Wyświetl temat - Adopcja z zagranicy

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt maja 09, 2003 11:15 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 09, 2003 11:00 pm
Posty: 7
Szanowna Pani, Mam pytanie, poniewaz rozważam takową możliwość o adpcji dziecka z zagranicy ( myślę o krajah trzeciego świata). Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat. Czy to możliwe i jakie są formalności? Z góry dziękuję za odpowiedź!


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr maja 14, 2003 11:45 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1965
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
ouuups... nie mam pojęcia. Ten problem do tej pory nie istniał. Prosze spróbowac skontaktowac się z Publicznym Ośrodkiem Adopcyjno - Opiekunczym w Warszawie (adres jest na stronach "Bociana").
Byc może kiedys tak się stanie, ze Polacy będa adoptowali dzieci np. z Azji i trzeba będzie opanowac temat.Ale na dzień dzisiejszy nie umiem odpowiedzieć. Pozdrawiam. D.Dominik


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr maja 14, 2003 12:13 pm 
Offline
Awatar użytkownika
Zarząd Stowarzyszenia
Administrator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: ndz maja 12, 2002 10:00 pm
Posty: 1674
Lokalizacja: Warszawa
No to zadzwoniłem i uzyskałem takie informacje:
- zdarzają się takie adopcje, głównie ze wschodu
- polskie ośrodki nie zajmują się "sprowadzaniem" dzieci, osoby zainteresowane muszą się zgłosić do odpowiednich instytucji w kraju z którego zamierzają adoptować dziecko, i przejść całą procedure adopcji zagranicznej obowiązującą w tym kraju.
- zazwyczaj są z tym spore kłopoty (bez informacji jakie, w domyśle formalno-prawne)

_________________
--
Pozdrawiam
Michał

Niepłodność boli. Porozmawiajmy.


Na górę
  
 
 Tytuł: re
PostZamieszczono: śr maja 14, 2003 12:30 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 09, 2003 11:00 pm
Posty: 7
Dziękuję bardzo za odpowiedź, też już poczytałam trochę na ten temat , ale skontaktuję się z tym ośrodkiem. Jeszcze raz dzięki piękne za odp.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob cze 14, 2003 6:39 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 18, 2002 10:00 pm
Posty: 5
Witaj Ruda
Właśnie siedzę przy komputerze i po raz kolejny przeglądam strony na temat adopcji międzynarodowych, właśnie miałam zadać pytanie dotyczące takiej adopcji tutaj, ale jak zwykle wsiąkłam w "cudze" posty i szczęśliwie trafiłam na twój :D
Bardzo poważnie myślimy z mężykiem o adopcji i serce nam podpowiada adopcję międzynarodową. W naszym przypadku jest tak, że nie jesteśmy w tej chwili jeszcze gotowi na podjęcie ostatecznej decyzji, ale chcielibyśmy już zacząć zbierać informacje i przygotowania.
Bardzo się cieszę, że znalazłam cię na tym forum i mam propozycję: zewrzyjmy szyki, bo myśle, że razem bedzie łatwiej szukać informacji i pomocy w tej sprawie.
Widzę, że pisałaś swój list już miesiąc temu, może więc wiesz już coś więcej?
Bardzo proszę o kontakt
Pozdrawiam
Magda


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz cze 22, 2003 6:13 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 07, 2003 11:00 pm
Posty: 62
Lokalizacja: Frankfurt
Hej!

Poniewaz mieszkam w Niemczech, gdzie z adopcji zagrancznych pochodzi ponad polowa adoptowanych dzieci, jestem wiec w tym temacie dosyc obeznana. Takie adopcje sa regulowana przez tzw. konwencje haska (oczywiscie, jezeli kraj z ktorego chcecie adoptowac jest jej sygnatariuszem, ale wiekszosc krajow jest). Takimi adopcjami zajmuja sie organuzacje, ktore uzyskaly licencje danego kraju na posredniczenie. Chodzi o to, zeby adopcji "na wlasna reke" nie bylo (z tego powodu, aby adoptowac w Polsce ja - pomimo, ze jestem polska obywatelka - musze zwrocic sie wlasnie do takiej organizacji). W zwiazku z tym adopcja zagraniczna zwiazane sa znaczne koszty: organizacja musi zarobic, koszty tlumaczen, postepowania prawnego, swiadectw lekarskich, opieka przedstawicieli organizacji podczas odbioru dziecka, itp (np. za adopcje w Polsce musze zaplacic ok 5 tys. Euro, wylacznie kosztow "operacyjnych" a i tak udalo mi sie ich przekonac, ze ja w Polsce to tlumacza nie potrzebuje). Do adopcji zagranicznej kierowane sa wylacznie dzieci, ktore nie znalazly rodzicow we wlasnym kraju. Poza tym wiele krajow wymaga (i jest to zrozumiale), ze nalezy dziecko samemu odebrac, wziac udzial w rozprawie sadowej i zaczekac na uprawomocnienie adopcji (przez konwencje haske nie trzeba pozniej "jeszcze raz" adoptowac we wlasnym kraju). Okres uprawomocnienia to okolo 3-4tyg. Wiec jezeli sie zdecydujecie na adopcje powiedzmy z Kolumbii, to musicie tam polecieic i jeszcze troche pomieszkac, zebyscie mogli zabrac dziecko. Wiem, ze to wszystko wyglada wielce skomplikowanie (i drogo!), ale jest to proba ograniczenia handlu dziecmi, i jako takie jest zrozumiale.

