zgoda na ciasteczka

Wyświetl temat - mam dzieci. więcej już nie będę mieć...

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 16 gru 2011 12:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 paź 2010 12:41
Posty: 97
Lokalizacja: Łódź
Wreszcie znalazłam coś dla siebie .
Ja w 2007roku nie wiedziałam jeszcze jaka jestem szczęściarom . Miałam męża i dwie cudowne córy . Kilka miesięcy później młodsza zachorowała na białaczkę .Rok później zostaliśmy z jednym dzieckiem . Nigdy się z tym nie pogodzę . Jednak trzeba było żyć dalej jeszcze mamy dla kogo . I wtedy się zaczęło . Każdy delikatnie mówił, że przydał by się nam dzidziuś . Córka poprosiła o rodzeństwo . Mąż zachwyca się każdym maleństwem , a ja od 25 miesięcy nie mogę zajść w tę cholerną ciąże .

_________________
2009-2012 naturalne starania
2013.10-SALVE
Endometrioza
Mąż OK
Hormony OK
AMH 0,9
Jajowody niedrożne


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 16 gru 2011 18:52 
Offline

Rejestracja: 24 sie 2011 17:26
Posty: 69
To bardzo przykra historia :( Ale może za bardzo chcesz być w ciąży i zablokowałaś się psychicznie. Ja też miałam problem z zajściem w ciążę, prawie rok próbowaliśmy i nic. Wtedy doszłam do wniosku że zajmę się karierą zawodową...przestałam myśleć opsesyjnie o ciąży i po dwóch miesiącach udało się. Mamy już prawie dorosłą córkę. Teraz już nie chcę urodzić drugiego dziecka, bo jest już za późno. Ale zaczęliśmy proces adopcyjny :) też się denerwuję, ale to nie pomaga,więc trochę uśmiechu nie zaszkodzi :D


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 16 gru 2011 21:42 
Offline

Rejestracja: 24 sie 2011 17:26
Posty: 69
Ok, trochę się gubię, poszperam sama, ale dziękuję :oops:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 mar 2012 12:56 
Offline

Rejestracja: 06 mar 2012 12:17
Posty: 2
Cześć. Moja historia wyglada tak: mam nastoletnie dziecko z poprzedniego zwiazku, od kilku lat mam nowego partnera który w wyniku choroby stracił płodnośc. Kiedy sie pobieraliśmy wiedziałam ze raczej dzieci miec nie bedziemy i wcale nie liczyłam na to. Potem dałam sie namówic na wizyte w klinice Invicta i tak sie zaczęło ze w zeszłym roku miałam ICSI pierwsze i odrazu sie udało ale jak sie okazało było to puste jajo płodowe (wywoływali mi poronienie) Mamy jeszcze 2 zamrozone zarodki i własnie przygotowuje sie do criotransferu. To jest nasze ostatnie podejscie i jak sie nie uda to konczymy. Bardzo przeżyłam ta ostatnią ciąże, walczyłam o nią i nie mam siły znowu przez to przechodzić. Młodziutka juz nie jestem. Robie to wszystko dla meża, który chciał miec dziecko. Przed cała ta histrią z Invicta czułam sie szczęsliwa wcale nie liczyłam na cud co miesiąc i nie płakałm gdy przychodziła @. To było wiadome ze przyjdzie. M miał tylko pojedyncze plemniki. Potem za rok badani i plemników było wiecej 7 mln, rok później badanie (pare dni temu 6,5 mln i 90 % sie nie rusza, gorsze wyniki niz poprzednio). Chce byc znowu szczęsliwa jak kiedys. Teraz to juz nie jest zycie bo ciągle sie zadręczam ze sie nie udało. Moze nie powinnam tu jeszcze pisac (albo wcale tu pisac bo mam dziecko) i jeszcze została mi ostatnia próba. Jednak jak sie nie uda nie chce znowu sie załamac chce sie podniesc i powiedzieć -trudno, żyje dalej. Kiedys wcale nie chciałm miec wiecej dzieci niz to, co mam, które i tak sprawia mi duzo kłopotów i wiem ze nie jest łatwo wychowac dziecko. Jednak jak zaczełam przygotowania do in vitro to zaczełam bardzo chciec i od chwili kiedy sie zapłodniły komórki walczyłam o nie. Teraz chce byc spokojna i juz nie wlaczyc, pogodzic sie z losem i byc usmiechcnieta a nie smutna bo cos mi sie nie udało. Szukam własnie takich ludzi jak Wy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 16 cze 2013 21:13 
Offline
Awatar użytkownika
Administrator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 01 sty 2009 01:00
Posty: 13960
Lokalizacja: wiatrakowo;)
Zmiany w treści głównego regulaminu forum!
Zapraszamy do zapoznania się z nową wersją regulaminu TUTAJ.
Swoje uwagi i wątpliwości możecie zgłaszać na TYM wątku.
Zapraszamy! :)

