Wyświetl temat - Próba poprawy liczebności/jakości/morfologii plemników.

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1444 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 97  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 17 gru 2009 13:03 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2009 01:00
Posty: 761
Witam w nowym wątku,
założyłem go z myślą aby wpisywać w nim uwagi dotyczące pracy nad poprawą jakości mojego nasienia. Niestety wyniki po pierwszym badaniu jakie miałem robione na początku grudnia 2009 nie są rewelacyjne.
Już raz byliśmy w ciąży ale....obawiam się że to moja słaba morfologia zawiniła i skończyło się na 5 tc (maj 2009) :(.

Wyniki badania grudzień 2009 :
Ocena makroskopowa:
Abstynencja : 5 dni
Wygląd próbki : prawidłowy
Czas upłynnienia : 20 min.
Objętość : 7
Lepkość : +
pH : 8,5
Ocena mikroskopowa:
Liczba plemników 14,2 mln.
Aglutynacja : -
Liczba plemników w ejakulacie : 99,4 mln
Ruchliwość plemników:
Ogólny % ruchliwych : 43%
Ruch szybki linearny A: 3%
Ruch wolny linearny i nielinearny : 32%
A+B : 35%
Ruch w miejscu : 8%
Brak ruchu 57%
Morfologia wg Krugera (to co mnie bardzo martwi)
Formy prawidłowe : 4%
Formy nieprawidłowe : 96%
Uszkodzenie główki : 90%
Uszkodzenie szyjki/wstawki : 60%
Uszkodzone witki : 42%
Żywotność plemników:
Plemniki żywe (niezabarwione w teście eozynowym): 79%
Plemniki martwe : zabarwione w teście eozynowym) : 21%
Mar - test IgG (bezpośredni) :
Plemniki ruchliwe z przyłączoną granulką : 2 (co to jest to na razie nie wiem...?)
Wynik testu : negatywny (to podobno dobrze?)
Oznaczenie ilości aktywnych leukocytów (Peroxydazo +):
Ilość komórek : 0,0
Pozostałe komórki (ilość w polu widzenia):
Komórki spermatogenzy : 0-1 (w polu widzenia) (czy to dobrze??)
Komórki nabłonkowe : 0-1 (w polu widzenia) (czy to dobrze??)

Morfologia krwi w listopadzie i w grudni - wszystko w normach.
Glukoza w surowicy - dolna norma.
TSH 3 wynik 1.60 (w listopadzie 1.36) uIU/ml więc w dolnej normie, fT4 1,54 ng/dl - górna norma.

Wyniki te były dla mnie szokujące (wyniki z nasienia). Chęć bycia ojcem jest taka silna, że rozłożyło mnie to na łopatki. Myśl o tym kiedy usłyszę upragnione "tata" nie daje mi już normalnie jeść, spać, pracować....funkcjonować.

Zacząłem zastanawiać się co może być przyczyną takiej kiepskiej morfologii.
Nie palę.
Nie piję.
Praca : w zasadzie po 10-12 godzin czasem w pracy, połowa tego czasu za biurkiem ale ruszam się, chodzę "po mieście". czasem w trasie spędzam całe dnie za kółkiem i wtedy niestety siedzę i grzeję swoje jądra. W pracy też nie raz siedzę w kalesonach cały dzień. Mówię szczerze.
Wyczytałem, że wrogiem dobrych plemników jest temperatura w worku mosznowym - jego przegrzanie. Wyciągnąłem wnioski, że to może być przyczyną. Postanowiłem :
- tylko bokserki
- żadnego siedzenia w kalesonach (mam taką pracę, że mogę w sumie nawet siedzieć w niej w dresie a ubierać się tylko gdy wychodzę, prawie jak w domu).
- żadnego laptopa na kolanach (choć to nie było często), komórka tylko w górnej kieszeni kurtki z dala od jąder.
- częstsze wstawanie z krzesła, przechadzanie się itp.
- niestety rezygnacja z przytulania się do ukochanej żonki podczas snu. Co noc spaliśmy tak mocno przytuleni, że moje jądra prawie się gotowały a rano obije zlani potem. Było nam za to cieplutko i przyjemnie ale....to też mogło mieć wpływ na ich przegrzanie.
-Odżywiam się dość zdrowo, regularnie w ciągu dnia.
- Moja waga jest niska, przy wzroście 185 cm ważę ok. 75-77 kg. Może powinienem się "poprawić"?
- Często jadłem późno śniadanie lub nie jadłem go wcale a dopiero obiad, kawa. Z tego już rezygnuję od razu.

