Wyświetl temat - Czy spełniamy kryteria?

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 12 sty 2015 12:08 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
mnie się wydaje, ze wszystko jest w porządku. Ale dobrze sprawdzić u źródła.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 sty 2015 15:21 
Offline

Rejestracja: 28 gru 2014 17:15
Posty: 4
Witam jesteśmy małżeństwem 3 lata w tym roku w kwietniu będzie 4. Oboje pracujemy umowy na czas nieokreślony. Mamy swoje mieszkanie na kredyt, które wynajmujemy. Bo od dwóch lat mieszkamy z moim ojcem gdyż jest on po udarze. Mamy swój ogródek. Chcielibyśmy adoptować dziecko. Boimy się ze to ze ja zajmuje się chorym ojcem może stanąć na przeszkodzie do adopcji i to ze u niego mieszkamy. Tam jestem też zameldowania. W czerwcu ma mieszkanie być przepisane notarialnie na mnie. Czy mamy szansę na adopcje ?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 16 sty 2015 11:19 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
ja nie widzę problemów. Jest miliony rodzin w podobnej sytuacji. A po adopcji zawsze można zorganizować kogoś do pomocy przy Ojcu. Pozdrawiam serdecznie, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 16 sty 2015 18:44 
Offline

Rejestracja: 28 gru 2014 17:15
Posty: 4
Bardzo Pani dziękuję ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 20 sty 2015 20:03 
Offline

Rejestracja: 20 sty 2015 19:54
Posty: 1
Witam. Od pewnego momentu z mężem coraz częściej zastanawiamy się nad adopcją, gdyż moje leczenie nie daje efektów. Jednak martwię się ze nie zostaniemy zakwalifikowanie ponieważ ja nie pracuję a mąż ma firmę i jak to z firmą bywa na "papierku" ma stratę. Tylko na "papierku" bo tak wiedzie się nam całkiem dobrze, a na dodatek mamy kredyt na mieszkanie. Bardzo proszę o poradę czy w ogóle z taką sytuacją możemy coś działać. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 26 sty 2015 21:59 
Awatar użytkownika
Witam jesteśmy z mężem rocznikowo 5 lat po ślubie (w październiku będzie5 lat) ja mam rocznikowo 27 lat mąż 30 nie mamy swoich dzieci- mamy problem z zajściem w ciąży i nie badaliśmy się dogłębnie oboje pracujemy- umowa na czas nieokreślony zarabiamy na rękę ok 3,5 tys mamy swój dom na który mamy kredyt hipoteczny i mamy szanse na adopcje gdyż podjęliśmy już decyzje. Czy będziemy mieć problem z tym że nie leczymy się w klinice niepłodności? Chcemy zaadoptować dziecko w wieku od roku do dwóch lat. Boję się że nie zakwalifikuje my się czy mamy umawiać się na wizytę w ośrodku adopcyjnym. Z góry dziękuję za odpowiedź.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 lut 2015 10:11 
Offline

Rejestracja: 03 lut 2015 09:22
Posty: 1
Witam serdecznie

Podjęliśmy z mężem decyzję o adopcji dziecka. Ja mam 41 lat mąż 46 czy mamy szansę? chcieliśmy starsze dziecko ok.5-10 lat. Mamy sytuację materialną stabilną mamy stałą pracę nasze dochody to 5 tys netto, mieszkanie dwupokojowe, posiadamy również drugie mieszkanie trzy pokojowe, które obecnie wynajmujemy, ale jeśli będzie konieczność zawsze możemy się przeprowadzic do większego. po ślubie jesteśmy 21 lat. 15 lat leczyliśmy się na niepłodność, później urodziła nam się córka ale żyła tylko 2 lata. Mamy dużo miłości i ciepła które chcemy dać dziecku czy mamy szansę aby adoptować dziecko?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 lut 2015 17:53 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowni Państwo,
jak najbardziej, zwłaszcza przy realnym spojrzeniu na wiek Wasz i dziecka. Serdecznie pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 mar 2015 23:05 
Offline

