Wyświetl temat - KLINIKA NOVOMEDICA W MYSŁOWICACH

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 03 sty 2013 14:50 
Offline

Rejestracja: 24 mar 2011 09:25
Posty: 259
Raport finalny z 2015r. dot. Centrum Leczenia Niepłodności NOVOMEDICA


Witam wszystkie bocianowe kobitki :bigok:
otwarłam nowy wątek NOVOMEDICA w Mysłowicach, ponieważ uważam, że istnieją różne (słuszne bądź nie) stereotypy na temat tej kliniki, z którymi chciałabym sie skonfrontować i o których chciałbym porozmawiać, czekam na wasze opinie i odczucia związane z kliniką i personelem.
pozdrawiam :) :bigok:

_________________
4 lata intensywnych starań
4 AID nieudane -w tym 1 ciąża bio-chem ,
5 AID-zmiana kliniki na NOVOMEDICA - SERDUSZKO BIJE
TP-13.08.2013 :)
JULECZKA 3400kg 56cm

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c4z17kyhusphq.png


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 sty 2013 23:01 
Offline

Rejestracja: 04 lut 2012 21:48
Posty: 1735
agnieha85
[treść niezgodna z tematem wątku] Jak widać po opisie, my ostatnio dość intensywnie walczyliśmy w Provicie. Ja mam jednak wiele wątpliwości, dlatego zdecydowaliśmy się na Novomedicę, umówiliśmy się do dr Micińskiego na 21go. Co możesz powiedzieć na ich temat? Polecasz?
[treść niezgodna z tematem wątku] Podobno tam dość drogo. I prawda to, że dr wysyła standardowo na laparoskopię, aby sprawdzić, czy wszystko w porzo? Ja miałam badanie drożności. Nie wystarczy do iui?
[treść niezgodna z tematem wątku]
Możesz mi coś szerzej napisać? jeśli nie chcesz na forum to może na priva?
Zdecydowałam się na Novomedicę w końcu, bo poznałam tu na bocianie dziewczynę, której się też tam udało.

-- 08 sty 2013 08:50 --

Miałam nie czytać, ale przjrzałam trochę starszych opinii o Novomedice. Masakra...

_________________
2012 4xIUI 7tc cp
Provita
1.imsi VIII.13 crio-II.14:(
2.imsi 08.14
7-8tc córunia[*]
szczep-Sacha
3.imsi IV.15 b/en
30.04.15 transfer:(
Novum-totalna klapa:
4.icsi 09.15- 0 :(
5.icsi 01.16- 0 :(
dc.Paśnik
6.imsi GC XI.16cb
crio 8A,8B 31.03.18-9dpt-27,56,10dpt-50,96,12dpt-102,40,14dpt-244,30,16dpt-530,50,18dpt-1131,19dpt-p 6,4mm,23dpt 2645-p 7,9mm,27dpt-4566,z-3,7mm,30dpt-6093,z-5,5mm


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 sty 2013 12:10 
Offline

Rejestracja: 24 mar 2011 09:25
Posty: 259
asiula1111 Witam Cię [treść niezgodna z tematem wątku] Moja droga, mogę Ci opowiedzieć o moim przypadku, nie wiem jak inne kobitki, które miały okazję się tam leczyć, ale ja jestem zadowolona. Owszem, ceny może nie sa najniższe ale jak widać po mnie skuteczność naprawdę wysoka, [treść niezgodna z tematem wątku] My trafiliśmy do Novomedica również po konkretnych przejściach i raczej z niewielką nadzieją na to aby tym razem się udało. Dr Miciński(pierwsze wrażenie...hmm no cóż.. na pewno nie tryskał radością ale za to wiele nam wyjaśnił i jako pierwszy dokładnie przeanalizował nasze dotychczasowe badania- również miałam robioną drożność..co okazało się być nie potrzebnym, bo z tego badania nie wiele można wywnioskować)Zostałam skierowana na laparoskopie(nie prywatnie tylko na NFZ) za co jestem wdzięczna bo dopiero to dało obraz tego co jest nie tak. Jest to zabieg męczący ale według mnie nieunikniony po kilku nieudanych próbach AID. Po laparoskopii postawiona diagnoza, cykl przerwy później odpowiednie leki, na które moje jajniki wspaniale reagowały (aż byłam w szoku, poprzednio miałam trudności) no i dzisiaj jestem w 9tyg ciąży(jak narazie bez komplikacji). Więc w moim przypadku naprawdę wielki plus dla kliniki i dla dr Micińskiego. Leki ustawianie konkretnie podemnie, a nie standardowo. Na wizycie zawsze mogłam uzyskać pełną odpowiedź na nurtujące mnie pytania.

