Wyświetl temat - świadczenia rodzinne 500 plus DLA RODZIN ZASTĘPCZYCH

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 25 lut 2016 10:05 
Online

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2820
Klimka, zgadzam się w 100%. Tylko ważne jest to podkreślenie celu - wsparcie rodzin z dwójką lub więcej dzieci, a nie wsparcie np. edukacji dzieci. I myślę, że to jest dokładnie to novum, o którym pisze też poniekąd asafavidan - że państwo zdecydowało wpierać obywatela. Polak, który nic nigdy od rządu nie dostał do ręki, a raczej był bezwzględnie dojony, teraz przeciera oczy ze zdumienia "no jak to, coś mam dostać? Lepiej niech mi nie dają, bo może na wódkę wydam" :lol: Wsparcie lecznictwa, edukacji, infrastruktury - to jeszcze, ale żebu rodzicom do ręki... W końcu premier, minister kochają wszystkie polskie dzieci i na pewno lepiej o nie zadbają niż mama, bo mama ledwie kasę powącha, już się stoczy.

Też moje luźne myśli. Po prostu obok wielu absurdów, moim zdaniem ten pomysł rządu jest ok, choć pewnie wymaga i będzie wymagał wielu poprawek.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 10:18 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5688
to ja wsadze kij w mrowisko i powiem - wole zeby mi panstwo nie zabieralo tych 500 zlotych w podatkach, skladkach etc. niz zeby zabieralo, i potem "dawalo"
wole zeby panstwo / gmina zapewnila mi bezplatne, bezpieczne przedszkole dla corek abym mogla wrocic do pracy, i zarobic na swoje dzieci. wole zeby gmina budowala place zabaw dla dzieci, organizowala kluby malucha darmowe, lub panstwo obnizylo VAT dla ksiazki, nie musze wtedy nic dostawac
poradze sobie jak panstwo nie bedzie przeszkadzac

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 11:40 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 354
yennefer23 pisze:
to ja wsadze kij w mrowisko i powiem - wole zeby mi panstwo nie zabieralo tych 500 zlotych w podatkach, skladkach etc. niz zeby zabieralo, i potem "dawalo"

I tu jest pies pogrzebany. Niestety, sposób, w który zabrano się do przyznawania pieniędzy rodzinom nie sprzyja chęci podjęcia pracy. Wystarczy spojrzeć na obecne, niepracujące mamy np. 2-3 dzieci, korzystające ze świadczeń opieki społecznej. Do wszystkich świadczeń dostanie dodatkowo 1000-1500 zł więc nic jej już nie skłoni do podjęcia pracy.
Moim zdaniem powinno być tak, jak mówisz yennefer23 - jeżeli rodzic pracuje, to odlicza 500 zł miesięcznie od podatku (obecnie ok. 95 zł). Zmotywuje to ludzi do podjęcia zatrudnienia i chęci samodzielnego utrzymania dzieci. Oczywiście nie każdy płaci tak wysoki podatek, żeby odliczyć 500 zł więc można wtedy wypłacać wyrównanie np. roczne. Teraz system jest chory. Ci, co korzystali z mopsu dostaną jeszcze więcej. Będzie też dodatkowa grupa, której będzie opłacało się zrezygnować z pracy, żeby zwiększyć świadczenia.
yennefer23 pisze:
wole zeby panstwo / gmina zapewnila mi bezplatne, bezpieczne przedszkole dla corek abym mogla wrocic do pracy, i zarobic na swoje dzieci. wole zeby gmina budowala place zabaw dla dzieci, organizowala kluby malucha darmowe, lub panstwo obnizylo VAT dla ksiazki, nie musze wtedy nic dostawac

Tyle, że każde dziecko i każda rodzina ma inne potrzeby. Tobie potrzebne są plac zabaw i przedszkole, ale już matce niepełnosprawnego dziecka nie przydadzą się do niczego - ona potrzebuje gotówki na leczenie i rehabilitację, matce dziecka szkolnego potrzeba pieniędzy na zajęcia dodatkowe czy obóz, zaś mamie, która dotychczas ledwo wiązała koniec z końcem na jedzenie czy buty. 500 zł to nie majątek, zaglądanie do portfela nie ma większego sensu. Większość rodzin polepszy swój poziom życia, nieliczne, jak zawsze, wydadzą niezgodnie z przeznaczeniem. Od czegoś trzeba zacząć, nawet jeżeli ten początek ma potrwać chwilę :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 12:15 
Online

