Wyświetl temat - Mity o adopcji

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 291 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 28 sty 2019 10:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2016 12:36
Posty: 117
bałagan pisze:
Mogę dorzucić tekst z którym się spotkałam niedawno.
cyt.: "Najgorsze chyba jest to, że trzeba obce dziecko pokochać."

Ten kto tak twierdzi to nie wie, że to akurat najlepsze :love:

Pamiętam jak kiedyś przed adopcją, w przychodni babeczka mi powiedziała, że na co mi to, bo nie będę wiedzieć jakie to dziecko 8O , a ja na to od razu wypaliłam : no jakie ? MOJE :flowers:

_________________
Czym byłby świat bez miłości...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 sty 2019 13:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 sty 2005 01:00
Posty: 861
Lokalizacja: Południe Pyrlandii
A ja na takie teksty odpowiadałam: "No właśnie o to chodzi. Mam nadzieję, nie będzie podobne do mnie. Ani piękna nie jestem, ani zgrabna i do tego mam paskudny charakter."

-- 28 sty 2019, 13:10 --

Czasem jeszcze mówiłam, że właśnie cała nadzieja w obcych genach, bo jakby się zmieszały moje paskudne geny i jeszcze gorsze mojego męża, to dopiero wtedy trzeba byłoby się martwić o przyszłość tego dziecka...

_________________
Nawet największe problemy tracą znaczenie, kiedy usłyszę "Mamo? Kocham cię nad życie, wiesz?"
http://siepomaga.pl/s/klikaj


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sty 2019 22:42 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5660
ja juz pewnie o tym pisalam, ale jedyne co mi podnosi cisnienie to:
1. pytanie czy rodzice dzieci zyja
(odpowiadam, ze tak, co dzien matke widze w lustrze. ale sa tacy co nie lapia)
2. pytanie czy nie chcialam miec swoich dzieci
(a te, to niby czyje jak nie moje?)
cala reszte staram sie jakos tlumaczyc (np. teksty w stylu jak ja Was podziwiam), lub obracac w zart

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 30 sty 2019 12:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2016 12:36
Posty: 117
Jesteście boskie :love: :lol: i tez mam takie podejście i odpowiedzi, ale ja jeszcze oprócz tej z przychodni nie spotkałam się z tym.

Choć zapomniałam, jak już jeździliśmy do naszej, to szwagierka do męża przez telefon, czy się nie boimy , bo niewiadomo co to za dziecko, po jakich rodzicach i może to przemyślmy. Oj nie było mi przykro, byłam wściekła jak tak można. Bo mój mąż wychwalał, fajnie opowiadał, a ta z takim tekstem wyskoczyła :firing:

Teściowa tez ma takie teksty. Potrafi na jakieś tam normalne, dziecięce zachowanie walnąć : no niewiadomo jaka ta matka była . Z nią się nawet nie wdaje w dyskusje, niech może to księdzu na spowiedzi powie, bo lata co rusz ;-)

I to niby osoby, które same mowiły, że dobrze i fajnie z adopcją, że już odchowane itd.

Za to z mojej strony rodzina nic, a nic, prawidłowe zachowanie, nasze dziecko, to nasze :mrgreen:

_________________
Czym byłby świat bez miłości...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 30 sty 2019 22:08 
Offline

Rejestracja: 10 gru 2017 23:52
Posty: 5
Mnie najbardziej denerwują pytania typu:czy moje dzieci to biologiczne rodzeństwo,skąd pochodzą dzieci,co wiem o ich rodzicach :firing: niestety nie zawsze przychodzi od razu riposta :mur: macie pomysły na taką wscibskość?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 31 sty 2019 13:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2007 01:00
Posty: 809
susana 955 pisze:
Mnie najbardziej denerwują pytania typu:czy moje dzieci to biologiczne rodzeństwo,skąd pochodzą dzieci,co wiem o ich rodzicach :firing: niestety nie zawsze przychodzi od razu riposta :mur: macie pomysły na taką wscibskość?


Akurat pytanie o to czy rodzeństwo ado jest też rodzeństwem biologicznym jeśli rozmówca wie o adopcji mnie nie dziwi i odpowiadam prawdę.

Co do reszty to staram się odpowiadać dość prosto:
- Skąd pochodzą dzieci? No z Polski ;-) .
- Co wiem o rodzicach? Jeśli ktoś nie doda rodzicach biologicznych/tamtych/pierwszych. To staram się krótko scharakteryzować mnie i męża. Jeśli pyta wprost o RB to mówię, że wiem tyle ile trzeba. Krótka, w sumie dość bezsensowna odpowiedź zazwyczaj zamyka temat i nikt nie ma odwagi drążyć.

Mnie ostatnio rozwaliła dawno niewidziana koleżanka z pracy, która już tam nie pracuje. Wiedziała o pierwszej adopcji (nie robiłam z tego wielkiej tajemnicy, firma nie jest duża i tak wszyscy wiedzieli) i dowiedziała się, że od niedawna mam drugie dziecko. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
- A to Twoje dziecko?,
- No, moje..,
- Ale Twoje, Twoje...
- No, moje (już domyślam się o co jej chodzi). Tak jak pierwsze.
Mina bezcenna. Jakby nie mogła się po prostu zapytać czy też adoptowane jak już była taka ciekawa i wiedziała jak sytuacja wygląda z pierwszym.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 291 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group