_________________
4 lata intensywnych starań
4 AID nieudane -w tym 1 ciąża bio-chem ,
5 AID-zmiana kliniki na NOVOMEDICA - SERDUSZKO BIJE
TP-13.08.2013 :)
JULECZKA 3400kg 56cm

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c4z17kyhusphq.png


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sty 2013 13:54 
Awatar użytkownika
Witam, ja trafiłam do kliniki zupełnie przypadkiem, zobaczyłam w gazecie reklamę ze maja dni otwarte, wiązałam z nimi duże nadzieje ale mnie rozczarowali, według mnie jest to klinika oferująca usługę in vitro a nie lecząca niepłodność, ja miałam podwyższony jeden hormon, lekarz znalazł źródło tego podwyższonego hormonu z czego się bardzo ucieszyłam ale potem już było tylko gorzej, nie chciał dać leków bo stwierdził ze przecież jakoś funkcjonuje a ze mąż ma "leniwe" plemniki jak to stwierdził lekarz z tej kliniki od razu nam zaproponował in vitro, bez próby zbicia hormonu u mnie i bez jakiejkolwiek próby znalezienia przyczyny słabej ruchliwości ( a teraz już wiem ze tych przyczyn parę jest), porażka, już pomijam ze nawet nie miałam monitoringu owulacji, mężowi tez nie zalecił usg np jąder od razu z grubej rury in vitro, nie polecam tej kliniki chyba ze macie kasę i szkoda wam czasu na szukanie przyczyny, a ceny jak z kosmosu, poza tym klinika ta mieści się w bloku gdzie pacjenci siedzą stłoczeni w poczekalni zero jakiejś intymności ja osobiście czułam się bardzo źle jak pielęgniarka na cale gardło wyczytywała moje nazwisko i wszyscy wiedzieli jak się nazywam i jakie badanie mnie czeka, tak to może być w przychodni rodzinnej a nie w klinice "leczącej" niepłodność, wielka porażka, pewnie znajda się zaraz osoby które napiszą ze jestem złośliwa bo nie jestem w ciąży "dzięki" nim, od razu pisze ze tak nie jest, moja bytność w tej klinice nie była aż tak długa, nie miałam wdrożonych żadnych leków i nie byłam tez przygotowywana do żadnych zabiegów, po prostu ich nastawienie na szybki zarobek tak mnie zniechęcił ze po 4 wizytach stwierdziłam ze moja noga tam więcej nie postanie.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 lut 2013 09:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 mar 2008 01:00
Posty: 40
Nie polecam. Novomedica była moją pierwszą kliniką do jakiej trafiłam i zarazem taką, w której zdarto z nas pieniądze w sposób niemożliwy. Jak co niektórzy poczytają w internecie u mnie również było standardowo, bakteria za bakterią, laparoskopia (która jak się potem okazało była niepotrzebna i bezzasadna) itp. Nadmieniam, że w naszym przypadku chodziło o inseminację nasieniem dawcy, a ja trafiłam do kliniki będąc osobą całkowicie zdrową. Dwie inseminacje jakie tam przeszłam były przeprowadzone po stymulacji m.in. takimi lekami jak pregnyl - efekt - zostałam dwukrotnie przestymulowana, a ciąży brak. Jednak pieniążki za leki poszły (ok 2500 zł przy każdym z dwóch podejść). Po drugiej nieudanej inseminacji zrezygnowaliśmy z usług Novomedici. Obecnie jesteśmy rodzicami ponad rocznej córci, inseminacja miała miejsce w 3 klinice z jaką mieliśmy do czynienia, ale w tej klinice mądra Pani doktor poradziła spróbować 3 razy bez żadnych leków, a ewentualnie potem myśleć o delikatnej stymulacji. Udało się za 1 razem bez żadnego leku! Teraz żałuję, że nie trafiłam do nich od razu. Od tamtej pory poprzysięgłam sobie, że jak trafię na jakiś nowy wątek o Novomedice to będę ostrzegać, i może ktoś następny zastanowi się zanim powierzy im swoje zdrowie.

