Wyświetl temat - Rodzina zaprzyjaźniona

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 sty 2009 09:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 maja 2007 00:00
Posty: 121
Lokalizacja: Lublin
kanna26 :) ,pisz jak sie maja sprawy


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 08 lut 2009 14:04 
Awatar użytkownika
czytam to co piszecie i tak- chyba mogłabym być zaprzyjażnioną ciocią wiem że to na razie tylko takie nieśmiałe'' mogłabym'' tym bardziej że w najbliższej okolicy nie ma DD musiałabym się troche popstarać ale ??? w związku z wątpliwościami wiecie ...myślę że lepiej mieć kogokolwiek niż nie mieć nikogo...


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 09 lut 2009 15:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witam Was ponownie.

Myslę coraz bardziej by podnieść :roll: ( uścislając nie mam żadnego wykształcenia pedagogicznego lub psychologicznego) swoje kwalifikacje zawodowe z dziedziny psychologii lub pedagogiki dziecięcej z ukierunkowaniem na dzieci . Może to dobry pomysł przygotowania się do roli rodzica zastępczego może zawodowego ?

Pozdrowionka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 lut 2009 10:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witam ponownie.

Parę dni temu poznaliśmy wspaniałą RZ wielodzietną i powiem Wam , że jestem pod wielkim wrażemniem i podziwiam tych ludzi.
Mają wspaniałe dzieciaczki , jako rodzina świetnie funkcjonują mimo , że dzieci jest gromadka i wszystkie malutkie.
Bardzo chciałam spotkać się z nimi ze względu na chwiejność decyzji mojego męża .
I bardzo się cieszę , że doszło do tego spotkania .
Widziałam jak mój mąż przy dzieciach topniał w swoich " raczej nie , jeszcze nie " itp.
Dzieci przychodziły do niego , wchodziły na kolana , przytulały się tak spontanicznie , bezinteresownie a ja patrząc na to serce mi się radowało.

zaczynałam od pomysłu rodziny zaprzyjaźnionej w między czasie zaczęłam nieśmiało myśleć o RZ , później byłam tego pewna na 100% , że chcę nią zostać i chce być z dziećmi w domu , a teraz jestem przekonana na 200 % , że chcę zostać ZRZ.
Chcę być cały czas z dziećmi w domu , chcę być z nimi i dla nich.
Sądzę , że moje dzieci tzn. córeczka adoptuś ( 4,5 Roku ) i syn 15 lat też bardzo by chciały bym była z nimi w domu.

Jest tylko jeden problem : Niezdecydowanie mojego męża :evil:
Widzę , że chciałby ( przy dzieciach aż z niego kipi chęć opieki ), a boi się tylko nie wiem czego.
Wiele razy rozmawiałam z nim na ten temat by dowiedzieć się "dlaczego "
Przedstawiałam swoje argumenty , będę z dziećmi , będzie mógł spokojnie pracować bo ja się wszystkim zajmę ( wszystkim co dotyczy domu i opieki ) , nawet używałam argumentu , że ponieważ moja firma się kończy będę dalej mogła mieć ciągłość pracy poprzez umowę z PCPR , jakieś pieniądze na utrzymanie dzieci będą ( fakt , że czasami potrzeby są większe , ale przecież nie chodzi tu o pieniądze ), że chcę się spełnić w tym temacie itp. itd. Warunki mieszkaniowe mamy świetne bo mieszkamy w domku , mamy duże podwórko , trzeba tylko wykończyć poddasze dla dzieci.
A on niby rozumie niby się zgadza , a za chwilę jest znowu na nie :mur:

Nie wiem już jak go przekonać , cały czas próbuję różnych forteli , rozmów, ale nie chciałabym na siłę przeciągnąć tego tematu by nie usłyszeć później przy byle problemie , że sama tego chciałaś ,
a może właśnie powinnam za niego zadecydować ? :roll: :?
Wczoraj umówiłam nas na spotkanie w PCPR by dowiedzieć się wszystkiego i miałam mu powiedzieć , ale nie było odpowiedniej chwili.

Nie wiem co robić. Chcę zostać ZRZ , wiem , że potrzebują nas te maluchy bo kto się nimi zainteresuje jak nie tacy " pozytywnie zakręceni ludzie jak my wszyscy ?( RA, RZ, RZZ,RDD)

Co o tym sądzicie , powinnam walczyć o dzieci czy dać sobie spokój ?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 lut 2009 10:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sty 2008 01:00
Posty: 1377
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kanna :D ty pozytywnie zakręcona dziewczyno :flowers:
rób jak ci serce dyktuje ale z mężem musisz się dogadać
bo tak to same twoje chęci i wola walki nie wystarczą :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 lut 2009 13:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witajcie ponownie.

Dzięki Ilcia za wsparcie.

