Wyświetl temat - AZOOSPERMIA

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 1001 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 63, 64, 65, 66, 67
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: pn paź 09, 2017 5:35 pm 
Offline

Rejestracja: śr paź 04, 2017 11:33 am
Posty: 16
Czekanie jest najgorsze, takie trwanie w tej beznadziei :( kto w ogóle wymyślił tą całą azoospermię :( :(

_________________
Lipiec 2016: początek starań
Sierpień 2016: ja: podwyższone TSH, hiperprolaktynemia, terapia hormonami
Kwiecień 2017: mąż: azoospermia, początek terapii
Październik 2017: kuracja bez efektów, azoospermia. Rozpoczynamy walkę o in vitro
Listopad 2017: biopsja jąder. Są plemniki!
Kwiecień 2018: punkcja jajników, 20 komórek
Listopad 2018: 1-szy transfer. Nieudany.
Luty 2019: 2-transfer. Dwie kreski! Beta HCG 12 dzień 314!
Kwiecień 2019: zdrowy chłopak przyjdzie na świat w listopadzie :)


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: pn paź 09, 2017 9:58 pm 
Offline

Rejestracja: czw sie 17, 2017 2:02 pm
Posty: 18
Anna_ka pisze:
Czekanie jest najgorsze, takie trwanie w tej beznadziei :( kto w ogóle wymyślił tą całą azoospermię :( :(

Kiedy zobaczyliśmy pierwszy wynik to był szok. Jak to same 0, jak to w ogóle możliwe? Mieliśmy nadzieję, że to może jakiś błąd, że coś poszło nie tak. Niestety drugi wynik uświadomił że to nie pomyłka. Proponowano Wam biopsję? Nam zaproponowano to już na drugiej wizycie. Nie zdecydowaliśmy się jeszcze, ponieważ uważam, że M nie został starannie zdiagnozowany. Czytam to forum od dłuższego czasu i wydaje mi się, że powinno to wyglądać inaczej.

_________________
Starania od sierpień 2016,
07.2017 Azoospermia, podwyższone FSH, testosteron w dolnej granicy,
03.2018 Wyrok: nieprawidłowy kariotyp u M.
05.2018 Decyzja o AID


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: wt paź 10, 2017 6:56 pm 
Offline

Rejestracja: śr paź 04, 2017 11:33 am
Posty: 16
Róża01, niestety, nie byliśmy jeszcze u androloga, który zaproponowałby biopsję. Straciliśmy trzy miesiące na leczenie hormonalne, które nie przyniosło efektu. Wydaje mi się, że biopsja to jedyny ratunek dla nas. Czekam aż odpisze dr Wolski, czy konieczne jest wykonywanie badań genetycznych - z tego co wiem, ich wynik decyduje o tym, czy jest sens się w biopsję pakować.

_________________
Lipiec 2016: początek starań
Sierpień 2016: ja: podwyższone TSH, hiperprolaktynemia, terapia hormonami
Kwiecień 2017: mąż: azoospermia, początek terapii
Październik 2017: kuracja bez efektów, azoospermia. Rozpoczynamy walkę o in vitro
Listopad 2017: biopsja jąder. Są plemniki!
Kwiecień 2018: punkcja jajników, 20 komórek
Listopad 2018: 1-szy transfer. Nieudany.
Luty 2019: 2-transfer. Dwie kreski! Beta HCG 12 dzień 314!
Kwiecień 2019: zdrowy chłopak przyjdzie na świat w listopadzie :)


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: ndz lis 12, 2017 5:06 pm 
Offline

Rejestracja: pt mar 04, 2016 5:39 am
Posty: 5
Cześć, jestem nowa w tym wątku.
Mój mąż też ma azoospermię. Jest już po biopsji w trakcie której znaleziono plemniki i zamrożono je,mamy 3 słomki. Teraz podchodzimy do ICSI, jutro mam punkcję i zobaczymy jak się zachowają plemniki po rozmrożeniu.
Anna_ka a co u Was słychać?


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: wt lis 14, 2017 3:13 pm 
Offline

Rejestracja: ndz wrz 03, 2017 4:46 pm
Posty: 3
Grenlandia pisze:
Cześć, jestem nowa w tym wątku.
Mój mąż też ma azoospermię. Jest już po biopsji w trakcie której znaleziono plemniki i zamrożono je,mamy 3 słomki. Teraz podchodzimy do ICSI, jutro mam punkcję i zobaczymy jak się zachowają plemniki po rozmrożeniu.
Anna_ka a co u Was słychać?


A jakie wyniki hormonów miał Twój mąż? Miał terapie hormonalną przed biopsją?


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: wt lis 14, 2017 5:43 pm 
Offline

Rejestracja: czw sie 17, 2017 2:02 pm
Posty: 18
Grenlandia jaką biopsję miał Twój mąż?

_________________
Starania od sierpień 2016,
07.2017 Azoospermia, podwyższone FSH, testosteron w dolnej granicy,
03.2018 Wyrok: nieprawidłowy kariotyp u M.
05.2018 Decyzja o AID


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: pn lis 27, 2017 5:33 pm 
Offline

Rejestracja: pn lis 27, 2017 5:17 pm
Posty: 1
Witam,
U męża zdiagnozowano azoospermię;/Wyniki hormonów w normie, badania jąder są dobre. Lekarz zakwalifikował nas jedynie do in vitro;/ Czy nie mamy szans na inseminację, jak było u Was?
Załamani;/


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: wt lis 28, 2017 12:23 pm 
Offline

Rejestracja: śr mar 09, 2016 6:13 pm
Posty: 1306
Kate398 Przy azoospermii raczej nie ma szans na inseminację, nie widziałam żadnego takiego przypadku na forum. Jeżeli w biopsji znajdą się plemniki to wystarczą tylko do IVF.