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2820
yennefer23 pisze:
wole zeby mi panstwo nie zabieralo tych 500 zlotych w podatkach, skladkach etc. niz zeby zabieralo, i potem "dawalo"


Oj, ja stanowczo też. Skoro jednak na to nie wpadli, to niech chociaż będzie jakakolwiek pomoc. Mnie tylko nie podoba się domniemanie, że rodzice źle rozdysponują pieniądze. Bo jeśli tak, to idąc dalej, powinien być nadzór państwa nad wszystkimi rodzicami. Skoro są na tyle nieudolni i "patologiczni", żeby przepijać 500 zł. dofinansowania, to prawdopodobnie przepijają też to, co zarabiają dotychczas, zamiast przeznaczać pieniądze na dzieci.
Albo inna teoria - każdy przeciętny Polak ma ukryty gen alkoholizmu, który uaktywnia się natychmiast po zwiększeniu dochodu.

wako pisze:
yennefer23 pisze:
wole zeby panstwo / gmina zapewnila mi bezplatne, bezpieczne przedszkole dla corek abym mogla wrocic do pracy, i zarobic na swoje dzieci. wole zeby gmina budowala place zabaw dla dzieci, organizowala kluby malucha darmowe, lub panstwo obnizylo VAT dla ksiazki, nie musze wtedy nic dostawac

Tyle, że każde dziecko i każda rodzina ma inne potrzeby. Tobie potrzebne są plac zabaw i przedszkole, ale już matce niepełnosprawnego dziecka nie przydadzą się do niczego - ona potrzebuje gotówki na leczenie i rehabilitację, matce dziecka szkolnego potrzeba pieniędzy na zajęcia dodatkowe czy obóz, zaś mamie, która dotychczas ledwo wiązała koniec z końcem na jedzenie czy buty. 500 zł to nie majątek, zaglądanie do portfela nie ma większego sensu. Większość rodzin polepszy swój poziom życia, nieliczne, jak zawsze, wydadzą niezgodnie z przeznaczeniem. Od czegoś trzeba zacząć, nawet jeżeli ten początek ma potrwać chwilę :)


I dokładnie o to chodzi. Nawet jeśli coś jest robione nie do końca udolnie, to przynajmniej wreszcie mamy jakąś próbę uruchomienia polityki prorodzinnej. To, że w przyszłości muszą być korekty to dla mnie oczywiste i sytuacja sama to wymusi. Kierunek jednak uważam za właściwy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 12:26 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator

Rejestracja: 29 gru 2015 22:11
Posty: 403
Bardzo się cieszę yennefer23, że wyraziłaś swoją opinię, bo już myślałem, że nikt nie będzie się ze mną zgadzał, co mnie trochę dziwiło i zaprzeczało temu co słyszę w rozmowach ze znajomymi (a ci w zdecydowanej większości podpisaliby się pod Twoim komentarzem).
Oczywiście wako ma rację, że jeden potrzebuje placów zabaw, a inny możliwości rehabilitacji. Stworzenie dobrego, spójnego planu wspierania rodzin nie byłoby łatwe. Łatwiej było rozdać po równo. Takie rozwiązanie z politycznego punktu widzenia, to "majstersztyk". Zapewnia poparcie wyborców a zbyt wiele nie trzeba się napracować.
Mi nie chodzi o to, że rodzice, którzy dostaną te 500 zł, źle je spożytkują (chociaż takich przypadków też z pewnością będzie sporo). Chodzi o to, że wielkie pieniądze zostaną zmarnowane w tym sensie, że dostaną je ludzie, którzy ich nie potrzebują, bo doskonale radzą sobie sami.