Czytam końcowe zdanie w moim poprzednim poście i ....co ja piszę :?: 8O
Przecież ja nie zrezygnuję , nie odpuszczę mężowi :hihi: Już ja coś wymyślę by się zgodził i jeszcze był z tego zadowolony.
Ja wiem , jestem przekonana , że opieka nad dziećmi to NASZA DROGA tylko musi to do niego dotrzeć .
:mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 09:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witajcie ponownie.

Prawie miesiąc nic nie pisałam , ale teraz powiem wam co u nas się wydarzyło .
Otóż 9 marca , dokładnie w dzień drugiej rocznicy przyjścia naszej córeczki na świat w naszej rodzince złożyliśmy dokumenty w PCPR z podaniem o zostanie ZRZ. :DDD: :flowers:
Jestem bardzo szczęśliwa i z niecierpliwością będę oczekiwać na dzieciaczki.
Pani dyrektor PCPR bardzo ucieszyła się z naszej decyzji i o dziwo nie miała żadnych oporów przed założeniem na swoim terenie od razu zawodowej RZ ( wiem od koleżanek z innych rejonów , że nie jest to łatwy temat od razu na początku rozmów z urzędnikami ).
Nawet nasz OAO widział nas i owszem ale na razie zwykłą RZ bo z zawodową byłby problem :?:
Bardzo jednal żalowali , że ucieka im taka " dobra " rodzina :mrgreen: , jak poprosiłam o kopię kwalifikacji , która była potrzebna do PCPR .
Ja widzę tylko taką formę opieki zastępczej ponieważ chcę zostać z dziećmi w domu , być tylko dla nich 24 h na dobę.
W podaniu , które złożyliśmy w PCPR określiliśmy okres wakacyjny ze wskazaniem już na lipiec , że będziemy gotowi do przyjęcia dzieci.
Do tego czasu kończymy remont poddasza gdzie wydzielone będą trzy pokoje dla dzieci i łazienka, od razu mamy zamiar zrobić malowanie w całym domu . Myślę , że to dobry czas bo zaczną się wakacje czyli mój syn będzie już po bierzmowaniu i egzaminach do szkoły średniej , ja też maksymalnie do czerwca będę pracować , właśnie w tym tygodniu powinnam dostać wypowiedzenie z pracy , a obowiązuje mnie trzymiesięczny okres wypowiedzenia więc akurat zejdzie do czerwca , chyba , że pracodawca skróci mi wypowiedzenie do końca kwietnia , a za resztę zapłaci . Może tak właśnie się dogadam , a na dodatek dostanę odprawę ( udało mi się dojść do porozumienia z moim pracodawcą i zamiast odchodzić z niczym z pracy za porozumieniem stron to oni mnie zwolnią z zachowaniem odprawy i okresu wypowiedzenia , więc dodatkowo będzie kasa na dopieszczenie szczegółów poddasza ).

Najważniejsze , że idzie wiosna , człowiek ma dużo energii do działania i entuzjazmu do przyjęcia dzieci , przynajmniej trójki , a może rodzeństwa czwórki ( o tych rozmawialiśmy wstępnie z P. dyrektor )
To rodzeństwo to dzieciaczki w wieku od 1,5 roczku do 7 lat , trzy dziewczynki i najstarszy chłopiec.
Czekam na tą jazdę bez trzymanki z niecierpliwością :lol: 8O :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 11:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lis 2008 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Kraków
kanna26 - za wcześnie na gratulacje (jeszcze zapeszę) ale trzymam kciuki za szczęśliwe sfinalizowanie tego przedsięwzięcia.
A z innej beczki - co Ty masz za pracę, że sama się zwalniasz, a jeszcze dają Ci odprawę :?: No chyba, że się aż tak cieszą, że odchodzisz :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 12:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witaj Tomeg

Mój dyrektor jest bardzo życzliwy i życiowy , opiniował mnie przy adopcji Dominisi jako pracodawca i bardzo kibicował.
Teraz też wie o naszych planach RZ i dalej kibicuje , ale zdaje sobie też sprawę , że to nie taka prosta sprawa z finansami , a skoro naszą hurtownię farmaceutyczną kupił inny rekin farmaceutyczny i dyrektor wie , że nie będę chciała skorzystać z możliwości przeniesienia do tej firmy i mając wiedzę dotyczącą zwolnienia części ludzi to kazał mi siedzieć cicho i nie wychylać się z odejściem z pracy tylko czekać na wypowiedzenie ze strony prezesa naszej hurtowni.
Powiem tak ze świecą szukać takiego szefa jak mam .
Jest facetem po 50-tce , bardzo rodzinnym , przeżył śmierć własnego dziecka , dla mojej Misi jest dziadkiem Romkiem :lol:
Cieszę się bardzo , że Bóg postawił go na mojej drodze.

Pozdrowionka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 12:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lis 2008 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Kraków
No to widzę, że w Twojej firmie dzieję się dokładnie to co u mojej żony. Nawet podobna branża. Ale ona niestety nie ma takiego szefa jak Ty.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 13:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Tomeg , a czy coś u Ciebie w rodzince zmieniło się ?

