Wyświetl temat - OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 529 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 15 kwie 2013 14:06 
Awatar użytkownika
Białystok i lek. Elżbieta Olechno - Pełszyńska
Przychodnia Rejonowa Nr 2 ul. Mieszka I 8C, Białystok oraz Prywatny gabinet ginekologiczny ul. Wyszyńskiego 8
Bardzo odradzam!
Od początku miałam wątpliwości, kiedy pani doktor podczas wizyt zbywała mnie ogólnikami (staramy się o dziecko), ale miałam nadzieję, że może czepiam się i jestem przewrażliwiona. Chodziłam na wizyty pół roku, podczas których jedynymi badaniami wykonanymi były 2 badania USG i cytologia. Na drugą wizytę, kiedy przyszłam z gotową listą chorób, które należy zbadać podczas planowania ciąży, pani doktor ciągnięta wręcz za język odpowiedziała zdawkowo: "nooo, można to w zasadzie zbadać" (toksoplazmoza, cytomegalia etc.). Wszystko zrobiłam na własną rękę, pani doktor nie zapytała o te wyniki nigdy więcej; o profilaktycznych szczepieniach przeciwko żółtaczce nawet się nie zająknęła.
Po pół roku starania się (a mam 34 lata), przy regularnych cyklach, oznaczaniu przeze mnie owulacji itd. zarządziła jedynie przepisanie Duphastonu, po którym dostałam krwotoku w połowie cyklu (w 2 dniu brania leku). Kiedy zadzwoniłam z pytaniem co mam z tym zrobić, usłyszałam, że mam brać dalej i czekać; kiedy opisałam, że 3 dzień z rzędu intensywnie krwawię, usłyszałam z kolei, że mam odstawić lek i również czekać. Na moje pytanie czego mam się spodziewać, co dalej robić pani doktor odpowiedziała, że w zasadzie nie wie, nie ma dla mnie czasu ponieważ remontuje gabinet, a w ogóle to nie ma zagrożenia życia i jak chcę to mogę pojechać na ostry dyżur. Pytania co dalej- czyli co dalej z moim leczeniem, co dalej z hormonami, kiedy mam przyjść na kolejną wizytę, zostały zbyte stwierdzeniem, że pani doktor nie ma do tego głowy z powodu remontu, nie wie co się dzieje, a poza tym na pewno pomyliłam się z liczeniem tabletek i dni cyklu, to na pewno miesiączka etc. Ręce mi opadły i przestrzegam wszystkie panie- omijajcie szerokim łukiem ten gabinet. Na marginesie, zupełnie szczerze i niezłośliwie- jednak coś jest na rzeczy, skoro podczas kilku wizyt w poczekalni widziałam dosłownie kilka pań w podeszłym wieku- być może pani doktor jest dobra w pobieraniu próbek do cytologii...


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 30 kwie 2013 17:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2012 15:06
Posty: 7286
kosmo pisze:
witam co sadzicie 0 dr Ziółkowskim z Kielc?

napisałas to 6 lat temu, więc sory, że odpisuję dopiero teraz :) , ale właśnie przez ostatni rok leczyłam się u tego lekarza i niestety, ale odradzam. Zapomniał owykonaniu u mnie wielu badań a stymulował i stymulował. oczywiście bezskutecznie :(

_________________
Mama,która pragnie trzeciego maluszka.
Mama Aniołków w niebie.
pco,insulinooporność,x cykli stymulowanych, IUI nieudane, mnóstwo innych badań w normie
17.04.2014 i jest moje SERDUSZKO!
02.12.14 nasza córeczka powitała świat, jest piękna!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2014 09:50 
Offline

Rejestracja: 22 sty 2014 16:51
Posty: 15
http://www.fronda.pl/a/kliniki-handluja ... 37667.html


