Wyświetl temat - Świadoma bezdzietność - rozważam taką opcję

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1044 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 66, 67, 68, 69, 70
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 22 sty 2018 15:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 cze 2002 00:00
Posty: 352
Lokalizacja: Szczecin
kanczendzonga pisze:
Moim zdaniem na świadoma bezdzietność decyduja się ludzie samolubni zapatrzeni w siebie. Ale to moje zdanie.


Jak czytam takie wypowiedzi, zwłaszcza w takim miejscu, też mam parę epitetów dla ich autorów... ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 lut 2018 10:35 
Offline
Awatar użytkownika
1% dla bociana

Rejestracja: 10 cze 2014 20:32
Posty: 1995
kanczendzonga pisze:
Moim zdaniem na świadoma bezdzietność decyduja się ludzie samolubni zapatrzeni w siebie. Ale to moje zdanie.

głoszenie tego typu tekstòw to zwykła bezczelność. Rozumiem,że wg Ciebie każdy MA OBOWIĄZEK albo urodzić -nawet za cenę utraty własnego zdrowia - albo adoptować...Świat i sytuacja wielu osòb z Bociana jest jednak bardziej skomplikowany niż ci się wydaje. Poza tym każdy ma prawo podjąć decyzję o bezdzietności - wielu z nas pomagają ją podjąć lata trudnego i bezowocnego leczenia

_________________
3 lata starań
3xIUI
XI 2015 I ICSI-SET. 31 dpt :love:
04.08.2016 - Olga na świecie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 lip 2018 00:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 wrz 2007 00:00
Posty: 4593
Lokalizacja: Düsiek / Sosnowiec
Temat posiadania dziecka można zakopać pod ziemie na jakiś czas... na kilka lat nawet odpuścić ,teoretycznie tylko, czego uzupełnieniem staną się dobra tego swiata typu lepszy samochód, luksusowy urlop, czy awans w pracy.
Prawda jest jednak taka, ze nigdy nie pogodzisz sie z niepłodnością!
To dosyć specyficzna choroba, która zabiera radość chwil, a czasami ( jak w moim przypadku wielu lat) rujnuje jak tajfun wszystko wokół, a przede wszystkim ciebie sama! Kolejny kredyt ... kolejna porażka ... leżysz na dywanie i wyjesz jak kojot do księżyca. Tak było ...
Nigdy nie zapomnę awansu w pracy, z którego człowiek powinien się cieszyć i być dumny z siebie, a zaraz potem,tej bezsensownej pustki, która nawet ciężko wspominać brrrr
Dziś jest inaczej ...
Po wielu nieudanych próbach ICSI ( diagnoza azoospermia), zdecydowaliśmy się na icsi z znasieniem dawcy. Moja córa będzie miala zaraz 4 lata, a w przyszłym tygodniu wyruszamy po rodzeństwo dla niej. Jesteśmy szczęśliwa rodzina.
Nigdy się nie poddawaj, bo uwierz mi, nie ma nic cudowniejszego niż małe raczki na twej twarzy i słowa wypowiedziane z ust twego dziecka : kocham Cie!
Do Ciebie mówię!
Nigdy się nie poddawaj!

_________________
10 lat starań
Azoospermia
4 ICSI
Transfer 2 okruszków 9dpt beta 57, 11dpt beta 169
Dziekujemy Provito!
28.11.2014 przyszla na swiat Sophie i od teraz kazda godzina liczy sie podwojnie <3


