Wyświetl temat - OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

www.nasz-bocian.pl
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/

OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=4&t=16168
Strona 33 z 36

Autor:  maka79 [ 17 sty 2012 22:04 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE -LEKARZE--PARTACZE

asiarem az ciezko uwierzyc w to co napisalas
ale widze ze doczekalas sie dziecka i to najwzniejsze
a co ci pomoglo? moze pv bo beda moderatorzy krzyczec

Autor:  pingwinek [ 25 lip 2012 21:45 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Stanowczo odradzam Dr n. med. Samberger Michała przyjmuję w SANITAS'ie w Lublinie oraz ma prywatny gabinet podobnie jak w przypadku asiarem jego jedyną metodą leczenia PCO była klinowej resekcji jajników (miałam ją wykonaną metodą normalnej operacji, ale o to nie mogę mieć pretensji), bardziej zaszkodził tym, że nie zrobił żadnych badań przed operacją (posiewu z szyjki co przypuszczam, że było powodem długiego gojenia się rany; hormony brał pod uwagę sprzed 2 lat). Obecny ginekolog dziwił się, że nie było najpierw prób farmakologicznego pobudzenia jajników, co też mam za złe dr Samgergerowi. Ogólnie rozmawiając z paniami w poczekalni przed gabinetem dr jest bardzo nastawiony na operacyjne leczenie.

Autor:  Madziula Rzeszów [ 07 sie 2012 20:33 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Uwaga chciałabym ostrzec wszystkich leczących się w Rzeszowie przed 2 lekarzami.
1 dr Hydzik leczy w przychodni na ul. Warzywnej przez niego mam zmarnowane 3 lata starań a mogłoby być gorzej , ale uciekłam w porę,stare metody leczenia, żadnych badań.
2 dr Piasecki klinika "Asklepios"- zła diagnoza i niepotrzebna operacja, na szczęście nic złego się nie stało więcej.
Pewna pani doktor w Rzeszowie powiedziała mi wprost , że jeśli chcę się wyleczyć to żebym uciekała z Rzeszowa.... :!:

Autor:  JohanaG [ 23 paź 2012 09:15 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Witam wszystkie dziewczyny
Widzę, że wpisy są stare, ale bardzo chętnie wypowniem się o moich doświdczeniach
Odradzam dr Połacia w Gamecie Łódź
Mieliśmy z mężem u niego 2 razy inseminację, sugerowałam przed samym zabiegiem sprawdzenie czy doszło do pęknięcia po podaniu Ovitrelle, jednak lekarz mnie zbył. Teraz po pewnym czasie byłam diagnozowana przez lekarza z innej kliniki, stwierdził on jednoznacznie, że inseminacja była wykonana źle i bezpodstawnie jeśli chodzi o czas wykonania ( duże znaczenia mają tu moje niedomogi organizmu).
W klinice naciągnięto nas na niezłą kasę, teraz każdemu odradzam tąklinikę. Na wejściu co prawda wszyscy bardzo mili, uśmiechnięci. Ale to szyderstwo w uśmiechu- nasz lekarz już po pierwszej próbie inseminacji, powiedział, że mało jest par którym u niego inseminacja doprowadziła do ciąży. Po trzech miesiącach tego miby leczenia odeszliśmy od nich i nie mamy zamiaru nigdy wracać. Podejrzewam, że pary które po inseminacji były w ciąży to u dr Połacia przypadek, a nie efekt leczenia tego Pana.
Wiem, że jednocześnie w klinice tej są udane próby in vitro, gratuluję tym parom, ale jednocześnie nie polecam kliniki, napewno nie na inseminację!!!

Autor:  wielka_niewiadoma [ 28 gru 2012 23:13 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Biłam się z myślami, czy umieścić tutaj swoją historię czy może jednak odpuścić. U mnie poza tym, że inseminacja się nie udała na szczęście nie stało się nic złego, ale mogło...
Z tego co się orientuję to świetny chirurg i w tym temacie chyba można go polecać, ale jeśli ktoś chciałby podejść u niego do IUI - szczerze odradzam.
Mowa o dr. Nawrockim z Katowic.

