Wyświetl temat - KLINIKA INVICTA W GDAŃSKU

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




 [ Posty: 185 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 14 sie 2011 12:35 
Offline

Rejestracja: 14 sie 2011 12:01
Posty: 3
Raport finalny z 2015r. dot. Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Gdańsku


Hej dziewczyny!
Jestem tu nowa. Zaczynamy z mężem starania o dzidzie w klinice Invicta w Gdańsku. Chcemy jechać do dr Łukaszuka. Co o nim sądzicie?Czy to dobry wybór?
Czy miałyście przeprowadzane badanie drożności jajowodów w Invicta? Jaki koszt i jak wygląda to badanie, bo na pewno będę musiała to zrobić? Czy dają jakieś znieczulenie?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 10 wrz 2011 10:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2011 18:41
Posty: 47
Lokalizacja: Pomorze
[treść wymoderowano jako niezgodną z tematem wątku]

claudia.iwona pisze:
Hanulka29 przeczytaj sobie:
http://www.facebook.com/klinika.invicta
ja osobiście odradzam, chyba że masz dużo kasy, czasu i jest Ci obojętne, jak Cie traktują.


...wiesz, ja bym aż tak nie uogólniała. Invicta mimo wszystko jest jedną z najlepszych klinik w Polsce i może to potwierdzić mnóstwo dziewczyn. Wszystko zależy od punktu widzenia i efektów leczenia.

Ja mam pierwszą wizytę 21 października (dopiero) u dr Olszak-Sokołowskiej.

_________________
starania od 2008
mąż plemniki-raz lepiej raz gorzej-ogólnie beznadziejnie
6 luty 2012 pick-up , 11.02 transfer dwa blastusie 3BB i 4BB
10 dpt beta hcg-42 , 12 dpt beta hcg-14.
Ciąża biochemiczna [*]


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 10 wrz 2011 16:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 cze 2011 18:41
Posty: 47
Lokalizacja: Pomorze
claudia.iwona współczuje ci tych przezyć i rozumiem twoje rozczarowanie tą kliniką, ale tak to już jest-ile pacjentów tyle opini.
W sumie nigdzie na świecie żadna klinika nie gwarantuje ze zabieg in vitro powiedzie sie na 100%, a te 30-40% musi nam wystarczyć by mieć ciągle nadzieje...
Nie moge na razie nic powiedziec na temat kliniki, ponadto ze sie nie moglam dodzwonic za pierwszym razem:), ale nic mnie nie zniechęci. Będziemy walczyć i wierzę że sie uda!
Pozdrawiam cie i zyczę cierpliwości i wiary,że twe marzenie wkrótce sie spełni :D

_________________
starania od 2008
mąż plemniki-raz lepiej raz gorzej-ogólnie beznadziejnie
6 luty 2012 pick-up , 11.02 transfer dwa blastusie 3BB i 4BB
10 dpt beta hcg-42 , 12 dpt beta hcg-14.
Ciąża biochemiczna [*]


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 11 wrz 2011 22:31 
Offline
Mateczka
Mateczka

Rejestracja: 24 kwie 2011 21:17
Posty: 2577
Lokalizacja: Gdańsk
Z ilości osób zarejestrowanych na tym formum widać jak problem bezpłodności jest ogromny. Stąd nie dziwię się, że lekarze nie są w stanie rozpoznać pacjenta na korytarzu - w tłumie innych pacjentów. Nie dziwię się też, że nie dają do siebie numeru telefonu. Są jednak jedyną szansą na posiadanie dziecka - z podobnych powodów co "claudia.iwona" znalazłam się na tym forum. Na co dzień pracuję w Gdańsku, nie mam do nich daleko. Od kwietnia 2011 wydaliśmy z M ok 5 tyś zł na diagnozę. Kiedy powiedziałam o tym rodzicom stwierdzili, że nie mam narzekać ile to kosztuje, bo nic z tego nie wyjdzie i tej wersji się trzymam. Niektórzy - claudia.iwona- chcą być - z tego co piszą - obsłużeni jak w ekskluzywnym sklepie. Trochę pokory moi Państwo. W Invikcie nie są bogami, to nadal ten u góry decyduje co jest komu pisane. Nie wiem jak claudię.iwonę, ale mnie na korytarzu rozpoznaje recepcjonistka p. G. Trzeba być po prostu dla drugiego człowieka też człowiekiem. Zapisałam się do IVDS 2011 i mam nadzieję, że nie będę musiała zbyt długo czytać postów na bocianie i szybko je opuszczę.

