Wyświetl temat - OAO na Nowogrodzkiej (WARSZAWA)

www.nasz-bocian.pl
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/

OAO na Nowogrodzkiej (WARSZAWA)
http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=31&t=25180
Strona 1 z 8

Autor:  Dorcia8 [ 18 lut 2005 17:23 ]
Tytuł:  OAO na Nowogrodzkiej (WARSZAWA)

Mam takie pytanie jeśli chodzi o ośrodek na Nowogrodzkiej wW-wa może jest ktoś kto jest w tym ośrodku adopcyjnym i może mi powiedziec coś więcej na temat ośrodka

Autor:  Sonik [ 20 lut 2005 12:42 ]
Tytuł: 

My z mezem zglosilismy sie 3 tyg temu do tego OA. Niestety po rozmowie i konsultacjach z pania dyrektor zaprosili nas za 2 lata ze wzgledu na staz i moj mlody wiek. Ale jeszcze zanim zapadla decyzja, mowili ze warsztaty rozpoczelibysmy dopiero od pazdziernika bo jest duzo chetnych, wiec kwalifikacja najmarniej na przelomie 2005/2006 8O
Dzieci do adopcji sa w tym OA w wieku powyzej roku.
Kolezanka tez byla, jej powiedzieli, ze nie przyjmuja nowych par bo maja za duze oblozenie.

Moze za bardzo Ci nie pomoglam ale zawsze to cos :lol:
Pozdrawiam

Autor:  Dorcia8 [ 21 lut 2005 22:03 ]
Tytuł: 

Witam i serdecznie dziękuje za odpowiedz.Jestem zaskoczona ,że jest tam takie przepełnienie.Pozostaje szukać innego .Pozdrawiam i życzę powodzenia w staraniach.

Autor:  mika18 [ 21 kwie 2005 20:35 ]
Tytuł: 

My byliśmy w ośrdodku na Nowogrodzkiej i wcale nie jest do końca prawdą że są tam dzieci powyżej roku-jak do nas zadzwonił telefon to synek miał 4 miesiące.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
A ogólnie to jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni z Nowogrodzkiej

Autor:  chica [ 05 lip 2005 10:47 ]
Tytuł: 

My też byliśmy w ośrodku na Nowogrodzkiej i zgadzam się z Miką.
Nasz synek miał prawie 5 miesięcy jak zadzwonił telefon.

Jak teraz sobie przypominam pierwszą rozmowę, to wydaje mi się, że OAO celowo próbuje zniechęcić - i jest to chyba jakiś element "odsiewania" par. Bo wiadomo - Ci naprawdę zdecydowani tak łatwo nie odpuszczą.

My jesteśmy bardzo, bardzo zadowoleni ze współpracy z tym OAO i na pewno skorzystamy po raz drugi jak przyjdzie odpowiedni moment.

Pozdrawiam,

Autor:  Jo [ 05 lip 2005 16:36 ]
Tytuł: 

Może było tak kiedyś - ja usłyszałam: "u Nas nie ma dzieci do 1 r.ż - wszystkie zgłoszenia idą do Katolika i TPD - obecnie czeka 30 par na propzycję OAO"
Nie wiem jak inni, ale ja bardzo nie lubię pchac się tam, gdzie czuję się nie proszona..widać taką mam naturę

Autor:  kasiavirag [ 06 lip 2005 13:59 ]
Tytuł: 

Chica, ja kłamstwa nie nazwałabym odsiewaniem. Kłamstwo to kłamstwo i kropka.
Sama byłam na Nowogrodzkiej, panie mi powiedziały, (bardzo miłe i bardzo fajnie się rozmawiało - pan był mniej przyjemny-gburrr), że u niech prawie nie ma dzieciaczków do roku i że będziemy dłuuuugo czekać. I że na naszym miejscu poszłyby do katolika albo na szpitalną :)

Jak zabierałam papierki to podziękowałam za wszystko co powiedziały w trakcie wizyty domowej, za przemyślenia i w ogóle, i że zdecydowaliśmy się przenieść kwity do koao. Panie na to,że to ich praca- bo rodzice muszą wiedzieć dokładnie co i jak. I,że nasza wyprowadzka świadczy o tym,że dobrze wykonują swoją pracę (w przypadku tych 2 pań zgadzam się w całej rozciągłości!!!), bo pomogły nam podjąć właściwą decyzję.

