Wyświetl temat - Dużo nadprogramowych zarodków

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 31 gru 2012 06:15 
Offline
Awatar użytkownika
Zarząd Stowarzyszenia
Dokarmiam bociana ;)
Administrator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 05 wrz 2004 00:00
Posty: 35734
Lokalizacja: KL
beatanow pisze:
problem nadprogramowych zarodków powinien być uregulowany prawnie

Zgadzam sie z tym, na wielu etapach naszych staran chyba te potrzebe dostrzegamy. Moim zdaniem jednak prawo powinno rowniez dopuszczac mozliwosc niszczenia zarodkow. I jeszcze jedna bardzo wazna kwestia: leczenie nieplodnosci, w tym oczywiscie IVF powinno byc refundowane!. Jestem przekonana, ze wielu parom latwiej byloby podjac decyzje o zaplodnieniu mniejszej ilosci komorek jajowych w sytuacji, kiedy caly ciezar finansowy leczenie nie spoczywalby na ich barkach. Potrafie zrozumiec ludzi, ktorzy wiedzac, ze stac ich co najwyzej na jeden program, chca zmaksymalizowac swoje szanse zapladniajac wszystkie uzyskane komorki. Mysle tez, ze lekarze powinni tez wieksza wage poswiecac temu aspektowi i dokladnie przedyskutowac ja z pacjentami. Wyjsc z inicjatywa, jesli pacjenci tematu nie podejmuja, zaproponowac cos, rozwazyc wszelkie mozliwe scenariusze. To moim zdaniem powinien byc bardzo wazny punkt procedury, a nie czesto jedynie zdawkowe pytanie "To ile komorek zapladniamy?" i przyjecie odpowiedzi do wiadomosci.
Ja startowalam z 12 zarodkami, z ktorych mam tylko jedno dziecko....

_________________
1.06.07. - pożegnałam mojego Aniołka
9dpt zobaczyłam dwie krechy.
26.03.09. o 13:06 urodził sie mój sliczny synek.
10dpt w chmurach zobaczyłam dwie krechy.
25.09.11. o 4:36 i 4:37 urodziły sie moje sliczne, malutkie córeczki.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 sty 2013 00:13 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 20 lip 2006 00:00
Posty: 5192
Monek pisze:
Moim zdaniem jednak prawo powinno rowniez dopuszczac mozliwosc niszczenia zarodkow

To jedno, a druga opcja, ktorej, moim zdaniem, bardzo brakuje w PL to mozliwosc oddania zarodkow nauce. Czyli - np podarowanie ich laboratorium danej kliniki, albo osrodkowi badawczemu na potrzeby nauki nowych pokolen embriologow itp. Taka opcja istnieje w wielu krajach i nie szokuje, jest po prostu opcja do wyboru.
Kiedys o tym pislam na Bocianie i rozwinela sie na ten temat bardzo burzliwa dyskusja, ktora - bedac mocno owinieta wokol osobistych przekonan religijnych i etycznych, spelzla na niczym. Ciekawa jestem, czy w ogole kiedys taka opcja bedzie mozliwa w PL..?
Mam 2 zamrozone zarodki i planuje je rozmrozic/zniszczyc, skoro nie ma mozliwosci oddania ich nauce.

_________________
Synus - 25.X.2008
17.XI.2010 ['] ['] moje dwa Aniolki
Synus i corcia - 16.XI.2011


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 sty 2013 11:59 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 maja 2003 00:00
Posty: 3145
Lokalizacja: Warszawa
Asza34 pisze:
czy w ogole kiedys taka opcja bedzie mozliwa w PL..?

chyba zartujesz? ani niszczenie zarodkow ani oddanie ich do celow naukowych nie bedzie u nas mozliwe: KK na to nie pozwoli, wbrew temu co twierdza, oni bardzo wartosciuja zycie i zarodek jest wazniejszy niz dziecko, dorosly, kobieta. Propaganda jest niezwykle silna. Termin "nienarodzone dziecko" wszedl juz do uzycia potocznego i nikogo nie razi. Kiedys przeczytalam bardzo madre zdanie: wolimy slyszec krzyk zarodkow niz krzyk zza sciany.