_________________

Niepłodność boli. Porozmawiajmy.

jak leczyc sie taniej
bociankowe SIĘPOMAGA

po latach walki udało się jesteśmy rodzicami :loving:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 wrz 2013 16:03 
Offline

Rejestracja: 25 wrz 2013 15:57
Posty: 1
Witajcie. Mam sześcioletnią córkę, niestety choroba uniemożlwia mi donoszenie ciąży. To mnie przerasta. Tak bardzo chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, jednak te niepowodzenia powodują we mnie ogromny smutek, żal i rozpacz. Czy jest dla mnie szansa?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 wrz 2013 21:23 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 28 sie 2009 00:00
Posty: 16168
Lokalizacja: Bawaria
Morelo witaj na forum.
morela87 pisze:
Czy jest dla mnie szansa?
nie znam Twojej historii, nie wiem dlaczego sie nie udaje. Co do szans to ja sie tu juz o tylu cudach naczytalam, ze jestem pewna, ze szansa zawsze jest mniejsza lub wieksza.

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 lis 2013 15:09 
Offline

Rejestracja: 03 lis 2013 21:49
Posty: 4
nbie mozna tracic nadziei


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 sty 2015 01:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lis 2005 01:00
Posty: 6016
Lokalizacja: Lublin
Nie wiem czemu, ale dzisiaj odnalazłam ten wątek i dzisiaj poczułam, że chcę tu napisać...
Zawsze w wyobraźni widziałam się jako matkę dwójki dzieci, jak zaczęliśmy się na serio starać okazało się że mąż nie ma plemników, ew. ma pojedyncze i bardzo złej jakości. Życie...
Od razu wiedziałam, że nie wyobrażam sobie życie bez dzieci i że zrobię wszystko, żeby zostać mamą. Podeszliśmy do dwóch ICS, drugie się udało i w wieku 33 lat urodziłam synka. Byłam szczęśliwa, wtedy nie myślałam na poważnie o drugim dziecku, ale gdzieś tliła się nadzieja na naturalny cud, o których czasem czyta się na forum. Cud się jednak nie zdarzył. Dziś mam 41 lat i drugiego dziecka nie ma i już nie będzie...
Problem był w tym, że mój M był przeciwnikiem IVF, a ja przez 6 kolejnych lat jakoś nie znalazłam odpowiedniej siły, żeby postawić na swoim tak, jak za pierwszym razem. Dlaczego? Zadaję sobie czasem to pytanie...
Odpowiedzi jest wiele: szacunek do kogoś, kto raz uszanował moją decyzję; brak śmiałości, żeby zawalczyć o swoje marzenia; filozofia cieszenia się tym co się ma; zbyt duża wiara w determinizm; realne warunki materialne, dzisiaj już nie wiem co przeważyło... Wiem, że za drugim razem dużo trudniej jest o taką determinację jak za pierwszym.
Czasem mam o to do siebie żal, czasem żal do męża, czasem do losu, a czasem cieszę się tym co mam. Tak jak napisała Bietka:
Bietka pisze:
Życie mam jedno. Pewne doświadczenia nie były mi dane ale nie wszystko można mieć.

Kocham mojego ośmiolatka, szkoda że jedynaka...

_________________
3 lata starań, oligospermia, 2 x ICSI w AM Białystok
Kuba ur.15.12.2006


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 sty 2015 02:20 
Offline

Rejestracja: 22 lis 2012 23:35
Posty: 22
Trafiłam na Twój post przypadkiem....I czuję mimo wszystko Twój ogromny smutek....Ja jeszcze rok temu taka byłam. Moje przyjaciółki mówią że nie dało sie ze mną żyć, byłam sfrustrowana, zdołowana, smutna....Uleczyła mnie moja druga córeńka o którą walczyłam 3 lata. A była to walka nierówna, kosztowna, ciężka dla mnie psychicznie i fizycznie. Ale parłam do przodu jak taran bo wiedziałam że nigdy nie pogodzę się z tym że mam tylko jedno dziecko a moja córa nie ma rodzeństwa. Mam wrażenie że przełamałam w rodzinie jakieś fatum- z dwójką dzieci jestem już rodzinnie wielodzietna :-D Mój mąż tak jak Twój opierał się na mnie, nie oponował ale też nie pomagał a czasami wręcz utrudniał nie rozumiejąc moich stanów. Walczyłam samotnie, wiele osób mnie podziwiało twierdząc że po tym wszystkim nie daliby rady. A ja pomimo momentów zwątpienia nigdy sie nie poddałam. Teraz dopiero czuję się spełnioną kobietą bo zawsze czegoś mi brakowało. Może warto spróbować?? 41 lat to jeszcze nie katastrofa, wiele kobiet w takim wieku rodzi dzieci. Życzę Ci siły i przede wszystkim szczęścia:)