Cały czas starałam się myśleć trzeźwo i nie wierzyć mu ślepo. Tym bardziej, że jego stanowiska w niektórych sprawach były dość mocno kontrowersyjne, np. zalecenia żeby w ciąży pić regularnie alkohol jako środek rozkurczowy.
Poważne wątpliwości pojawiły się kiedy w 12 dc stwierdził u mnie bardzo wczesną ciążę. Taką kilkudniową. Może byłabym skłonna uwierzyć w takie cuda, gdyby nie to, że poprzednie przytulania były 3 tygodnie wcześniej, owszem około owulacji, (prowadzę obserwacje więc mam wszystko odnotowane). Potem wyszła na jaw ciężka choroba mojego taty i nie miałam nastroju na żadne ekscesy. A on powiedział, że to taka kiludniowa ciąża i że HCG jeszcze byłoby niskie, na poziomie 15.
Nie wiem co on tam widział. 2 dni po tym USG miałam owulację (przynajmniej tak wynikało ze skoku temepratury i testów owu).

Moje wątpliwości były na tyle duże, że zastanawiałam się czy nie odpuścić sprawy do końca roku a potem uderzyć do N. W planie "magika" było 3-krotne podejście do IUI.
Po pierwsze IUI była dwukrotnie - w 14 i 16 dc - tak praktykuje. Od samego początku o tym mówił. Wydawało mi się to dziwne, ale pomyślałam niech mu będzie.
Ale pojawiły się kolejne wątpliwości...
Kiedy przyjechaliśmy na IUI, musieliśmy czekać aż wszystkie pacjentki wyjdą. My mieliśmy być ostatni. Wyglądało jakby to ukrywał.
Mąż miał oddać nasienie w jego gabinecie. On w tym czasie wyszedł i rozmawiał ze mną w poczekalni. Zapomnijcie o jakimś embriologu, przygotowaniu nasienia, wirówkach i innych cudach dla których armię oddaje się 2 godziny przed IUI. Ja po chwili byłam już na fotelu.
Mało tego - mój mąż myślał, że dostanie taki plastikowy pojemnik jak zawsze wcześniej przy okazji badań w N. czy gdziekolwiek indziej. A tymczasem miał oddać nasienie do porcelanowego kubeczka. Takiego z jakiego pił w dzieciństwie kakao. Potem się okazało, że to jest – cytuję magika – „szczęśliwy kubeczek”. Tzn. nie pierwsza to armia, jaką widział… Masakra. Mało tego, nie znając jego historii, kiedy był w środku stwierdził, że musi go umyć bo jest coś pomarańczowego na dnie...
Kolejna sprawa. Miałam robione USG w 7 dc. Od tamtej pory nic. Zatem IUI robiona w 14 dc – tydzień później – w ciemno. W 16 dc też. Nie wiem czy coś urosło, ile, kiedy spodziewać się owu, czy nie było aby za wcześnie na IUI. Nie miałam też podanego żadnego Pregnylu czy Ovitrelle po którym można by założyć moment owu. Wszystko po omacku, bo sonda USG "zaburzyłaby niepotrzebnie śluz". Tylko na co mi przy IUI śluz? Przecież po to się m.in. robi IUI, żeby ominąć barierę śluzu. Dobrze myślę?
No i jeszcze jedno. Wcześniej miałam robione 2 IUI w Gyncentrum. I po nich miałam świadomość, że nie jest to wcale bolesne. Tu było mega, szczególnie ta pierwsza bo byłam zupełnie nieprzygotowana na ból. Wrażenie było takie jakby mnie kopnął prąd w środku.
Po tej pierwszej IUI, zastanawiałam się bardzo poważnie czy podejść do tej 2 dni później, ale stwierdziłam, że jak już zaczęłam to skończę, ale jeśli się nie uda to w następnym cyklu już mnie nie zobaczy. No i nie zobaczy.

Autor:  Hawana85 [ 23 sty 2013 20:48 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Witam, przeczytałam post o dr Janeczko z Parensa w Krakowie i jestem zszokowana. Nie miałam pojęcia o śmierci pacjentki. Mój lekarz namawia mnie na tą klinikę, większość jego pacjentek przechodziło tam in vitro, ale po tym co przeczytałam, mam mętlik w głowie. Jeśli któraś z Was aktualnie się tam leczy albo niedawno leczyła to napiszcie, proszę.