Ale wrócę do początku tego wątku. Wszyscy tutaj piszą, że rodzice zastępczy również otrzymają pieniądze. Prawdę mówiąc nigdy tego nie sprawdziłem, zakładając że większość ma zawsze rację.
Jednak przyszedł dzień, kiedy postanowiłem powiedzieć "sprawdzam" (dzisiejszy dzień). W mojej ocenie nie wszyscy rodzice zastępczy dostaną świadczenie, ale tylko tacy, którzy chcą dziecko adoptować lub są jego opiekunami prawnymi.
Przytaczam fragmenty do dalszej dyskusji. Czy ja coś źle widzę?


https://www.mpips.gov.pl/gfx/mpips/user ... 021401.pdf

§ 2. 1. Wzór wniosku o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego, zwanego dalej „wnioskiem o świadczenie wychowawcze”, określa załącznik nr 1 do rozporządzenia.
2. Do wniosku o świadczenie wychowawcze należy dołączyć odpowiednio:
...
5) odpis prawomocnego postanowienia sądu orzekającego przysposobienie lub zaświadczenie sądu opiekuńczego lub ośrodka adopcyjnego o prowadzonym postępowaniu sądowym w sprawie o przysposobienie dziecka;
6) orzeczenie sądu o ustaleniu opiekuna prawnego dziecka;


A to fragment z wniosku, który należy składać:

4. Dane członków rodziny
Rodzina oznacza odpowiednio: małżonków, rodziców dzieci, opiekuna faktycznego dziecka (opiekun faktyczny dziecka to osoba faktycznie opiekującą się dzieckiem, jeżeli wystąpiła z wnioskiem do sądu opiekuńczego o przysposobienie dziecka).

_________________
Nie pytaj "dlaczego?". I tak nie uzyskasz odpowiedzi.

Adres bloga o naszym pogotowiu:
http://pikusincognito.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 12:31 
Online

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2820
Przepraszam, że odniosę się akurat do innego tematu w cytowanym zapisie - ale z jakiej racji ra mają dołączać postanowienie sądu? Ktoś na głowę upadł? Przecież dzieci mają wydane akty urodzenia i tam wpisanych rodziców. Rodziny mogą nie życzyć sobie podawania do wiadomości gminy faktu adopcji a już tym bardziej przedstawienia postanowienia sądu. Ra to jacyś inni rodzice czy co?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 12:54 
Offline

Rejestracja: 07 paź 2015 21:43
Posty: 78
yennefer23 pisze:
wole zeby mi panstwo nie zabieralo tych 500 zlotych w podatkach, skladkach etc. niz zeby zabieralo, i potem "dawalo"


Popieram w całej rozciągłości!!!
Co mi z tych 500 zł, jak mi się mały do przedszkola nie dostanie, bo brak miejsc???? Nawet w prywatnych kolejki i zapisy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem!
Dwa place zabaw na dużym, nowym osiedlu (co druga pani na ulicy pcha wózek!!). Gdzie te dzieci mają potem się podziać?

-- 25 lut 2016 14:06 --

yennefer23 pisze:
wole zeby mi panstwo nie zabieralo tych 500 zlotych w podatkach, skladkach etc. niz zeby zabieralo, i potem "dawalo"


Popieram w całej rozciągłości!!!
Co mi z tych 500 zł, jak mi się mały do przedszkola nie dostanie, bo brak miejsc???? Nawet w prywatnych kolejki i zapisy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem!
Dwa place zabaw na dużym, nowym osiedlu (co druga pani na ulicy pcha wózek!!). Gdzie te dzieci mają potem się podziać?

-- 25 lut 2016 14:25 --

Pikuś Incognito pisze:
Jednak przyszedł dzień, kiedy postanowiłem powiedzieć "sprawdzam" (dzisiejszy dzień). W mojej ocenie nie wszyscy rodzice zastępczy dostaną świadczenie, ale tylko tacy, którzy chcą dziecko adoptować lub są jego opiekunami prawnymi.
Przytaczam fragmenty do dalszej dyskusji. Czy ja coś źle widzę?