_________________
IVF/ISCI Novum :
Łucja Zofia
Lusia


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 sty 2013 12:08 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5611
gwiazdka1 pisze:
Wiem, że kiedyś w niektórych klinikach po kilku lat niszczono po prostu zarodki i nie było z tym problemu. Teraz pewnie kliniki boją się afery, że kościół się przyczepi o zabijanie nienarodzonych...i wolą ten problem scedować na rodziców - niech sobie zrobią co chcą z zarodkami.
wg mnie wlasnie tak powinno byc, to jest przyszlych/ewentulanych rodzicow material genetyczny i tylko rodzice powinni podejmowac odpowiedzialnosc za przyszlosc tego materialu, nie klinika/lekarz. klinika moze co najwyzej "udostepnic" srodowisko do zniszczenia (czytaj: rozmrozic i zostawic). zreszta to bez roznicy, jezeli zdecydujecie sie na rozmrozenie zarodek/zarodki i tak obumra w klinice.
szczerze mowiac, nie mam zielonego pojecia co z nimi dzieje sie potem ...

beatanow pisze:
Jak tak czytam wasze rozważania, to utwierdzam się w przekonaniu, że żeby uniknąć takich dylematów, problem nadprogramowych zarodków powinien być uregulowany prawnie i każda para, która podchodzi do programu ifv powinna zakładać taki możliwy scenariusz,a jeżeli światopoglądowo nie zgadza się na przekazywanie zarodków do adopcji to nie zapładniać wszystkich komórek, tylko zamrozić same komórki, a nie liczyć na to, że " wszystko samo się jakoś ułoży i nie będzie problemu".

nie da sie uniknac takich problemow. prawo oczywiscie powinno regulowac pewne kwestie, ale jak napisalam wczesniej, kazda para decydujaca sie na in vitro powinna odpowiedzialnie traktowac sprawe. w tym i decyzje co zrobic ze swoim materialem genetycznym. nie mozemy zakladac, ze ktos podejmie trudne decyzje za nas ...
jednak wiekszosc z nas nieplodnych, podaza za celem, jak piszesz: wszystko sie jakos ulozy ... a czasem sie uklada, czasem nie.

odnosnie regulacji prawnych: co do meritum zgadzam sie z Monek i Asza - lepiej zapobiegac, nie lagodzic skutki - a w szczegole:
1. regulacja warunkow oddania do adopcji zarodkow/gamet
2. regulacje w/s niszczenia zarodkow (to, ze sama nie zdecydowalabym sie na taka opcje nie znaczy ze inni nie maja do tego prawa. co wiecej jestem przekonana, ze prawo powinno dawac jak najszersze mozliwosci wyboru opcji dla pacjentow, a to swiadomy pacjent powinien podejmowac samodzielnie decyzje co dalej)
3. budowa swiadomosci pacjentow i jednoczesna minimalizacja beztroskiego podejscia w stylu "jakos to bedzie" - Ita wspominala kiedys o ciekawym rozwiazaniu francuskim: obowiazkowe, nawet kilkugodzinne "szkolenia" dla osob decydujacych sie na skorzystanie z procedury. na takich szkoleniach poruszane sa kwestie nie tylko zwiazane z przebiegiem in vitro, ale i z jego medycznymi i etycznymi konsekwencjami.
4. refundacja procedury lub/i lekow.

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sty 2013 16:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 gru 2011 11:00
Posty: 4612
Mimo, iż nie mam (jeszcze) doswiadczenia w tym temacie pozwolę sobie zabrać głos :) Naprogramowe zarodki bowiem to temat, który, jak sądzę, obadałam z wielu stron. Od zbadania tego tematu zaczęłam bowiem w ogóle nasze rozważania o podejściu do ivf. Wiem, że dziwny start, każdy zresztą dziwi się temu, ale moją pierwszą i największą obawą i dylematem przed podejściem do ivf nie są "a jeśli się nie uda" czy "skąd weźmiemy kasę", tylko "a co jeśli uzyskamy zbyt dużo zarodków?" Tak dość nietypowo raczej :wink:

Dlatego po wielu dyskusjach i rozważaniach postanowiliśmy z emkiem poddać zapłodnieniu tylko 5 komórek, pozaostałe oocyty (jeśli będą) zostaną zamrożone. Niestety ta decyzja nie spotkała sie z powszechnym zrozumieniem :( Nawet nasz lekarz ma pewne obiekcje...