Kolejnym pomysłem na złą morfologie plemników w związku z przegrzewaniem jąder są żylaczki powrózka.
"Zbadałem się" sam. Jak każdy facet dość często "drapałem się po jajach". Odkąd pamiętam na lewym jądrze miałem takie delikatne nit zgrubienia, ni to narośla...ale byłem pewien, że to normalne. Były tam odkąd pamiętam. Prawe jądro takich narośli jednak nie ma. Dodatkowo czasami odczuwam lekki ból, ćmienie w lewym jądrze...te objawy wskazują na żylaczki = przegrzanie jąder i niszczenie plemników przez temperaturę w procesie spermatogenezy.
Tutaj się załamałem znowu - jedynym wyjściem dla żylaków jest zabieg ale jeśli po nim jakość i ilość mojej armii spadnie to już kompletna klapa.
W poniedziałek mam USG jąder. Potem wizyta u urologa i zobaczymy jaka będzie diagnoza.
Jeśli to żylaki to po konsultacjach z żoną nie zdecydujemy się na zabieg w obawie przed pogorszeniem stanu armii. Tak mamy podobno szansę na inseminację i in vitro a jeśli się pogorszy....nawet nie chcę myśleć.

Dodatkowo oddałem do badania mocz: badanie ogólne i posiew. Wyniki przed Świętami BN.
Pielęgniarka stwierdziła, że w moczu może być "coś" ponieważ jest taki mętny.
Jutro okaże się czy w badaniu ogólnym będą jakieś bakterie, a niezależnie od tego zrobią mi posiew.
Pytanie : czy takie bakterie mogą zabijać lub uszkadzać plemniki? jeśli tak to jakie bakterie i jak je zwalczyć?

Postanowiłem zażywać "dopalacze" plemników i tak ustaliłem sobie zestaw:
Po śniadaniu :
- kwas foliowy
- 600 mg wit. C
Ok. 11.00
- L-karnityna 500 mg o ssania
Obiad:
- Selen + E w takcie jedzenia 2 tabl.
- wyciąg z żeń szenia po jedzeniu 2 tabl.
Ok. 16.00
- L-karnityna 500 mg do ssania
Kolacja:
- Salfazin w trakcie jedzenia.

W planie MACA 14-24 dla młodzieży tylko nie kupiłem jeszcze....

Badanie moczu zrobiłem aby sprawdzić czy nie ma bakterii i aby czasem nie dożywiać ich witaminkami.
Tutaj jednak nie wiem czy bakterie z moczu i jakie mogą mieć wpływ na liczebność i morfologię plemników.

Kolejne badanie nasienia planuję w połowie stycznia 2010. Nie wcześniej niż 14.01.2010. od kiedy przyjmuję te wspomagacze.
- posiewu nasienia nie wykonywałem.
Czy może szybko zbadać to nasienie jeszcze raz i zrobić posiew..aby witaminki nie odżywiły bakterii?

Skołowany jestem.
Szkoda mi mojego materiału "na ślepo w probówkę" ale....na razie żona kończy okres dopiero więc może szybko to zrobić bo w święta będzie czas na kolejną próbę i zdąży się co nieco odbudować.


Żona ma zlecone badanie na krzywą cukrową - czy to w związku z podejrzeniem PCO??? Jak myślicie?

Ponieważ już byliśmy w ciąży (maj 2009) to nie wiem czy badania dla żony takie jak:
- HSG
- wrogi śluz
mogą coś wyjaśnić?

Wątek będę aktualizował.
Mam wielką nadzieję i pragnienie na bycie tatą...oczywiście jak najszybciej...

Pozdrawiam,
Zsunaj.