_________________
4.2011 azoo,Mutacje CFTR
8.2011 TESA,są plemniki!
10.2011 I ICSI :-(
2.2012 II ICSI :-(
4.2012 III ICSI Amelka 8tc [*]
11.2012 IV ICSI
3.08.2013 Antek
07.2014 crio cb :-(
10.2014 V ICSI :-(
04.2015 VI ICSI ET 24.04 Aurelka 8tc [*]
8.12.2015 crio 4AA :-(
14.01.2016 crio, 28.09.2016 Aleksander

"Nienarodzone dzieci nie odchodzą...
One zmieniają datę swojego przyjścia!"


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 16 wrz 2011 23:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lip 2009 00:00
Posty: 34
Czesc Dziewczyny! jestem tu nowa. Byłam dwa dni temu na rozmowie kwalifikacyjnej u dr Stencela Gdańsk(może któraś z was się leczy u niego?) i zakwalifikował nas do trzeciej grupy czyli 16900 tyś. normalnie aż zaniemówiłam gdy o tym nam powiedział... Moje pytanie do Was dlaczego takie duże są rozbieżności cenowe?, czy są jakieś dodatkowe badania robione bo na pewno leki będą zwiększone za które i tak będę oddzielnie płaciła.. dodam że chodzi o niską rezerwę jajeczkowa 0,7ng/ml, u M wszystko w porzadku. Proszę o odpowiedź... sama juz nie wiem czy bardziej się opłaca standardowe invitro czy "do skutku"..


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 17 wrz 2011 19:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lip 2009 00:00
Posty: 34
claudia.iwona dziekuje za odpowiedz, niestety do Białegostoku mam ok. 380 km. nie dalibyśmy rady jeździć bez brania wolnych dni... wiem ze naciągają ludzi mam kilka badań hormonalnych zrobionych u mnie w mieście ale doktorek powedział ze mają byc robione tylko i wylaczne u nich w klinice wiec te ktore zrobiłam niecały tydzien temu sa nie wazne.. chore to jest.. i musze caly pakiet robic u nich..


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 16 paź 2011 00:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2008 01:00
Posty: 2
dokladnie 3miasto to nie tylko invicta z ktorej najlepsi specjalisci odeszli do gamety w gdyni poza tym traktowanie pacjentow w invikcie pozostawia wiele do zyczenia i ja , i kilku moich znajmochy jest bardzo niezadowolonych z nich i przeszli za lekarzami do gamety tam jest zupelnie inna bajka ...


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 02 sty 2012 10:52 
Awatar użytkownika
Czy może któraś z Was lecząc się w Invikcie zaciążyła??
bo nie ukrywam że te opinie są lekko przerażające...

a póki co to tu właśnie znaleźliśmy wreszcie lekarza który od początku jest chętny by pomóc...


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 08 sty 2012 23:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 sty 2012 00:17
Posty: 1
Witajcie.
Dawno nie zaglądałam na forum. Co jakiś czas wpadam na forum, by przeczytać wiad. o klinice, która po wielu latach bezskutecznych starań przyniosła sukces. Wcześniej mój pseudonim - becia 725 (można przeczytać o naszych staraniach o dziecko) . Jestem zaskoczona wypowiedziami niektórych osób na temat kliniki. Gdybym miała komuś polecić klinikę to na pewno wskazałabym Invictę. Nasze wspaniałe bliźniaki mają dziś prawie 6 lat. Podejście lekarzy Invicty było zupełnie inne - bardziej profesjonalne niż w klinice, w której "spędziliśmy" kilka lat.

