Wyświetl temat - Czy spełniamy kryteria?

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC




 [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn kwie 06, 2015 9:12 pm 
Offline

Rejestracja: pn kwie 06, 2015 8:46 pm
Posty: 1
Dzień dobry
Już wcześniej byłam związana z "bocianem", wiele lat starałam się o dziecko. Diagnostyka ginekologiczna w naszym kraju nie stoi jednak na wysokim poziomie i dopiero kiedy się okazało, że trzeba usunąć mi narządy kobiece, poinformowano mnie, że nigdy nie miałam szans na urodzenie z powodu wad wrodzonych (nie chcę wnikać w szczegóły).
Nie o to jednak chciałam się dowiedzieć, tylko o mój i męża wiek. Czy ja 44 latka i mąż starszy ode mnie o 4 lata mamy szansę na adopcję?
Jesteśmy zdrowi, przeszliśmy badania gruntowne, ja przy okazji mojej operacji (mąż przy okazji bólów po szaleństwach na nartach)
Przeczytałam, że między dzieckiem a rodzicem może być 40 lat. Żeby nawiązać więź najlepiej żeby dziecko nie było jeszcze w wieku szkolnym, choć może się mylę. Obydwoje z mężem jesteśmy nauczycielami i mamy ustabilizowaną sytuację materialną.
Z góry dziękuję za odpowiedź.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: wt kwie 28, 2015 11:12 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
sądzę, że jest realna adopcja dziecka 4-5-6 letniego, czyli przed szkołą. Realizm w ocenie szans na adopcji jest ważny, a Pani tak to opisuje - dlatego trzymam kciuki i życzę powodzenia- D.Dominik


Na górę
  
 
PostZamieszczono: sob maja 16, 2015 9:30 pm 
Offline

Rejestracja: ndz gru 28, 2014 5:20 pm
Posty: 32
Szanowna Pani,

chciałabym się dopytać jakie są szanse na adopcje w naszej sytuacji:

1. Ja - 32 lata, partner - 33.
2. Jesteśmy ze sobą długo ale bez ślubu. Nigdy nie planowaliśmy małżeństwa ale rozumiemy, że w związku z adopcją musimy być po ślubie.
3. Partner był już raz żonaty i jest po rozwodzie.
4. Ja przeszłam operację kręgosłupa ale nie mam w związku z tym większych problemów.
5. U partnera był epizod zakrzepicy kończyny dolnej wywołanej przez genetyczną trombofilię. Aktualnie jest pod stałą kontrolą chirurga naczyniowego i ma wdrożone leczenie.

Pozdrawiam
Akacja83


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw maja 21, 2015 8:45 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
na razie rozmowa jest bezprzedmiotowa, gdyż nie macie ślubu. A jesli się pobierzecie, to i tak ośrodek a i sąd będą wymagali minimum- minimum stazu małżeńskiego.
Ważne jest tez ustalenie, czy partner Pani ma prawa rodzicielskie (jesli jest dziecko), jesli ograniczone to z jakiego powodu, czy placi alimenty (jak wyżej) i czy ma kontakt z dzieckiem (jak wyżej).
Pozdrawiam serdecznie
D.Dominik


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw maja 21, 2015 7:34 pm 
Offline

Rejestracja: ndz gru 28, 2014 5:20 pm
Posty: 32
Partner nie miał dzieci z poprzednią żoną. Zastanawiało mnie jedynie czy sam fakt rozwodu może wpłynąć na decyzję ośrodka/sądu.

Czy rozpoczęcie starań z trzyletnim stażem małżeńskim ma sens czy powinniśmy poczekać aż będziemy pięć lat po ślubie? Dodatkowo czy w przypadku drugiej sytuacji, gdy partner będzie miał 38 lat w momencie rozpoczęcia starań, będą szanse na adopcję niemowlaka?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr maja 27, 2015 11:39 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
wg. mnie 3 letni staż małżeński jest w porządku, ponieważ na adopcje i tak się czeka..
Rozwód jako taki nie stanowi przeciwwskazania, jednak ważne jest, z czyjej winy nastąpił (i z jakiego powodu). Jeżeli był bez orzeczenia winy, to spokojnie, jeżeli jednak rozwód był z winy małżonka i jest uzasadnienie (np. zdrady, alkohol, nie łożenie na rodzinę etc) może być gorzej. Ale jeżeli nie ma dzieci, to badanie tej sprawy wygląda raczej na formalność.
Pozdrawiam
D.Dominik


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pn cze 01, 2015 9:35 am 
Awatar użytkownika
Dzień dobry,
mam pytanie odnosnie wszczęcia procedury...

