Wyświetl temat - Szanse na adopcje

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 05 sty 2017 11:45 
Offline

Rejestracja: 05 sty 2017 11:20
Posty: 3
Witam, mamy wraz z mężem kilka pytań które nas dręczą.
W maju tego roku będziemy obchodzić 3 rocznicę ślubu. Jesteśmy młodzi (22 i 26 l.) i nie wiemy czy to dobrze czy złe przy staraniu sie o adopcje. Niestety kolejna przeszkoda może byc to ze sama byłam w rodzinie zastępczej od 7 do 18 roku życia ?? Kolejny "problem" to zarobki wspólnie zarabiamy 3250 na rękę ale mieszkamy w domu w którym mamy mieszkanie 70m2 plus kolejne 70m2 ale to bardziej w formie spiżarni i pomieszczenia gospodarczego. Oprócz tego mamy mały ogródek 40m2. Czy kolejna przeszkoda może byc to ze mamy 2 koty i psa (bardzo łagodne i spokojne zwierzęta mające kontakt z małymi dziećmi)? Auto na chwile obecna mamy małe ale w ciągu 2 lat z pewnością sie to zmieni. Straciliśmy już raz ciąże pozniej sie leczyliśmy w klinice ale nie dało to żadnych skutków, pogodziliśmy sie z tym ze dzieci biologicznych mieć nie będziemy i chcemy zaadoptować dziecko by miało wspaniały dom.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 sty 2017 16:56 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1956
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
nawet przez myśl mi nie przeszło, że w Waszym przypadku moga być przeszkody:
młody wiek - to i dobrze, zwłaszcza, że na dziecko się czeka;
pobyt Pani w RZ - to oznacza, że problem adopcji i wychowania w innej rodzinie jest pani dobrze znany
mieszkanie - wystarczające
zarobki - dużo nie jest, ale wystarczy
zwierzęta w domu - dzieci ze zwierzętami lepiej się czują, poza tym, co udowadniają uczeni, maja mniejsza skłonność do alergii.
Trzymam więc kciuki i życzę wytrwałości
D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 19 lut 2017 20:57 
Offline

Rejestracja: 19 lut 2017 20:30
Posty: 1
Dzień dobry,
Chciałam zapytać o szansę adopcji dziecka bez FAS, czy FAE?
Jesteśmy w wieku 38 i 39 lat. Chcielibyśmy adoptować zdrowe dziecko w wieku 3-4 lat. Czy wszystkie dzieci przebywające w domach dziecka są chore na FAS? Wiemy że ze względu na wiek nie mamy szans na mniejsze dzieci.
Nie wykluczamy również rodzeństwa. Jak długo czeka się obecnie na przysposobienie dzieci po uzyskaniu kwalifikacji? Czy to zależy od regionu Polski? Jesteśmy z Podkarpacia.
Czy ośrodek adopcyjny może nie wyrazić zgody na rodzeństwo ze względu na metraż mieszkania 50 m2 (2 pokoje)?

Edyta


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 mar 2017 14:09 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1956
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
wszystkie dzieci w domach dziecka nie maja FAS, ale jest ich sporo. Jeśli nawet nie jest pełnoobjawowy FAS, to spektrum FAE, FASD... Starając się o adopcję, należy na pewno zaznaczyć, że nie wyrażacie zgody na dziecko z FAS. To Wasze życie i Wasza decyzja, nie można ulegać presji. To z pewnością oznacza dłuższe oczekiwanie, ale nie oznacza niemożliwego. Trzymam kciuki i pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 kwie 2017 21:08 
Offline

Rejestracja: 13 kwie 2017 20:45
Posty: 1
Chcialabym sie zapytac o szanse adopcji dziecka i co musze zmienic by zaadoptowac.Temat nie jest mi wgóle znany.Mam 29 lat,mój partner 31. Czy mozemy zaodoptowac dziecko nie majac slubu?Jak wyglada kwestia mieszkania?Na wlasnosć jestem wspolwlascicielka domu ale z rodzenstwem. Wlasnego mieszkania nie mam. Oboje mamy pracę na czas nieokreslony ,zarobki niewielke. Chorowalam na nowotwór ,w zwiazku z czym nie moge miec biologicznych dzieci. Bardzo chcialabym zaadoptowac w przyszlosci dziecko ,ale chyba moja sytuacja jest kiepska??co moge jeszcze zrobic ,aby spelnilo sie kiedys marzenie posiadania dziecka?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 25 kwie 2017 12:53 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1956
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
może Pani adoptować wyłącznie jako osoba sama albo po ślubie. Każda z tych sytuacji niesie ryzyko przy procedurach kwalifikacyjnych, bo sama - jest obciążenie zdrowotne, z mężem - zbyt krótki czas małżeństwa. Trzeba spokojnie usiąść i przemyśleć strategię. Z tego co pai pisze, wiek nie jest zbyt zaawansowany, będziecie mieli więc czas na pewne działania. Pozdrawiam, D. Dominik

