Wyświetl temat - Rejonizacja w ośrodkach adopcyjnych

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 sty 2008 20:32 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 18 sty 2005 01:00
Posty: 4220
jagoda72, dnia 29.01.2008 pisze:
W wojewodztwie w ktorym mieszkam jest kilka osrodkow adopcyjnych, jaki jest najlepiej wybrac czy najblizszy miejscu zamieszkania czy mozna starac sie o dziecko w innym wojewodztwie, czy 36 letnia kobieta nie ma juz szans na adopcje dziecka do 2 lat ??


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 lut 2008 15:27 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani, jeżeli w Pani województwie jest kilka ośrodków, to można wybrać sobie dowolny.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że 36 letnia kobieta może adotować dziecko do 2 roku zycia, choć nie bez znaczenia ma tez wiek męża - chyba, ze chodzi o osobę samotną.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 02 kwie 2008 16:26 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4119
sonik pisze:
Kolezanka powiedziala mi przed chwila, że rozmawiala ze swoim OA i podobno osrodki wlasnie wprowadzily rejonizacje i juz mozna zglaszac sie TYLKO w swoim powiecie!!!

Czy to prawda??? Bo cos wierzyc mi sie nie chce.....

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 08 kwie 2008 13:39 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani, rejonizacja jest przestrzegana w przypadku RODZIN ZASTĘPCZYCH, które kwalfikuje wyłącznie powiat właściwy dla miejsca zamieszkania kandydatów. Nie spotkałam się z rejonizacją w sprawach adopcyjnych bo jej byc nie może, a nie dalej jak dziś będę wysyłać kopie dokumentów do ośrodka na drugim końcu Polski. Ale powtarzam - kwalfikacje odbywaja się w rejonowych ośrodkach - po prostu kwestia kosztów obu stron i logiki. Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 cze 2009 19:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2002 00:00
Posty: 6235
kolorowa_pisanka pisze:
Witam!

Czytałam właśnie oceny Ośrodków Adopcyjnych i natknęłam się na dziwną rzecz: jeśli proces adopcji jest bezpłatny, dlaczego niektóre ośrodki wymagają opłat. Gdzieś przewinęła mi się informacja, że rodzice płacili 500 zł za szkolenie, gdzieś indziej - 300 zł 'opłat, a w niepublicznym ośrodku w Krakowie proces adopcji kosztował 2000 zł.
Wydaje się, że przydałby się ładny standard opłat, np. możliwość (ale nie obowiązek) wykupienia cegiełki o danej wartości, dobrowolne wpłaty na rzecz Ośrodka za które dostaje się pokwitowanie, czy też - jeśli nie ma innej możliwości - opłata za materiały z warszatatów (porządnie np. zbindowane, zebrane w pakiet). Ale 500 zł opłaty za kurs? To dziwne...

Ponieważ istnieje oczywista sprzeczność poniędzy stwierdzeniem "adopcja jest procesem bezpłatnym" a wpisami n.t. poniesionych opłat , mam do Pani prośbę o objaśnienie nam tej sytuacji:
- czy rzeczywiście proces adopcji w PL jest bezpłatny?
- za co Ośrodki mogą pobierać opłaty?
- na jakich zasadach działają Osrodki niepubliczne? kto je nadzoruje?
- jaka może istnieć różnica w kwestii pobieranych opłat pomiędzy Ośrodekim niepublicznym a państwowym?

Dziękuję z góry w imieniu swoim i Wszystkich, którym ta informacja się przyda!

