Wyświetl temat - PROF. JAKIEL

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: PROF. JAKIEL
PostZamieszczono: 26 mar 2004 20:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 wrz 2003 00:00
Posty: 356
Leczę sie u prof ok 5 m-cy, tz diagnozuje mnie, pierwsze wrażenia z wizyt niezbyt zachęcajace, zawsze poślizgi nawet do 1,5h, z reguły kończy sie na opóźnieniu bagatela 40 min, no cóz prof. nie liczy sie z cudzym czasem, wizyty z pacjentkamii ustawia sie co 10 min, trwaja zwykle dłuzej i nikt nie wpadnie na pomysł, by je wydłużyc i tym samym zlikwidowac te poślizgi ( w sumie po co i tak będą czekać są tak zdesperowane chęcią posiadania potomstwa), pomijam fakt ze wizyta to wydatek 100 zł w bieżącym roku. Do samego profesora trzeba sie przyzwyczaić, jak ma dobry humor to nawet ma sie wrażenie, ze jest zaangazowany w twoje sprawy a jak nie to wizyta kończy sie na wypisyniu recept, nastepnie ich zrealizowaniu i ponowne spotkanie z prof. w następnym cyklu.Co do dr Wdowiaka, zgadzam sie z wczesniejszym postem Ludwiki, na poczatku robi bardzo dobre wrażenie, miły ,symatyczny, uczynny, ba nawet ma się wrażenie,ze to prawdziwy lekarz tzw z powołaniem, ale po dłużym kontakcie czar pryska, nie jestes wdzięczna czyt. nie dajesz kasy, dr też jakby mniej ludzki. Ale panie z labolatorium na Staszica są naprawde barzo miłe i bezinteresowne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 mar 2004 21:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 mar 2004 01:00
Posty: 8
Witaj Erkon,
po jakim czasie zmenia sie Wdowiak i czy może wiesz coś o dr Swatowskim?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 mar 2004 21:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 wrz 2003 00:00
Posty: 1987
Cześć ERKON, miło Cię znowu czytać :D

A państwowo u profesora się nie da? Jeżdżę na klinikę od pół roku i go dopiero ze dwa razy widziałam, więc wnioskuję, że rzadko bywa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 mar 2004 21:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 wrz 2003 00:00
Posty: 356
Z doktorem Swatowskim nie miałam nic wspólnego, znam go tylko z korytarza ze Staszica, dr Wdowiak nigdy nie był moim prowadzacym lekarzem, robi mi tylko USG I IUI, od samego poczatku prowadzie mnie prof. ,tak jak pisałam dr Wdowiak na poczatku wydaje sie być naprawde bardzo miły i uczynny, nie wiem może miał jakis zły dzień ale jak ostanio byłam na monitoringu to troche zmieniłam o nim zdanie, dygresja z mojej strony na temat sensu przeprowadzenia IUI przy małym endo, doprowadziła pana doktora do "złosci", uszczypliwie zasugerował konsultacje z panem prof., tak,że nie wiem po jakim czasie zmieniac panów doktorów (ale są dziewczyny, u ktorych dr Wdowiak ma dobre notowania).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 mar 2004 12:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lip 2003 00:00
Posty: 331
Lokalizacja: Sanok (podkarpackie)
Ja też miałam styczność z dr. Wdowiakiem jakiś czas temu, zawsze był miły wobec mnie nawet głupie żarty się go trzymały, ale gdy przy inseminacji dałam 50 zł to odrazu robił się bardziej rozmowny. Każdy nieraz ma lepszy lub gorszy dzień.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 mar 2004 19:12 
Offline