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 lip 2018 07:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 paź 2014 09:00
Posty: 85
Wszystko fajnie, tylko co zrobić kiedy nie ma diagnozy? Wczoraj byliśmy u lekarza. Dał nam 15% szans na udane ivf. Zastanawialiśmy się nad KD ale powiedział, że nie wiadomo czy to zła jakość plemników, czy zła jakość komórek jajowych sprawia, że nasze zarodku nie przeżywają do transferu. Z KD może być tak samo... Ale nie musi. Podobnie z nasienie dawcy. Mój mąż kategorycznie odmawia adopcji, a mi już ręce opadają w bezradności. Nie mamy wsparcia w rodzinie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 lip 2018 18:17 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 28 sie 2009 00:00
Posty: 16174
Lokalizacja: Bawaria
Martula ja mam inne odczucia od kiedy odpuscilam moge zyc pelna geba ;) nie mam dzieci i nie bede miec. Dobrze mi tak jak jest. Nie zaluje, ze odpuscilam i ciesze sie z tego co mam. Jestem bezdzietna i szczesliwa. Kocham Cie mowi mi moj maz i to mi wystarczy.

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 lip 2018 15:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2012 19:38
Posty: 772
Cytuj:
Nigdy się nie poddawaj, bo uwierz mi, nie ma nic cudowniejszego niż małe raczki na twej twarzy i słowa wypowiedziane z ust twego dziecka : kocham Cie!
Do Ciebie mówię!
Nigdy się nie poddawaj!


Uważam, że to bardzo okrutne słowa :evil:
Bo są osoby, które NIGDY nie będą rodzicami.
Bo nie są NIEpłodne, a BEZpłodne, więc nie ma absolutnie żadnej możliwości leczenia, a współmałżonek nie wyraża zgody na adopcję.
Bo, z niewiadomych przyczyn po prostu nie wychodzi.
Bo dążenie do rodzicielstwa oznacza rezygnację z człowieka, którego się kocha, a który dzieci mieć nie może.
Bo adopcja jest wykluczona z przyczyn obiektywnych (np. wiek, stan zdrowia).
Bo ... pewnie są jeszcze inne "bo".

Wiem, że można być szczęśliwym we dwoje, bez dzieci. Tak, jak pisze Bawareczka - kocham może mówić mąż/żona, partner/partnerka.
Wiem, że z moim mężem byłabym szczęśliwa nawet nie mając dzieci. Natomiast z byłym mężem nie byłabym szczęśliwa mając całą gromadę.
Na dzieciach świat się nie kończy, nawet nie zaczyna. Dzieci absolutnie nie gwarantują poczucia szczęścia. A obarczanie ich taką odpowiedzialnością jest nie w porządku wobec nich.

_________________
Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
Nela81 :bigok:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 lip 2018 19:29 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 28 sie 2009 00:00
Posty: 16174
Lokalizacja: Bawaria
Miniula super napisalas :)
Mi sie wydaje, ze takie slowa jak Martuli tylko nakrecaja. "Nie poddawaj sie, zobacz ja sie nie poddalam i mam". Mi sie wydaje, ze wazne by znalezc rownowage, by umiec sie pogodzic, by z tego co ns zlego w zyciu spotkalo uczynic cos dobrego.
Mi przez zyciu towarzyszy taka piesn "smutek moj obrociles w taniec, moje lzy obrociles w smiech" to co wypowiadamy ustami to dzieje sie w naszym zyciu. Ja dzieki bogu obrocilam smutek w taniec :)

Martuko i bardzo sie ciesze, z Twojego szczescia, ze sie nie poddalas, ze sie udalo mimo wszytkich przeciwnosci. Ale ty pozwol mi sie moim cieszyc :)

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 lip 2018 12:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 paź 2014 09:00
Posty: 85
:( czasami człowiek już nie wie co sobą zrobić, jak sobie pomyśli nad beznadziejnoscia swojej sytuacji. Mam wrażenie, że wszystkie drogi prowadzą do nikąd. O dziwo najbardziej denerwują mnie obecnie historie udanego ivf, a nie naturalnych ciąż... Ktoś walczył i mu się udało, a ja nie potrafię.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 lip 2018 19:08 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 28 sie 2009 00:00
Posty: 16174
Lokalizacja: Bawaria
Zycze Ci z calego serca, by te poplatane drogi poprowadzily Cie w jakies ladne miejsce :) gdzie znajdziesz radosc zycia

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1044 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 66, 67, 68, 69, 70

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group