A my chcemy po prostu zrobić wszystko, aby nie stanąć przez takim dylematem, jak gwiazdka1 Owszem, ryzykujemy, bo oczywiście może okazać się, że przez naszą decyzję nic z tego nie wyjdzie, ale cóż, przyjęliśmy, że wybieramy między większym a mniejszy złem. Zwłaszcza, że dla nas taki zarodek już jest naszym dzieckiem, więc opcja znizczenia nie wchodzi w grę, adopcia prenatalna niestety również nie, po prostu nie mogłabym tego zrobić, chociaż załuję, bo to rozwiazałoby wiele dylematów...

W każdym razie wracając do tematu niszczenia zarodków. W naszej klinice niszczy sie zarodki...oczywiście na wyraźne żądanie rodziców, ale jednak klinika "załatwia to za nich", jaką metodą niestety nie wiem. Wracając jednak do pytania Gwiazdki o to, co zrobić z zarodkami,które klinika nam dała to ja chyba, jeśli już musiałabym, wybrałabym opcję zakopania, ew. spopielenia i rozsypania w jakimś miłym, dobrym miejscu... Ale w sumie, jeśli Ty Gwiazdko, nie postrzegasz ich jako swoich dzieci (tylko, z tego, co zrozumiałam, masz do nich stosunek mniej więcej aki jak ja do oocytów - czyli uważasz je za potencał swoich dzieci nie za "gotowe" dziecko) to nie widzę przeszkód, żeby po prostu je wyrzucić. Ja nie miałabym oporów przed tym, żeby wyrzucić swoje oocyty do kosza...

_________________
2012 r. IVF :(
2013 r. ICSI :(
Do trzech razy sztuka...
2013 r. ICSI
26.09.2013 ET i ... 11dpt beta 120 \:D/
26.10.2013 DWA ♥♥ :loving:
26.04.2014 w 32 t.c. na świat przyszły nasze Człowieki :) 42 i 44 cm szczęścia...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2013 13:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2008 00:00
Posty: 5682
Lokalizacja: Warszawa
Szczerze współczuję wszystkim parom stojącym przed dylematem dot. losów swoich zamrożonych zarodków.
Bardzo się cieszę, że wtedy, kiedy okazało się, że w naszym przypadku największe szanse na maleństwo daje IVF, możliwe w mojej klinice było już witryfikowanie oocytów. Bez takiej możliwości nie podeszlibyśmy do IVF, bo zarodek traktujemy jak człowieka. A zamrażanie ludzi i pozostawianie ich na pastwę losu (niestety nikt z nas nie ma pewności nawet co do własnego losu) jest dla nas niedopuszczalne.
Wg mnie potrzebne tu nie są nawet regulacje prawne tylko refleksja osób, które decydują się na procedurę IVF. Szczerze namawiam na zastanowienie się nad zamrażaniem nie zarodków, a oocytów. U nas 100% zamrożonych komórek rozmroziło się. Z 6 |(w klinice zamrożono nam 2 słomki po 3 komórki) powstało 5 zarodków. Pierwszym razem podano 2. Drugim 3 zarodki: jeden z nich został z nami - mamy wspaniałą córkę.

_________________
Nasza królewno rośnij zdrowo!
I Ty, synku, rośnij zdrowo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2013 15:24 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 maja 2003 00:00
Posty: 3145
Lokalizacja: Warszawa
chulada pisze:
A zamrażanie ludzi i pozostawianie ich na pastwę losu (niestety nikt z nas nie ma pewności nawet co do własnego losu) jest dla nas niedopuszczalne.


Stanowczo protestuje przed manipulacja slowna. Mrozi sie zarodki a nie ludzi, ludzie mrozenia by nie przezyli a zarodki jak najbardziej.

