Wyświetl temat - Świadoma bezdzietność - rozważam taką opcję

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1044 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 70  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 10 wrz 2011 14:08 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 06 paź 2010 21:03
Posty: 4285
Witam! Mam nadzieję, że jest to miejsce, gdzie mogę napisać, że nie chcę podchodzić naście razy do ivf i nikt mnie tu nie zakracze. Co prawda jeszcze nie zdecydowaliśmy z emkiem, że będziemy świadomie bezdzietni ale...bardzo poważnie rozważamy taką opcję. Nie chcemy, poświęcając nasz związek, zdrowie i wszystkie nakłady finansowe, wpaść w obsesję posiadania dziecka za wszelką cenę. Czy to coś złego?

_________________
11.08.2011 - pierwsza wizyta w OA
09.01.2012 - zaczynamy kurs
09.07.2012 - kwalifikacje
06.09.2012 - zjawiła się w naszym życiu córeczka z serduszka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 10 wrz 2011 15:13 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 15 lip 2004 00:00
Posty: 16118
anastazja to nic złego. Dlaczego jakikolwiek wybór dotyczący Was, będący w zgodzie tym, czego dla siebie chcecie, miałby być zły? Jak sama piszesz - to nie jest Wasza decyzja na TU i TERAZ, ale kiedy się nią stanie - będzie najlepsza, bo dokonana przez Was i - jak sądzę - dla Was.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 wrz 2011 21:37 
Offline

Rejestracja: 12 maja 2011 21:09
Posty: 6609
anastazja77 pisze:
Czy to coś złego?

na pewno nie. my tak żyjemy- od czerwca, kiedy okazało się, że ponowna próba nie przyniosła efektu . wcześniej przerwaliśmy leczenie, myśląc że nie wrócimy do tematu- straciliśmy wtedy nadzieję wraz z zaufaniem do kliniki :( ale ...wciąż wracało pytanie: co jeszcze możemy zrobić? i wróciliśmy- z tą różnicą, że do innej kliniki. dla nas wskazana liczba podejść do iui przez lekarza była granicą- nie wyszło- nie przeskoczymy tego :oops: . życie mamy tylko jedno i chcemy się nim cieszyć "pomimo"- to naprawdę możliwe :wink:

_________________
"Każdy ma swoją drogę i swoje buty"
dla Liluni [*]


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 wrz 2011 23:27 
Offline

Rejestracja: 11 wrz 2011 22:16
Posty: 1
Ja żyłam ze świadomością bezdzietności 14 lat :( teraz mam synka zaadoptowanego


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 15:31 
Offline

Rejestracja: 12 maja 2011 21:09
Posty: 6609
yasuko pisze:
I to nie jest "pomimo", jest po prostu inaczej, bo życie pisze różne scenariusze.

wiesz ,a ja jednak myślę że "pomimo". bo jestem szczęśliwa mimo braku spełnienia w tej "kwestii". tak jak piszesz- życie pisze różne scenariusze...ja kiedyś "napisałam " dla siebie inny- nie spełnił się ,a ja nauczyłam się widzieć i czerpać radość z tego dla mnie napisanego.

_________________
"Każdy ma swoją drogę i swoje buty"
dla Liluni [*]


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 17:57 
Offline

Rejestracja: 17 sty 2008 01:00
Posty: 1784
Lokalizacja: śląsk
czy świadoma bezdzietność, to też taka sytuacja, że to życie za mnie wybrało, ja chciałam (ba! nadal bardzo chcę) dzieci, jednak nie mogę - nie chcę już podejść do kolejnego IVF. Nie wierzę, że może się jeszcze udać. A adopcja, ja nie wiem, może, chyba tak, ale M wybrał za nas. Moje "tak" i jego "nie" nijak się nie spotykają :(
Czy to też świadoma bezdzietność??

_________________
niedrożne jajowody
03.08 - ICSI porażka
09.08 - IMSI :(
11.08 - crio :(
02.09 - II IMSI :(
05.09 - crio :(
06.09 - crio :(
10.09 - crio :(
12.10 - AZ :(
i stał się cud...naturalnie... na krótko 19.11.12... odszedł w 11tc
05.13 laparoskopia... je


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 18:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 mar 2004 00:00
Posty: 7299
Lokalizacja: wrocek
Witajcie--pozwolicie,że i ja się wypowiem
yasuko pisze:
bo życie pisze różne scenariusze.

zgadzam się w 100% z Tobą yasuko ,ja 14 lat z przerwami "walczyłam jak wściekła",bo nie wyobrażałam sobie życia bez dziecka a adopcja nie wchodziła w grę,bo mąż był zdecydowanie na nie a nie chciałam go na siłę uszczęśliwiać tym bardziej,że z jego strony było wszystko super cudownie,jak to doktorka powiedziała z takimi wynikami pani mąż mógłby pół wrocka kobiet zapłodnić i on nie chciał odejść ode mnie i założyć nowej rodziny i mieć dzieci i wybrał bycie ze mną i jak już powiedziałam zdecydowanie KONIEC (coś się w końcu nam od życia należało - w końcu głową muru nie przebijesz) to cyt:"życie napisało inny scenariusz" i zaliczyłam tzw wpadkę po 1,5 roku "odpoczynku",ale nie wszyscy mają takie szczęście i jak to się mówi ciężko,bo ciężko,ale trzeba w końcu zdecydować o pozostaniu we 2 i cieszyć się z tego co się ma