Jesteśmy malzenstwem z dwuletnim stazem, jednak w zwiazku od 10 lat. O wlasne dziecko staramy sie bezskutecznie od dwoch lat. Zaczelismy juz jakis czas temu zastanawiac sie nad adopcja.

Teraz nasze obawy sprowadzaja sie do hmm urzednikow pracujacych w OA i ich checi "pomocy". Otóz chcielibysmy wybrac sie na wizyte do OA, jednak boimy sie ze zostaniemy zdyskwalifikowani na starcie dlatgo, że wciaz staramy sie o wlasne dziecko... Chcielibysmy dzialac dwutorowo ze wzgledu na nasz wiek i czas oczekiwania na dziecko ( okolo 3 lat). Wiec jesli chcielibysmy dac sobie czas jeszcze na leczenie i dopiero po jego zakonczeniu rozpoczac adopcje, mielimysmy odpowiednio 35, 37 lat. Zakladajac czas oczekiwania na TEN telefon - 3 lata to juz prawie czterdziestka na karku ...

Czy fakt, iz nie mozemy przedlozyc zaswiadczenia o niemoznosci posiadania potomstwa nas dyskwalifikuje ? Czy urzednicy zakrywajac sie "dobrem dziecka" odloza nasze podanie na dno szuflady, albo nie dadza nam kwalifikacji, zgody na adopcje?

Nasza sytuacja w mojej ocenie jest doba- mamy duzy dom w szeregowce ( 150m) z ogrodkiem, nie mamy kredytów. Ja zarabiam 2000 netto, maz w tej chwili 4000. Mamy psa, kochanych pomocnych rodzicow obok :) i mnostwo milosci w sobie. Chcemy stworzyc rodzine. Pełna rodzine ... ale w/w obawy nas powstrzymuja przed wizyta w OA.

Na czym polega "przeswietlanie" kandydatow ?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr cze 03, 2015 8:56 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
ja rozumiem że spełniają Państwo różne kryteria (i emocjonalne, ekonomiczne,mieszkaniowe) na adopcję, ale na dziś nie spełniacie podstawowego - nie jesteście małżeństwem. Mimo wszystko radzę kontakt z ośrodkiem adopcyjnym, tam nie pracują potwory i nie powinny pracować urzędnicy (tak jest teraz traktowane, do 2011r walczyłam o to, aby tak nie było, a po reformie tak jest to przyjmowane, niestety :-(..
Dopóki nie będziecie małżeństwem rozmowa o adopcji jest bezprzedmiotowa (przy obecnym i obowiązującym stanie prawnym w Polsce), lub o adopcje może starać się któreż z Was jako osoba samotna, ale to jeszcze bardziej wydłuża okres oczekiwania.
Nikt nie powinien wymagać od Was zaświadczenia o niepłodności, bo nie jest to przy adopcji żadne kryterium. Adoptują także ci, którzy mają biologiczne dzieci. Czasem w ośrodkach sa takie praktyki, ale moim zdaniem są one nieprawidłowe. Polskie prawo nie wspomina , że o adopcję mają prawo starać się tylko bezdzietne i niepłodne małżeństwa.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr cze 03, 2015 12:54 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 26, 2002 10:00 pm
Posty: 353
Lokalizacja: Szczecin
catalaya pisze:
Jesteśmy malzenstwem z dwuletnim stazem, jednak w zwiazku od 10 lat.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr cze 03, 2015 2:50 pm 
Awatar użytkownika
Jestesmy malzenstwem :) 2 lata po slubie

W zwiazku od 10 lat. ( napisalam w kontekscie stosunkowo krotkiego stazu malzenskiego ze znamy sie duzo dluzej :) ) mam nadzieje, ze taki staz jest wystarczajacy do wszczecia procedury ?