_________________
Starania od 2007 r.
III 2008 r. m. Zespół Klinefeltera,
V 2008 r. laparo - OK,
4 x AID - nieudane,
XII 2010 V AID - udane II krechy:)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 20 lut 2013 14:46 
Awatar użytkownika
Mi Novomedica pomogła. Przy pierwszej IUI zaszłam w ciąże:) Profesjonalne i indywidualne podejście do pacjenta, miły personel. Ja nie zauważyłam nic "podejrzanego" tak więc polecam!
Pozdrawiam


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 20 lut 2013 19:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 sie 2011 22:28
Posty: 4047
jak się komus ma udac to się uda wszędzie - taka była moja zasada - najpierw pojechałam do białegostoku - dodam, ze moja przyczyna to PCOS i niedrożne jajowody, więc tylko in vitro... w bs porażka, koleżance udało sie w Novomedice więc mówie to i mnie się uda - pierwsza wizyta dr miciński 9 luty 2012.. zalecono dietę - schudłam 14 kg - caly czas metformax 500 plus androcur na podwyższony androstendion po 3 miechach przygotowanie do criotransferu - endo słabo rosło wiec 3razy przekładalismy transfer gdy w koncu do niego doszło - porazka..
potem listopad 2012 nowy program - znów porażka i teraz luty 2013 kolejne crio takze z negatywnym skutkiem.. zarodki zawsze klasy A kazdy mówil ze sliczne ze 50 procent szans i ze nie wiemy czemu sie mogło nie udac? no to jak lekarz tego nie wie i kolejny program na tej samej zasadzie - same zarodki klasy A to nie wszystko zeby sie udało - i prawie kazda dziewczyna co była klientka brala metformax a rozmawiałam z wieloma o róznych przyczynach bezplodnosci.. wiec dajemy spokoj zarobili na nas ok 15 tys.. efektów brak choc personel bardzo mily .. ale tu nie o to chodzi - taka moja opinia

_________________
23.10.2014 - nasze szczęście - Zuzia

http://allegro.pl/listing/user/listing. ... d=13531626


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 lut 2013 23:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 mar 2008 01:00
Posty: 40
joankaa pisze:
Mi Novomedica pomogła. Przy pierwszej IUI zaszłam w ciąże:) Profesjonalne i indywidualne podejście do pacjenta, miły personel. Ja nie zauważyłam nic "podejrzanego" tak więc polecam!
Pozdrawiam


Z Twoich postów wynika, że zastosowano wobec Ciebie "standardową" stymulację (dokładnie taka jak u mnie), po takich dawkach i zarobku lekarz na pewno był zadowolony. Cieszę się, że u Ciebie obeszło się łagodnie i z powodzeniem, bo mnie tymi lekami przestymulował.
Jak się wszystko udaje to jest spoko, ale w przypadku gdy się nie udaje, człowiek zaczyna się zastanawiać, szukać porad innych lekarzy i wtedy dowiaduje się wielu rzeczy. [treść niezgodna z tematem wątku]

_________________
Starania od 2007 r.
III 2008 r. m. Zespół Klinefeltera,
V 2008 r. laparo - OK,
4 x AID - nieudane,
XII 2010 V AID - udane II krechy:)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 mar 2013 21:06 
Offline

Rejestracja: 29 kwie 2011 23:25
Posty: 56
Lokalizacja: śląskie
Witam

Czy ktoś był na dniach otwartych kliniki Novomedica? Czy warto jechać - niby bezpłatne konsultacje? Jak to rzeczywiście wygląda?

_________________
Starania: prawie 7 lat
0,5 AMH, Przeciwciała przeciwplemnikowe we krwi, TSH ponad 4
IX.2014 zgłoszenie do OA w Wodzisławiu
I-III.2015 warsztaty i kwalifikacje
21.04.2015 poznanie córeczek 2l. i 3,5r.
21.05.2015 Córeczki w domu
27.10.2015 rozprawa


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 14 mar 2013 10:53 
Awatar użytkownika
bstrojna pisze:
Witam

Czy ktoś był na dniach otwartych kliniki Novomedica? Czy warto jechać - niby bezpłatne konsultacje? Jak to rzeczywiście wygląda?



Ja byłam na dniach otwartych, konsultacje bezpłatne, najlepiej iść już z jakimiś wynikami, ale i tak nie polecam bo na tych dniach otwartych obiecują ze tu się hormony podniesie tu obniży, jak facet tez "szwankuje" to dostanie witaminy, ale już na wizycie płatnej bo oczywiście większość par zachęcona na dniach otwartych obietnicami zapisuje się na dalsze wizyty to na pierwszej wizycie z grubej rury ze tylko i wyłącznie in vitro, ewentualnie inseminacja ale najlepiej od razu in vitro, szczerze odradzam


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 mar 2013 19:39 
Offline

Rejestracja: 29 kwie 2011 23:25
Posty: 56
Lokalizacja: śląskie
Dzięki za odpowiedź. W takim razie jeszcze się zastanowię. Ja chcę zdiagnozować problem a nie iść od razu na zabiegi zapładniające.