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2014 11:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sty 2010 01:00
Posty: 2758
Lokalizacja: Łódź
stella1403 pisze:
http://www.fronda.pl/a/kliniki-handluja-komorkami-jajowymi-kiedy-przyznaja-sie-do-handlu-ludzmi,37667.html


tia, kolejne wynurzenia pana T, szkoda czasu na lekturę :roll:

_________________
[*] 7 maja 2011 (10tc)
grudzien 11 - przygotowanie do laparo i...cud - 28-gru-11 dwie kreski :)

Joasia ur. 27.08.2012
Kubuś i Staś ur. 25.04.2015


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2014 12:28 
Offline

Rejestracja: 22 sty 2014 16:51
Posty: 15
paula1122 pisze:
stella1403 pisze:
http://www.fronda.pl/a/kliniki-handluja-komorkami-jajowymi-kiedy-przyznaja-sie-do-handlu-ludzmi,37667.html


tia, kolejne wynurzenia pana T, szkoda czasu na lekturę :roll:


ale musisz przyznać ,że brak odpowiedniego ustawodawstwa powoduje brak możliwości dochodzenia swojej racji i "luźne" podejście lekarzy do in vitro?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2014 12:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 sty 2010 01:00
Posty: 2758
Lokalizacja: Łódź
nie no, jasne, ustawa powinna już dawno być.
Ale to raczej nie dyskusja na ten wątek.

_________________
[*] 7 maja 2011 (10tc)
grudzien 11 - przygotowanie do laparo i...cud - 28-gru-11 dwie kreski :)

Joasia ur. 27.08.2012
Kubuś i Staś ur. 25.04.2015


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2014 21:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lis 2005 01:00
Posty: 6086
Lokalizacja: Mazowsze
Tak jak zauważyła paula1122 to nie jest dyskusja na ten wątek. Proszę trzymać się tematu. Na luźne rozmowy zapraszam do Pogadajmy lub Hydeparku

_________________
Starania od 2005 r./PCOS, insulinooporność, hiperprolaktynemia czynnościowa/Leczenie SIOFOR 500, Spironol 100.
29.11.2008 r. - Aniołek 6tc [*]
29.09.2010 r. - Synek :love:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 cze 2014 08:21 
Offline

Rejestracja: 25 cze 2014 08:09
Posty: 1
A ja jestem po wizycie w Gyncentrum w Katowicach i osoby o nazwisku Mercik!!!!
Lekarz z polecenia. Moi drodzy uciekajcie od takich osob!
Otrzymalam informacje, ze nie moge miec dzieci i nie ma dla mnie "ratunku", a przeciez po to trafilam do tej "Kliniki" i tego szarlatana, aby leczyc sie.
Wizyta pierwsza to 200 PLN, druga 80 PLN,
za badanie USG, gdzie doslownie jeszcze nie zdarzylam polozyc sie na "krzesle" a juz lekarz Merci wlozyl mi na sile przyrzad do badania - bolalo mnie to bardzo.
Otrzymalam rowniez informacje, ze powinnam zbadac krew i uzyskac wyniki na markery i zostalam zostawiona sama sobie, bo juz dal mi do zrozumienia, ze sie spieszy.
Nie przepisal mi nic, poza tym o co sama poprosilam, przez wiedze jaka mam z internetu.

Jesli Kobieta lubi wydawac pieniadze, dowiedziec sie, ze moze miec nowotwor i zadnych szans na dziecko to polecam Lekarza o nazwisku MERCIK !!!!!
i zycie stanie przed oczami....


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 sie 2014 15:56 
Offline

Rejestracja: 15 sie 2014 15:47
Posty: 2
przestrzegam przed dr Kaczmarczyk z Lublina , byłam jej pacjentka i źle prowadziła moją ciąże i jak widać nie tylko moją . Oto link innej osoby, która też czuje się pokrzywdzona:
http://www.poronienie.pl/forum/topic.php?id=123&page=3

Bardzo żałuję , że nie zmieniłam lekarza kiedy był jeszcze na to czas. Teraz jest już za późno :cry2:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 wrz 2014 11:20 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)
1% dla bociana
siepomagacz

Rejestracja: 28 paź 2013 14:48
Posty: 4955
Lokalizacja: Goleszów
Witajcie,

Ja byłam na swojej pierwszej wizycie w Klinice Gyncentrum w Katowicach u pani "doktor" Czerwińskiej.