-- 25.04.2017, 11:53 --

Szanowna Pani,
może Pani adoptować wyłącznie jako osoba sama albo po ślubie. Każda z tych sytuacji niesie ryzyko przy procedurach kwalifikacyjnych, bo sama - jest obciążenie zdrowotne, z mężem - zbyt krótki czas małżeństwa. Trzeba spokojnie usiąść i przemyśleć strategię. Z tego co pai pisze, wiek nie jest zbyt zaawansowany, będziecie mieli więc czas na pewne działania. Pozdrawiam, D. Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Adopcja Pomorze
PostZamieszczono: 09 maja 2017 20:21 
Offline

Rejestracja: 23 sie 2016 19:55
Posty: 24
Witam, jesteśmy z mężem rok po ślubie, znamy się od 4 ja mam 29 lat mąż 32, ponad dwa lata staraliśmy się o dziecko oczywiście bezskutecznie. Mieszkamy w okolicach Trójmiasta mamy mały domek 80m, auto, mąż pracuje ja nie. Średni dochód na rodzinę to 4500zl + dodatki. Chcielibyśmy dziecko w wieku do roku.Proszę o informację jaki jest średni czas oczekiwania na takiego malucha i czy w naszym przypadku są jakieś przeciwwskazania ?
Pozdrawiam

_________________
Starania od 12.2014-Hashimoto,niedoczynność tarczycy, PCOS,2016- 3 IUI nieudane,
2017 - stymulacja Clo, Stymulacja Lamettą
09.2017 -Aniołek [*] 9tydz.
12.2017 - Komórki NK
29.01.2018 - Pozytywny test ciążowy!
24.02 - Jest serduszko!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2017 13:55 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1956
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
o przeciwwskazaniach można mówić dopiero po diagnozie Państwa związku w ośrodku adopcyjnym. To, co Pani napisała nie jest problemem (trochę za krótki staż małżeński), ale te informacje i moja ocena = wróżenie. Nie wiem też ile czeka się małe dziecko, bo w każdym regionie Polski będzie trochę inaczej - co nie zmienia faktu, że obecnie w całej Polsce czeka się dość długo, co z kolei sprawi, że "nabędziecie" więcej lat stażu w małżeństwie.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2017 23:26 
Offline

Rejestracja: 20 maja 2017 22:05
Posty: 2
Od jakiegoś czasu czytam fora i strony Ośrodków Adopcyjnych i zastanawiam się jaki związek mają te wszystkie kryteria z powodzeniem adopcji. Z tego wynika, że razem z moim mężem nie mamy żadnych szans. Nie ma znaczenia, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, wykształconymi ludźmi z pasją, kochającymi podróże, ciekawymi świata. Ważne jest natomiast nasz status ekonomiczny - nie mamy mieszkania własnościowego ani innych dóbr materialnych, ponieważ uważamy, że najważniejsze jest to, co doświadczyliśmy niż to, co mamy. Nie mamy prac etatowych, ponieważ nie godzimy się na korporacyjne zasady - prowadzimy własną działalność gospodarczą. Pochodzimy z rodzin obarczonych problemem alkoholowym i rozbitych, chociaż sami jesteśmy abstynentami to jednak jesteśmy obciążeni. No i jeszcze wiek ma znaczenie, więc nie wiem jak policzą nasz wiek skoro ja mam 34 lata a mąż 50. Chociaż w moim najbliższym otoczeniu mam 2 przykłady tragicznej śmierci osób młodych, którzy osierocili dzieci to jednak nadal wiek ma znaczenie. No i jeszcze stan zdrowia, które może zmienić się w ułamku sekundy. Dlatego przewlekła choroba mojego męża, pod ścisła kontrolą lekarzy, nie wpływająca na jego codzienne życie również jest przeszkodą zgodnie z tymi kryteriami. Co ma znaczenie w szeroko pojętym szczęściu dziecka? Czy w naszej sytuacji mamy jednak jakieś szanse na adopcję?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 21 cze 2017 11:02 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1956
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
pozwolę sobie nie zgodzić się z Panią. Wielokrotnie pisałam, że dość ostre kryteria dla rodziców adopcyjnych mają MINIMALIZOWAĆ ewentualne problemy w przyszłości. Oczywiście nikt nie jest wróżką, aby zobaczyć jak będzie. najwspanialsze rodziny biologiczne tez się rozpadają i też bywają dotknięte przez nieszczęścia. Ale adopcja ma na celu przede wszystkim wszechstronne zabezpieczenie dziecka, także materialne, co tu kryć. Styl życia, jaki Państwo wybrali jest wyłącznie Waszym wyborem i nic nikomu do tego, ale w przypadku adopcji to dziecko akurat potrzebuje mega stabilizacji miejsca, osób, zdrowia i środków - bo zostało adoptowane miedzy innymi właśnie dlatego, że na początku życia tego zostało pozbawione. Jeśli poczyta sobie Pani o wymaganiach niekomercyjnych (tj. pod nadzorem państwa) adopcji w krajach znacznie bardziej otwartych obyczajowo niż Polska, to zobaczy Pani, że wymogi są porównywalne. Jeszcze raz - adopcja obiektywnie jest przede wszystkim dla dziecka. Nie wiem, czy Państwo mają szanse na adopcję. To wymaga z pewnością wielu rozmów i diagnoz, prowadzonych przez ośrodek. Wszak to nasze wybory determinują sytuacje, w jakich się znajdziemy. Pozdrawiam serdecznie, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 14 paź 2017 22:48 
Offline