Wspominałeś wcześniej , że chciałbyś podjąć się opieki zastępczej , na początek myślałeś o rodzinie zaprzyjaźnionej , ale żona miała opory .
Czy coś się zmieniło na plus ?

U mnie jak widzisz zaczęło się parę miesięcy od rodziny zaprzyjaźnionej , a teraz finał będzie taki , że zostaniemy ZRZ wielodzietną.
Super , cierpliwość popłaca i "kropla wydrążyła kamień" , choć z tym kamieniem nie było tak źle.
Mój mąż miał dylematy i opory , ale " uświadomołam mu " :lol: jego potrzebę spełnienia się w roli taty zastępczego :DDD: choć nie powiem , że splot różnych sytuacji losowych mi nie pomógł i nadal nie pomaga ( ale czy to los czy to palec Boży ?)

Co do kryzysu ogólnie pojętego w naszej gospodarce to odbija się na wszystkich gałęziach nawet na farmacji , wydawałoby się , że takiej stabilnej gałęzi.
Mam tylko nadzieję , że żona trzyma się dzielnie .

Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 13:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lis 2008 01:00
Posty: 10
Lokalizacja: Kraków
Żona jest przerażona moim pomysłem z RZ, więc na razie temat umarł. Szczególnie, że teraz mamy na głowie problemy z pracą żony. Nie powiem żeby trzymała się dzielnie, ale jakoś deje rade. Jak uporamy się z tym problemem, to żona myśli jednak o zwalczeniu problemu z zajściem niż o przysposobieniu czy adopcji dziecka. Czas pokaże co z tego wyjdzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2009 13:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Co komu pisane ........

Jeśli żona czuje , ze chciałaby jeszcze zawalczyć o ciążę to niech tak będzie.
Ty jednak nie trać nadziei bo skoro pomysł się urodził w Twojej głowie to nie po to by umarł i odszedł w zapomnienie. Może jeszcze nie teraz , może to jeszcze nie ten czas dla Was .
Żona musi poukładać sobie sprawy zawodowe , a przede wszystkim musi dojrzeć swój cel na horyzoncie .
Ja spokojnie znoszę ten stres bo wiem , że mam cel na niedaleką przyszłość i choć wiem , że to co teraz przeżywam w pracy ( jej strata , starta znajomych i utrata poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa ) jest bardzo trudne , ja podeszłam do tego tak:
Nie będę udowadniać następnemy młodemu , ambitnemu szefowi , że nie jestem "garbata" , nie będę już białym murzynem do roboty a teraz jestem już nie potrzebna więc może mnie ktoś wyrzucić jak zbędny mebel , powiedziałam sobie NIE.
Dzieci mnie zawsze potrzebować będą , mogę być z dziećmi moimi i przyszłymi moimi w domu , mieć luz psychiczny , że organizacja pracy w domu jest tylko ode mnie zależna i dodatkowo przy Zawodowej Rodzinie Zastępczej mieć ciągłość pracy , składki i nie martwić się tym , że nie ma co do "gara włożyć "( w dużym uproszczeniu oczywiście mówiąc ) .
Mogę robić to w czym się widzę , w czym się chcę spełnić , dać dzieciom poczucie stabilizacji , ciepła rodzinnego i być dla nich wsparciem .
Tak to widzę i cieszę się tą przyszłością , która jest mi pisana i w której chcę się znaleźć.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 01 kwie 2009 07:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Muszę się z Wami podzielić super wiadomością , otóż wczoraj zadzwonił telefon z PCPR i jesteśmy umówieni na wywiad .
W czwartek , więc już jutro przyjdą na wywiad środowiskowy do naszego domu , wzięłam już na jutro urlop i czekam z niecierpliwością.
Ciekawe tylko czy będą pytać o takie rzeczy jak przed adopcją czy o coś jeszcze ?
Zobaczymy , tak czy siak coś drgnęło naprzód :mrgreen:
Najciekawsze jest to , że pół godziny później dostałam wypowiedzenie z pracy , które mnie wcale nie zasmuciło przytłoczone wcześniejszą radością w sercu 8O :DDD: :flowers:

Dodane po: 44 sekundach:

To nie prima a prylis.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 kwie 2009 20:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witajcie

Po wizycie Pań z PCPR zrobiło nam się bardzo cieplutko na serduszku , a to za sprawą propozycji jaką miały dla nas.

Otóż mają dwa niemowlaczki urodzone przez dwie różne matki i zapytały nas czy nie moglibyśmy jednego maluszka wziąść bo poszukują pilnie miejsc w RZ bo pogotowie opiekuńcze na naszym terenie jest zapełnione i mogliby przyjąć tylko jednego maluszka.
Takim sposobem nasz dom może już w niedługim czasie zapełnić się rzeczami dla niemowlaczka :love: :DDD:
Już jutro będę wiedziała coś więcej i mam nadzieję , że naprawdę za parę dni zajączek wielkanocny przyniesie nam wielką - malutką pisankę.
:D
Pozdrowionka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group