_________________
Alutka 07.04.2007 Mój cud:), Basia 18.09.2014 (35t2d) Drugi cud:)
Aniołki:07.2011[*],04.2012[*],10.2012[*],02.2013 Krzysiu[*]
mutacja MTHFR A heteroz.,ciąża 5-trisomia 22,p/ciała APA,hamow.0%.Leczenie: 11 szcz.limf.,encorton,fraxi,kw.foliow


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2015 21:24 
Offline

Rejestracja: 03 sty 2015 23:04
Posty: 12
Też przypadkiem trafiłam na ten wątek... właśnie przez to przechodzę. Mam synka, który ma 2 latka, jest wspaniały, najcudowniejszy. Nigdy jednak nie myślałam, że będzie jedynakiem... Choroba mojego męża sprawiła, że jest bezpłodny (1 badanie - azoospermia, 2 badanie - kryptozoospermia)... on nie rozumie, jak bardzo chciałabym mieć drugie dziecko... nie rozumie, że skoro doświadczyłam tego jak wspaniale jest mieć dziecko, tym bardziej mi ciężko... uważa, że powinniśmy doecenic to co mamy.
przez to nie skupiam się na moim synku, ciągle czytam tylko o niepłodności, w nocy budzę się z myślą ze już nigdy nie bede miec wiecej dzieci i okazuje sie ze to nie jest sen tylko rzeczywistosc, nie moge przestac plakac...
wiem ze podejmiemy probe w klinice, ale jakos brakuje mi wiary, nie wiem jak to sie mogło stać... nie rozumiem, czemu dotknela mnie taka sytuacja...
nie powinnam przez to przechodzic, a moj synek powinien miec rodzenstwo, bo na to zasługuje...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2015 23:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lip 2009 00:00
Posty: 528
a ja chciałabym mieć chociaż jedno dziecko, myślę, że na nie zasługuję i byłabym dobrą matką...może trochę nadopiekuńczą...Niestety....


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 sty 2015 16:13 
Offline

Rejestracja: 22 lis 2012 23:35
Posty: 22
Kamila walcz o to dzieciątko bo warto!!! Żaden mężczyzna nie zrozumie tego jak bardzo kobieta pragnie mieć dzieci. Mój mąż dopiero jak urodziła sie nasza druga córa zakochał sie bez pamięci. Nie żałujemy nawet złotówki wydanej na leczenie chociaż wydaliśmy ok. 20 tys. I ja cierpiałam strasznie tracąc każdą ciążę mimo że miałam już córę. Tak to jest...Życzę Ci powodzenia i wiary!!! Znam parę która dzięki in vitro ma synka a w badaniach nasienia nie wychodził żaden żywy plemnik.

_________________
Alutka 07.04.2007 Mój cud:), Basia 18.09.2014 (35t2d) Drugi cud:)
Aniołki:07.2011[*],04.2012[*],10.2012[*],02.2013 Krzysiu[*]
mutacja MTHFR A heteroz.,ciąża 5-trisomia 22,p/ciała APA,hamow.0%.Leczenie: 11 szcz.limf.,encorton,fraxi,kw.foliow


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 10 sty 2015 13:35 
Offline

Rejestracja: 03 sty 2015 23:04
Posty: 12
Dzięki enya, podjęłam już decyzję że będę walczyć :-) postaram się podejść do sprawy spokojnie o ile to będzie możliwe ale postaram się nie poddawać :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 sty 2015 00:28 
Offline

Rejestracja: 22 lis 2012 23:35
Posty: 22
Kamila nawet nie wiesz jak się cieszę:) To nie czas na poddawanie się póki jest jakaś szansa:P A na męża nie patrz bo to Ty jesteś matką, to Twoje wielkie pragnienie!!! Twój mąż doceni to wszystko jak się uda - jestem przekonana:)

_________________
Alutka 07.04.2007 Mój cud:), Basia 18.09.2014 (35t2d) Drugi cud:)
Aniołki:07.2011[*],04.2012[*],10.2012[*],02.2013 Krzysiu[*]
mutacja MTHFR A heteroz.,ciąża 5-trisomia 22,p/ciała APA,hamow.0%.Leczenie: 11 szcz.limf.,encorton,fraxi,kw.foliow


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group