Czytam, czytam i wnioskuję tak samo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 14:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lut 2013 13:09
Posty: 11
Przepraszam, że się wtrącę, na stonie
http://www.mpips.gov.pl/wsparcie-dla-ro ... dpowiedzi/
znalazłam to:

"Czy dzieciom, które znajdują się w tzw. pieczy zastępczej, 500 zł nie będzie przysługiwać?
Dla rodzin zastępczych kierowane jest odrębne wsparcie w oparciu o ustawę o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, w którym obok licznych dodatków podstawowe wsparcie kształtuje się na poziomie nie niższym niż 660 zł (rodziny spokrewnione) oraz 1000 zł (rodziny niespokrewnione). Dodatkowe wsparcie w wysokości 500 zł otrzymają także rodziny zastępcze, na podstawie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej"

_________________
03.2013 r. - złożenie dokumentów w OA
10.2013 r. - kwalifikacja
10.2014 r. - TEN telefon
11.2014 r. - w komplecie w domku
01.2015 r. - na zawsze razem


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 15:15 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5688
no tak, jak najbardziej pisalam o swoich potrzebach, a raczej o wybranych potrzebach naszej rodziny. tez wolalabym leczyc corki na NFZ nie prywatnie, tez wolalabym leczyc siebie na NFZ. tez chcialabym miec zapewniona godna emeryture - a to wszystko chcialabym dlatego, bo za to place - te skladki, te podatki wlasnie. a tego nie mam albo mam w ograniczonym zakresie, ktory doprowadza do tego ze czlowiek placi podwojnie - panstwu i prywatnie. zreszta, przeciez wiecie jak jest.

uogolniajac swoja teorie na potrzeby innych rodzin - jezeli panstwo nie zabierze najpierw tych pieniedzy zeby potem je dystrubuowac w okreslony (ale przez to panstwo sposob) innym rodzinom, to te rodziny jak moja - spozytkuja te pieniadze na inne potrzeby. nie pisalam tu o leczeniu, rehabilitacjach, bo to jakby rozumie sie samo przez sie. i tak jak pisze Piqus - system wsparcia rodziny wymaga przemyslec, dlugofalowej polityki prorodzinnej planowanej z glowa a nie w ramach realizacji obietnic wyborczych. wymaga konsensusu wszelkich opcji politycznych, co do tego, ze rodzina w PL nie ma wystarczajacego wsparcia.
a dac pieniadze - jest najlatwiej.

co do zapisu dotyczacego 500 dla RA - analizowalam to kiedys na watkach RA wlasnie, wg mnie zapis dotyczy wyjatkowych sytuacji i wyjety z kontekstu moze byc zrozumiany opatrznie - czyli ze RA WSZYSTKIE maja przedstawiac postanowienia.
moja opinia tutaj :arrow: http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 7#p8354357

w konsekwencji: niech mi tylko ktos jakims cudem (bo skad niby jakis urzednik ma wiedziec czy nasze dzieci sa z adopcji czy nie; maja nowe nazwiska i pesele przeciez) takie postanowienie karze przedstawic, to bedzie rozroba i tyle.

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 15:19 
Offline

Rejestracja: 25 wrz 2012 08:31
Posty: 108
Wszystkim rz na wszystkie dzieci do 18 roku życia będzie przysługiwała pomoc państwa w kwocie 500,00 zł. Pomoc nazywa się dodatkiem wychowawczym. Regulować to będzie zmiana ustawy o pieczy, w której zmieniony zostanie zapis art. 80. wklejam kawałeczek z tejże ustawy:
Art. 46. W ustawie z dnia 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (Dz. U. z 2015 r.
poz. 332, z późn. zm.28)) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 80 po ust. 1 dodaje się ust. 1a w brzmieniu:
„1a. Rodzinie zastępczej oraz prowadzącemu rodzinny dom dziecka do świadczenia, o którym mowa w ust. 1,
na każde umieszczone dziecko w wieku do ukończenia 18. roku życia przysługuje dodatek w wysokości świadczenia
wychowawczego określonego w przepisach o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, zwany dalej „dodatkiem
wychowawczym”.”;


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 16:24 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator

Rejestracja: 29 gru 2015 22:11
Posty: 403
Bardzo dobrze Alexis87 , że się wtrącasz. Im więcej zdań tym lepiej.
Zwłaszcza, że jak przeczytałem Twój komentarz, to przypomniało mi się, że wako w innym wątku wspominała, że to świadczenie chyba będzie regulowane odrębnym rozporządzeniem, czy też będzie jakaś nowelizacja ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.
Syljon, mogłabyś podać jakiegoś linka, bo nigdzie nie mogę znaleźć p.1a

Rozumiem więc, że rodzinom zastępczym nie przysługuje świadczenie wychowawcze, tylko dodatek wychowawczy (w tej samej kwocie).
A wiadomo na jakiej zasadzie będzie on przyznawany? Chodzi mi o to, czy trzeba składać jakieś wnioski, czy zwyczajnie na konto wpłynie większa kwota z PCPR-u?