Rejestracja: 21 sty 2003 01:00
Posty: 1019
Erkon!dzięki,że zgadzasz się ze mną!Ja Jakiela znam również od kilku miesięcy i tak jak mówisz ciągle są poślizgi co do wizyt no i 100 od nowego roku.Ostatnio byłam na początku marca.Byla to może 3 moja wizyta u niego.Pierwsza wiadomo krótkie zapoznanie i skierowanie na wykonanie badania na przeciwciała antykardiolipidowe(byłam po poronieniu) o dziwo w Luxmedzie!Dlaczego nie w klinice?Wtedy nie śmiałam zapytać.A i oczywiście "oglądanie dupci" było.Następna wizyta od razu recepta na dwa cykle z clo i do domu.Kolejna właśnie ta ostatnia - I co tam u pani słychać?
- No niestety nic!
Prof.popatrzył na kartkę papieru(czytaj: kartę informacyjną) i następna recepta na clo+menogon dwie ampułki i od 10dc skierowanie na monitorowanie cyklu.No a potem INSEMINACJA!Moim zdaniem troszke przesadził,ponieważ (tak uważam)powinien najpierw owszem zrobić jeden a może i dwa cykle monitorowane a nie od razu ins.szkoda,że nie invitro.Zwłaszcza,że moj mąż nie zgodzi się .Ale to szczegół.Powiedzcie mi czy mogę przymować te leki tzn.clo+menogon i robiąc testy owu.Bez inseminacji? A tak na marginesie,to ja nie wiem naprawdę nie wiem jaki jest powód mojej niepłodności.Nikt nie postawił mi żadnej diagnozy no i o dziwo owulację również mam.Każdy tylko czeka aby coś zaszelesciło i co my mamy powiedzieć.Chciałabym aby ktoś w końcu mnie zdjagnozował i ukierunkował swoje leczenie w dobrym kierunku.Może wówczas nie szkoda by było tej kasiory?

_________________
to nie tak miało być zupełnie nie tak...
www.tosieczek.pupile.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 kwie 2004 15:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 wrz 2003 00:00
Posty: 244
zawsze możesz bez inseminacji tyle tylko że większąść lekarzy powie że to bez sensu ja brałam clo i monogon bez inseminacji 2 razy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 kwie 2004 16:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 mar 2004 00:00
Posty: 177
ERKON pisze:
Leczę sie u prof ok 5 m-cy, tz diagnozuje mnie, pierwsze wrażenia z wizyt niezbyt zachęcajace, zawsze poślizgi nawet do 1,5h, z reguły kończy sie na opóźnieniu bagatela 40 min, no cóz prof. nie liczy sie z cudzym czasem, wizyty z pacjentkamii ustawia sie co 10 min, trwaja zwykle dłuzej i nikt nie wpadnie na pomysł, by je wydłużyc i tym samym zlikwidowac te poślizgi ( w sumie po co i tak będą czekać są tak zdesperowane chęcią posiadania potomstwa), pomijam fakt ze wizyta to wydatek 100 zł w bieżącym roku. Do samego profesora trzeba sie przyzwyczaić, jak ma dobry humor to nawet ma sie wrażenie, ze jest zaangazowany w twoje sprawy a jak nie to wizyta kończy sie na wypisyniu recept, nastepnie ich zrealizowaniu i ponowne spotkanie z prof. w następnym cyklu.Co do dr Wdowiaka, zgadzam sie z wczesniejszym postem Ludwiki, na poczatku robi bardzo dobre wrażenie, miły ,symatyczny, uczynny, ba nawet ma się wrażenie,ze to prawdziwy lekarz tzw z powołaniem, ale po dłużym kontakcie czar pryska, nie jestes wdzięczna czyt. nie dajesz kasy, dr też jakby mniej ludzki. Ale panie z labolatorium na Staszica są naprawde barzo miłe i bezinteresowne.

