Wyświetl temat - Duzo pytan...Pierwsze poronienie w 5 tyg ciazy.

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 17 lip 2007 15:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lip 2007 00:00
Posty: 9
Z soboty na niedziele poronilam po 5 tyg ciazy.Nie wiem sama co mam ze soba robic.Mialam jutro wrocic do pracy ale nie wiem czy czuje sie na silach,staram sie nie myslec o tym co sie stalo,ale tak sie nie da.Mysle tez o tym co bedzie dalej,kiedy bede mogla podjac kolejne starania,pomozcie....Krwawienie juz prawie zaniklo.Lekarze nic w zasadzie w tym temacie mi nie powiedzieli kiedy bede mogla podjac kolejne starania.Tylko pielegniarka na USG powiedziala mi ze wiekszosc kobiet zachodzi w ciaze juz w miesiac po.

Dodane po: 22 minutach:

Zastanawiam sie tez nad przyczyna poronienia.Nie wiem ...zaraz po zaplodnieniu tak mni sie przynajmniej wydaje w dwa dni pozniej mialam robione USg bo robilismy wszytskie badania ze wzgledu na to ze staralismy sie o dwie kreseczki ponad pol roku i nic nam z tego nie wychodzilo wiec robili mi badania.Czy usg moglo byc przyczyna ze cos uleglo uszkodzeniu zaraz po zaplodnieniu?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 lip 2007 20:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2006 01:00
Posty: 27
Lokalizacja: Wrocław
Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, wiem jak to bardzo boli.
Trzymaj się mocno nadzieji, że nastepnym razem się uda.
Napewno USG nie było powodem poronienia, ponieważ nie jest aż tak inwazyjnym badaniem. Bez zrobienia jakichkolwiek badań nie dowiesz się jednak nic, ale na takie badania zwykle po pierwszym poronieniu lekarze nie kierują. Najlepiej porozmawiaj na ten temat ze swoim lekarzem, choć wiem z doswiadczenia, że zdarzaja sie zupełnie nie zorientowani co do podstwowych w takim wypadku badań (np. toksoplazmoza).
Co do kolejnych prób to słyszałam kiedyś tezę pod którą się podpisuję, że lepiej nie robić tego za szybko, bo mogą zadziałać te same mechanizmy co za pierwszym razem i może znowu być coś nie tak. Lepiej odczekać te 3 cykle.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 lip 2007 14:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 cze 2007 00:00
Posty: 5
Maggie3775 strasznie Ci współczuję, wiem co przeżywasz, bo mnie też czeka to samo... spadło mi bHCG jestem też w ok 5 tyg. c. (ok 3 tydz. po zapł). Okropnie się boję. W tamtym roku spotkało mnie puste jajo płodowe i musiałm mieć zabieg łyżeczkowania (byłam w 9 tyg. c.) Teraz znowu coś się dzieje. Boję się bo nie wiem co mam robić. Wizytę mam dopiero w poniedziałek 23.07 i nie wiem czy mam zgłosić się do szpitala czy czekać. Powiedz mi jeśli możesz jakie są początki takiego poronienia, czy boli brzuch a potem jest krwawienie - przepraszam że o takie rzeczy Cię pytam ale bardzo się boję.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 22 lip 2007 21:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lip 2007 00:00
Posty: 9
5bar
najpierw bolal mnie brzuch na dole tak jak przed miesiaczka.Pozniej zaczelam plamic .(lekko brazowe)pozniej juz zaczelo mnie coraz bardziej bolec a po paru godzinach zaczelam krwawic.Zglos sie natychmiast do szpitala.