Pozdrawiam


Na górę
  
 
PostZamieszczono: śr cze 03, 2015 10:26 pm 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Upssss... Zgubiłam to, przepraszam.
Moim zdaniem wystarczy aby zacząć .
Pozdrawiam
D.Dominik


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw cze 04, 2015 6:06 pm 
Offline

Rejestracja: czw cze 04, 2015 5:23 pm
Posty: 1
Witam Serdecznie.
Razem z Mężem podjęliśmy decyzję o adopcji. O własnego Maluszka staraliśmy się 3 lata lecz wada mojego narządu rozrodczego uniemożliwia mi utrzymanie ciąży. Nasza sytuacja jest następującą:
- mam lat 22, Mąż 23 (mimo młodego wieku chcemy założyć szczęśliwą rodzinę a do szczęścia brakuje tupotu Małych Stóp)
- jesteśmy 3 lata po ślubie,
- obydwoje mamy wykształcenie średnie,
- pracujemy, umowy na czas określony (ja mam pół etatu jako księgowa, Mąż oprócz obecnej pracy złożył papiery do policji, czeka na termin testów),
- dochody nasze to 3000 netto,
- mamy pożyczkę która nam się kończy w tym roku (rata 300),
- wynajmujemy wyremontowany dom za 400 (na własne M chcemy wziąć kredyt)
- moja wypłata 1000 idzie na opłaty a Męża na życie, przyjemności i z każdej wypłaty 1000 jesteśmy w stanie odłożyc i odkładamy na w/w własny kąt:)

Mimo młodego wieku chcemy zostać rodzicami, 3 lata temu złożyliśmy przed Bogiem przysięgę Małżeńska z miłości. Rodzina wspiera nas w naszej decyzji. Nie palimy, nie pijemy, nie stosujemy przemocy. mamy pieska, został zaadoptowany ze schroniska krótko po ślubie. Ze względu na swoje duże rozmiary jest trzymany na dworze (nie na łańcuchu). Czy mimo młodego wieku i wyżej opisanej sytuacji mamy szansę? Boję się rozczarowania. Mąż twierdzi że nic Nas nie powstrzyma w osiągnięciu szczęścia.

Proszę o odpowiedź, cień nadziei.

Pozdrawiamy
Magda i Bartek


Na górę
  
 
PostZamieszczono: czw cze 18, 2015 10:12 am 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
wydaje mi się, że nie powinno być problemów z uzyskaniem kwalifikacji, ale jednak decyzje wyda ośrodek adopcyjny po diagnozie psychologiczno-pedagogicznej.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
  
 
PostZamieszczono: wt cze 23, 2015 6:49 am 
Offline

Rejestracja: wt cze 23, 2015 6:30 am
Posty: 1
Dzień Dobry.
My wraz z mężem mamy podobną sytuację jak Państwo z postu powyżej.
Jesteśmy 3 lata po ślubie, wiek 23 i 24 ( posiadam wypisy ze szpitali, dokumentacje leczenia, w której jest określona niepłodność pierwotna). Obydwoje pracujemy, ja na umowę o pracę a mąż jako żołnierz szeregowy zawodowy na kontrakcie (kontrakt na chwile obecną ma na 18 miesięcy z możliwością przedłużenia). Mieszkamy u mojej mamy w domu jednorodzinnym ( na dole salon, kuchnia z jadalnią, sypialnia, łazienka, u góry znajdują się 4 pokoje) My zajmujemy 2 z pokoi na górze (pokoje dość duże - jeden z 2 naszych pokoi na chwile obecną stoi pusty). W domu łącznie mieszka 7 osób: mama z mężem, 3 dzieci w wieku szkolnym i my wraz z mężem. Stanowimy jedną wielką rodzinę. Dom jest wyremontowany, ładnie urządzony, czysty. Mieszkając wspólnie możemy z mężem odłożyć pieniążki na własne lokum:) Mama też zobowiązała się opiekować przyszłym wnukiem na czas kiedy wrócę do pracy. Mama nie pracuje, sytuacja finansowa mojej mamy jest na tyle dobra,że mama nie musi pracować.

Nie chcę by od razu ktoś Nas skreślił poprzez liczbę osób naszej rodziny. Nie jesteśmy patologią. W dzisiejszych czasach duże rodziny są tak nazywane a to boli. Moja mama jest rozwódką, od kilku lat jest w związku małżeńskim z nowym partnerem, z którym się dobrze dogadujemy, z tata również mam dobry kontakt. Mąż mojej mamy zarządza firmą, w której pracuję.

Wiem, że na kandydatów, u których w rodzinie był rozwód patrzy sie inaczej.

Nie chcemy płacić za błędy innych, naszych rodziców.

Pozdrawiam
Iza


Na górę
  
 
PostZamieszczono: pn cze 29, 2015 12:35 pm 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: czw cze 13, 2002 10:00 pm
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
A dla mnie byłaby to przyjemność pojechać na wywiad do tak licznej, zgodnej rodzinki mieszkającej razem. I jeszcze czekającej na adopcje. Trzymam kciuki!
Pozdrawiam serdecznie, D.Dominik


Na górę
  
 
 [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group