Ostatnio zmieniony 17 gru 2009 19:16 przez Zsunaj, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 13:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009 01:00
Posty: 13
Lokalizacja: Mysłowice
Witaj!
Mój mąż ma bardzo złe wyniki nasienia (tylko 1,5 mln plemników,zła morfologia i żywotność) badanie robił ok 20 listopada 2009. Byliśmy już u specjalisty od niepłodności i przepisał mężowi Salfazin, Witaminę C 500mg i witaminę E 400 mg 2 razy dziennie po 1. Oprócz tego podaję mu kwas foliowy 1 dziennie. Lekarz powiedział też, że następne wiarygodne badanie nasienia można zrobić po 3 miesiącach od ostatniego, gdyż nowa produkcja plemników zaczyna się co ok 72 dni (o ile dobrze pamiętam), więc uzbrój się w cierpliwość i zaczekaj te 3 miesiące, wtedy będziesz miał pewność czy witaminki pomogły, a tak będziesz się tylko niepotrzebnie stresował. Trzymam kciuki za Wasze starania i ich dobry wynik :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 15:12 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2009 01:00
Posty: 761
Joana1983 z takimi wynikami męża powinien wykonać USG jąder oraz udać się na konsultację do urologa i być może do androloga.
Zakładam, że Twój mąż ma tyle lat co Ty lub jest w podobnym wieku?
Jeśli tak to faktycznie macie więcej czasu od nas i może dlatego lekarz na razie zalecił pierwszy kok jakim są suplementy.

Preparaty witaminowe i "dopalacze" mogą pomóc tak jak pisałem wyżej ale poprawa samej morfologii to trudniejsza sprawa. Przyczyną złej morfologii którą znalazłem ja (w necie) jest podwyższona temperatura w obrębie jąder i reszta jak pisałem wyżej.
Być może też jakieś bakterie, które niszczą plemniki ale tej informacji jeszcze nigdzie dokładnie opisanej nie znalazłem.

Całą swoją wiedzę czerpię z internetu i z kilku konsultacji medycznych tak, że z pewnością ja nie wiem wszystkiego...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 15:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009 01:00
Posty: 13
Lokalizacja: Mysłowice
Zsunaj, zdaję sobie sprawę że wyniki mojego Męża są fatalne, ale staram się zachować jeszcze resztki nadziei. Lekarz powiedział nam, że badanie i diagnozowanie niepłodności męskiej to jest bardzo świerza sprawa i nie ma jeszcze żadnej 100 % metody na poprawę wyników. I oprócz tego, że czeka nas IMSI i że mąż może mieć AZF powiedział też, że można spróbować podawać witaminy w dawkach j.w. i że po 3 miesiącach najwcześniej zrobić powtórne badanie nasienia. Z Twojego posta wywnioskowałam, że stosujesz u siebie kurację witaminową bez konsultacji z lekarzem, więc napisałam Ci jakie dawki przepisał nam specjalista. Zdaję sobie sprawę, że Ty chcesz poprawić parametry swoich rycerzyków, a my czekamy na cud, ale założyłam, że pisząc do Ciebie jeśli Ci nie pomogę to napewno Ci nie zaszkodzę.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 15:51 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2009 01:00
Posty: 761
Joana1983 na pewno mi nie zaszkodzisz, zgadza się.
Poza tym jestem Ci wdzięczny za wpis w tym wątku - dziękuję.
Nasz gin zalecił tylko Salfazin i powiedział, że na pocieszenie moje wyniki nadają się do inseminacji i in vitro, a test wykonać po 3 miesiącach mniej więcej , aha no i zalecił wizytę u urologa i USG jąder dla mnie. Ale...ale już byliśmy u dwóch innych lekarzy i dopiero ten zainteresował się mną. Wcześniej "maglowali" żonę.
Zestaw witamin "ustawiłem" sam właśnie na podstawie informacji w necie.
Tak, że fajnie , że piszesz, mam nadzieję, że wkrótce będziemy wszyscy szczęśliwymi rodzicami...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 16:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009 01:00
Posty: 13
Lokalizacja: Mysłowice
Mój Mąż też był u urologa, ale dowiedział się tylko, że jego sytuacja z takimi wynikami jest beznadziejna i nieodwracalna. Nawet nie zlecił żadnych dodatkowych badań (zbadał tylko czy nie ma żylaków). Na początku mieliśmy jeszcze nadzieję że wyniki wyszły aż tak źle z powodu zakrapianej imprezy służbowej na której był mój Mąż na 2 dni przed badaniem nasienia, ale urolog powiedział ,że nawet gdyby wypił 2 lity wódki to nie zdołałby wybić 20 mln plemników, tak więc nasza nadzieja jest w witaminach, chociażby o tyle żeby morfologia się poprawiła do momentu oddania nasienia do IMSI.
Ja również życzę Wam powodzenia i trzymam mocno kciuki. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 17:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 cze 2009 00:00
Posty: 26
Krew mi się gotuje jak złyszę o takich lekarzach którzy nie dają nadzieji przy takich wynikach.