_________________
IVF/ISCI Novum :
Łucja Zofia
Lusia


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2013 16:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2009 00:00
Posty: 1332
Czytam ten wątek od kilku dni i mam taką refleksję: mimo, że łączy nas niepłodność, to mamy bardzo różne podejście do szeroko pojętego tematu in vitro (bo problem mrożenia zarodków/oocytów, dawstwa, nadprogramowych zarodków - to też in vitro).
W moim przypadku w programach pobrano łącznie 14 komórek, 12 nadawało się do zapłodnienia, do podania było 6 zarodków, wszystkie były podane. Powstał jeden Syniol.
Na początku drogi długo rozmawialiśmy z małżem o ewentualnym dawstwie komórek albo zarodków - ze względu na obciążenia rodzinne chorobami nowotworowymi (od razu powiem,że różnymi więc raczej jeden czynnik genetyczny odpada) podjęliśmy decyzję na nie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że i ja jestem poważnie chora. Po prostu nie chcieliśmy kogoś obdarzyć darem serca jakim jest komórka lub zarodek, wiedząc że może urodzić się potencjalnie chory dzieciak.
Można nam zarzucić, że egoistycznie naraziliśmy nasze wspólne dziecko na chorobę w przyszłości. Nie jest tak do końca, bo wiedząc na co mamy zwracać uwagę robimy i będziemy robić Markusowi badania profilaktyczne. Badania profilaktyczne w przypadku dawstwa są chyba niemożliwe, bo raczej trudno sobie wyobrazić, że wraz z komórką jajową biorczyni otrzymywałaby karteczkę z wymienionymi chorobami, które występowały w rodzinie dawczyni. I to jest moim zdaniem kolejny problem dawstwa - brak pełnej wiedzy o chorobach występujących rodzinnie. Niby otrzymuje się info, że dawczyni/dawca są zdrowi ale tak naprawdę nic sczegółowo nie wiadomo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2013 17:44 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 20 lip 2006 00:00
Posty: 5192
chulada pisze:
Wg mnie potrzebne tu nie są nawet regulacje prawne tylko refleksja osób, które decydują się na procedurę IVF
- te slowa wprost nawiazuja do Twoich osobistych przekonan etycznych/religijnych. A nie o to nam tu chodzi. Kazdy ma prawo do swojego swiatopogladu. Co dla Ciebie jest moralnie niedopuszczalne, dla innych jest. I zadna refleksja nie jest tu potrzebna. Potrzebne jest prawne zagwarantowanie swobody wyboru.

inez_rubia pisze:
problem dawstwa - brak pełnej wiedzy o chorobach występujących rodzinnie
bardzo ciekawy punkt. Czy ktos wie, czy sa na ten temat jakies regulacje w klinikach?

_________________
Synus - 25.X.2008
17.XI.2010 ['] ['] moje dwa Aniolki
Synus i corcia - 16.XI.2011


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2013 18:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 gru 2011 11:00
Posty: 4612
inez_rubia pisze:
Czytam ten wątek od kilku dni i mam taką refleksję: mimo, że łączy nas niepłodność, to mamy bardzo różne podejście do szeroko pojętego tematu in vitro

Oczywiscie, że tak, ale nie uważam, żeby było to coś złego. Co więcej, to chyba nawet dobrze, że nie płyniemy ślepo niesione z nurtem rzeki "in vitro", tylko każda z nas patrzy na to nieco inaczej i ma inne podejście. Ilu ludzi tyle opinii, a czytanie o opiniach innych osób kształtuje nasze własne...dzięki temu mżemy na temat spojrzeć z różnych stron...

_________________
2012 r. IVF :(
2013 r. ICSI :(
Do trzech razy sztuka...
2013 r. ICSI
26.09.2013 ET i ... 11dpt beta 120 \:D/
26.10.2013 DWA ♥♥ :loving:
26.04.2014 w 32 t.c. na świat przyszły nasze Człowieki :) 42 i 44 cm szczęścia...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2013 18:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2008 00:00
Posty: 5682
Lokalizacja: Warszawa
Ita pisze:
chulada pisze:
A zamrażanie ludzi i pozostawianie ich na pastwę losu (niestety nikt z nas nie ma pewności nawet co do własnego losu) jest dla nas niedopuszczalne.


Stanowczo protestuje przed manipulacja slowna. Mrozi sie zarodki a nie ludzi, ludzie mrozenia by nie przezyli a zarodki jak najbardziej.
To nie jest manipulacja słowna, tylko jak zauważyła Asza34:
Asza34 pisze:
te slowa wprost nawiazuja do Twoich osobistych przekonan etycznych/religijnych.
Ja wyraziłam po prostu swoją opinię. A cytowane przez Ciebie zdanie poprzedziłam następującym:
chulada pisze:
Bez takiej możliwości nie podeszlibyśmy do IVF, bo zarodek traktujemy jak człowieka.