Już od momentu jak weszłam to czułam się źle, ponieważ mam nadwagę i widziałam, że tą panią to odraża. Przez 5 minutową wizytę dziwiła się, że z mężem w ogóle zadajemy pytania. Chociaż mam już swoją historię to nawet nie zajrzała w moją dokumentację medyczną. Miałam nadzieję, że trafię na kogoś, kto powie co dalej- bo dla nas jedyna szansa to in vitro, ale nie miałam nigdy do czynienia z tą procedurą i jakimikolwiek badaniami. Jedyne co usłyszałam to to, że jedyne co mam robić to schudnąć i zrobić badania krwi oraz umówić się na histeroskopię. Badań wymieniła kilka, ale nie zdążyłam nigdzie zapisać. O wszystko musiałam się wypytywać (nie mając pojęcia o rzeczach, o których ona mówiła) a ona zdawkowo na odzczepnego coś odburkiwała. Potem interesowało ją tylko u kogo wcześniej się leczyłam. Teraz już wiem dlaczego. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że była kiedyś dyrektorką szpitala, w kórym się niejednokrotnie leczyłam. Zapłaciłam (dokładnie nie pamiętam) około 150- 200 zł za wizytę bez badania, wywiadu, usg i planu na dalsze leczenie. Pomimo, że już i tak mam o sobie złą samoocenę, to po tej wizycie poczułam się jak dosłownie jeden wielki chodzący problem.

Gdyby nie mój mąż, to już nikt nigdy by mnie nie wyciągnął na wizytę do jakiejkolwiek kliniki.

Jeśli szukacie wsparcia i pomocy w swojej niepłodności, to omijajcie tą panią.

_________________
2010 r. 13 tc [*]
2011 r. 9 tc cp[*]
2013 r. 8 tc cp[*]
2015 r. IMSI :(
2016 r. IMSI :D

30.12.2016 r. Anastazja :D

Blastuś na zimowisku :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 20 wrz 2014 22:09 
Offline

Rejestracja: 15 lip 2013 22:44
Posty: 273
CZERWIŃSKA KAtowice gyn centrum, najgorsze co mogło mnie spotkac to wizyta u tej kobiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

_________________
04.11.2014 serduszko
15.06.2015 52 cm i 3270g szczescia :*:*:* córunia

24.12.2017 nasz wigilijny cud
22.01.2018 serduszko===> będzie druga córunia:)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 14 lis 2014 14:56 
Offline