kolorowa_pisanka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 cze 2009 12:47 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowni Państwo,
spróbuje po kolei;
- proces adopcji jest w Polsce bezpłatny, nie ma bowiem opłat sądowych
- natomiast ośrodki niepubliczne, które częsciowo utrzymują się same, musza pobierać opłaty za wszystkie działania - przygotowanie,(natomiast pobieranie opłat przez ośrodki publiczne, takie jak np. nasz, byloby sprzeczne z prawem);
- zalezy kto jest organem prowadzęcym. jezli ośrodki niepubliczne są w rejestrze Wojewody, nazdoruje je Wydzial Polityki Społecznej, jeśli nie, moga robić co chcą i na Wasze ryzyko;
- powtarzam - publicznym nie wolno pobierac opłat (tak stoi w przpisach), różnica jest więc jak 0 do x
- kwoty za szkolenia w wys. 500 zl to nie jest dużo. Poza tym nie o szkolenia tu chodzi, a o płatna diagnozę. Ile płacą państwo za 15 minut u lekarza ? ok. 100 zł. Szkolenia, jakiekolwiek, które sa w internecie to wydatek ok. 2000 zł za dwa dni. Proszę sprawdzić , ile kosztuje przygotowanie rodziny w krajach UE, gdzie za wszystko pobierane sa wysokie opłaty. Rodziny mają zawsze wybór- bez opłat - to w publicznym, z opłatami- w niepublicznym.
Tak sobie myślę nieraz, że może dlatego praca w ośrodku publicznym nie jest szanowana, bo... za darmo. Tak juz jest, że jak sie ma coś "za friko", to się to lekceważy. Ale to tak na marginesie.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 cze 2009 21:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 lis 2008 01:00
Posty: 157
OAO Rzeszów pisze:
Szanowni Państwo,
spróbuje po kolei;
- proces adopcji jest w Polsce bezpłatny, nie ma bowiem opłat sądowych
- ..............
- kwoty za szkolenia w wys. 500 zl to nie jest dużo. Poza tym nie o szkolenia tu chodzi, a o płatna diagnozę. Ile płacą państwo za 15 minut u lekarza ? ok. 100 zł. Szkolenia, jakiekolwiek, które sa w internecie to wydatek ok. 2000 zł za dwa dni.... Tak sobie myślę nieraz, że może dlatego praca w ośrodku publicznym nie jest szanowana, bo... za darmo. Tak juz jest, że jak sie ma coś "za friko", to się to lekceważy. Ale to tak na marginesie.
Pozdrawiam, D.Dominik


Witam!
Bardzo dziękuję za odpowiedź! Wszystko Pani wyjaśniła i - 'na marginesie' ;-) - poruszyła ciekawy wątek.

Przede wszystkim już rozumiem co znaczy, ze proces adopcji jest bezpłatny - brak opłat sądowych. Natomiast za diagnozę, szkolenie przygotowawcze w niepaństwowym ośrodku może się zdarzyć, że będziemy płacić.

Myślę, że wprowadzenie legalnych i obowiązujacych opłat za przygotowanie rodzin nie byłoby takie złe! Wprawdzie nie chciałabym widzieć relacji między rodzicami i ośrodkiem jako relację klient - usługodawca. Myślę jednak, ze cały proces przygotowania i diagnozy rodziców nosi znamiona takiej relacji. W przypadku płatnego procesu przygotowania i diagnozy należy wg mnie zadbać o jeden szczegół: jednostką kwalifikującą nie powinien być zespół osób, które przyjęły opłatę za usługę. Bo wytwarza nam się relacja oparta na zobowiązaniu, a kwalifikacja ma być bezstronna i obiektywna.

Myślę, że sprawa pieniędzy o której Pani pisze, ma dwie strony medalu.
Z jednej - jak Pani stwierdziła - może Państwa praca zaczęłaby być bardziej ceniona.
Druga strona medalu jest taka, ze przy ponoszonych legalnie opłatach tzw. "rynek" zweryfikowałby poziom pracy ośrodków. Wprawdzie przyszli rodzice płaciliby np. 2000 zł czy 5000 zł za kurs i diagnozę, ale w zamian mieliby pełne prawo i podstawę żądać ich dobrego poziomu, profesjonalizmu prowadzących, poważnego traktowania, rzeczowego uzasadniania swoich zasadnych decyzji. Nie twierdzę, że ośrodków teraz tego nie oferują . Ale niektóre... przydałoby im się trochę weryfikacji!!! Chodzi mi tutaj o podważanie kwalifikacji jednego ośrodka przez pracowników z drugiego, o opieranie decyzji na 'widzimisiu' zamiast na realnych przesłankach, prowadzenie szkoleń na żenującym poziomie etc.