Bo to, że zasiłek wychowawczy w ramach ustawy 500+ nie przysługuje rodzinom zastępczym jest dla mnie oczywiste.
Zacytuję tylko kolejny fragment z linku, który podałem powyżej:

Świadczenie wychowawcze nie przysługuje, jeżeli:
...
2) dziecko zostało umieszczone w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie, tj. domu pomocy społecznej, schronisku dla nieletnich, młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie poprawczym, areszcie śledczym, zakładzie karnym, a także szkole wojskowej lub innej szkole, jeżeli instytucje te zapewniają nieodpłatnie pełne utrzymanie, albo w pieczy zastępczej (art. 8 pkt 2 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci);

A to mówi wspomniany wyżej artykuł ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci:
Art. 8. Świadczenie wychowawcze nie przysługuje, jeżeli:
...
2) dziecko zostało umieszczone w instytucji zapewniającej całodobowe utrzymanie albo w pieczy zastępczej;

_________________
Nie pytaj "dlaczego?". I tak nie uzyskasz odpowiedzi.

Adres bloga o naszym pogotowiu:
http://pikusincognito.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 lut 2016 18:27 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 354
Pikuś Incognito jak już wyżej pisano - dzieci umieszczone poza rodziną bio (każda forma - RZ, ZRZ, SRZ, PR, RDD, PO) będą objęte dodatkiem wychowawczym. Ta sama wysokość co 500+, ale odrębne przepisy. Należy się każdemu dziecku, od pierwszego.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 lut 2016 02:36 
Offline

Rejestracja: 04 sty 2014 02:39
Posty: 166
Pikuś Incognito pisze:
Wielokrotnie była mowa w powyższych opiniach, że kwota na utrzymanie dziecka nie do końca jest wystarczająca. Zgadzam się, że tak bywa. Zwłaszcza, gdy ktoś ma dziecko z problemami i jest to jedyne dziecko. Jednak gdy mówimy o rodzinie zastępczej zawodowej (w której jest przynajmniej trójka dzieci), to myślę o pewnej puli pieniędzy. Jedno dziecko ma większe potrzeby, inne mniejsze. Nawet jak trzeba jednorazowo wydać na aparat ortodontyczny 2,5 tysiąca, to w dłuższym okresie wszystko się bilansuje. Zgadam się, że w rodzinach zastępczych jest wiele dzieci chorych, z problemami, których utrzymanie jest dużo bardziej kosztowne, niż dzieci zdrowych. Kiedyś sobie policzyłem, że w naszym pogotowiu było tylko 20% dzieci zupełnie zdrowych. Wyjazdy do lekarzy i na rehabilitację pochłaniają sporo pieniędzy (często trzeba jechać po kilkadziesiąt kilometrów i wielokrotnie są to wyjazdy prawie codziennie). Gdy jest jedno dziecko, które musi korzystać z takich zabiegów, to jest to faktycznie duży koszt. Ale gdy takich dzieci jest kilkoro, to ten koszt się rozkłada. Korzystanie z pomocy lekarskiej prywatnie, też nie jest na co dzień. Występuje tylko wówczas, gdy brakuje terminów, a dziecko musi zostać zdiagnozowane. W naszym przypadku nie jest to sytuacja nagminna.
Osobiście uważam, że większość rodzin zastępczych bilansuje swoje wydatki w kwocie, którą otrzymuje na dzieci i wcale nie wpływa to na jakość zaspokajania potrzeb tych dzieci (w sferze materialnej). Uważam, że mamy tendencję do biadolenia i (pomijając wyjątkowe przypadki) trochę wszystko ubarwiamy. Kiedyś rozbroił mnie swoją wypowiedzią pewien ojciec zastępczy (kilkorga dzieci), który twierdził, że do wszystkiego muszą dokładać. On był nauczycielem, ona miała pensję wynikającą z umowy podpisanej z PCPR-em. Nie drążyłem tematu (z czego dokłada).