Rejestracja: 12 lut 2013 17:04
Posty: 3621
Może to którąś z Was zainteresuje na dalszym etapie leczenia.
Historia dotyczy dr Longina Grodka ze szpitala na Solcu w Warszawie. Jestem teraz w 18 tc i dotychczas prowadziłam ciążę u niego i prywatnie u innej pani dr (mającej doświadczenie w ciążach po ivf).
Poza tym że miło mi się z nim żartowało i rozmawiało niestety nie mogę niczego dobrego o nim powiedzieć jako o ginekologu prowadzącym ciążę.
Otóż, nie informowałam go o tym że konsultuję się z innym lekarzem, zresztą początkowo nie miałam takiego planu. Chciałam prowadzić ciążę na nfz, u sensownego lekarza. Na pierwszej wizycie byłam, dostałam receptę na leki, które mi się kończyły, zbadał mnie i powiedział że nie podoba mu się moja szyjka i "twarda macica". Zlecił no spę i leżenie, za 2 dni zaprosił na usg na oddział (w przychodni nie ma). Na usg było ok, poza tym że mam dalej leżeć, oszczędzać się i zapisać na wizytę do niego za jakiś miesiąc ale że dr nie będzie to na za ponad miesiąc. W związku z tym że zorientowałam się że nie mam szansy na to żeby zrobił mi usg w okolicach 12 tc, poszłam na nie gdzie indziej. U dwóch innych ginów okazało się że szyjka jest ok, trudna do zmierzenia bo mam tyłozgięcie ale w porządku a pojęcie"twarda macica" nieznane innym lekarzom jest po prostu napięciem więzadeł.
Na drugiej wizycie, w 15 tc spytał czy "było robione usg w 12 tc" (ciekawe co by zrobiła jakby nie było) no i zbadał mnie -znowu szyjka była nie taka jak być powinna co trochę mnie zdziwiło bo 2 dni wcześniej byłam na wizycie z pełnym badaniem ginekologicznym i usg u drugiej pani dr. No skoro dr tak mówi, to przecież wie. Nie można niczego przegapić. Zaprosił znowu na usg, nastraszył że zostawi mnie w szpitalu. Poszłam na usg, szyjka o długości 29 mm dr nie zadowalała, kazał przyjść za tydzień. Przyszłam, tym razem dostałam ochrzan od pielęgniarek bo spytałam czy dr nie jest na operacji (wtedy byłabym nastawiona na długie oczekiwanie), odczekałam prawie 2 godziny, dowiedziałam się pocztą pantoflową że dr wie o tym że kilka pacjentek czeka na wykonanie przez niego usg i że idzie na operację, zostałam wezwana przez jakąś młodą lekarkę, która ochrzaniła mnie że nie posiadam skierowania na usg (dr sam sobie nie wypisuje, tzn pewnie tak ale nie wręcza pacjentkom do ręki) i tym cudownym sposobem pan dr Grodek zaszczycił mnie przychodząc na wykonanie mi usg.
No i w usg zmierzył szyjkę (3,14) i jej szerokość bo mu się nie podobała. Powiedział że szerokość szyjki jest tak duża że powinien położyć mnie na obserwację na oddział. Zaproponował żebym przyszła w piątek (następnego dnia) i została do poniedziałku. Poprosiłam o możliwość podpisania zobowiązania o leżeniu murem w domu (bo przecież w weekend i tak niczego nie zrobią w szpitalu) i przyjście na kontrolne usg w poniedziałek.
W ten dzień kiedy dr chciał mnie położyć na oddział czyli dziś poszłam na wizytę do mojej dr, przerażona że zaraz stracę dziecko i co- okazało się że szyjka jest długa (potwierdził się pomiar dr) i zamknięta na całej długości. To co dr Grodek wziął za szerokość szyjki to grubość błony szyjki.
Przerażające jest to że ten lekarz jest polecany, uznawany za dokładnie badającego. Podejrzewam że niejednej dziewczynie niepotrzebnie założył pessar, nastraszył albo położył na oddział w celu obserwacji.

_________________
30.03.2015 Ignaś


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 lis 2014 23:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 kwie 2006 00:00
Posty: 2121
Lokalizacja: Lubuskie
Dlaczego do niego nadal chodzilas, skoro juz 12tc wiedzialas ze zle stawia diagnoze? A moze mial racje, moze pomigla wtedy ta nospa i lezenie...hmmm

_________________
MojBlog
21.05.15r.-zadzwonił TEN telefon :)
01.06.15r.-poznaliśmy Synka
22.07.15r.-Synek zamieszkał z nami
15.06.16r.-niespodzianka-zadzwonił drugi TEL
20.06.16r.-poznaliśmy Synka nr2
02.08.16r.-zamieszkał z nami Synek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 lis 2014 23:42 
Offline

Rejestracja: 12 lut 2013 17:04
Posty: 3621
myszka333 uznałam, że może ze stresu coś pokręciłam, że może właśnie po nospie przeszło. Jakoś nie chciało mi się wierzyć żeby lekarz, którego polecają dziewczyny na forum(nie jedna), który zajmuje się leczeniem niepłodności i uchodzi w przychodni za jednego z najlepszych (wg położnych) był takim partaczem. Jednak nie miałam do niego już pełnego zaufania i zdecydowałam się prowadzić ciążę u innego lekarza tzn. chciałam mieć wykonywane badania na nfz ale nie sądziłam że może zrobić mi krzywdę. Bo wg mnie założenie pessaru na zdrową szyjkę to jest zrobienie krzywdy!