_________________
Starania: prawie 7 lat
0,5 AMH, Przeciwciała przeciwplemnikowe we krwi, TSH ponad 4
IX.2014 zgłoszenie do OA w Wodzisławiu
I-III.2015 warsztaty i kwalifikacje
21.04.2015 poznanie córeczek 2l. i 3,5r.
21.05.2015 Córeczki w domu
27.10.2015 rozprawa


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 mar 2013 16:36 
Awatar użytkownika
bstrojna pisze:
Dzięki za odpowiedź. W takim razie jeszcze się zastanowię. Ja chcę zdiagnozować problem a nie iść od razu na zabiegi zapładniające.


Dokładnie takie samo mieliśmy podejście z moim mężem, jak coś jest nie tak, to najpierw diagnoza a dopiero po zbadaniu wszystkiego i wdrożeniu leków jak dalej nic to inseminacja ewentualnie in vitro, mój mąż mówi ze to klinika oferująca usługę in vitro a nie lecząca niepłodność,ja miałam podwyzszony jeden hormon i wydawało mi się na chłopski rozum ze lekarz da mi jakieś tabletki i problem z głowy, a on do mnie ze i tak naturalnie w ciąże nie zajdę to po co mi tabletki (to na wizycie prywatnej bo na dniach otwartych wszystko ładnie pięknie ze dla męża witaminki dla mnie leki) zrezygnowaliśmy z tej kliniki, poszłam do zwykłego ginekologa, który dal tabletki na podwyzszony hormon od razu jak zobaczył wyniki i po miesiącu hormon spadł, dla chcącego nic trudnego a lekarzom z takich klinik po prostu nie opłaca się szukać przyczyny i leczyć pacjentów bo z in vitro jest większy zarobek, smutne ale prawdziwe


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 20 mar 2013 20:25 
Offline

Rejestracja: 04 lut 2012 21:48
Posty: 1735
Zdecydowałam się coś nieco napisać, bo te opinie wydają mi się dziwnie niesprawiedliwe... Co prawda byłam u dr Micińskiego dopiero 2 razy, ale nie zauważyłam ani namawiania na in vitro, ani naciągania na badania. Wręcz przeciwnie, uznano moje badania które robiłam wcześniej. Dr Miciński jako pierwszy nie demonizował mojego wieku (39 lat), tylko dokładnie obejrzał badania hormonów i bogatą już historię naszego leczenia. Do tej pory, gdy tylko usłyszano mój wiek - od razu hormony, stymulacja, no i przede wszystkim in vitro, no bo przecież stara jestem... Tymczasem wygląda na to, że moja płodność póki co jest bez zarzutu, a "przekombinowanie" przy ostatniej iui mogło być w dużym prawdopodobieństwie przyczyną mojej ciąży pozamacicznej (dużo pęcherzyków, brak podania czegokolwiek na pęknięcie). Mam powody przypuszczać, że wcześniejsze nasze iui były - jedna za późno, druga za wcześnie i to nie w Novomedice bynajmniej.
Lekarz, który robił mi laparoskopię wyłuszczenia ciąży pozamacicznej i widział co tam u mnie w środku, obserwował też dokładnie moją ostatnią owulkę i tylko potwierdził zdanie dr Micińskiego. Jedynie nie zgadza się z kuracją antybiotykową (dr Miciński znalazł u mnie bakterię mycoplazmy) twierdząc, że to pewnie stara sprawa i nie taka szkodliwa "jak ją malują". Uważa, że bardziej zaszkodziłby antybiotyk mojemu M na nasionka, które po tak wielkich wyrzeczeniach i kuracjach ziołowych w końcu się znacznie poprawiły.
Dr Miciński zaleca również laparoskopię diagnostyczną, która na pewno daje czysty obraz sytuacji, ale również to bardzo inwazyjna metoda i nasz lekarz w Opolu odradza ją, bo "człowiek to nie szuflada". Tu można by dyskutować czy skórka warta wyprawki...
Reasumując, nie zauważyłam, żeby dr Miciński bardziej naciągał na kasę niż inni, nawet przeciwnie. Nie naciąga na wizyty. Byliśmy 2 razy, a plan działań został przedstawiony (kilka wariantów) i to my mamy się zastanowić jaką drogą pójść. Każdy lekarz poleca in vitro jako metodę najskuteczniejszą, ale dr Miciński najmniej naciskał na tę metodę ze wszystkich lekarzy, u jakich do tej pory byliśmy. A trochę ich już niestety było.

