: wt gru 18, 2012 2:28 pm
Posty: 7
witam wszystkich . ja dowiedzalam sie ze jestem adoptowana 10 lat temu - wlasciwie wiedzialam , czulam . Po wielkich ,,wojnach ,, mama adopcyjna mi powiedziala .pojechalam do USC dostalam calkowity odpis aktu urodzenia i tam byl adres biologicznej matki , pojechalam przedstawilam sie . Ona mnie pomylila z mlodsza o 16 lat siastra ( tez oddana i adoptowana . Porozmawialysmy , poznalam wujkow i babcie . Poznalam tez wspanialego czlowieka ,kuratora mojej matki i dowiedzialam sie iz moja rodzicielka wieksza czesc zycia byla w wiezieniu za DZIECIOBUJSTWO . Udowodniono tz znalezione jedne zwloki , natomiast zabitych dzieci bylo 3 . lacznie mialam 5 rodzenstwa . Zyje 2 brat Krzysztof i siostra Aneta . Krzysztof przebywa w domu opieki jest gleboko uposledzony ( poprzez zaniedbane zapalenie opon mozgowych ) Anetka zostala adoptowana za granice ( powazna wada serca ). Szukalam tez ojca - znalazlam go sama (mozna). Po rozmowie tel byl zdziwiony , lecz sie nie wypieral , ma zone i 3 dzieci . LICZYL NA CICHA KORESPONDENCJE- tak ladnie to nazwal . Moja reakcja bylo wycofanie sie i wiecej nie rozmawialismy . Tak to kochani jest , szukalam to znalazlam - jesli mozna by cofnac czas to cofnela bym i nie szukala. Pietno wielkie corka morderczyni. Byla to bardzo glosna sprawa wiele lat temu w okolicach Lodzi .


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr gru 19, 2012 10:30 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 16, 2012 5:38 pm
Posty: 772
migotka75 strasznie mi przykro...
Ale tak sobie myślę, że NIE jesteś córką morderczyni, bo chyba Twoja Mama nią nie jest... Jest nią kobieta, która Cię urodziła, trudno, nie masz na to wpływu, nie Twoja wina, ale Twoja Mama to chyba ta, która Cię wychowała i to Ona miała największy wpływ na to, jakim jesteś człowiekiem.
Pozdrawiam ciepło.

_________________
Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
Nela81 :bigok:


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr gru 19, 2012 1:37 pm 
Offline

Rejestracja: wt gru 18, 2012 2:28 pm
Posty: 7
No tak , tak moja mama miala wplyw na to kim jestem . Dziekuje za slowa pocieszenia . Tak na marginesie , chcialam jakies wiadomosci o mojej siaotrze , ale pani z osrodka adopcyjnego powiadomila mnie ze zaginely papiery - bzdura . Nie mam innych sladow tylko wiadomosci od kierowniczki domu malego dziecka ( kolezanka z lic medycznego ) ze byla adoptowana i ze byla chora , nic wiecej nawet po znajomosci sie nie dowiedzialam . Pomyslu jak szukac nie mam . Ma zmienione imie i nazwisko - tak mysle . Tak jakos przy swietach zawsze mysle o tym wszystkim bardziej .


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw sty 02, 2014 7:33 pm 
Offline

Rejestracja: czw sty 02, 2014 6:58 pm
Posty: 1
Witam, a moze ktos sie orientuje, jak,lub gdzie, mozna odszukac biologicze rodzenstwo? od jakiegos czasu buszuje po necie w tym celu, i nie tylko, ale nie znalazlam dotad zadnych konkretnych namiarow.Moze ktos moglby mi pomoc? :?:


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt sty 03, 2014 8:00 am 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: ndz gru 12, 2004 11:00 pm
Posty: 14680
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Um.Potocky rozumiem, że ta strona jest Ci znana tylko nie spełnia twoich oczekiwań? http://www.zerwanewiezi.pl/pages/poradnik

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt sty 03, 2014 3:50 pm 
Offline

