Wyświetl temat - Adopcja ze wskazaniem

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 18 kwie 2017 10:13 
Offline

Rejestracja: 18 kwie 2017 10:09
Posty: 1
Witam,
Chciałabym się dowiedzieć czy w jakikolwiek sposób adopcja ze wskazaniem jest możliwa? W jaki sposób można obejść całe te procedury adopcyjne? Czy w ogóle jest jakakolwiek szansa na takową adopcje?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 kwie 2017 13:57 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1953
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
obecnie prawo jest takie, że nie ma możliwości "obejścia" procedur adopcyjnych. Nawet jeśli znajdzie Pani ciężarną kobietę, która zgodzi się na adopcję ze wskazaniem, Sąd i tak skieruje sprawę do ośrodka adopcyjnego po opinie oraz zaświadczenie o ukończeniu kursu. Opinię kwalifikacyjną może wystawić wyłącznie ośrodek adopcyjny, nikt inny. Adopcje ze wskazaniem obecnie przeprowadzają osoby, które już są przygotowane przez ośrodek, tj. mają kurs i opinię - apotem dopiero szukają takich możliwości.
Proszę równocześnie zrozumieć, że procedury adopcyjne są dla zapewnienia bezpieczeństwa Wam i dziecku na przyszłość. Jasne, że to wymaga zaangażowania, ale przecież to adopcja... Unikanie ośrodka adopcyjnego nie tylko dla niego ale i dla sądu jest wartością diagnostyczną, warto więc rozważyć..
Z poważaniem
D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 23 cze 2017 17:39 
Offline

Rejestracja: 23 cze 2017 17:32
Posty: 1
Witam
Jesteśmy z mężem obecnie w trakcie szkoleń w OAO i dowiedzieliśmy się, że od ubiegłego roku nie ma prawnych możliwości przeprowadzenia adopcji ze wskazaniem. Szukałam potwierdzenia tych informacji, bo chcieliśmy z mężem, po zakończonym kursie i pozytywnej opinii psychologa, spróbować własnie z taką adopcją. Czy mogłabym prosić o informację, jak jest naprawdę, albo chociaż gdzie poszukać informacji?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 19 lip 2017 11:11 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1953
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
nie do końca tak jest - tzn. wcześniej taka adopcja była możliwa z pominięciem ośrodka adopcyjnego, obecnie nie. Jeżeli natomiast rodzina ma kwalifikacje z ośrodka a sytuacja z jakiegoś powodu przemawia za dobrem dziecka (oceni to sąd), lub adopcja ma miejsce w rodzinie, wówczas jest to możliwe. Inna rzecz, że w tej chwili każde dziecko "wolne prawnie" musi być zgłoszone do adopcji, małe wiec szanse na to, aby "wyszło z systemu". Tak czy inaczej, nadzór nad adopcjami jest o wiele większy (i dobrze). Pozdrawiam serdecznie, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 lip 2017 16:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2012 19:38
Posty: 772
OAO Rzeszów przepraszam, ale nie do końca ma pani rację.
Po pierwsze - dziecko, którego MB/RB chcą przeprowadzić AZW wcale nie jest wolne prawnie.
Nie jest wolne prawnie do momentu potwierdzenia przez RB chęci zrzeczenia się praw rodzicielskich przed sądem. Do tego momentu RB mają pełne prawa rodzicielskie i są ustawowymi przedstawicielami dziecka. Żaden OA nie ma prawa tym dzieckiem "dysponować".
Zatem takie dziecko nie znajduje się w systemie.
Po drugie - pominięcie ośrodka stało się niemożliwe w wyniku zmiany przepisów z dnia 9 czerwca 2011 r.
Art. 172. 1. Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej mówił jasno:
Kandydaci do przysposobienia dziecka są obowiązani posiadać świadectwo ukończenia szkolenia organizowanego przez ośrodek adopcyjny.
Bez takiego świadectwa niemożliwe było wszczęcie procedury adopcyjnej.
I wiem to na 200% , ponieważ adopcję AZW przeprowadzałam w 2012 roku, czyli właśnie po tych zmianach Ustawy.

Co więcej, całkowite pominięcie OA wcześniej też nie było możliwe, ponieważ potencjalni rodzice kierowani byli do OAO (wtedy jeszcze) na badania więzi z dzieckiem, które chcieli przysposobić.
I nie zapominajmy, że o adopcji, niezależnie od formy ZAWSZE decydował Sąd.

Od ubiegłego roku ZW zastrzeżona jest do grona krewnych i powinowatych (po zmianach Ustawy, w atmosferze histerii i bzdurnych oskarżeń o "handel dziećmi").
Jedyna opcja dla AZW na dzień dzisiejszy to:
a) kombinowanie, że jest się spokrewnionym/spowinowaconym z MB,
b) kombinowanie, że mężczyzna jest ojcem biologicznym dziecka, MB zrzeka się praw na rzecz ojca, a żona ojca łaskawie wybacza zdradę i przysposabia dziecko,
c) znalezienie OA, który przeprowadzi procedurę AZW.