Ojej, ale sie rozpisalam, zycze Wam, zeby sie jednak wszystko udalo!!!

pozdrowienia,
Marta


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz cze 22, 2003 5:46 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 05, 2003 11:00 pm
Posty: 313
Lokalizacja: malopolska
Po przeczytaniu postu Poprzedniczki rozumiem wiele,
ale te "manipulacyjne" 5 tys EURo ... kojarzy mi sie
z zalegalizowanym handlem dziecmi. :oops:


Na górę
  
 
 Tytuł: koszty adopcji
PostZamieszczono: ndz cze 22, 2003 9:14 pm 
Offline

Rejestracja: pt cze 20, 2003 10:00 pm
Posty: 224
Lokalizacja: Francja, Angers
Koszty te moga byc jeszcze wieksze, dojsc latwo do 10000 euro.
Moze sie to rzeczywiscie kojarzyc z "kupieniem dziecka" ale stowarzyszenia ktore sie tym zajmuja musza oplacic lekarza, tlumacza itp.
Przy okazji jest to sposob na wspieranie sierocincow w niezamoznych krajach. Ja juz ten temat przemlocilam. Szkoda tylko ze pociaga to za soba niesprawiedliwosc i niemoznosc tego typu adopcji dla wszystkich rodzin. Pisze troche o tym na forum, gdzie sie przedstawilam.

Helka/Ewa


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt cze 24, 2003 9:21 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1965
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowni Państwo !
Sledze wymiane poglądów na temat adopcji dzeici z zagranicy i zaczynam przewrotnie mysleć, że jakby polskie osrodki tak sobie liczyły, to nasza pozycja byłaby zupelnie inna. Bo jak sie cos osiąga za darmo i bez wysiłku, to się tego nie szanuje, i mozna wygadywac na ośrodki wszystko. Tam osrodek jest "bogiem" (lub "bożkiem") , ktory daje i zabiera. Przepraszam za te ironię, ale i ja musze sobie "ulżyć" od czasu do czasu. Prosze tę wypowiedź potraktowac jako przewrotną - juz pisałam,że jestem zwolenniczką bezpłatności adopcji. Serdecznie pozdrawiam. D.Dominik


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt cze 24, 2003 12:56 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 05, 2003 11:00 pm
Posty: 313
Lokalizacja: malopolska
Bardzo nie chcialabym aby sposoby adopcji
/mowimy o tej zagranicznej, czyli platnej/
byly w Polsce identyczne jak w krajach Trzeciego Swiata,
gdzie owe 10 000 tys Euro na pewno nie wspiera tamtejszych
sierocincow /do dzis nie moge sie otrzasnac po obejrzeniu
pewnego dokumentu o chinskich sierocincach dla dziewczynek/.
Czy wedlug Pani wiedzy , wiecej jest w Polsce dzieci "PRZEZNACZONYCH"
do adopcji czy tez par starajacych sie o dziecko, pytam nie tylko
o adopcje zagraniczne?Dziekuje.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr cze 25, 2003 1:26 pm 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1965
Lokalizacja: Rzeszów
Pani Anno,
od lat sytuacja jest taka - z roku na rok coraz więcej par starjacych się o adopcję i bardzo mało dzieci do adopcji -przy czym placówki (domy dziecka ) pękają w szwach. Dlaczego ? Otóż polityka prorodzinna (jak ktoś chce, może dodac sobie cudzysłów) zakłada pierwszeństwo rodziny biologiczej nad adopcją i prace z rodzina biologiczną pod katem powrotu dziecka do tej rodziny. No i mamy przegięcie - brak realizamu czasami sprawia, że lata całe "pracuje się" z rodzina biologiczną - bo TAKIE SA ZADANIA DOMÓW DZIECKA I OŚRODKÓW. Ja sie burze przeciwko temu, bo powinniśmy kierowac się realma ocena sytuacji i samych rodziców bilogicznych a nie tylko poboznymi życzeniami. Sytuacja ta przypomina casus ze słynnej książki "Paragraf 22" Hellera - "strzelamy do rzutków aby ćwiczyc się w strzelaniu do rzutków" czyli "pracujemy z rodziną biologiczną aby pracować z rodziną biologiczną".
USA czy Unia sa chyba jednak bardziej bezlitosne - poza tym nasze realia sa zdecydowanie inne.
Tak więc trudno jest w tej kwestii pogodzic ogień z wodą.
Serdecznie pozdrawiam. D.Dominik


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr cze 25, 2003 4:32 pm 
Offline

Rejestracja: pt cze 20, 2003 10:00 pm
Posty: 224
Lokalizacja: Francja, Angers
Moge troche opowiedziec jak to dzieje sie we Francji.