Autor:  sylwia30 [ 24 sty 2013 00:53 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Hawana85 pacjentki leczące się w klinice Parens możesz znaleźć tutaj:
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 77&t=77554
lub tutaj:
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... Janeczk%2A
Zapraszam:)

Autor:  Hawana85 [ 24 sty 2013 19:44 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Dzięki Sylwia30.

Autor:  ewcia2612 [ 04 lut 2013 01:36 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Ja się leczyłam też w Krakowie u Rudolfa Klimka i uważam, że to oszust, mimo że swego czasu miał świetne referencje a potem jak głębiej pogrzebałam na jego temat dowiedziałam się strasznych rzeczy.
polecam Katowice na leczenie

Autor:  asiaa82 [ 05 lut 2013 12:13 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Odradzam wszystkim jakikolwiek kontakt z przychodnią Medic-Haus na Ursynowie w Warszawie.

W grudniu robiłam tam bete, aby potwierdzić, spadek po ciąży biochemicznej (miałam wynik 9).

Wczoraj zleciłam tam nowe badania laboratoryjne - bete i progesteron.
Wieczorem jak poszłam po wyniki, dostałam wydruki - beta 9. Załamałam się, myślałam, ze znowu się nie udało. Dopiero po jakimś czasie w domu przyjrzałam się, że to stare badanie z grudnia!

Poszliśmy tam z emkiem, żeby wydrukowali nowe. Pan w recepcji nawet nie przeprosił za pomyłkę, stwierdził beztrosko, że nie było nowego, to wydrukował stare.

W końcu wydrukował nowe. Wynik <2. Jeszcze gorzej. Znowu smutek, łzy. W domu zaczynam oglądać badanie, a to jest badanie HCG podjednostka beta - inne badanie. opisane na stronie diagnostyki http://www.diag.pl/Badanie-HCG-wolna-po ... ed2.0.html

Czyli zlecili mi zupełnie inne badanie niż chciałam, a wynik dali mi jako tego, które zamówiłam.
Totalne zamieszanie, zero profesjonalizmu i szacunku dla człowieka i jego nerwów.

Dziś zrobiłam badanie w Novum - beta 992. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Ale tą przychodnię szczerze odradzam, szkoda nerwów.

Autor:  nowackaa [ 13 lut 2013 10:37 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

Madziula Rzeszów pisze:
Uwaga chciałabym ostrzec wszystkich leczących się w Rzeszowie przed 2 lekarzami.
1 dr Hydzik leczy w przychodni na ul. Warzywnej przez niego mam zmarnowane 3 lata starań a mogłoby być gorzej , ale uciekłam w porę,stare metody leczenia, żadnych badań.
2 dr Piasecki klinika "Asklepios"- zła diagnoza i niepotrzebna operacja, na szczęście nic złego się nie stało więcej.
Pewna pani doktor w Rzeszowie powiedziała mi wprost , że jeśli chcę się wyleczyć to żebym uciekała z Rzeszowa.... :!:


Rzeszowska Pani doktor, w takim razie sama wystawiła sobie opinię... Nie rozumie skąd takie zdanie o rzeszowskich lekarzach skoro wielu mieszkańców Podkarpacia, a nawet z innych województw właśnie tu przyjeżdża się leczyć.
Jeżeli chodzi o doktora Piaseckiego to również nie mogę zgodzić się z powyższą opinią gdyż jest jest to wybitny specjalista w swojej dziedzinie. Pierwszy w Województwie Podkarpackim i jeden z pierwszych w Polsce rozpoczął wykonywanie zabiegów operacyjnych droga laparoskopową i histeroskopową, a w 1992 roku dokonał pierwszego laparoskopowego wycięcia macicy. Te dane same mówią za siebie....

