Wyświetl temat - Kontakt z rodziną biologiczną dziecka

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt mar 23, 2018 8:08 pm 
Offline

Rejestracja: śr kwie 05, 2017 3:03 pm
Posty: 26
Witam. Jestem w trakcie adopcji trzymiesięcznej dziewczynki. Matka biologiczna chce przekazywać dziecku (przez pośrednictwo ośrodka) np. ubranka, prezenty na urodziny, listy. Jak powinnam się do tego odnieść? Szczerze mówiąc wolałabym nie mieć z nią nawet takiego pośredniego kontaktu, gdyż będzie to niepotrzebnie mącić w głowie jej, nam i dziecku. Zastanawiam się czemu to miałoby służyć. Ona poczułaby się lepiej, ale ja na pewno nie... Nie wiem co mam w tej sytuacji robić... Proszę o radę, jak powinnam się zachować ?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob mar 24, 2018 8:33 pm 
Offline

Rejestracja: czw wrz 06, 2012 1:13 pm
Posty: 2549
tulipanowa, nie rozumiem dlaczego mącić w głowie? Moim zdaniem, to pomoże wręcz poukładać córce w przyszłości swoją historię. Dzięki tym przedmiotom będzie wiedziała, że była oczekiwana i kochana, a do adopcji została przekazana ponieważ matka biologiczna szukała jej dobra i pragnęła zapewnić szczęśliwą rodzinę. Taka wiedza jest bardzo ważna pod kątem kształtowania się tożsamości i poczucia własnej wartości dziecka; łatwiej jest żyć z myślą, że mb nie mogła wychować, ale zadbała o to by zrobił to ktoś inny niż zmagać się przez lata z myślą o tym, iż zostało się porzuconym. Uważam, że powinniście być jak najbardziej zainteresowani zapewnieniem córeczce tego komfortu - dzieci, które mogą się nim cieszyć, w przyszłości o wiele łatwiej akceptują fakt adopcji. Radzę gruntownie przemyśleć sprawę, nawet jeśli to teraz dla was dziwne i trudne.
A co jeśli, po latach córka jako pełnoletnie trafi do ośrodka i dowie się, że zatailiście przed nią fakt istnienia tych pamiątek? Że odebraliście jej prawo do czucia się chcianą i kochaną? I w imię czego właściwie? W takiej sytuacji musielibyście chyba stanąć na głowie i fiknąć koziołka, by przekonać, że miało to być dla jej dobra.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: ndz mar 25, 2018 2:57 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 16, 2012 5:38 pm
Posty: 772
Ponieważ byłam w takiej sytuacji, pozwolę sobie wypowiedzieć się.
Niestety, oddanie dziecka do adopcji wiąże się z utratą kontaktu i kontroli nad nim, co dla części RB jest bardzo trudne. Zwłaszcza na początku, kiedy jeszcze hormony ciążowe działają. Dochodzi do tego próba wybielenia się przed samą sobą - kobieta stawia siebie pod pręgierzem pt. "jaka matka oddaje własne dziecko". I to wszystko jest zrozumiałe.
Jednak, po pierwsze - z doświadczenia, wiem, że takie zapędy dość szybko się kończą, bo RB układają sobie życie bez dziecka, a więź nie wzmacniana kontaktem po prostu ustaje.
Po drugie - rodzina adopcyjna ma prawo do integralności.
Listy jak najbardziej mogą być gromadzone i przekazane dziecku kiedy osiągnie wiek, w którym będzie w stanie poradzić sobie z tym.
Ale muszą być jasne zasady i granice. I komfort RA też jest ważny. Równie ważny jak komfort dziecka.

_________________
Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
Nela81 :bigok:


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pt cze 15, 2018 4:37 pm 
Offline

Rejestracja: pt sie 04, 2017 4:21 pm
Posty: 5
dokładnie, jasne zasady ustalone przez dwie dwie strony to podstawa. Jeśli Ty czujesz się z tym źle to powinnaś zrezygnować z jakiegokolwiek kontaktu z matką biologiczną.


Na górę
  
 
 [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group