_________________
Udało się. Mamy wspaniałe bliźniaki.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 09 sty 2012 12:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2008 00:00
Posty: 2858
hej!
ja tez odradzam, przenioslam sie do Gamety i sa piekan dwa male efekty, ktore leża przede mna.Ale oprocz tego obsluga i lekarze poprostu maja pacjenta w Invikcie gdzieś!Tylko kasa sie dla nich liczy:(

_________________
Nasze dzieciaczki urodziły się 30/06/2011


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 01 lut 2012 23:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lut 2012 23:37
Posty: 1
Witam ja również odradzam leczenie w Invikcie (Gdańsk). 1,5 roku temu zaczęłam leczyć się w omawianej klinice, gdyż w dotychczasowym "Medicoverze" nie miałam już takiej możliwości. Najpier skierowano mnie do dr Łukaszuk (czy jakoś tak). Dr był bardzo małomówny, mało konkretny. W zasadzie pokserował sobie moje poprzednie wyniki i skierował mnie dalej do dr Stencla. Za pierwszą wizytę, która trwała ok 15 min zapłaciłam 150 lub 200 zł. Dr Stencel wydawał się kompetentną osobą. Od początku próbował wywołać u mnie owulację. Zmieniłam o nim zdanie gdy umówił się ze mną na konkretny dzień, a on mnie wystawił. Dowiedziałam się, że poszedł na 2 tyg urlop. Przypisano mnie do pierwszego wolnego dr (żeby nie stracić cyklu). Trafiłam do dr S....-Pałki. Pani dr też wydawała się miła. Poprowadziła ze mną 1 inseminację. Po nieudanej IUI, Panią doktor oświeciło. zauważyła, że Pan Stencel nie sprawdził czy mam drożne jajowody! Już na tym etapie można było sobie pomyśleć, że gdyby problem tkwił w jajowodach bylibyśmy z mężem ok 1500 zł w plecy. No cóż, podeszliśmy z mężem do kolejnej IUI. Niestety też była nieudana. Zmęczeni, daliśmy sobie spokój na kilka m-cy. Jakiś czas później poszłam do gin. położnika na co 6 m-ą kontrolę. Tak na wszelki wypadek wzięłam ze sobą całą moją kartotekę. Kto wie może się przyda - pomyślałam. No i się przydała. Dr przeczytał wszystko uważnie i zadał jedno pytanie? Czy miała Pani badaną tarczycę????? na co ja... chyba nie! Wyobraźcie sobie, że okazał się, że mam niedoczynność tarczycy - Hashimoto. Nakierował mnie na to położnik, który w ogóle nie zajmuję się bezpłodnością. To jest jakaś kpina. W invikcie zainwestowaliśmy ok 5000. Nie powiem niektóre badania i wyniki na pewno jeszcze się przydadzą ale część pieniędzy, czas, nerwy, dojazd, nadzieja... wszystko poszło na marne. Lekarze w invikcie są niekompetentni, nie czytają gotowych wyników, zachowują się tak jakby nie znali się na swojej pracy. Już nigdy nie pójde do Ivikty. Są dla mnie skreśleni. Niestety nie jestem zamożna a każda wizyta związana była z jakimś wyżeczeniem, dzięki invikcie straciłam szansę, którą mogłam otrzymać w innej - lepszej klinice. Do wszystkich dziewczyn, które starają się jak ja o maleństwo - uważajcie!!! pozdrawiam Paulina