_________________
2012 4xIUI 7tc cp
Provita
1.imsi VIII.13 crio-II.14:(
2.imsi 08.14
7-8tc córunia[*]
szczep-Sacha
3.imsi IV.15 b/en
30.04.15 transfer:(
Novum-totalna klapa:
4.icsi 09.15- 0 :(
5.icsi 01.16- 0 :(
dc.Paśnik
6.imsi GC XI.16cb
crio 8A,8B 31.03.18-9dpt-27,56,10dpt-50,96,12dpt-102,40,14dpt-244,30,16dpt-530,50,18dpt-1131,19dpt-p 6,4mm,23dpt 2645-p 7,9mm,27dpt-4566,z-3,7mm,30dpt-6093,z-5,5mm


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 21 mar 2013 11:18 
Awatar użytkownika
asiula1111 ja byłam w klinice niepłodności tylko raz, była to Novomedica i skutecznie mnie zniechęcili, lekarz na dniach otwartych obiecywał złote góry a na wizycie już płatnej ze nie zajdę w ciąże naturalnie bo ja mam hormon podwyzszony a mąż słabe nasienie i lekarz stwierdził ze najlepiej to in vitro, jak się upomniałam o jakieś leki to stwierdził ze przecież "jakoś" funkcjonuje i nie ma sensu mnie szpikować lekami, po czym wyszedł na chwile z gabinetu, my z mężem wtedy powiedzieliśmy sobie ze to nasza ostatnia wizyta tutaj bo z takim podejściem lekarza to daleko nie zajdziemy, lekarz przyszedł i dziwnym trafem zaczął przepisywać mi leki ze może jednak coś tam mi przepisze, dla mnie to było bardzo podejrzane jakby stal pod drzwiami i podsłuchiwał co będziemy mówić jak on wyjdzie, poza tym mąż się pytał co może być przyczyna słabej ruchliwości plemników na to lekarz stwierdził ze może mąż na taka urodę (no paranoja !), a przecież można zlecić badania zrobić usg, u mnie nawet nie sprawdził czy mam owulacje co jest moim zdaniem karygodne bo to jest podstawowe badanie w diagnozowaniu niepłodności, a najlepsze było to jak wypisał leki na recepcie z pieczątką swojej prywatnej praktyki a nie z pieczątką Novomedici, podejrzana bardzo ta klinika, będę ja odradzać każdemu bo tam pracują oszuści nastawieni tylko i wyłącznie na szybki zarobek, poszliśmy z mężem do zwykłego ginekologa przepisał tabletki na podwyzszony hormon, mąż tez dostał leki i na efekty nie musieliśmy długo czekać, a według lekarza z kliniki nie mieliśmy szans na naturalne zajście w ciąże,[treść niezgodna z tematem wątku]


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 01 kwie 2013 21:45 
Offline

Rejestracja: 01 kwie 2013 21:16
Posty: 2
Witam, odnosnie dr Micinskiego to do niego wlasnie chodzimy. Teraz jestesmy w trakcie leczenia i mysle ze pod koniec kwietnia bedzie przymiarka to inseminacji jezeli wyniki beda odpowiednie.

A odnosnie kliniki slyszelismy pozytywne opinie i za kazdym razem jak przyjezdzamy (jestesmy z tychow) do myslowic, jest tam mnostwo ludzi. Takze cos w tym musi byc.

Po dluzszym namysle czytajac opinie powyzej, musze zanegowac opinie, ktore tu wypisujecie (biorac pod uwage nasze dotychczasowe doswiadczenia).

U nas do tej pory byly chyba 4 wizyty => zweryfikowanie badan wczesniejszych, wywiad, badania na hormony / cukier, a teraz leki. Nie wiem skad opinia o naciaganiu na in vitro czy tez inseminacje. Nam powiedzial na dzien dobry, ze przede wszystkim trzeba wykluczyc mozliwosc naturalnego zajscia a potem dopiero myslec o inseminacji a in vitro to ostatecznosc.

Odnosnie poczekalni, to fakt moze jest mala, ale tak prawde mowiac to czego sie wstydzic? Miliony ludzi ma takie problemy i zamiast ze soba porozmawiac (wymienic doswiadczenia) to kazdy ucieka i bron boze zeby ktos sie dowiedzial o co biega.

_________________
moze kiedys sie do mnie usmiechniesz i powiesz ... TATO ... - poki co to tylko marzenia

już po dwóch nieudanych próbach in vitro


Ostatnio zmieniony 02 kwie 2013 19:31 przez mati2580, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group