Przecież nawet przy azzospermi można probowac z biopsją.

Mój mąż ma też 1,5 ml/ml i 0%ruchu A, ale mimo to walczymy, aktualnie jestesmy na etapie podwyżaszania testosteronu już niedługo badania


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 18:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009 01:00
Posty: 13
Lokalizacja: Mysłowice
Aga444 u nas też 0% ruchu A, tylko 1% ma prawidłową budowę a 40 % jest martwych. Staram się myśleć pozytywnie, ale jest to dla mnie bardzo trudne... Pogodziłam się już z tym że przystąpimy do IMSI i teraz liczę tylko na to żeby jak najwięcej plemników było zdrowych, żeby było z czego wybierać. Aga444 a Twój mąż miał badania chormonalne, że podwyższacie testosteron? Znależliście przyczynę jego złych wyników?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 19:29 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2009 01:00
Posty: 761
Zaktualizowałem moje wyniki badania nasienia. Teraz podałem pełny ich pełny zestaw.
Musze jeszcze poszukać w necie co oznaczają poszczególne pozycje bo wszystkiego jeszcze nie ogarnąłem...

Jako, że jest to temat o możliwości poprawy morfologii plemników więc : zmierzyłem temp. tych moich jąderek. Może nie jest to test miarodajny ale daje jakiś obraz i prawe ma temp 33 C, lewe 34,1 C. Pomiar "pomiędzy jądrami" to ok. 35 C.
To potwierdza moją obawę o żylaki powrózka....może to "chłodzenie" na które nie zwracałem uwagi wcześniej pomoże....

Joana1983 Wam również lekarz mówił, że okres tworzenia się plemników to 3 miesiące. Wobec tego jeśli badanie wykonano w połowie grudnia to : powinienem strzelać plemnikami z połowy września, czy tak?

Od końca sierpnia (ostatni weekend) do połowy września co najmniej miałem dość intensywny okres obciążenia fizycznego. Pod sam koniec września brałem udział w "zawodach" całodniowych, które wykończyły mnie fizycznie tak bardzo, że mdliło mnie ze zmęczenia pod koniec dnia. Przez tydzień dochodziłem do siebie, bardzo wyczerpało to mój organizm poza tym non stop lało, woda w butach itp. Potem we wrześniu też były wysiłki ale już na kolana mnie nie powalały.

Więc jeśli teraz były plemniki, które zaczęły tworzyć się we wrześniu to może to przyczyna kiepskiej morfologii?
Oczywiście ni oczekuję skoku do poziomu 50% z 4% bo z tego co czytam to niemożliwe raczej ale chociaż o kilka procent w górę.....ile ja bym dał, żeby zwiększyć te szanse.

Dodane po: 1 minucie:

Aga444 dlaczego podwyższacie mężowi testosteron?
Jakie badania wykonywaliście i dlaczego?