Z lekarzami i szkoleniami które można znaleźć w internecie jest tak samo. Nikt nie chce płacić za słabe szkolenie i beznadziejnego diagnostę, pracującego na 'widzimisiu'. Pocztą pantoflową wieści rozchodzą się szybciutko.

Pisze Pani, że praca ośrodków mogłaby być bardziej ceniona, gdybyśmy za nią płacili. Zgadzam się, że mając coś za darmo, często ludzie to lekceważą. Niestety w ośrodkach - jak wszędzie- są osoby, które pracują na wspomniane lekceważenie: cierpiący albo na wybujałe 'ego' albo na na 'tumiwisizm'.

Myślę jednak, że Państwa praca jest już bardzo dobrze postrzegana. Jeśli tylko jest dobrze wykonywana, cieszy się dużym szacunkiem społecznym. Nie uważam, żeby była to praca niedoceniana (choć na pewno jest niedofinansowana, ale to inny temat).

Osobiście życzyłabym sobie, żeby na swojej drodze móc spotkać osoby profesjonalne i zaangażowane, którym się 'chce', dla których ta praca jest ważna. Które pracują, ale robią też coś więcej. Np. 'pozaprogramowo' pomagają Bocianowiczom odnaleźć się w gąszczu trudnych decyzji życiowych czy przepisów.


Pozdrawiam serdecznie!

Kolorowa

_________________
"Wariaci, podobnie jak dzieci, nie dają za wygraną, dopóki ich życzenie nie zostanie spełnione." Paulo Coelho


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 25 cze 2009 11:04 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
bardzo podoba mi się to, co Pani napisała ! Popieram i podpisuję się.
Praca ośrodków nie może opierać się na "rozbujałym ego" (piekny cytat) , na własnym "widzimisię" oraz na przeroście formy nad treścią. Co komu ze szkolenia, trwającego rok, ubijania piany na bardziej lub mniej abstrakcyjne tematy - ja jestem zwolenniczką dobrej, prtofesjonalnej, szerokiej diagnozy, a to, co można jeszcze wypracować, dopiero po tym wszystkim zrobic na jakimś kursie. Poza tym - ostatnio, chyba 3 dni temu, w głownym wydaniu Wiadmości podano, że liczba adopcji jest blokowana przez... sądy. A o tym pisałam - to nie ośrodki zwlekają. Pracuja na tym , co zostanie postanowione przez sąd rodzinny. Ale to juz zupełnie inna kwestia.
Serdecznie Panią pozdrawiam i życzmy sobie, aby to, co Pani napisała, mogło znaleźć odbicie w rzeczywistości.
D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 12 lut 2010 10:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2002 00:00
Posty: 6235
strongmenka pisze:
Witam:-)
Mam pytanie: Chciecilibyśmy razem z mężem starac się o adopcję w Pani ośrodku w Reszowie. Problem polega tylko na tym ,ze jesteśmy z okolic Warszawy i z poprostu z pewnego powodu ( o ktorym oczywiscie powiemy paniom w osrodku:-) ) chcielibyśmy skorzystac z Rzeszowskiego ośrodka .Czy jest to mozliwe? Odleglosc dla nas nie jest zadnym problemem.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 12 lut 2010 15:37 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
nie ma sensu starać się o adopcję tak daleko, bo;
- nikt od nas nie pojedzie do Państwa na wywiad w domu, bo to jest za daleko - nie ma rejonizacji, ale są pragmatyki postepowania. To nielogiczne.
- bez sensu jest tez przyjeżdzać na badania psychologiczne ponad 300km.
- a szkolenia ?
Z przyczyn praktycznych byłoby to nierozsądne.
Ale na marginesie. Tez jest diagnostyczne, dlaczego ktoś KONIECZNIE chce się ubiegać na drugim koncu Polski.
Przecież najlepiej jest kwalfikować się "u siebie" Poza tym ośrodki prowadzą Woj. Banki Danych i karty rodzin rozsyłane są (ale po pisemnym wyrażeniu zgody) do ośrodków w Polsce. Jeżeli Państwo zakwalfikujeecie się u siebie i wyrazicie zgodę na umioeszczenie Was w WBD , w ten sposób Wasze dokumnety i tak trafią do nas...Pozdrawiam , D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 13 lut 2010 12:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2009 01:00
Posty: 125
Dziękuję za odpowiedz....:-)... widzę jednak,ze osoby pracujące w osrodkach adopcyjnych są troszke przewrazliwione i we wszystkim szukają drugiego dna:-)....chcielismy w Osrodku Rzeszowskim się diagnozowac poniewaz mimo tego,ze mieszkamy pod Warszawą jestesmy obecnie częsciej w Rzeszowie niz w domu i tylko tyle a Pani z osrodka pewnie myslala,ze nie wiadomo jaki to straszny powod kryje sie pod tym,ze my tak KONIECZNIE chcemy do OA w Rzeszowie a tak poprostu byloby nam wygodniej.Slyszalam,ze niektore osoby wlasnie korzystaly z osrodkow nie w swoim wojewodztwie i nikt im nie robil z tego powodu klopotow.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam

_________________
starania od 2005r
posiadam:
hasimoto
podwyzszone fsh-9
torbiel endo
ogolne podejrzenie endometriozy
inne hormony ok


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 lut 2010 10:38 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani, przeciż mogą Państwo kwalfikować się w Warszawie a potem zarejestrować się u nas. Prosze mnie dobrze zrozumieć - Państwo bywacie w Rzeszowie, może byłoby Wam wygodniej, ale Wasz dom jest w Warszawie, więc jak pracownik z naszego Ośrodka mógłby odbyż wizytę u Was ?
To proza życia. Ale można zawsze spróbować, jak na wstępie.
Pozdrawiam, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 lut 2010 13:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 gru 2009 01:00
Posty: 125
Ok dziękuję, zeby rzeczywiscie nie robić juz zamieszania pojdziemy do OA w Warszawie.
Pozdrawiam:-)

_________________
starania od 2005r
posiadam:
hasimoto
podwyzszone fsh-9
torbiel endo
ogolne podejrzenie endometriozy
inne hormony ok


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 wrz 2010 09:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lip 2007 00:00
Posty: 200
Lokalizacja: śląskie
Witam,
jestem z Bielska - Białej, rozpoczęliśmy procedurę adopcyjną w maju 2009; do tej pory nie przeszliśmy kursu, ponieważ taki nie był organizowany w naszym oao; czy jest możliwość takiego kursu szybciej, nawet odpłatnie?

prosze o informację:)

pozdrawiam

_________________
Rzeczy piękne są trudne
nasza rodzinka już w komplecie :D


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 05 paź 2010 09:39 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 14 cze 2002 00:00
Posty: 1938
Lokalizacja: Rzeszów
Szanowna Pani,
trzeba sprawdzać, jednak nie każdy ośrodek zgodzi się na kurs wczesniej zanim dokonana zostanie diagnoza. Poza tym w ośrodkach publicznych wszelkie procedury sa bezpłatne, więc nawet nie byłoby możliwości wpłacenia środków. Poza tym, bez diagnozy - przynajmniej u nas - nic Wam to nie da, ale są ośrodki rozpoczynające od szkolenia.
Poza tym - szanowni Państwo - sztuczne przyspieszanie nie ma sensu, bo zrobicie kurs, a Wasze procedury kwalfikacyjne i tak będą "w lesie", więc nic to nie da. Spokojnie, przy adopcji nie wolno ani Wam ani nam się spieszyć. Wiem, że czekacie, że chcielibyście "już", ale pospiech z reguły nie jest najlepszym doradcą. Pozdrawiam serdecznie, D.Dominik


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group