-- 05.01.2013, 18:00 --

Moje słowa:
chulada pisze:
Wg mnie potrzebne tu nie są nawet regulacje prawne tylko refleksja osób, które decydują się na procedurę IVF
dotyczyły jedynie jednego z 4 postulatów regulacji wymienionych przez yennefer23:
yennefer23 pisze:
3. budowa swiadomosci pacjentow i jednoczesna minimalizacja beztroskiego podejscia w stylu "jakos to bedzie" - Ita wspominala kiedys o ciekawym rozwiazaniu francuskim: obowiazkowe, nawet kilkugodzinne "szkolenia" dla osob decydujacych sie na skorzystanie z procedury. na takich szkoleniach poruszane sa kwestie nie tylko zwiazane z przebiegiem in vitro, ale i z jego medycznymi i etycznymi konsekwencjami
Po prostu nie mogę pojąć jak lekko często ludzie podchodzą do tych - jak się okazuje i dla nich (o czym świadczą wyrażane czasem na forum głosy) - fundamentalnych spraw.

Absolutnie nie kwestionuję potrzeby regulacji prawnych dot. swobody wyboru - każdy powinien móc kierować się swoim światopoglądem/sumieniem.

_________________
Nasza królewno rośnij zdrowo!
I Ty, synku, rośnij zdrowo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 sty 2013 08:18 
Offline
Awatar użytkownika
Zarząd Stowarzyszenia
Dokarmiam bociana ;)
Administrator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 05 wrz 2004 00:00
Posty: 35734
Lokalizacja: KL
Liskaaa pisze:
inez_rubia pisze:
Czytam ten wątek od kilku dni i mam taką refleksję: mimo, że łączy nas niepłodność, to mamy bardzo różne podejście do szeroko pojętego tematu in vitro

Oczywiscie, że tak, ale nie uważam, żeby było to coś złego. Co więcej, to chyba nawet dobrze, że nie płyniemy ślepo niesione z nurtem rzeki "in vitro", tylko każda z nas patrzy na to nieco inaczej i ma inne podejście. Ilu ludzi tyle opinii, a czytanie o opiniach innych osób kształtuje nasze własne...dzięki temu mżemy na temat spojrzeć z różnych stron...

chulada pisze:
Absolutnie nie kwestionuję potrzeby regulacji prawnych dot. swobody wyboru - każdy powinien móc kierować się swoim światopoglądem/sumieniem.


Tak, kazdy powinien kierowac sie swoim swiatopogladem, a przy jego wyrazaniu powinien miec swiadomosc, ze ma on jedynie ten walor, ze jest JEGO/JEJ i nie jest uniwersalny. To jedna rzecz. Druga jest taka, ze nie nalezy traktowac wlasnych doswiadczen jako prawidlowosc rozciagajaca sie na cala populacje.
Biorac pod uwage kontekst Twojego postu, tej czesci Twojej wypowiedzi chulada:
chulada pisze:
Wg mnie potrzebne tu nie są nawet regulacje prawne tylko refleksja osób, które decydują się na procedurę IVF. Szczerze namawiam na zastanowienie się nad zamrażaniem nie zarodków, a oocytów. U nas 100% zamrożonych komórek rozmroziło się. Z 6 |(w klinice zamrożono nam 2 słomki po 3 komórki) powstało 5 zarodków. Pierwszym razem podano 2. Drugim 3 zarodki: jeden z nich został z nami - mamy wspaniałą córkę.

mozna - w moim przekonaniu - postawic obydwa powyzsze zarzuty.

_________________
1.06.07. - pożegnałam mojego Aniołka
9dpt zobaczyłam dwie krechy.
26.03.09. o 13:06 urodził sie mój sliczny synek.
10dpt w chmurach zobaczyłam dwie krechy.
25.09.11. o 4:36 i 4:37 urodziły sie moje sliczne, malutkie córeczki.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 sty 2013 10:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2008 00:00
Posty: 5682
Lokalizacja: Warszawa
Monek pisze:
a przy jego wyrazaniu powinien miec swiadomosc, ze ma on jedynie ten walor, ze jest JEGO/JEJ i nie jest uniwersalny.
Jestem na forum dyskusyjnym. Wyraziłam swoją opinię. Przeczytałam powyższy cytat z siebie i nadal nie widzę, żebym swój pogląd uważała za uniwersalny.