Będę Ci wdzięczny za kilka wskazówek.
Dziękuję z góry.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 20:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 cze 2009 00:00
Posty: 86
Zsunaj u mojego meza z morfologia tez sslabo, 6% prawidlowych. Lekarz kazal zrobic badania wlasnie pod katem bakterii, bo moze to jest przyczyna, jeszcze nie odebrlismy wynikow.
Jesli nic to nie wykaze to pewnie nastepnym krokiem bedzie usg, bo moga byc tez zylaki powrozka.
Trzymam kciuki za poprawe!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 gru 2009 20:39 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2009 01:00
Posty: 761
lalaila dziękuję za podpowiedź!
A czy te badania to posiew moczu czy posiew nasienia?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 gru 2009 00:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lis 2009 01:00
Posty: 38
Zsunajwitam a zrobiłeś badania hormonalne FSH,LH,PRL,Testostoren bo chyba od tego by trzeba było zacząć no i wizyta u konkretnego urologa bo z tymi witaminkami to roznie zwłaszcza ze na forum napewno mamy wielu przedstawicieli handlowych firm farmaceutycznych :evil: ktorzy piszą jak im to nie pomogła maca ,salwazin itp ja w tej chwili podwyrzszam testostoren i to dosc skutecznie :D moja historyjka http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?n ... ic&t=68391

pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 gru 2009 09:24 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2009 01:00
Posty: 761
gucio288 dzięki za kolejna podpowiedź.

Nie, tych badań nie robiłem. Robiła je moja żona (FSH,LH..czy PRL to nie pamiętam teraz) sprawdzaliśmy to wczoraj w domu i było w normie. Widział je też nasz "nowy" gin i wg niego są w normie i wykonane w dobrym momencie cyklu żony.

Dzisiaj odbieram badanie ogólne moczu no i zobaczę czy są tam jakieś bakterie.

W laboratorium już niedługo będę miał chyba znajomych tak często tam ostatnio chodzę .

W takim razie wykonam jeszcze po weekendzie badanie na FSH,LH,PRL,Testostoren.

gucio288 wyniki jeśli "skoczyły" Ci o 300% jak piszesz to rewelacyjnie.
Mnie nie daje spać ta morfologia na poziomie 4%. Czytałem wpisy na forum, że nawet z gorszą morfologią udawało się parom ale to raczej wyjątki, które potwierdzają regułę...

Zestaw witamin "ustawiłem" sobie korzystając z tego linku : http://www.rodzinko.pl/viewtopic.php?t=7446
Dawkowanie i pory ich przyjmowania są podane na opakowaniach z witaminami i suplementami.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 18 gru 2009 13:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 gru 2009 01:00
Posty: 13
Lokalizacja: Mysłowice
Zsunaj Z tego co mówił nam lekarz wynikałoby, że jest prawdopodobne, że w połowie grudnia korzystałeś jeszcze z plemników wyprodukowanych w połowie września. Z tego co wiem to styl życia, stres, odżywianie i duży wysiłek fizyczny mogą mieć znaczny wpływ na jakość plemników w poszczególnej "partii". Jednak wszystko to jest na zasadzie gdybania, bo nie ma wiarygodnych i udowodnionych faktów na ten temat. Urolog powiedział mojemu mężowi, że gdyby miał obniżoną ilość plemników (a nie znikomą)) i zmniejszoną morfologię (a nie żadną) to możnaby podejżewać, że miał na to wpływ styl życia. U mojego męża jest napewno problem z nieprawidłową spermatogenezą i przyczyną tego może być choroba genetyczna zwana AZF. W Twoim przypadku może to być zmiana chwilowa. Wiem, że jesteś podłamany(doskonale Cię rozumiem), ale spróbuj się trochę oderwać od tego tematu, bo stres i nieprzespane noce robią swoje :!: . Poza tym i tak narazie nie dowiesz się o ile zmieniły się Twoje wyniki, więc nie ma sensu się zamartwiać (sama sobie to codziennie powtarzam :wink: ) . Serdecznie Cię pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 gru 2009 11:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 cze 2009 00:00
Posty: 86
Zsunaj pisze:
lalaila dziękuję za podpowiedź!
A czy te badania to posiew moczu czy posiew nasienia?

nam lekarz zalecil badanie moczu pod katem bakterii oraz wymaz z cewki moczowej - to na razie na poczatek.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1444 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 97  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group