Autor:  chica [ 06 lip 2005 14:30 ]
Tytuł: 

O kurcze, Kasiavirag, ja jestem w szoku.
Sama nie wiem dlaczego tak się dzieje. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać pracowników tego OAO - my spotkaliśmy się z samą dobrocią i profesjonalizmem z ich strony. Może to zależy od tego na jaką osobę się trafi?
Pan gbur? Chyba wiem o kogo chodzi. Wiesz, on przy bliższym poznaniu jest inny. Jak pierwszy raz z nim rozmwiałam, to uczucia miałam mieszane.
Zgadzam się z tym co napisałaś, że rodzice muszą dokładnie wiedzieć czego chcą i wybrać odpowiedni ośrodek. Nas nie zraziła informacja, że u nich nie ma dzieciaczków do roku. Po prostu zdaliśmy się na los.

Pozdrawiam!

Autor:  kasiavirag [ 06 lip 2005 17:16 ]
Tytuł: 

ja nie mam specjalnie negatywnych wrażeń, naprawdę:)
(poza panem P. -bleeeee)
Te panie były baaaaardzo miłe i wiele nam dały rozmowy z nimi. Cieszymy się bardzo, że stało się jak się stało :) nie mielibyśmy przecież Kacperka, gdyby było inaczej :) Nie mam też poczucia porazki w kontakcie z Nowogrodzką.

Ja tylko nie lubię kłamstwa, i tyle - a to tylko w odniesieniu do mówienia, że maluszków u nich nie ma.

Autor:  morri [ 11 lip 2005 14:30 ]
Tytuł: 

Hej
Co do wieku dzieci to nie nazwałabym tego kłamstwem. Mam wrażenie, że ten ośrodek poprostu nie specjalizuje się w adopcji dzieci najmłodszych a właściwie Noworodków. W tym specjalizuje się Szpitalna i Katolik. I chyba dobrze, że nie zwodzą nas tym, że mają malutkie dzieci. A jeśli już są dzieci w wieku jak dziewczyny napisały wyżej to chyba mało kto powie - nie dziękuję poczekam na starsze. :) To są oczywiście tylko moje przypuszczenia.
P.S. Z tego co sie orientuję to w tym ośrodku całe szkolenie odbywa sie chyba 2 razy w roku wiosną i jesienią. Wiec jeżeli ktoś pojawi sie w marcu to poprostu nie zdąży na wiosenną procedurę a kolejna jest wrzesień/październik.

Autor:  Mat [ 11 lip 2005 15:04 ]
Tytuł: 

morri pisze:
Mam wrażenie, że ten ośrodek poprostu nie specjalizuje się w adopcji dzieci najmłodszych a właściwie Noworodków. W tym specjalizuje się Szpitalna i Katolik

Ja tylko pozwolę sobie sprostować, że noworodków (czyli dzieci do miesiąca) nie powierzają ani Szpitalna ani Koala. Na Szpitalnej rzeczywiście większością są niemowlaki, najczęściej 8-tygodniowe, najczęściej po zrzeczeniu, które może się odbyć dopiero 6 tygodni po porodzie.