Jest bardzo podobnie jak w Polsce. Oznacza to ze w imie "polityki prorodzinnej" dziecko ktore jest umieszczone w placowce i dostaje choc jedna kartke pocztowa na rok nie ma szans na adopcje poniewaz uwaza sie ze nadal istnieja wiezy rodzinne. A noworodkow jest bardzo malo. Jest to zwiazane z legalizacja aborcji i szerokim rozpowszechnieniem srodkow antykoncepcyjnych. Dzieci "niechcianych" rodzi sie wiec o wiele mniej.
Stad taki koszmarnie dlugi okres czekania, 9 m-cy na zezwolenie, a pozniej 5 lat na dziecko.

Matka ktora chce po urodzenu dziecka od razu powierzyc je do adopcji moze to zrobic nie pozostawiajac zadnych informacji o sobie w aktach. Ma trzy miesiace czasu zeby podjac ostateczna decyzje.

I jeszcze tylko male sprostowanie dotyczace kosztow. Rodziny francuskie nie ponosza zadnych adoptujac we Francji.

A jezeli chodzi o koszty wspierania sierocincow w krajach rozwijajacych sie, to nie wiem czy bardziej wynika to z ich pozycji "bozka", czy tez tez z inicjatywy zachodnich organizacji charytatywnych, ktore po prostu chca pomoc. W krajach gdzie struktury dla opuszczonych dzieci sa slabe lub nieistniejace dzieja sie rozne straszne rzeczy.

Przyklad Wietnamu w ktorym przez jakis czas zupelnie zabroniono adopcji jest znaczacy. Matki rodza dzieci "na zamowienie", "sprzedajac je" potem zainteresowanym. Znajomi ktorzy wyjechali w wakacyjna podroz byli kilkakrotnie ciagani za rekaw przez kilkuletnie dzieci mowiace : "mamo, tato, zabierz mnie" po francusku lub angielsku.

W Rumunii, rowniez dzieki pomocy charytatywnej stowarzyszen poprawily sie warunki egzystencjalne dzieci i opieka nad nimi.

W Chinach, gdzie rzad promowal "polityke jednego dziecka w rodzinie", bywalo ze male dziewczynki byly zabijane zaraz po porodzie, lub porzucane na wsi. Dofinansowane sierocince teraz sie nimi zajmuja.

Nie przerysowywuje, staram sie uzasadnic czesciowo koszty.

Ewa/Helka


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw cze 26, 2003 8:08 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1965
Lokalizacja: Rzeszów
Pani Ewo,
to bardzo interesujące, ale nie bardzo wierzę w to,że pieniądze z adopcji zasilają sierocińce. Moim zdaniem rzeka kasy za adopcje wpara do wypchanych kieszeni tych, którzy kręcą tym interesem. Jestem ciekawa, co Państwo o tym sądzicie ? :Pozdrawiam. D.Dominik


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw cze 26, 2003 10:09 am 
Offline

Rejestracja: pt cze 20, 2003 10:00 pm
Posty: 224
Lokalizacja: Francja, Angers
Mysle ze ma pani racje. W czesci przypadkow chodzi rzeczywiscie o "handel dziecmi" na ktorym bogaca sie bardziej paserzy niz sierocince czy tez rodzice biologiczni. Nie wiem jednak na jaka skale sie to odbywa.
Mam przykald ktory mnie bardzo zbulwersowal. Kolezanka ktora jest tlumaczem przysieglym opowiadala mi ze pewnej rodzinie francuskiej udalo sie zaadoptowac malutka, zdrowa dziewczynke w Polsce w jakims prywatnym osrodku. Koszty 30000 euro. Czy to mozliwe?

Istnieja rowniez legalne stowarzyszenia dzialajace od lat. Do takiego sie zglosilismy (dzieki niemu rowniez 25 lat temu tesciowie zaadoptowali swoje dziewczynki). Wyliczaja sie oni przed rodzicami adopcyjnymi z kazdego grosza i daja rodzinie "rozliczenie" z dokladnym wyszczegolnieniem kosztow. Zachowam ten dokument w moich aktach. Nie chce "kupowac dziecka" i nie chce aby ono sie tak w przyszlosci czulo, ale gotowa jestem zaplacic za koszty lekarza, procedury administracyjnej, utrzymania w dobrych warunkach, transportu, itp naszego dziecka.

Pani Doroto, dzieki za podjecie dyskusji.


Na górę
  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw cze 26, 2003 10:51 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1965
Lokalizacja: Rzeszów
Pani Ewo,
i to jest problem etyczny dla wszystkich Bocianowiczów. Ja nie wiem, czy jest mozliwa taka adopcja zagraniczna, o jakiej pani pisze, za 30000 E i to zdrowego dziecka. Mnie to wygląda na kryminal. Dlatego po raz kolejny podpisuje sie pod bezpłatnością i pństwowym nadzoem nad adopcjami. Aby takich sytuacji nie bylo - bo tylu w Polsce czeka Bocianowych rodziców. No i w jakim świetle sprawa ta stawia niepubliczne ośrodki...
Serdcznie pozdrawiam. D.Dominik


Na górę
  
 
 [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group