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 02 lut 2012 18:09 
Offline

Rejestracja: 02 lut 2012 18:03
Posty: 20
Witaj, przykro mi, że spotkała Cię taka sytuacja… ja z wizyt u dr Stencla miałam same dobre wrażenia, dzięki niemu z M doczekaliśmy się naszego ślicznego cudu. Leczyliśmy się bardzo długo u mojej doktor w gabinecie. I nic… Kupa pieniędzy i nerwów :/ Nie wspomnę już, że znosiliśmy to słabo. na Invictę właściwie trafiłam przypadkiem, moja lekarka wyjechała za granicę i byłam zmuszona do poszukania innego lekarza… Dr Stencel pamiętam, że wywarł na mnie ogromne wrażenie, to co prawda było już jakiś dłuższy czas temu, bardzo pozytywny człowiek, przejrzał moje badania i… zlecił badania mężowi cały czas był bardzo życzliwy, wiele nam wyjaśnił i właściwie cały czas był dla nas. zrobiliśmy sporo badań, ale w sumie opłacało się. Chociaż nie od razu… IUI x 2 nie przyniosło skutku, ale M miał słabe plemniki, więc i tak szanse były niewielkie. Dr bardzo szczerze nam o tym powiedział. Myślę, że to też jest ważne, żeby nie udawać, a od razu mówić, jak jest. Potem zdecydowaliśmy się na IVF. Nasze maleństwo ma 11 miesięcy teraz zaczęliśmy myśleć o kolejnym. Mamy 2 mrozaczki i pewnie jakoś niedługo będziemy próbowac. trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że Wam także się uda!

_________________
basia_z


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 16 mar 2012 22:49 
Offline

Rejestracja: 16 mar 2012 20:59
Posty: 2
Lokalizacja: Słupsk
Witam, po raz pierwszy udzielam się na forum. Jeśli chodzi o klinikę mam mieszane uczucia z przewagą tych negatywnych. Nie będę tu opisywała całej drogi, która pokierowała mnie właśnie do niej. Miałam nieprzyjemność skorzystać z promocyjnej wizyty konsultacyjnej w Invicta rok temu, odnośnie niepłodności u dr Stenla. Całość wizyty oparła się jedynie na lakonicznych odpowiedziach z których nic konkretnego nie wynikało. Po kolejnym roku nieudanych prób postanowiliśmy z mężem podejść do programu ''in vitro do skutku'' -zachęcona byłam efektami koleżanek, którym udało się za pierwszym podejściem. Po wizycie w Invicta Gdańsk, odczuwam jakiś dyskomfort-sprzeczne informacje, zbywanie klienta jakby był natrętną muchą, w rejestracji odsyłają od jednych do drugich, po prostu jakiś żart. Niby badania porobione, wizyta kwalifikacyjna do programu umówiona lecz cały czas się zastanawiam.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 16 mar 2012 22:58 
Offline
Mateczka
Mateczka

Rejestracja: 24 kwie 2011 21:17
Posty: 2577
Lokalizacja: Gdańsk
kropek76 pisze:
kropek76
kiedyś w poczekalni przy 1h spóźnieniu lekarza odezwała się do mnie dziewczyna, która 7 raz podchodziła do ICSI w Invikcie i powiedziała: kto nie ma cierpliwości i pokory ten niech sobie odpuści...nie jesteś jedyna z tym problemem, każda z nas ma za sobą swoją historię, najważniejsze to żyć i dać żyć innym...

_________________
4.2011 azoo,Mutacje CFTR
8.2011 TESA,są plemniki!
10.2011 I ICSI :-(
2.2012 II ICSI :-(
4.2012 III ICSI Amelka 8tc [*]
11.2012 IV ICSI
3.08.2013 Antek
07.2014 crio cb :-(
10.2014 V ICSI :-(
04.2015 VI ICSI ET 24.04 Aurelka 8tc [*]
8.12.2015 crio 4AA :-(
14.01.2016 crio, 28.09.2016 Aleksander

"Nienarodzone dzieci nie odchodzą...
One zmieniają datę swojego przyjścia!"


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 16 mar 2012 23:13 
Offline

Rejestracja: 16 mar 2012 20:59
Posty: 2
Lokalizacja: Słupsk
luna1234- pokory mam aż nadto, staram się o dziecko 10lat. Wypowiadając się na temat Invicty po prostu podzieliłam się swoimi odczuciami, od co ;)


Na górę
  
 
 [ Posty: 185 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group