Wyświetl temat - Pl. Starynkiewicza w Warszawie - dr Grzechocińska

www.nasz-bocian.pl
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/

Pl. Starynkiewicza w Warszawie - dr Grzechocińska
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=69&t=13948
Strona 1 z 1

Autor:  EwaG [ 02 mar 2004 17:50 ]
Tytuł:  Pl. Starynkiewicza w Warszawie - dr Grzechocińska

Poszukuję osób leczących się na Pl. Starynkiewicza w Fundacji u pani dr. Grzechocińskiej.Czy jest ktoś po udanej inseminacji. Proszę o informacje dobre i złe.

Pozdrawiam
Ewa

Autor:  blendi [ 03 mar 2004 18:49 ]
Tytuł: 

ja się leczę na Strarynkeiwicza. Wada- długo się czeka na wizytę, nie zawsze udzielają właściwych informacji (ja np jestem wściekła, bo w wyniku błędnej informacji straciłam możliwość badania śluzu w tym cyklu - miesiąc mam w plecy) :cry: Zalety - wizyty i niektóre badania są za darmo. Na razie nie rezygnuję z tej kliniki, bo czeka mnie laparoskopia, a prywatnie to nieźle kosztuje. Acha, zawsze musisz pamiętać numer karty męża bo nie prowadzą wspólnej karty dla małżonków, a przecież trzeba wiedzieć jak tam stoją "żołnieżyki" męża :wink: Pozdrawiam Blendi

Autor:  anetaa27 [ 03 mar 2004 20:43 ]
Tytuł: 

Ja próbowłam się leczyć u Grzechocińskiej, ale nie w fundacji, tylko państwowo. Szybko zrezygnowałam, bo na każdej wizycie mówiła mi co innego: raz np.: mówiła, że czeka mnie laparoskopia, że w moim przypadku nie ma mowy o leczeniu lekami, a na następnej wizycie powiedziała, że proponuje leczenie lekami. Na dodatek praktycznie nigdy mnie nie badała, a wspominałam jej, że został u mnie wykryty guzek w pochwie.

Nie polecam ci tej kobiety, ale to tylko moje zdanie, może innym parom pomogła, może inseminacje dobrze jej wychodzą. Ja osobiście odebrałam ją jako osobę bardzo roztrzepaną i chaotyczną. Ale oczywiście decyzja należy do ciebie.

Autor:  blendi [ 04 mar 2004 17:57 ]
Tytuł: 

Też mam wrażwnie że dr Grzechocińska jest roztrzepana. W zasadzie nawet nie czyta karty leczenia tylko pyta w czy jest problem, a ikle razy można mówić to samo? A czy w ramachfundacji ci sami lekarze lepiej się opiekują i interesują ? Jeszcze nie byłam na Starynkiewicza prywatnie, zawsze chodzę na wizyty państwowo.

Autor:  EwaG [ 06 mar 2004 12:53 ]
Tytuł: 

Moje przygoda z dr. Grzechocińską rozpoczęła się w maju 2003 r kiedy to zapisałam się na pierwszą wizytę do Fundacji o pięknej nazwie Wspomaganego Rozrodu . Na pierwszą wizyte przyniosłam wszystkie badania jakie do tej pory zrobiłam ( wizyta była z ubezpieczalni jedynie za badania hormonalne musiałam zapłacić które zleciła mi lekarz).
Pierwszą wizytę wspominam bardzo dobrze lekarz dokładnie przejrzała badania które przyniosłam jak również wypytała mnie od kiedy staram się o dzidiusia i wypytała o mojego męża i przejrzała jego wyniki.Badanie było również bardzo dokładne. Zleciła mi zrobienie badań ( za te badania płaciłam).Mąż został skierowanie do androloga wizyty w ramach ubezpieczenia.
Monitorowanie cykli jest w ramach ubezpieczenia za inseminaję 400 zł .


Zgadzam się z blendi koszmarnie długi czas oczekiwania na wizytę jak również oczekiwanie na dr. Grzechocińską (zdarza się żę ma 2 godziny opóżnienia, bez prowiantu nie przychodzić :wink: ).
Blendi ja loparoskopie miałam w grudniu mam miłe wspomnienia .

Nadal czekam na opinie o Fundacji z Pl. Starynkiewicza w szczególności o inseminaji .

Pozdrawiam

Ewa

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/