Oczywiście, ideałem byłaby opcja trzecia, ale...
Mam pytanie do pani Dominik - Jakie widzi pani możliwości przeprowadzenia w aktualnych warunkach AZW przez Ośrodek Adopcyjny, np. ten, w którym pani pracuje?
Czy jako pracownik OA dopuszcza pani taką formę adopcji i jeśli tak, to w jakiej sytuacji (pomijając oczywistości, czyli adopcja wewnątrz rodziny)?


Biorąc pod uwagę skrajną niechęć OA (dla mnie całkowicie niezrozumiałą) do takich adopcji, najłatwiejsza wydaje się ścieżka pierwsza, czyli "doszukanie się" pokrewieństwa / powinowactwa z MB. Druga jest zwyczajnie głupia i może skutkować brakiem dziecka, z to zasądzonymi alimentami od "biologicznego ojca".

_________________
Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
Nela81 :bigok:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 lip 2017 10:56 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1953
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
ależ w rozszerzeniu napisała Pani wszystko dokładnie to, co ja w wielkim skrócie. Za rozszerzenie dziękuję.
Dodam tylko to, co Pani wydaje się niezrozumiałe, czyli niechęć ośrodków adopcyjnych do AZW. Otóż wcześniej, przed wejściem w życie przepisów które Pani przytacza, czyli konieczność posiadania kwalifikacji wydaną przez ośrodek adopcyjny mieliśmy w Polsce wiele patologii związanych z AZW. Z AZW korzystały osoby, które z jakichś względów koniecznie chciały OMINĄĆ i przy pomocy prawników adoptować dziecko. Jakie powody takiego lęku przed OA ? często alkoholizm jednego małżonka (tak tak ! np.wysoko funkcjonującego alkohlika), zaburzenia osobowości, zaawansowany wiek, rozpad związku i dziecko "na otarcie łez", oraz wiele, wiele innych przyczyn, dla których ludzie obawiający się grzebania psychologów w ich życiu kombinowali adopcję ze wskazaniem. Szukali więc albo matek, albo pośredników (niesławny Krzysztof O. np. i jego pośrednictwo), nie da się ukryć, że w grę wchodziły pieniądze, często duże a trudne do udowodnienia. Proszę się więc nie dziwić tej niechęci, lata doświadczeń, ot co. Upór ludzki nie ma granic, ludziom nie jesteśmy w stanie przetłumaczyć, że to nie pora np. na niemowlaka, że nie czas na adopcję itp. Ludzie wiedzą lepiej i robią swoje a potem dziwią się, że mają problemy. Ja od pewnego czasu nie pracuję w ośrodku, o czym pisałam jakiś czas temu, gdyż nie do końca mogłam pogodzić się z pomysłami Ustawy o wspieraniu rodziny. Ale mam stały kontakt i raczej rzeszowski ośrodek tego nie zrobi. Obecnie pracuję 'po drugiej stronie" czyli pracuję z pieczą zastępczą PO adopcji i po utworzeniu rodziny zastępczej, spotykam się z tymi problemami na co dzień, o których wiedziałam pracując w ośrodku, teraz je mam na żywo. Ostatni przykład - kilka dni trafiła do nas świetna dziewczynka, absolutnie nie akceptowana, wręcz odrzucona przez adopcyjnych rodziców. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że owi rodzice kilka lat wcześniej NIE DOSTALI kwalifikacji w ośrodku, w którym pracowałam. Oni postąpili wówczas tak, jak mogli, załatwili sobie adopcję. I teraz mamy tragedię dziecka, którego rodzice ominęli ośrodek. Ludzi nieraz dziwi dociekliwość pracowników ośrodka, ale to właśnie jest profilaktyka. Wiele rzeczy można w życiu "odkręcić" , ale nie adopcję, bo tu nie ma miejsca na uczenie się na błędach, na "sorry, pomyliłem się", bo tu zawsze chodzi o los dziecka przede wszystkim. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za uzupełnienie informacji, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 lis 2017 22:47 
Offline

Rejestracja: 11 lis 2017 19:59
Posty: 68
Jeżeli można zapytać jak bliskie musi być pokrewieństwo pomiędzy adoptującą osobą, a adoptowanym/adoptowana?
Chciałbym też zapytać czym wyraża się niechęć ośrodków do AZW? Jak w przypadku AZW w praktyce wyglądałaby procedura przy adopcji? Nie chodzi mi o pominięcie roli OA.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 gru 2017 14:21 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1953
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
wszystko juz napisałam na ten temat, trzeba poszukać na forum. Co do pokrewieństwa, np. dziadek i babcia mogą adoptować wnuka po śmierci rodziców (najczęstszy przypadek). Występują takż eprzypadku adopcji przez rodzeństwo rodziców (ciotki, wujowie, stryjkowie etc). Ze starszym rodzeństwem nie spotkałam się (musiałoby być sporo starsze). Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group