Wyświetl temat - ADOPCJA W MEDIACH

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2005 00:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lut 2005 01:00
Posty: 116
Lokalizacja: Wielkopolska
Widzę, że dawno nikt tu nie zaglądał. Na forum jestem nowa, przeczytałam wszystkie kometarze w tym temacie i aż mnie rwie, aby cos dodać. Z zawodu jestem dziennikarką, pracuje w prasie lokalnej. Nie dawniej jak przed miesiącem miałam okazję przeprowadzić wywiad z kierownikiem i pedagogiem nowo powstałego w moim mieście Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego. I co? Ano to, że do tematu podeszłam przygotowana (sama od 11 miesięcy czekam na ten telefon) i tylko dlatego ten wywiad był na prawdę fajny i z pewnością taki realny. Po publikacji do OAO zgłosiło sie wiele par chętnych do adopcji dziecka. Pani kierownik powiedziała mi, że zrobiłam dobrą robotę, bo te osoby, które sie zgłosiły, już od dawna rozważały kwestię adopcji, ale nie miały odwagi, by komuś z OAO zadać te pytania, jakie ja zadałam w wywiadzie. Artykuł ten pomógł im ostatecznie wykonać pierwszy krok, by zadzwonić do ośrodka i umówić się na spotkanie (sama pamiętam, jak bałam się zadzwonić do OAO, którego wówczas jeszcze nie było w moim mieście i się umówić na spotkanie). Mało tego, wyjaśniliśmy czytelnikom (których mamy około 35 -40 tysięcy) na czym polegają zastępcze formy opieki, co w naszym powiecie jest dość ważne, a funkcjonują tu aż dwa domy dziecka. Cieszę sie, że przekazałam temat tak, jak on wygląda na prawdę. Jestem przekonana, że udało mi się to dlatego, że sama czekam na dziecko. Myślę, że nawet najlepszy dziennikarz, który nigdy w życiu nie znał tego uczucia pragnienia posiadania dziecka i jednocześnie bezsilności, jakie towarzyszy nam, oczekujacym na synka, córeczkę, nie jest w stanie zrobić dobrego materiału na ten temat.
W mojej pracy spotkałam się także z opiniami lekarzy ze szpitala, którzy byli zgodni, że nie będą namawiać matek biologicznych, decydujących się na pozostawienie dziecka w szpitalu, by jednak zmieniły zdanie. Lekarze ci przy okazji jakiegoś materiału przyznali, że mieli takie przypadku, że dziecko po namowie zabrane, prędzej czy później wracało na oddział jako zaniedbane, zagłodzone, niedopilnowane bądź jako dziecko maltretowane. To były wyjątkowo drastyczne przypadki, ale to już temat na inną historię.

_________________
Synku, warto było na Ciebie tak długo czekać


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2005 07:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 lut 2002 01:00
Posty: 3014
Lokalizacja: Warszawa
aniu :cmok:

_________________
Mama Jasia :), Małgosi :), Szymka :) i Martusi :)
www.agna01.neostrada.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2005 13:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2003 00:00
Posty: 3123
Aniu - więcej takich dziennikarzy jak Ty :!:

Chociaż z reguły unikam oglądania "Kochaj mnie" ostatnio coś mnie podkusiło i obejrzałam. Było o rodzicach, którzy ze względu na złą sytuację materialną i mieszkaniową zdecydowali sie oddać kolejne - piąte dziecko do adopcji. W szpitalu Pani podpisała oświadczenie, jednak nie mogła się zdecydować na zrzeczenie przez 3 miesiące. dziecko leżało w szpitalu, rodzice co prawda odwiedzali. Podejrzewam, ze pod wpływem programu i nagłośnienia sprawy rodzice cofnęli swoją decyzję i zatrzymali dziewczynkę przy sobie. Zrobili tak, ponieważ dostali pomoc w postaci:kilku butelek oliwki bambino, kilku paczek pieluch, podgrzewacza, łóżeczka, wózka i enigmatycznej obietnicy urzędu o staraniach w zamianie mieszkania.
Niby budujące, ale...

Łzawy głos (chyba Krystyny Czubówny) mówił, że najlepiej jest właśnie jak dziecko trafia do "swojej" rodziny i że pracownicy oddziału są wtedy najbardziej szczęśliwi i zadowoleni... A rodzice adopcyjni to nie jest "swoja" rodzina?
Na ile starczy pomoc otrzymana od telewidzów? miesiac, dwa, pół roku, a później co??? Kto kupi kolejny wózek, któ zasponsoruje kolejną paczkę pieluch? A jeżeli przydział mieszkania nie wyjdzie? To, co Dwoje rodziców i piątka dzieci będa żyli w jednym pomieszczeniu bez wody itd...
A co z wykształceniem tych dzieci, zapewnieniem im przyszłości???