_________________
2016 marzec - Azoo, ŻPN, hormony OK,
2016 maj - operacja ŻPN, geny OK
2016 wrzesień - biopsja, są plemniki :)
2016 listopad - zaczynamy IMSI
2017 styczeń - jest serduszko :)
10.08.2017 K :love:
2019 marzec - crio, czekam

4 :pingwin:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: ndz gru 16, 2018 2:26 pm 
Offline

Rejestracja: ndz gru 16, 2018 2:08 pm
Posty: 1
Cześć wszystkim :)

Niestety, ja też zobaczyłem na wyniku 0. Azoospermia.
Przeczesując już różne fora, natrafiam na fakt, że wielu facetów zwyczajnie się oszukuje. Baaa, zostaliśmy oszukani.
Mianowicie, 14 lat temu przeszedłem nowotwór jądra i 5 cykli chemii. Po tym, wiadomo, są kontrole markerów i usg co jakiś czas ... ale nikt, nigdy nikt nie zasugerował mi, żeby takie badanie wykonać ! Wręcz słyszałem od lekarzy : "Z jednym jądrem też Pan dasz radę, wszystko będzie ok".
Myślałem sobie, no to ok. Usg ok, markery ok. No to ok.

A pani zbierająca wywiad przed badaniem nasienia, kiedy powiedziałem że 14 lat temu przeszedłem nowotwór jądra i chemie ... zrobiła oczy i raczej ironicznie zapytała czemu nie robiłem badania nasienia wcześniej, w sensie lata temu ?
Zdębiałem. Jakby mnie ktoś uderzył w twarz. Już czułem, że będzie problem.

Na wynik nie musiałem długo czekać, bo 2 godziny.
Szok, płacz. Opadły mi ręce.

Wiem, że cudów nie ma.
W czwartek dr. Bergier / Kraków a za dwa tygodnie urolog.

Piszę ten post przede wszystkim po to, że jeśli gdzieś tam jest jakiś facet po nowotworze, bądź któraś z szanownych forumowiczek ma plany w związku z facetem po przebyciu takiej choroby, to nie ma co czekać.

Pozdrawiam


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: pt maja 17, 2019 11:13 am 
Offline

Rejestracja: śr paź 04, 2017 11:33 am
Posty: 16
Trzymam za wszystkich bezplemnikowców kciuki!

Wiem, ile to kosztuje nerwów, stresu, frustracji, bezsilności.

Gdyby mi ktoś od razu powiedział: głowa do góry, za 2,5 roku będzie po wszystkim - super, mogę poczekać, skoro wiem, że będzie ok.

Nikt tego nie powie, ale nie traćcie nadziei, nie poddawajcie się w walce :) Okazuje się, że jest naprawdę sporo pozytywnych zakończeń takich historii - mimo, że na początku azoospermia wydaje się strasznym wyrokiem.

Pewnie, wolałabym zajść w ciążę podczas romantyczego wyjazdu na Mazury, a nie w klinicznym laboratorium. Ale jestem w ciąży! :)

Trzymajcie się!

_________________
Lipiec 2016: początek starań
Sierpień 2016: ja: podwyższone TSH, hiperprolaktynemia, terapia hormonami
Kwiecień 2017: mąż: azoospermia, początek terapii
Październik 2017: kuracja bez efektów, azoospermia. Rozpoczynamy walkę o in vitro
Listopad 2017: biopsja jąder. Są plemniki!
Kwiecień 2018: punkcja jajników, 20 komórek
Listopad 2018: 1-szy transfer. Nieudany.
Luty 2019: 2-transfer. Dwie kreski! Beta HCG 12 dzień 314!
Kwiecień 2019: zdrowy chłopak przyjdzie na świat w listopadzie :)


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: AZOOSPERMIA
PostZamieszczono: pt maja 17, 2019 12:48 pm 
Offline

Rejestracja: ndz mar 18, 2018 5:58 pm
Posty: 6
shczepcio pisze:
Mianowicie, 14 lat temu przeszedłem nowotwór jądra i 5 cykli chemii.

Piszę ten post przede wszystkim po to, że jeśli gdzieś tam jest jakiś facet po nowotworze, bądź któraś z szanownych forumowiczek ma plany w związku z facetem po przebyciu takiej choroby, to nie ma co czekać.


Cześć Shczepcio, to ja jeszcze do Twojego mądrego przemyślenia dodam jeszcze cos od siebie.
Wydaje się że skoro kobiety nie produkują oocytow a mają ich zapas od urodzenia to są bardziej wrazliwe na negatywne dla plodnosci skutki leczenia onkologicznego niz mezczyzni . Przeciez faceci produkują plemniki na bieżąco, przecież po leczeniu jako zdrowi już mężczyźni naprodukują ich sobie codziennie nową armię. Nic bardziej błędnego. Problemy z płodnością mężczyzn po leczeniu onkologicznym są tak samo częste jak u kobiet. To nie dotyczy tylko nowotworów jąder!
Można powiedzieć że ratowanie życia jest najważniejsze. Nie można przy tym jednak zapomnieć że są obecnie sposoby na zachowanie mozliwosci splodzenia potomstwa w przyszłości- choc trudno jest o tym myslec patrzac na nastoletka w obliczu choroby, (nastolatek tez nieraz jeszcze nie mysli o potomstwie za x lat) a sami lekarze czasem nie udzielaja informacji o tym dalekim problemie skupiajac sie na bieżących opcjach terapeutycznych.
Przed leczeniem onkologicznym mozna zamrozic nasienie lub komorki jajowe na przyszlosc.
Mówcie o tym znajomym.


Na górę
  
 
 [ Posty: 1001 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 63, 64, 65, 66, 67

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group