Rejestracja: pt sty 03, 2014 3:33 pm
Posty: 1
Witam wszystkich.Moi rodzice adopcyjni nigdy nie powiedzieli mi , że jestem adoptowana.Kiedyś jako dziecko podsłuchałam rozmowę mojej babci z jednym z wujków i tak otrzymałam potwierdzenie tego co czułam.Kiedy zapytałam moją adopcyjną mamę o to zaprzeczyła i na dowód pokazywała mi zawsze brzuch po cesarce.Wiedziałam , że kłamie ale nie umiałam drążyć tego tematu wtedy-miałam może 6 czy 7 lat.Zawsze kiedy tylko później próbowałam do tego wrócić napotykałam na mur zarówno ze strony mamy jak i ojca . Miałam nadzieję , że po śmierci mamy ojciec mi coś powie ale nic z tego - jak pytałam wychodził albo zmieniał temat.Zmarł a ja zostałam bez jakichkolwiek informacji.
Po jego śmierci wystąpiłam do USC o całkowity odpis aktu urodzenia i tak się dowiedziałam , że moja biologiczna mama to Elżbieta Barbara D. urodzona 22.10.1956 roku w Świdniku. Jak przyjechała do Bogatyni mnie urodzić to na stałe mieszkała w Lubinie.
Szczerze nawet nie wiem co dalej z tym robić , jak się czegoś dowiedzieć ???Bardzo chciałabym ją poznać , może mam rodzeństwo????Gdyby ktoś posiadał wiedze jak dalej zbierać informację , albo znał kogoś z Lubina kto może coś wiedzieć......
Będę wdzięczna za każdą pomoc.
Mój adres mailowy : katika6@wp.pl


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr kwie 23, 2014 7:05 am 
Offline

Rejestracja: śr kwie 23, 2014 6:37 am
Posty: 3
nie miałabym nic przeciwko poznaniu rodzeństwa, ale nie chciałbym poznać matki która się mnie wyrzekła - to tylko moje zdanie


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr kwie 23, 2014 8:05 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 16, 2012 5:38 pm
Posty: 772
Troya nie zawsze matka "wyrzeka się" dziecka. Często jest to dla niej jedyny sposób zapewnienia mu dobrego życia.
Dużo gorsze są sytuacje, kiedy matka (matka?) nie zrzeka się praw, a dziecko kwitnie w DD.
Mogę tylko powiedzieć, że MB Mojego Dziecka wiedziała, że nie podoła wychowaniu i zrobiła to, co w Jej ocenie było najlepsze dla dziecka.
Mogła zostawić dziecko i podrzucać po znajomych, rodzinie, mogła. Tak byłoby początkowo łatwiej, bo nie musiałaby mierzyć się z potępieniem ze strony bliskich i dalszych osób z otoczenia. A potem "jakoś by było", bo pomoc społeczna, itd. Dziecko w placówce.
Decyzja o oddaniu dziecka do adopcji, świadoma decyzja, to naprawdę trudna sprawa i wykazanie się odwagą. Rozumiem, że dziecko może poczuć się zranione, ale różne sytuacje są i to już zadanie rodziców żeby przekazać dziecku informacje o adopcji tak, by nie stawiać MB pod pręgierzem.
Osobiście mam nadzieję, że Mój Syn nie będzie do swojej MB czuł żalu czy złości. A przynajmniej nie na dłuższą metę.

_________________
Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
Nela81 :bigok:


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr kwie 23, 2014 8:06 am 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: ndz gru 12, 2004 11:00 pm
Posty: 14680
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Troya czy jesteś adoptowaną osobą dorosłą? Jeśli nie to twoje zdanie jest nieco oderwane od rzeczywistości i krzywdzące :cool:

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw mar 22, 2018 10:11 pm 
Offline

Rejestracja: czw mar 22, 2018 9:58 pm
Posty: 1
Cześć wszystkim,
Moja siostra została adoptowana do Szwecji, ale nie jest adoptowana oficjalnie. Nie ma dokumentów o tym świadczących. Szukam osób, które oddały swoje dzieci albo zostały oddane pośrednikowi. Wiem, ze nasz przypadek nie jest jedyny.
Wiem, ze jest to ciężki temat.
Ale ja znalazłam siostrę!
Jesli ktos coś wie i chce pogadac to zapraszam na Adoptedsweden@gmail.com

Pozdrawiam


Na górę
  
 
 [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group