Czy należy naciskać na zmianę decyzji rodziców dotyczącą zrzeczenia dziecka???

_________________
Mama Kubusia i Kacperka - zdecydowanie fajnych chłopaków łobuziaków


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 mar 2005 20:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lut 2005 01:00
Posty: 116
Lokalizacja: Wielkopolska
Nataku podniosłaś ważny problem. Ja "Kochaj mnie" oglądam co tydzień i co tydzień ryczę jak bóbr.
Trochę dziwne wyglądała dla mnie sprawa rodziny, o której piszesz. My, rodzice adopcyjni zostaliśmy pokazani jako zło konieczne. Już lepiej tej dziewczynce z mamą i tatą bez pracy, bez mieszkania, w okropnej biedzie i tymczasowe pomocy, do czasu, aż telewidzowie zapomną. Nikt nie pomyślał o przyszłości ani tego narodzonego niedawno dziecka, ani jej starszego rodzeństwa.
Moi znajomi adoptowali dziecko, które rodzice biologiczni oddali właśnie z powodów materialnych. Mama biologiczna napisała do tego dziecka i jego nowych rodziców list, że bardzo je kocha i właśnie dlatego, oddaje je w dobre ręce. Bo wie, że nie będzie w stanie zapewnić mu przyszłości, wykształcenia itp. To było jej któreś dziecko z kolei.
I taką postawę rozumiem. Wyobrażam sobie, jak bardzo rodzice biologiczni musieli kochać to dziecko, by podjąc decyzje o oddaniu do adopcji. Bo tak na prawdę tu chyba właśnie o szeroko pojęte dobro dziecka chodzi. Ale czasem mam co do tego wątpliwości.

_________________
Synku, warto było na Ciebie tak długo czekać


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 01 lip 2005 12:51 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 18 sty 2005 01:00
Posty: 4220
Właśnie trwa na TVN program „ Rozmowy w toku”, temat „ Matkę ma się tylko jedną?”
Być może to powtórka, ale ja oglądam go po raz pierwszy. Wypowiadają się w nim zarówno rodzice adopcyjni jak i dzieci przez nich adoptowane.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 lip 2005 09:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 lut 2002 01:00
Posty: 577
Myślałam, że tylko ja myślę w ten sposób, że czasami dziecku niekoniecznie jest najlepiej z jego biologicznymi rodzicami. Dla mnie to naprawdę raczej średni sukces, że rodzice np. 5-6-tego dziecka podejmują decyzje, że jednak go nie oddadzą bo jest ich i jak wychowało się czworo to i wychowa się kolejne. Ja wiem, że wychodzi to mój egozim (czekam na dziecko i chciałabym skrócić to czekanie do minimum), ale czy naprawę takie decyzję pokierowane są dobrem dziecka?
Pomijając fakt, że ludzie Ci nie mogą zapewnić dziecku podstawowych warunków (pieniądze to nie wszystko!!!) naprawdę trudno mi uwierzyć, że będą mieli czas i ochotę(!) aby z zachwytem w oczach patrzeć na pierwszy ząbek, pierwszy rok, pierwszy uśmiech. Czy więzy krwi mogą zrekompensować dziecku brak elementarnych rzeczy?
Dzisiaj myślę, że NIE!!!

Malina


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 mar 2007 18:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lis 2002 01:00
Posty: 1347
Lokalizacja: Warszawa
Odświeżam:

W Newsweeku w tym tygodniu (13/2007) jest artykuł pt. "Zwrotki", nieudanych adopcjach. Tutaj tylko fragment, całość w papierowym wydaniu + wywiad z panią z ośrodka... chyba Nasz Dom z Warszawy, ale mogłam pokręcić, poprawcie mnie jakby co, bo gazety nie mam.

*
Kiedyś w Radiu Józef trafiłam na audycję z udziałem pani Zofii Dłutek z warszawskiego KOAO o adopcji. Audycji było chyba kilka, są do ściągnięcia w mp3 na stronie radia:
http://www.sielskiefale.pl/?a_id=121&mid=34


artykuły o adopcji i rodzicielstwie zastępczym z "Polityki" (niektóre szeroko kiedyś na forum dyskutowane):
Rodzinny sekret, czyli czego się nie mówi o adopcji
Prawdziwa twarz Kopciuszka + komentarze z internetu
Karolek numer czterdzieści
Uproszczono, przyspieszono. Jak Francuzi adoptowali polskie dzieci
Jak w rodzinie. Domy na lodzie

Olivia
W pogoni za dzieckiem (całość dostępna po zalogowaniu)

Gazeta Wyborcza, Duży Format
Diabeł odchodzi (ciekawy wywiad z panem, który po czterdziestce dowiedział się, że był adoptowany)

_________________
Michaś ||| raczej siostra


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 01 kwie 2007 21:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 lut 2007 01:00
Posty: 80
Lokalizacja: łódź
Przeczytałam cały wątek. Jestem zdania że im więcej programów (nie filmów!!!) tym lepiej. Lepiej dla rodziców adopcyjnych, lepeiej dla dzieci adoptowanych. Bo jeśli dużo będzie się mówiło o adopcji dziecka jako o normalnej rzeczy w życiu rodziny tym łatwiej będzie wszystkim zrozumieć i nie dziwić się, nie wytykać palcami, nie uważać za gorszych.