-- 15 lis 2014 23:51 --

Poza tym w 12 tc dr Grodek mnie nie chciał widzieć. Miałam u niego wizytę w 9 tc.

_________________
30.03.2015 Ignaś


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 gru 2014 11:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 mar 2014 13:19
Posty: 2175
Witam,

My trafilismy do poradni na Prostej w Kielcach do dr Zemsta w maju 2013 i jedyne co moge powiedziec o tej poradni - to to ze nie powinna ona kwalifikowac sie jako poradnia leczenia nieplodnosci.

owszem o tyle o ile skierowali nas na bezplatne badania ( czyt. ja lezalam kilka dni w spzitalu i zrobili mi wszytskie badania ) to na tym moje plusy sie koncza.

w maju zrobione zostalo badanie nasienia meza.. lekarz nie pokazal nam wynikow jedynie powiedzial ze sa leukocyty i trzeba zrobic posiew .. nie wspomnial juz o tym ze w nasieniu nie bylo plemnikow..
leczyli nas przez 9 miesiecy .. ( a raczej udawali ze lecza) co miesiac namawiano nas na IUI .. tylko pytanie czym.. ;/
przez 9 miesiecy dawano nam zludna nadzieje ze tym razem sie uda zeby sie starac.. nasza psychika w koncu siadla.. zgdozilusmy sie na IUI .. ale powiedzialam ze chce wiedziec co jest przyczyna..tego ze dr Z uwaza ze maz ma nie konieznie dobre nasienie.. ze moze jakies witaminy ?? zalezcil profertil.. uparlamsie ze chce zobaczyc wyniki i chce ksero bo rozmawialam z innym lekarzem i powiedzial miz e skoro sa kiepskie to warto isc do urologa..
dopieor wtedy pokazano nam wyniki.. to co zobaczylam.. i jak zareagowala polozna nie wiedziala gdzie sie schowac.. mi lzy lały sie strumieniami.. bo w opisie bylo wyraznie napisane nie znaleziono plemnikow..
a co dr Z zrobil.. zrobil mi usg powiedzial ze owulacja bedzie na dniach i ze mamy sie starac bo moze akurat jakis sie pojawi.. rece mi opadly..a polozna sama powiedziala dr ale dr wie ze tu nie ma co czekac tylko kierowac na biopsje..

i tak zakonczylismy wspolprace z ta poradnia.. mialam ochote zrobic wytoczyc im sprawe.. za zatajanie informacji oraz narazanie zdrowia..meza.. bo jak sie pozniej okazlo.. przyczyna azoospermi mogło byc wiele niekoniecznie dobrych chorob.. ale skoncentrowalismy sie na zdrowiu meza i walce o nasze szczescie w innych miastach ..



dodatkowo odrazdzam tam inseminacje..
jak widzialam ze na raz byly przeprowadzane dwie inseminacje to mi szczenka opadla ;/

_________________
Nie mamy wpływu na wiatr, ale możemy inaczej ustawić żagle
02-08.2014Azoospermia,- Zespół Klinefeltera 47 XXY
09.2014-03.2015 kuracja przed mTESE - nie, decyzja o AID
17.11.2015 - Histeroskopia - ok usunięcie 2 polipów.
31.12.2015 1 IUI AID - cb
24.05.2016 2IUI AID 13dpo beta 66,72/ 15dpo 183,22 19dpo 1432,94/ 34dpo <3
PTP 16.02.2017 :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 529 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group