Wiesz Pikuś Incognito, tak jeszcze myślę o Twoim poście... I dochodzę do wniosku, że Twoje wnioski wynikają w znacznej mierze z tego, iż patrzysz tylko z perspektywy pogotowia, a nie długoterminowych RZ.
Owszem, zgadzam się, że mamy tendencje do biadolenia, i pewnie niektórzy po prostu na brak pieniędzy biadolą. Jednak mam wrażenie, że Ty z kolei przejaskrawiasz fakt, jak to te 1000 zł spokojnie RZ wystarcza.
Piszesz np.:
Pikuś Incognito pisze:
Korzystanie z pomocy lekarskiej prywatnie, też nie jest na co dzień. Występuje tylko wówczas, gdy brakuje terminów, a dziecko musi zostać zdiagnozowane. W naszym przypadku nie jest to sytuacja nagminna.

W pogotowiu dzieciaki są w miarę krótko. Są diagnozowane i rehabilitowane, ale tak naprawdę nie wiesz, jak wygląda długotrwałe (wieloletnie) leczenie, kiedy dowóz dzieci jest niewielkim kosztem w porównaniu z samym leczeniem (a koszt leczenia nie rozkłada się w przypadku kilkorga dzieci jak koszt dowozu).
Każda wizyta prywatna u specjalisty to 100-200 zł. Jeśli dziecko musi być leczone prywatnie, to jest to duży wydatek.
A czemu prywatnie?
Pogotowie nie wchodzi "głęboko" w leczenie dzieci, jego skutki, bo nie ma na to czasu. RZ widzi, jakie są efekty leczenia i często musi się decydować na prywatne leczenie.
U mnie - psychiatra tylko prywatnie. Dlaczego? Bo na NFZ nie ma w moim mieście żadnego dobrego psychiatry, który w leczeniu byłby skuteczny. Sprawdziłam - skutków leczenia nie było, były tylko eksperymenty skutkujące pogorszeniem zachowania dzieci. Jedyny dobry psychiatra prowadzi tylko praktykę prywatną, więc u niego leczymy dzieci, przestaliśmy eksperymentować.
Miałam dziecko z problemami endokrynologicznymi, długotrwałe leczenie na NFZ z licznymi hospitalizacjami nie przynosiło efektów, trzeba było przenieść się do gabinetu prywatnego, żeby doczekać się na efekt.
Miałam dziecko z poważnym problemem laryngologicznym, które leczyłam ok. 4 lat (wizyty średnio raz w miesiącu), gdzie w grę wchodził tylko gabinet prywatny, bo dziecko tak się bało i histeryzowało, że żaden laryngolog "państwowy" nie był w stanie go zbadać - po kilkunastu minutach wypraszał nas mówiąc, żeby dziecko lepiej do wizyty przygotować (jakoś w gabinecie prywatnym lekarz miał na tyle cierpliwości, że powoli i z problemami, ale udawało się dziecko zbadać).
Stomatolog - w przypadku wielu dzieci też tylko prywatnie, z tych samych powodów co laryngolog.
Terapia SI - tylko prywatnie, bo w moim mieście bezpłatnie jest do 7 lat, starsze dzieci tylko odpłatnie.
Terapia pedagogiczna - bezpłatna, ale w niektórych przypadkach nie przynosiła efektów, trzeba było posiłkować się prywatną.
Korepetycje są u mnie stałym elementem edukacji dzieci. Po prostu ich potrzebują (cóż, FAS czy choćby pFAS skutkują często bardzo poważnymi problemami w nauce).
Itd., itd., itd...
Kolejna sprawa - w pogotowiu masz większość małych dzieci, nastolatki pewnie sporadycznie. Nie ma co się oszukiwać - koszt utrzymania małego dziecka jest niższy. Nastolatki chcą czasami kupić sobie markowego ciucha czy bardziej wypasioną komórkę (lub jakiś inny drogi "sprzęt"). Uważam, że mają do tego prawo - mają wiele powodów, by czuć się gorszymi od innych, nie miałabym sumienia dokładać im jeszcze tego, że odstają od rówieśników pod względem posiadanych dóbr materialnych.
I suma summarum wychodzi mi na to, że jakoś te koszty nie chcą się fajnie rozłożyć. Ciągle trzeba główkować, z czego zrezygnować.