Monek pisze:
Druga jest taka, ze nie nalezy traktowac wlasnych doswiadczen jako prawidlowosc rozciagajaca sie na cala populacje.
Tu już zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Na swoim przykładzie pokazałam tylko, że może się udać i z witryfikowanych komórek. Nic innego. Gdzie dokonałam ekstrapolacji wg Ciebie?
Chętnie odwołałabym się do statystyk dot. ciąż z witryfikowanych oocytów, ale z tego co się jakiś czas temu orientowałam brak dotychczas takich zestawień. Jeśli masz do nich dostęp - zapraszam, będę zobowiązana.

_________________
Nasza królewno rośnij zdrowo!
I Ty, synku, rośnij zdrowo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 sty 2013 16:01 
Offline
Awatar użytkownika
Zarząd Stowarzyszenia
Dokarmiam bociana ;)
Administrator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 05 wrz 2004 00:00
Posty: 35734
Lokalizacja: KL
chulada pisze:
Wg mnie potrzebne tu nie są nawet regulacje prawne tylko refleksja osób, które decydują się na procedurę IVF.

(wytluszczenie moje)
Po prostu odebralam Twoja wypowiedz jako sugestie jedynie slusznej drogi. Czytajac o Twoich doswiadczeniach i wyborach, poczulam, ze moje sa gorsze, bo pozbawione refleksji. Byc moze nie takie byly Twoje intencje, byc moze to ja jestem przewrazliwiona, byc moze odosobniona w takim odbierze Twojej wypowiedzi, ale... no coz, tak ja wlasnie odebralam.
Poza wszystkim, ale w sumie to najwazniejsza rzecz, czyli last but not least, regulacje prawne sa niezbedne. Pacjenci bowiem, nawet Ci najabardziej refleksyjni :wink: nie sa w swoich dzialaniach osamotnieni. Towarzysza im lekarze, pielegniarki, caly zespol ludzi, ktory tez powinien byc zobowiazany do okreslonego zachowania i przestrzegania wlasciwych standardow.

Cytuj:
W USA mrożenie komórek jajowych traktuje się jako procedurę eksperymentalną. Według ASRM (ang. Amercian Society of Reproductive Medicine) w dokumencie z 2012 roku "MATURE OOCYTE CRYOPRESERVATION: A GUIDELINE" ("Mrożenie dojrzałych komórek jajowych: wytyczne") szansa na ciążę kliniczną po rozmrożeniu jednej komórki jajowej metodą witryfikacji wynosi według aktualnych doniesień 4,5% - 12%.


To informacja zaczerpnieta z rozmowy z dr Koziol opublikowanej na stronie eDziecka. TUTAJ LINK. Zreszta cala jest warta przeczytania, polecam.

_________________
1.06.07. - pożegnałam mojego Aniołka
9dpt zobaczyłam dwie krechy.
26.03.09. o 13:06 urodził sie mój sliczny synek.
10dpt w chmurach zobaczyłam dwie krechy.
25.09.11. o 4:36 i 4:37 urodziły sie moje sliczne, malutkie córeczki.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 sty 2013 16:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 cze 2008 00:00
Posty: 5682
Lokalizacja: Warszawa
Monek pisze:
Po prostu odebralam Twoja wypowiedz jako sugestie jedynie slusznej drogi. Czytajac o Twoich doswiadczeniach i wyborach, poczulam, ze moje sa gorsze, bo pozbawione refleksji.
To Twoja nadinterpretacja. Być może niezbyt jasno wyraziłam swoją myśl - chodzi mi o to, że czasem ludzie woleliby zdać się na jakieś regulacje i mieć od tego wolną głowę. I to nie wydaje mi się właściwe.

Monek pisze:
Poza wszystkim, ale w sumie to najwazniejsza rzecz, czyli last but not least, regulacje prawne sa niezbedne. Pacjenci bowiem, nawet Ci najabardziej refleksyjni nie sa w swoich dzialaniach osamotnieni. Towarzysza im lekarze, pielegniarki, caly zespol ludzi, ktory tez powinien byc zobowiazany do okreslonego zachowania i przestrzegania wlasciwych standardow.
Chyba nie przeczytałaś mojej ostatniej wypowiedzi ze zrozumieniem skoro poczułaś potrzebę uświadamiania mnie w takiej kwestii.

Dzięki za link. Pozostaje mi żywić nadzieję, że procedura mrożenia oocytów stanie się częstsza i przez to przestanie być jedynie procedurą eksperymentalną.

_________________
Nasza królewno rośnij zdrowo!
I Ty, synku, rośnij zdrowo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group