Jeśli chodzi o dr Wdowiaka to dla mnie jest o.k. Leczę sie u niego od 8 m-cy ale niestety na razie nic.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 11 lip 2004 20:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lip 2004 00:00
Posty: 1
Polecono mi prof. Jakiela, poszliśmy więc z mężem na wizytę, 100 zł na dzień dobry, godzina 30 min. poślizgu, pan prof. wysłuchał co mamy do powiedzenia tzn.: że próbujemy niecały rok, że chyba nie mam owulacji, że mąż ma słabe wyniki, wszystko poparte wynikai, które przyniosłam do wglądu. Pan prof. uśmiechną sie pod nosem i stwierdził, że za krótko się staramy żeby coś w ogóle stwierdzić, wyniki męża przemilczał, chociaż bardzo wyraźnie zwracałam mu uwagę, że są słabe, mnie skierował na HSG na Staszica i kazał próbować dalej. Tyle to i ja wiedziałam, przed wizytą u niego. Pomijając to , że Pana profesora nie stać wydanie marnego pokwitowania , że zapłaciło się 100 zł, że historia choroby pisał odręcznie na kratkowanej kartce A4,że ma stary obdarty fotel ginekologiczny, szczytem nietaktu i zacofania było dla mnie zbadanie mnie na oczach mojego męża !!!, ......brak słów. I bynajmniej nie chodzi mi o to ,że wstydzę się mężą a mąż mnie, nic z tych żeczy, chodzi o jakieś granice dobrego smaku i profesjonalizmu. A tego mi zabrakło, to była ostatnia wizyta u Pana Profesora. Aha dodam jeszcze że byłam poleconą Pacjentką przez innego lekarza, ale jak widać i to nie pomogło, chyba się Pan Profesor wypala, bez urazy.....
pozdrawiam
Renata


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 11 lip 2004 22:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 mar 2004 00:00
Posty: 177
A ja słyszałam że jest dobrym lekarzem :)
Jednak dziewczyny mają bardzo różne zdania na temat tych samych lekarzy :o


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 lip 2004 13:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lip 2002 00:00
Posty: 1077
Witam
Tak się składa, że trochę znam dr Swatowskiego. Byłam jego pacjentką przez krótki czas, bo potem mnie oddał dr Wdowiakowi. Jest super lekarzem, ale przede wszystkim chirurgiem. Cały czas wykonuje jakieś zabiegi razem z profesorem. Robił mi HSG oraz laparoskopię i hysteroskopię. Bardzo dobrze go wspominam. Jednak niepłodnością to on się nie ma czasu zajmować.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 lip 2004 13:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lip 2002 00:00
Posty: 1077
Dziewczyny ze Staszica! Mam pytanie. Czy dr Wdowiak z Mroczkowskim robią jeszcze (dwa lata temu robili) in vitro? I ile to teraz kosztuje.
Bardzo proszę o informację, bo chyba będę musiała się na ten zabieg zdecydować.
Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 lip 2004 14:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 kwie 2004 00:00
Posty: 158
Merlin Ci lekarze robią in vitro, ale tylko w Ovum i już niestety się płaci :(( ok 2800 za in vitro i koszty leków ok 2500 :( też nie mam kasy jak narazie :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 lip 2004 14:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lip 2002 00:00
Posty: 1077
Dzięki Agnesja. Trochę mnie podłamałaś, ale wieszać się jeszcze nie będę. Współczuję ci braku pieniędzy bo wiem co to znaczy, ale mam nadzieję że wiara w powodzenie nigdy cię nie opuści.
Pozdrawiam gorąco


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 lip 2004 14:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 kwie 2004 00:00
Posty: 158
hej:) tak naprawdę to wszystko jest podłe, ten cały rząd jego ustawy :( środki antykoncepcyjne prawie za darmo, a dla nas nie ma kasy na leczenie , gdzie niepłodnosć jest już chorobą społeczną i ciagle wzrasta!!!! pozatym koszt laparoskopii wynosi ok 15 000 tak mi powiedział kiedyś gi i to jest refundowane, kiedy koszta in vitro przy dobrej tolerancji ok 6-8 tyś, więc prawie na jedną laparo wchodzi 2 in vitro :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group