Pikuś Incognito pisze:
Osobiście uważam, że większość rodzin zastępczych bilansuje swoje wydatki w kwocie, którą otrzymuje na dzieci i wcale nie wpływa to na jakość zaspokajania potrzeb tych dzieci (w sferze materialnej).

Że bilansują - to fakt, bo po prostu nie mają innego wyjścia. Ale czy rzeczywiście nie wpływa to na jakość zaspokojenia potrzeb dzieci? Na pierwszy rzut oka nie - nie chodzą głodne czy w podartym ubraniu. Ale że przydało by im się czasem więcej terapii czy korepetycji - nie są to rzeczy dostrzegalne dla postronnej osoby, o tym wiedzą tylko rodzice zastępczy.
Mogę Cię zapewnić co do jednego - na pewno nic z tych 500 zł nie odłożę. Wszystko pójdzie na rzeczywiste i istotne potrzeby dzieci.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 lut 2016 07:19 
Online

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2820
Klimka, mogłabym podpisać się pod twoim postem. Jako pedagog i terapeuta miałam o tyle łatwiej, że kwestie "pedagogiczne" w dużej mierze załatwiałam we własnym zakresie, ale zdrowotne... Kto by czekał pół roku na wizytę na nfz, jeśli wiesz, że dziecko potrzebuje diagnozy czy leczenia teraz? Praktycznie zawsze trzeba było dołożyć. To był czas kiedy ktoś u nas upadł na głowę i podczas wizyty kierownika raz do roku wymagano przedstawienia faktur. No to jak przedstawiłam same faktury za wizyty i pomoce terapeutyczne na ponad 10 tys, to już o nic więcej nie pytali. A gdzie jedzenie, ubranie, wyjścia typu kino, wyjazdy wakacyjne... Także finansowanie jak najbardziej powinno być wyższe, bo dzieci bardziej wymagające.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 lut 2016 19:57 
Offline

Rejestracja: 25 wrz 2012 08:31
Posty: 108
Pikuś Incognito Proszę bardzo tu jest link do ustawy, a tam poszukaj sobie proszę powołanych wyżej artykułów :). Nowelizacji ustawy o pieczy jeszcze nie znalazłam, ale pewnie opublikują to w marcu.
http://dziennikustaw.gov.pl/du/2016/195
Na forach OPS pracownicy PCPR już opracowują druk wniosków, jakie będą składały rz.

-- 29 lut 2016 21:06 --

Klimka I ja również się podpisuję. U mnie też psychiatra tylko prywatnie plus wizyty we Wrocławiu do którego mamy 100 km w jedną stronę. Bliżej nie ma żadnego psychiatry dziecięcego. Do tego dochodzi neurolog, klinika leczenia zeza (też prywatnie), rehabilitacje. Starsze dzieci psychiatra też prywatnie. Ostatnio dermatolog prywatnie bo na NFZ musiałabym czekać 4 miesiące (a choroba się rozprzestrzeniała), leczenie ciekłym azotem też prywatnie... No i zapomniałam jeszcze o ortodoncie, wiadomo powyżej 12 roku życia prywatnie.To tylko lekarze, a tak jak piszesz są zajęcia dodatkowe, ciuchy, u nastoletnich dziewczynek kosmetyki itd. Tak więc dodatkowe 500,00 zł będzie można wykorzystać właśnie na zajęcia dodatkowe bo niestety często schodziły na drugi plan, wiadomo zdrowie najważniejsze.

Jedyne co odkładam na oddzielne konto to alimenty, ale to groszowe sprawy w naszym przypadku bo co to za alimenty - 20,00 zł na dziecko :(


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group