Fajnie, że piszecie dobre rzeczy o Nowogrodzkiej, bo wcześniej Bocian był uboższy o wątek o tym warszawskim ośrodku, a tak będzie można poczytać o procedurach u Was. Morri, powodzenia! :)

Autor:  ksieciu [ 11 lip 2005 16:06 ]
Tytuł: 

morri pisze:
Z tego co sie orientuję to w tym ośrodku całe szkolenie odbywa sie chyba 2 razy w roku wiosną i jesienią. Wiec jeżeli ktoś pojawi sie w marcu to poprostu nie zdąży na wiosenną procedurę a kolejna jest wrzesień/październik.


Morri to tez nie do konca tak, my tez rozpoczynalismy nasza droge adopcyjna na Nowogrodzkiej w Listopadzie 2002 r. Na szkolenie Pride zostalismy zapisani dopiero na wrzesnien 2003r. :( Jak rozmawialismy na wstepie z uroczymi Paniami poinformowalismy o jakie dziecko nam chodzi (do 8 m-cy) i nikt nie sprostowal nas, dopiero w marcu na kolejnym spotkaniu z psychologiem uslyszelismy ze niemowlakow (dzieci do roku) u nich praktycznie nie ma i jesli sie uprzemy to mozemy oczywiscie czekac na takie malutkie dziecko ale czas oczekiwania moze byc 2-2,5 roku. Polecono nam tak jak Kasivirag osrodki na Szpitalnej i KOAO. Tak tez zrobilismy i od lipca 2003r. dzieki OAO na Szpitalnej cieszymy sie naszym syneczkiem :lol:

Autor:  hanula [ 12 lip 2005 09:35 ]
Tytuł: 

Nam dopiero po zakonczeniu calej procedury powiedziano, ze "TAKICH DZIECI NIE MAJA".
Wczesniej byly a teraz juz nie... :evil:
Zaznaczam, ze my czekamy na przedszkolaka 8O
Ponoc gdybysmy mieli zgode na mlodsze to byloby szybciej 8O

Czytajac jednak wasze posty mysle, ze czegos tu nie kumam 8O :? :mur:

Autor:  morri [ 12 lip 2005 11:11 ]
Tytuł: 

Mat mówiac o noworodkach miałam oczywiscie na myśli niemowlaki (przejęzyczenie) :). Byłam dopiero na jednym spotkaniu. Powiedzieliśmy, że chcemy dziecko jak najmłodsze (Faktycznie nie określiliśmy dokładnie wieku). Pani powiedziała, że niczego nie wyklucza ale i niczego nie gwarantuje. Ja poprostu mam wielką nadzieję i tyle. Mam nadzieję, że nie spotka mnie niespodzianka po szkoleniu. Mimo wszystko uważam, że sprawę postawiła uczciwie. Z tego co sie orientuję to obecnie we wszystkich ośrodkach czas oczekiwania bardzo sie wydłuża. Czas pokaże, i tak niemogę się już doczekać. A z drugiej strony po tylu porażkach aż boję sie myśleć, że coś może znowu sie nie udać..... ehhhh. Nie wiem czy znalazłabym jeszcze siłę żeby sie podnieść.

Autor:  chica [ 12 lip 2005 13:36 ]
Tytuł: 

Dziewczyny, jeszcze raz dorzucę swój grosik.
Wszystko się uda - to do tych, którzy właśnie teraz są w ośrodku na Nowogrodzkiej. Tam naprawdę pracują profesjonaliści i bardzo życzliwi ludzie, choć może nie każdy z nich ma serce na dłoni. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

Przykro mi, że ośrodek nie ma zbyt dobrej opinii. Akurat tak się składa, że my i nasi przyjaciele (którzy dzięki pomocy tego właśnie ośrodka mamy wspaniałe dzieci) mamy jak najlepsze zdanie o tej placówce.
Myślę sobie, że może czasem nie warto zbyt wiele opinii czytać na temat ośrodków. Dla nas najlepszym doradcą była nasza intuicja i serce oraz sprawdzony i przetarty szlak przez naszych przyjaciół.

Trzymam kciuki za przyszłe mamy!

Strona 1 z 8 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/