Autor:  wielka_niewiadoma [ 13 lut 2013 11:43 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

nowackaa pisze:
Rzeszowska Pani doktor, w takim razie sama wystawiła sobie opinię... Nie rozumie skąd takie zdanie o rzeszowskich lekarzach skoro wielu mieszkańców Podkarpacia, a nawet z innych województw właśnie tu przyjeżdża się leczyć.
Jeżeli chodzi o doktora Piaseckiego to również nie mogę zgodzić się z powyższą opinią gdyż jest jest to wybitny specjalista w swojej dziedzinie. Pierwszy w Województwie Podkarpackim i jeden z pierwszych w Polsce rozpoczął wykonywanie zabiegów operacyjnych droga laparoskopową i histeroskopową, a w 1992 roku dokonał pierwszego laparoskopowego wycięcia macicy. Te dane same mówią za siebie....
Nie znam się na lekarzach z Podkarpacia, nie wiem czy są dobrzy czy źli, ale brzmi ta wypowiedź dla mnie tak, jakby opinię napisał zainteresowany lekarz lub ktoś przez niego podstawiony. Jedyny komentarz na forum użytkownika nowackaa, dane których pacjenci raczej nie znają... Nie jestem przekonana...

Autor:  zufe [ 14 lut 2013 22:09 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

nowackaa pisze:
Rzeszowska Pani doktor, w takim razie sama wystawiła sobie opinię... Nie rozumie skąd takie zdanie o rzeszowskich lekarzach skoro wielu mieszkańców Podkarpacia, a nawet z innych województw właśnie tu przyjeżdża się leczyć.
Jeżeli chodzi o doktora Piaseckiego to również nie mogę zgodzić się z powyższą opinią gdyż jest jest to wybitny specjalista w swojej dziedzinie. Pierwszy w Województwie Podkarpackim i jeden z pierwszych w Polsce rozpoczął wykonywanie zabiegów operacyjnych droga laparoskopową i histeroskopową, a w 1992 roku dokonał pierwszego laparoskopowego wycięcia macicy. Te dane same mówią za siebie....


Co ma piernik do wiatraka :D

Autor:  nowackaa [ 25 lut 2013 10:18 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

wielka_niewiadoma pisze:
nowackaa pisze:
Rzeszowska Pani doktor, w takim razie sama wystawiła sobie opinię... Nie rozumie skąd takie zdanie o rzeszowskich lekarzach skoro wielu mieszkańców Podkarpacia, a nawet z innych województw właśnie tu przyjeżdża się leczyć.
Jeżeli chodzi o doktora Piaseckiego to również nie mogę zgodzić się z powyższą opinią gdyż jest jest to wybitny specjalista w swojej dziedzinie. Pierwszy w Województwie Podkarpackim i jeden z pierwszych w Polsce rozpoczął wykonywanie zabiegów operacyjnych droga laparoskopową i histeroskopową, a w 1992 roku dokonał pierwszego laparoskopowego wycięcia macicy. Te dane same mówią za siebie....
Nie znam się na lekarzach z Podkarpacia, nie wiem czy są dobrzy czy źli, ale brzmi ta wypowiedź dla mnie tak, jakby opinię napisał zainteresowany lekarz lub ktoś przez niego podstawiony. Jedyny komentarz na forum użytkownika nowackaa, dane których pacjenci raczej nie znają... Nie jestem przekonana...

Są to dane dostępne wsyzstkim, wystarczy wejść na stronę Asklepiosa i sprawdzić życiorys

Autor:  wielka_niewiadoma [ 07 mar 2013 11:50 ]
Tytuł:  Re: OSTRZEŻENIE: LEKARZE - PARTACZE

wielka_niewiadoma pisze:
Z tego co się orientuję to świetny chirurg i w tym temacie chyba można go polecać, ale jeśli ktoś chciałby podejść u niego do IUI - szczerze odradzam.
Mowa o dr. Nawrockim z Katowic.
Z tego świetnego chirurga się wycofuję. Wczoraj byłam na wizycie startowej do IVF. Lekarz wprost powiedział, że AMH na poziomie 0,3 to efekt kauteryzacji jajników, którą zrobiono mi przy okazji laparoskopii. U mnie nie było żadnych podstaw do tego zabiegu, poza tym nie robi się kauteryzacji kobiecie w wieku 36 lat! Bo to jak strzał w kolano.
Wydaje mi się (na 90%), że nie podpisywałam żadnej zgody na kauteryzację a to oznacza, że sprawa nadaje się do sądu.
Mało tego - lekarz powiedział mi wczoraj, że miałam kupę szczęścia, że nie umarłam przy takiej procedurze IUI jaką przeprowadził dr Nawrocki. Dziś chce mi się wyć!

Strona 33 z 36 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/