Więc IM WIĘCEJ TYM LEPIEJ !!! - byle prawdziwie i z serca, a nie dla zwiększenia oglądalności i zbicia kasy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 kwie 2007 18:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2006 01:00
Posty: 123
Malwinka dzięki za podane linki, trochę sobie poczytałam i ściągnęłam audycje.
Myślę, że może nie wszystkie programy i artykuły "pomagają adopcji", ale powodują, że zaczyna się o niej mówić i myśleć inaczej niż kiedyś.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 kwie 2007 14:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lis 2002 01:00
Posty: 1347
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci skarbu państwa - Gazeta Wyborcza, DF

_________________
Michaś ||| raczej siostra


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 maja 2007 15:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lis 2002 01:00
Posty: 1347
Lokalizacja: Warszawa
Dziś (16 maja 2007, 9.00-12.00) w Czterech Porach Roku w I programie Polskiego Radia głównym tematem będzie adopcja.

Cyt. ze strony www radia:

W Polsce o adopcji nie słyszy się wiele. Wydaje się, że Polacy wstydzą się mówić, że podjęli decyzję o adopcji. Często całymi latami ukrywają prawdę, bo obawiają się trudnych pytań. Zwlekają również z powiedzeniem dziecku, że jest adoptowane, aby go nie zranić.

W Holandii, Francji czy Szwecji ludzie chętnie mówią o tym, że adoptowali dziecko. Są dumni z tego, że mogą im pomóc. Te dzieci traktowane są jak własne.

Adopcja to szansa dla niepłodnych i bezpłodnych par (co szósta para w Polsce ma problemy z płodnością). Jak wychowywać dziecko z domu dziecka? Dlaczego lepszy jakikolwiek dom, niż opieka państwa? Czym są rodziny zastępcze?

Na te wszystkie pytania będą starali się odpowiedzieć nasi goście:

Dziennikarka Polskiego Radia we Wrocławiu, Jolanta Krysowata opowie o adopcji dwójki swoich dzieci.

Barbara Passini, która jest dyrektorem Krajowego Ośrodka Adopcji powie jakie trzeba spełniać warunki, aby zaadoptować dziecko.

Swoją historię opowie dziennikarka, Agata Młynarska, która oprócz swoich dzieci, zaopiekowała się dwójką adoptowanych.

Jak zawsze czekamy na Państwa telefony pod numerem (0-22) 645 22 66.


********************************************

Twój Styl, czerwiec 2007: Mama i tata z castingu

Ewa była w ciąży pięć miesięcy. Martyna trzy lata. Magda swojego syna znała na długo, nim została matką. Razem z mężami zdecydowały się na adopcję, stworzyły rodziny zastępcze. Poradziły sobie z procedurami, wątpliwościami, niepewnością, opinią innych. Dziś wychowują dzieci wielkiej miłości.

_________________
Michaś ||| raczej siostra


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2007 11:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lis 2002 01:00
Posty: 1347
Lokalizacja: Warszawa
Tym razem o rodzinach zastępczych, w związku z nową akcją "Gazety Wyborczej" "Dzieciaki do domu!":

Dzieciaki do domu!

Rodziny zastępcze

_________________
Michaś ||| raczej siostra


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2007 20:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2002 00:00
Posty: 6235
W czwartek, 31 maja o 12.50, w programie 2 TVP - film o adopcji Co Ci dolega? - Trudne dzieci


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 maja 2007 08:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lis 2002 01:00
Posty: 1347
Lokalizacja: Warszawa
Dzieci jak wszystkie inne - wywiad z twórcami serialu dokumentalnego "Kochaj mnie" i "SOS! dzieciom"

_________________
Michaś ||| raczej siostra


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 01 cze 2007 09:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lis 2002 01:00
Posty: 1347
Lokalizacja: Warszawa
Odcinki "Dzwonie do Pana, Pani" Janusza Weissa z radia Zet na tematy adopcyjne:

sly74 pisze:


Dodane po: 5 minutach:

Rozmowa na temat audycji toczy się w wątku Kto za nas ujawni?

_________________
Michaś ||| raczej siostra


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group