_________________
Maggie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 lip 2007 14:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 cze 2007 00:00
Posty: 30
Maggie, o ciąże najlepiej starać się po 3 miesiącach. Faktem jest, że nie ma jednej regułu dla wszystkich. Najlepiej gdyby zbadał CIę lekarz i określił czy już możesz się starać. Ja poroniłam 2 ciążę w 07.05 i mogę starać się już od tego cyklu, czyli od sierpnia. Jednak namawiałabym Cię na badania. Ja po 1 poronieniu nie zrobiłam komlpetnie żadnych. Zingnorowałam ten problem. Po drugim zrobiłam ich ponad 20! DOstałam garść leków do łykania przed tą ciążą i w trakcie jej też mam brać kolejne leki. Nie wiem czy pomogą, to się okaże, ale wiem dzisiaj, żę gdybym trochę mniej ufała lekarzą a więcej sobie zrobiłabym te badania zaraz po pierwszym poronieniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 sie 2007 17:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2007 00:00
Posty: 13
Piszę po raz pierwszy,bo wcześniej nie miałam odwgi,ale pomyślałam że może jak napisze bedzie mi lepiej...
Byłam w 9 tygodniu i 5 dniu kiedy to sie stało:( mojemu maleństwu przestało bić serduszko:( to było straszne gdy usłyszałąm od lekarza że niestety ale rozwój się zatrzymał i nic nie możemy zrobić ani powiedzieć co było przyczyną...
zaczeło sie od tego że w 7tyg zaczełam krwawić,pojechałam natychmiast do szpitala,i okazało sie że kosmówka odkleja sie z powodu krwiaka,musiałam sie położyć do szpitala,tak przeleżałam calutki tydizeń walczac o utrzymanie ciąży,udało sie krwaiak sie wchłonoł i wszystko bylo wporzadku,musiałam sie tylko oszczedzać...2tygodnie pożniej znowu zaczełam krwawić,ale tym razem owiele mniej wiec myslalam ze to nic groźnego,wle na wszelki wypadek pojechlam do szpitala i to był już koniec...
To było straszne uczucie,łzy,łzy,łzy w życiu sie tak nie czułam.najpierw sztuczne wywołanie poronienia(poniewaz dzidziulek caly czas byl we mnie)nikoimu nie życze oczywiscie tego,ale jesli juz staniecie przed wyborem farmakologicznie czy przez zabieg to zdecydowanie zabieg jest bardziej estetyczny,poniewz to bylo strasnie gdy po podaniu tabletek,ty widzisz jak wszystko ciebie sie "wychodzi" a na nastepny dzien i tak okazało sie ze mnie wszytsko sie wyczysciło wiec i tak w moim przypadku zabeg byl konieczny
Od tamtego czasu minelo juz 3miesiace,a nie ma dnia zebym o nim nie istniała,ten ból powraca imam wrazenie ze bedzie towarzyszył mi przez całe życie:( tak bardzo kochałam mojego dzidziusia a on nie zdecydował sie na przyjscie nna swiat:((((
Pozdrawiam wszystkie kobitki które straciły bejbiaka,jestem z wami:*


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 sie 2007 22:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2005 00:00
Posty: 1126
Lokalizacja: Mazury
Malutka81 przykro mi z powodu straty Twojego Maleństwa :cry: Pamiętaj,że nie jesteś sama,pamiętaj,że masz prawo do swoich uczuć do żałoby.W wielu z nas strata pozostaje przez całe życie,mimo iż później rodzą się nam upragnione i wyczekane dzieciątka,jednak pamięć o tym utraconym jest rzeczą naturalną.
Przytulam Cię mocno i pisz o swoich uczuciach,to pomaga,bo tu Cię rozumiemy.
Życzę Ci byś jak najszybciej mogła być w ciąży donoszonej i zakończonej narodzinami dzieciątka.Życzę tego wszystkim Anielskim Mamom.

_________________
Serduszko-13.06.05r [*]7/8t Kruszynka- 07.04.06r[*] 7/8t Słoneczko-09.04.09[*]9/10t
moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
Agatka ur.11.04.2011 39tc
jak dobrze,że są...moje dwa serduszka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 sie 2007 05:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2007 00:00
Posty: 13
Dziekuje bardzo Martencja:* za słowa otuchy:*** czesto mysle,co by bylo teraz gdybym nie poronila,i jaka plec mialob moje dziecko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 sie 2007 21:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2005 00:00
Posty: 1126
Lokalizacja: Mazury
Malutka81 uczucia które są w Tobie teraz są normalnymi uczuciami.Ja też po każdej stracie zastanawiałam się co by było gdyby... jakiej płci było by Maleństwo.Jakoś nie pocieszały mnie słowa,a może byłoby chore i tak jest lepiej...
Przytulam Cię mocno i zapalam światełko dla Twojego Aniołka [*]

_________________
Serduszko-13.06.05r [*]7/8t Kruszynka- 07.04.06r[*] 7/8t Słoneczko-09.04.09[*]9/10t
moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
Agatka ur.11.04.2011 39tc
jak dobrze,że są...moje dwa serduszka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 sie 2007 06:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2007 00:00
Posty: 13
Jejku Martencja,to Ty straciłaś kochna 2 razy dzidziunia,strasznie mi przykro,ale zarazem ciesze sie ze udało Ci sie za 3 razem:) niewiem co zrobie jesli stracem za dugim razem,to bedzie jakas tragedia,ale wiem ze trezba mysle pozytywnie,ale strch i tak jest wielki...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 sie 2007 21:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2005 00:00
Posty: 1126
Lokalizacja: Mazury
Malutka81 to prawda,że pozytywne myślenie jest bardzo ważne.Nie myśl o tym co by było gdyby to sie stało drugi raz,myśl o tym,że za drugim razem sie uda!
Trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!! :bigok:

_________________
Serduszko-13.06.05r [*]7/8t Kruszynka- 07.04.06r[*] 7/8t Słoneczko-09.04.09[*]9/10t
moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
Agatka ur.11.04.2011 39tc
jak dobrze,że są...moje dwa serduszka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 22 sie 2007 11:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 sie 2007 00:00
Posty: 56
Lokalizacja: Kraków
cześć dziewczyny, piszę bo widze ze nie jestem sama :cry: poroniłam w 12 tyg. przyczyna jak tp najczęsciej nie znana. to sie stało w nocy a rano kiedy sie obudziłam bo bolach i mocnym krwawieniu wiedziałam i czułam ze starciłam moje malenstwo, choc moj maz mowił ze takie krwawienia sie zdarzaja i zebym sie na zapas nie martwiła, ale ja poprostu to czułam od razu pojechalismy na do mojego gin, i [potwierdził ze ciązy nie ma...na drugi dzien zabieg. po 2 tyg wyniki his. toks. i tarczycy wszystko wyszło bardzo dobrze ale przyczyna nieznana. lekarz powiedział ze jak bedziemy sie chcieli statrac o dzidzie to moge juz po pierwszej @...ale nie wiem czy to nie za wczesnie...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 sie 2007 12:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2007 00:00
Posty: 13
Ja dopóki nie znalazlam sie w takiej sytuacji nie myslalam ze az tyle jest tragegi zwiazanych ze strata dzidzunia,myslalam ze to zdaza sie bardzo zadko,a tu prosze taki SZOK:( mam nadzieje ze kiedys medycyna upora sie z tym problemem i bedzie o wiele mniej takich tragedi,licze na to z calego serca,i caluje was wszystkie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 28 sie 2007 22:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2007 00:00
Posty: 8
Witajcie dziewczyny! Zaglądałam na to forum od tygodnia, od kiedy mój Gin powiedział, że nie wykrywa akcji serca u naszej 8tyg dzidzi. Kazał czekać tydzień i tak błąkałam się po tym świecie przez 5 dni bijąc się z myslami czy żyje, czy nie. Pojechałam w końcu do innego Gina, z nadzieją, że ma pewnie lepszy sprzet i na pewno powie, że dzidzia rozwija sie może wolniej, a może się obruciła i teraz widać serduszko....Niestety moje nadzieje, chociaż miałam ich dane 10% nie miały szans. Wyrok zapadł- niestety pani Marto- powiedział, akcji nie ma. W tym czasie na takie rozmiary to niemozliwe, że serca nie widać jeśli żyje. Dostałam kartke- zarodek widoczny, bez oznak życia....Wczoraj 27.08.07 po dwóch dniach stawiłam się w szpitalu w Olsztynie. Lekarz, u którego byłam osobiście zrobił zabieg pod znieczuleniem ogólnym. Spałam, nie czułam nic. Trwało to zaledwie 15 min, a ja obudziłam się tylko z bólem brzucha , jak w @. Tyle czasu człowiek czeka, stara się i żyje ze świadomością dzidzi...zabieg trwa 15 min. Wszyscy byli mili, siostra ocierała mi łzy zanim zasnęłam. Cała rodzina, przyjaciele są ze mną. Tydzień oczekiwań był okropny. Płakałam, płakałam..... Teraz odkąd zabrali dzidzie, wiem, że jej na prawde nie ma, że nie nosze jej w sobie ....To wielka pustka...której nie zrozumie nikt, nawet jeśli bardzo chce być ze mna w tym bólu...Tylko My Kochane wiemy co to znaczy. My będziemy przelewać łzy kiedy jakaś dzidzia znajomych popatrzy na nas albo będziemy ją tulić...
Najbardziej przeżyłam szok, kiedy 4letni synek moich przyjaciół, któremu kiedyś wspomnieliśmy, że będe miała dzidzie spytał w przed dzień zabiegu- ciociu czemu jesteś taka gruba? Bedziesz miała dzidziusia?
Serce prawie pękło, ale Kochane, takie sytuacje będą nas spotykały może i każdego dnia. To jest częścia nas- nasze dziecko. Wiem jednak to, że nie ma co patrzeć w dal. Płaczmy kiedy potrzebujemy, w każdej chwili, ale idźmy dalej i próbujmy dalej !!! Musimy mieć dzidzie, której będziemy opowiadały o naszych Aniołkach. Kochane jestem z każdą z Was. Chociaż Was nie znam, to rozumiem każdą z Was jak nikt inny i nawet teraz mocze klawiature....To bardzo pocieszające, że mamy czasy, w których możemy się połączyć i wiedzieć , że nie jesteśmy same w tych trudnych chwilach!!!

Pamiętajcie o Tym !!!!
M


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 sie 2007 06:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sie 2007 00:00
Posty: 13
Przykro mi Martuś kochana,że Ciebie też to musiało spotkać,od mojego zabiegu minełu juz prawie 3 miesiące a bol po stracie cały czas taki sma... :( nie chce oczywiscie zapomniec,bo zapomniec sie nie da ale przynajmniej chce nieczuć takiego bolu...wiem ze tak naprawde to tylo my sie rozumiemy,bo pomimo tego ze kazdy mówi ja cie rozumię,to tak naprawde nic nie rozumie,moze sie tylko domyslac,a my ktore same nosilysmy dzidzie pod serduszkiem wiemy co to znaczy Całuję was


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group