Rejestracja: 11 mar 2015 22:50
Posty: 1
Dobry wieczór!
Jesteśmy z mężem prawie 7 lat po ślubie. Ja mam 30 lat, mąż 32. W 2011 zdiagnozowano u mnie nowotwór szyjki macicy. Po konsultacjach z lekarzem, razem z mężem zdecydowaliśmy się na proponowany, radykalny sposób leczenia, tj. całkowite usunięcie szyjki razem z macicą. W maju 2011 pomyślnie przeszłam operację. Wybrany sposób leczenia daje mi właściwie pewność, że nie będzie remisji choroby. Po badaniach histopatologicznych wyszło, że nie miałam żadnych przerzutów do węzłów chłonnych i praktycznie jestem już zdrową osobą. Niestety, zgodnie z zaleceniami WHO, za całkowicie zdrową osobę można mnie będzie uznać dopiero po 5 latach od zakończenia leczenia. U mnie ten termin mija w maju 2016r. Jestem pod stałą opieką ginekologa i onkologa. Wyniki badań mam bardzo dobre. Samo leczenie zakończyło się tylko na operacji - nie byłam poddawana ani chemio-, ani radioterapii.
Z mężem proces adopcyjny chcieliśmy rozpocząć właściwie krótko po operacji, jednak po wizytach w ośrodkach adopcyjnych zostaliśmy "odprawieni z kwitkiem" ze względu właśnie na krótki okres od zakończenia leczenia z informacją, aby wrócić jak już minie okres tych pięciu lat.
Chciałabym zapytać, czy w Pani opinii, istnieje możliwość, abyśmy w tym roku przystąpili już do procesu kwalifikacyjnego? Wiadomo, że taki proces trochę trwał i myślę, że zakończyłby się właśnie kiedy w pełni będę mogła powiedzieć, że jestem osobą zdrową. Czy moja choroba przekreśla w ogóle nasze szanse na adopcję?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 mar 2015 14:52 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
a ja myślę, że warto spróbować, tym bardziej, że do zakończenia przyjętego przez ośrodek 5-letniego okresu od choroby brakuje niecałego roku. I z takim argumentem warto pogadać z ośrodkiem. Przecież jeśli się okaże coś złego w trakcie (tfu tfu, odpukuję !), sami zrezygnujecie, bo Pani zdrowie w tym przypadku będzie ważniejsze.
Ale ja jestem dobrej myśli. Bardzo wiele par po leczeniu nowotworowym (także kilka lat po i z dobrymi rokowaniami) adoptowało dzieci i choroba nie wróciła. Ważne będzie zaświadczenie od lekarza. Równie dobrze można zachorować po adopcji i co wtedy?
Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 mar 2015 15:11 
Offline

Rejestracja: 24 kwie 2012 12:23
Posty: 220
Najrudsza - w wielu ośrodkach na sam kurs adopcyjny czeka się średnio rok, potem dochodzi czas oczekiwania na dziecko (kolejny rok jak nie dwa). Ja bym składała dokumenty już teraz.
Ośrodki adopcyjny interesuje dlaczego nie masz dzieci. Chyba na etapie składania dokumentów wystarczy informacja, że w wyniku choroby przeszłaś operację i dzieci ich mieć nie możesz. I tak w trakcie procedury konieczne jest zaświadczenie od lekarza o ogólnym stanie zdrowia. Do tego czasu te pięć lat dawno minie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 14 mar 2015 13:35 
Offline

Rejestracja: 10 mar 2015 13:51
Posty: 4
Właściwie dlaczego tak długo czeka się na szkolenie?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 14 mar 2015 20:28 
Offline

Rejestracja: 24 kwie 2012 12:23
Posty: 220
aga-kkonwalia , są ośrodki w których czeka się krócej. Rok to taka średnia. My czekaliśmy na kurs 14 miesięcy. Od kwalifikacji minął już rok i końca nie widać.
Mocno genaralizując, od złożenia dokumentów w ośrodku, do telefonu, że jest/są dziecko, mijają 2-3 lata. Nam minęło już 2,5.
Chętnych do adopcji z roku na rok przybywa. Dzieci do adopcji tak naprawdę nie ma dużo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 mar 2015 16:04 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 17 wrz 2013 14:51
Posty: 3312
Witam serdecznie.
Razem z mężem rozważamy adopcję, jesteśmy ze śląska, ja 29, a mąż 28 lat, stała praca na czas nieokreślony i własny domek. Jednak jesteśmy małżeństwem 3,5 roku czy to może być kłopot?

_________________
04.2015 - pierwsza wizyta w OAO
05.2016 - mamy kwalifikację!
04.2017 - Zadzwonił TEN magiczny telefon i poznaliśmy naszego Synka :love:



Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 mar 2015 12:50 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1972
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowni Państwo, a w czym problem ?
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group