_________________
od IV.07 INVIMED
1 in vitro 08.07-aniołek
2 in vitro 03.08-beta-1
1 i 2 crio-08.08.08-beta-1
i stał się cud-naturalsik-betka-1404 i 3052
Wiktorek ur 17.03.2011r po 17 latach oczekiwań
album Wiktorka
Niepłodność boli. Porozmawiajmy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 19:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 mar 2004 00:00
Posty: 7299
Lokalizacja: wrocek
yasuko pisze:
O to mi właśnie chodzi: by zauważać co się ma, z tego się cieszyć, a nie budować swoje życie wokół tego, czego nam zabrakło.


ja często oglądając programy np ekspres reporterów,uwaga,czy interwencje i patrząc na ludzkie tragedie ---powiedzmy dzieci nieuleczalnie chore i rodziców całe dnie przy nich siedzących i opiekujących się nimi albo inne przypadki to mówiłam do siebie---czy ja bym dała sobie radę jakby mnie coś takiego spotkało???? ci ludzie cierpią z powodu choroby swojego dziecka ja cierpię z powodu braku dziecka i powiem z ręką na sercu wolałam swój ból i smutek

_________________
od IV.07 INVIMED
1 in vitro 08.07-aniołek
2 in vitro 03.08-beta-1
1 i 2 crio-08.08.08-beta-1
i stał się cud-naturalsik-betka-1404 i 3052
Wiktorek ur 17.03.2011r po 17 latach oczekiwań
album Wiktorka
Niepłodność boli. Porozmawiajmy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 19:41 
Offline

Rejestracja: 12 maja 2011 21:09
Posty: 6609
yasuko pisze:
Decyzję o końcu leczenia i nie staraniu się dalej o dziecko podjęliśmy z mężem 12 lat temu.
Nie jesteśmy szczęśliwi "pomimo" tylko zwyczajnie, po prostu.

my decyzję o świadomej bezdzietności podjęliśmy, kiedy wyczerpaliśmy wszystkie dla nas dostępne metody, a na adopcję się nie zdecydowaliśmy. chcieliśmy być szczęśliwi mając dzieci- życie napisało inny scenariusz- przyjęliśmy to i dlatego napisałam, że potrafię być szczęśliwa "pomimo"-bo cieszę się wszystkim co mam i nie rozpamiętuję tego, co mi nie wyszło albo nie było mi dane.
yasuko pisze:
Oczywiście, że nie chcieliśmy być niepłodni. Ale nie mieliśmy na to wpływu.
Rzeczywistość jest jaka jest, ale to my decydujemy co z tym zrobimy, jak sobie poradzimy z okolicznościami, które od nas nie zależą...

dokładnie tak

_________________
"Każdy ma swoją drogę i swoje buty"
dla Liluni [*]


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 19:52 
Offline

Rejestracja: 12 maja 2011 21:09
Posty: 6609
yasuko pisze:
bo in vitro nie jest metodą dla nas.

dlatego my wyczerpaliśmy nasz "limit starań" po 6iui.

_________________
"Każdy ma swoją drogę i swoje buty"
dla Liluni [*]


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2011 21:12 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 06 paź 2010 21:03
Posty: 4285
yasuko pisze:
nie budować swoje życie wokół tego, czego nam zabrakło

To właśnie jakiś czas temu zaczęło się dziać w moim życiu :(

_________________
11.08.2011 - pierwsza wizyta w OA
09.01.2012 - zaczynamy kurs
09.07.2012 - kwalifikacje
06.09.2012 - zjawiła się w naszym życiu córeczka z serduszka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 wrz 2011 12:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 cze 2007 00:00
Posty: 3
Witam
My z Mężem również, po nieudanych transferach, podjęliśmy taką decyzję o "świadomej bezdzietności". Chcieliśmy na nowo odzyskać siebie i zacząć cieszyć się życiem. Nie mieliśmy już dłużej siły by walczyć i zdarzył się cud.... Zaszłam w ciążę naturalnie i obecnie jestem w 9 tc. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Możliwe, że kiedy sobie "odpuściliśmy" i pogodziliśmy z tym, że nie będziemy rodzicami, coś się odblokowało i zaszłam w ciążę. Wszystkim Wam życzę takiego cudu.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 wrz 2011 12:29 
Offline
Awatar użytkownika
Zarząd Stowarzyszenia
Dokarmiam bociana ;)
Administrator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 05 wrz 2004 00:00
Posty: 35647
Lokalizacja: KL
Tylko czy Wy, Kobitki, chcecie takiego cudu? Zastanawiam się na ile zamknięcie pewnego rozdziału, zamyka nas samych na nasze dawne pragnienia.

_________________
1.06.07. - pożegnałam mojego Aniołka
9dpt zobaczyłam dwie krechy.
26.03.09. o 13:06 urodził sie mój sliczny synek.
10dpt w chmurach zobaczyłam dwie krechy.
25.09.11. o 4:36 i 4:37 urodziły sie moje sliczne, malutkie córeczki.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 wrz 2011 14:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 cze 2007 00:00
Posty: 3
My nie wyluzowaliśmy z cichutką nadzieją na cud, bo po tym wszystkim co przeszliśmy miałam dosyć ciągłego rujnowania zdrowia żeby wreszcie być mamą. Rozumiem Was doskonale i nie chciałam nikogo doprowadzać do szału życzeniem "tego małego cudu".
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1044 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 70  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group