Rejestracja: 14 paź 2017 22:20
Posty: 3
Dzień dobry,
Od jakiegoś czasu myślimy z mężem o adopcji dziecka (w wieku 3-6 lat). Jednak nasza sytuacja powoduje, że boję się iść do ośrodka, postawić pierwszy krok, ponieważ boję się, że z miejsca zostaniemy skreśleni.
Mam 35 lat, mąż 46. Jesteśmy po ślubie 2 lata, mamy stabilne prace, mieszkanie 45m2, domek letniskowy nad jeziorem. Oboje mamy historie alkoholowe w rodzinie, chociaż nie leczone. I moi, i męża rodzice rozwiedli się z powodu alkoholizmu ojców.
Mąż z poprzedniego małżeństwa (nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, pierwsza żona była dzieckiem adoptowanym) ma nastoletniego syna (16 lat), ja z wieloletniego związku córkę - 10 lat. Nie próbowaliśmy mieć wspólnych dzieci i nie chcemy próbować.
Tydzień po naszym ślubie ojciec biologiczny mojej córki ją porwał. Dziewczynka mieszka teraz z nim, w Afryce. Walczyłam, stawiałam świat do góry nogami, niestety, nie udało mi się. Polski system prawny w przypadku porwań rodzicielskich bezradnie rozkłada ręce, tamtejszy uznaje wszechwładze ojca. Mam regularny kontakt z córką telefoniczny, byłam tam też i widziałam się z nią. Wiem, że ma się na tyle dobrze, na ile to możliwe. Chodzi do szkoły, odnajduje się w nowym środowisku. Przeżyła traumę, a ja nie mogłam z tym nic zrobić. Kompletnie nic. Ale moja dzielna córeczka daje radę.
Psychicznie to był straszny czas. Nie potrafię opisać, co się działo, jakie to uczucia.
Mięliśmy rodzinę i pewnego dnia ona po prostu zniknęła. Ale pozbieraliśmy się. Było leczenie, terapia. Żyjemy, pracujemy, wspieramy się, staramy cieszyć się życiem na ile to możliwe i czekamy, aż dziewczynka będzie dorosła i będzie mogła sama decydować gdzie mieszka. Na razie utrzymujemy kontakt.
Jeszcze przed porwaniem, rozważaliśmy adopcję. Teraz, gdy straszne emocje trochę opadły, wciąż chcemy tworzyć dom, rodzinę, z dzieckiem adoptowanym.
Tylko czy mamy szansę? Czy po takich przejściach nie zostaniemy zaklasyfikowani jako zbyt ryzykowny materiał na rodziców?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 paź 2017 19:05 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1956
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
historia jest smutna, trochę jak z filmu. Ja nie miałabym problemów (po dobrej diagnozie psychologicznej, oczywiście), ponieważ adopcja wymaga oceanu tolerancji, akceptacji dla różnorodności, ALE nie wiem jakie są te pokłady u osób, z którymi będziecie rozmawiać. Czytajac "bociana" można się domyślać, ze w ośrodkach pracują różni ludzie, mniej lub bardziej tolerancyjni czy akceptujący nierzadko i takie odcienie życia. To przez przekonania pracowników przepuszczana jest Wasza historia. Może na początek spróbujcie przez zaprzyjaźnione osoby pogadać o dostępnych dla Was ośrodkach adopcyjnych. Ważne z pewnością będzie to, co pisałam w mejlu wyżej - stabilizacja Waszej rodziny, Wasza determinacja, odporność, relacje z dziećmi z poprzednich związków. A może rodzina zastępcza ? Nie mogę napisać, że kryteria doboru są "lżejsze", ale mam czasem wrażenie, że z uwagi na małą liczbę dzieci do adopcji kryteria stają się coraz ostrzejsze. Ale - to jest wróżenie z fusów. Proszę popytać znajomych o dostępne dla Was ośrodki i po prostu pojechać i pogadać o adopcji. Może nie będzie źle. Tak czy inaczej, przynajmniej będziecie wiedzieli, na czym stoicie.Serdecznie pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group