Wyświetl temat - mam dzieci. więcej już nie będę mieć...

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 10 maja 2016 12:06 
Offline

Rejestracja: 22 sty 2013 19:21
Posty: 4
Mila1, jak bardzo podobne są nasze uczucia... Ja czuję, że także potrzebuję pomocy psychologa, bo moje wieczne poczucie smutku nie daje mi normalnie żyć... Popadam w jeszcze większe przygnębienie, kiedy to moja córcia pyta "mamusiu, dlaczego jesteś smutna?"... Nie mogę niestety przemóc się, aby iść z moimi tak osobistymi problemami do psychologa - obcego człowieka... I kółko się zamyka... Cieszę się, że tutaj na forum ktoś mnie rozumie, chociaż płaczę w samotności...
Tak bardzo pragnę tego drugiego dziecka, nawet nie dla siebie, ale dla mojej córki, żeby miała rodzeństwo. Nasza rodzina jest bardzo mała, a moja córka nie ma nawet kuzynostwa, a jest taką towarzyską duszyczką...
Nie umiem się pogodzić z tym, że nie będę mieć więcej dzieci. Z drugiej strony rozumiem i współczuję tym, którzy nie mogą mieć żadnego dziecka. Ja żyję tylko dla mojej córki...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 10 maja 2016 20:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2006 01:00
Posty: 1456
akade nie jest prosto prosić o pomoc w tak osobistych problemach a do tego prosić kogoś całkiem obcego. Ja wytlumaczylam sobie, że to jest jak z jazdą na nartach, potrzebowałam instruktora żeby ruszyć z miejsca. Może dla kogoś to marne porównanie.. Ale w moim przypadku jest to pomoc. Muszę jakoś ruszyć z miejsca, jednak to jeszcze długa droga. Kochana, mamy dla kogo żyć, jeśli czujesz że sama już nie dasz rady, skorzystaj z czyjejś pomocy.

-- 11.05.2016, 09:01 --

akade a i jeszcze coś, ja też byłam strasznie smutna i nerwowa dla swojego Syna, i wtedy niejednokrotnie z mojego powodu płakał i też pytał, mamusiu dlaczego jesteś taka smutna.. Dziś mogę to napisać już w czasie przeszłym, choć nie mogę powiedzieć, że taka przestałam już być, ale potrafię przy nim się opanować i jest nam razem na prawdę dobrze, nie raz nawet bardzo =xxx# Może choć troszkę pomogłam Tobie :caluje

_________________
od 2006r., M:OAT
od 02.2007 5xIUI:( 07.2008 ICSI:( 07.10.2008 crio:( 30.12.2008 crio i mamy nasz cud, jest SYNEK 03.10.2011 II ICSI 11dpt 40 13dtp 97 19dpt 704 i serduszko nie biło 08.2012 crio beta<1:( 03.2013 amh<0,2, IMSI 12dpt 31, 14dpt 29:( 09.2013 crio:( 11.2013 niespodzianka amh 1:) 07.2014-07.2015 3xIMSI :( IX 2015 amh 2,48 :) 5 lat w walce o rodzeństwo nie udało się


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 21 kwie 2017 11:53 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)
Moderator

Rejestracja: 14 wrz 2012 21:42
Posty: 8896
Zostały już ostatnie dni na rozliczenie PIT-ów. Pamiętajcie o Naszym Bocianie przy przekazywaniu 1% =ooo*
Dla ułatwienia mamy dla Was program do rozliczania :arrow: 1% DLA BOCIANA

_________________
2 IVF, 6 transferów
Aniołek 8tc [*] :cry2:
Aniołki Zosia i Maciuś 21tc [*][*] :cry2:
13.11.2015 - crio - 11 dpt :testI: 12 dpt->bHCG 148,2 -> 33dpt :love:
25.07.2016 przyszło na świat nasze Szczęście :love:

Piotruś


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 kwie 2017 09:07 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 01 lip 2015 15:06
Posty: 71
Dziewczyny, nie bójcie się terapeutów i szukania pomocy. To czego doświadczamy to grube życiowe kryzysy i naprawdę nie jest żadną ujmą znajdowanie wsparcia w przechodzeniu ich. Ba, to raczej świadczy o dojrzałości i odpowiedzialności! Piszę to z perspektywy bycia po leczeniu i farmakologicznym, i terapii zarówno indywidualnej jak i grupowej. Najtrudniej było zrobić pierwszy krok, ale po co czekać z nim do momentu kiedy jest już tylko ściana?! Droga jest trudna, ale bardzo owocna i teraz kiedy jestem już po uważam, że to najlepsze co mogłam dla siebie zrobić. Siebie i bliskich w koło. Bo jak we mnie dokonała się zmiana, to oni na tym tylko zyskali.
Moja droga niepłodnościowa rozpoczęła się już po terapii i jestem przekonana, że bez fundamentu jaki terapia mi dała, wyrównania stanu emocjonalnego, umiejętności jakie w jej trakcie nabyłam - nie przeszłabym tej drogi z taką siłą i pokorą jednocześnie. Bo prawda jest taka, że na wiele spraw nie mamy wpływu, a życie jest jedno i o nie i o siebie trzeba też zawalczyć. Trzymam za was kciuki i jeśli potrzebujecie pomocy to po nią sięgajcie.

ps. bardzo podoba mi się porównanie do nauki jazdy na nartach. na tym to właśnie polega. nie jest tak, że wszystkie umiejętności potrzebne w życiu mamy wgrane defaultowo. o braku wielu dowiadujemy się właśnie w czasie kryzysów i jedyną radą jest upgrade (że podtrzymam informatyczne porównania ;-) ) aplikacji w naszych głowach o nowe umiejętności. kryzysy są trudne, ale można im nadać sens właśnie w ten sposób - poprzez rozwój, do którego prowadzą.

_________________
jakkolwiek będzie i tak jest dobrze


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 lip 2017 11:16 
Offline

Rejestracja: 03 lip 2017 14:08
Posty: 5
ja mam już 1 dziecko i nie chce mieć kolejnych ze względu na to ze, po prostu: nie chcę. Kocham mojego maluszka ale wiem, ze nie jestem tak silną kobietą aby znów przejść przez ciążę, poród i początkowych kilka miesięcy z dzieckiem. I tyle.

Pozdrawiam mocno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 gru 2017 23:28 
Offline

Rejestracja: 12 gru 2017 22:20
Posty: 32
Życie jest pełne niespodzianek!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group