Wyświetl temat - SĄCZENIE SIĘ WÓD PŁODOWYCH

Ogłoszenie!




Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 05 cze 2011 15:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 wrz 2009 00:00
Posty: 26
Lokalizacja: UK
witajcie,pisze ze szpitala,jest mi cholernie ciezko dlatego prosze o jakiekolwiek wiadomosci dotyczace tego co mnie spotkalo. Mam nadzieje ze jest choc malutka szansa na urodzenie zdrowego malenstwa.
W 19 tc zauwazylam ze mam wieksze uplawy ale wiedzac ze w ciazy sa obfitsze nie za bardzo sie wystraszylam. Za 2 dni obudzilam sie z plamka ok 2-3cm srednicy na przescieradle. Jak wstalam polecialo mi tez po nogach.Wodnisto mleczna wydzielina. Pojechalam od razu na pogotowie. Mialam USG-powiedziano mi ze poziom wod OK. Badal mnie rowniez lekarz i stwierdzil ze to nie wody(badanie poprzez kaszel,bez testow czy paskow pH). Na moje pytanie co to jest stwierdzono ze uplawy spowodowane infekcja. Mialam zrobiony wymaz aby sprawdzic co to za infekcja. Po wyjsciu ze szpitala poczulam ze znowu cos sie wydobywa. W domu okazalo sie ze to jujz bylo cos gestszego. Po 2-3godz wyszlo cos jakby flegma-gesty zbity sluz podbarwiony krwia. Jestem pierwszy raz w ciazy wiec nie mialam pojecia ze to moze byc czop! Jak sie okazalo pozniej to byl wlasnie czop sluzowy! Po 3 dniach od wizyty w szpitalu bedac w toalecie poczulam pecherz plodowy wysuwajacy sie z pochwy. Zabralo mnie pogotowie. Lekarze chcieli abym rodzila, ja blagalam o ratowanie dziecka. Dali antybiotyk i leki rozkurczowe. Lezalam. Rozwarcie bylo na 26 mm, totalnie skrocona szyjka, pecherz plodowy w pochwie... do tego saczace sie wody plodowe. Sytuacja bez nadziei. Przez pierwszy tydzien lezalam plackiem z nogami wyzej. Dostawalam antybiotyk. Wdrugim tygodniu odstawili antybiotyk, przyjmowalam sam lek rozkurczowy. Wlasnie mija 2gi tydzien jak leze w szpitalu, rozwarcie wciaz jest, pecherz plodowy wypuklony poza szyjke. Wody sie sacza. poziom wod dzis wynosil 12. Mysle ze na dobe wylewa sie ok lyzki stolowej.
Bede lezec ile sie uda. Znacie moze podobne przypadki? Jest jakas szansa,mimo ze lekarze jej nie daja? z gory dziekuje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 cze 2011 20:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sty 2010 01:00
Posty: 1904
Lokalizacja: Mazury
Juditka gdzieś czytałam o podobnej sytuacji i skończyła się ona szczęśliwie ale dziewczyna chyba była kilka tygodni wyżej, zaznaczam chyba. W szpitalu doczekała jak dobrze pamiętam do 28tc.

Co do Twojej sytuacji to trudno co kolwiek powiedzieć. Jest wiele czynników, które wpływają na to wszystko od infekcji po szpital w którym przebywasz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 lip 2011 22:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lut 2005 01:00
Posty: 207
Lokalizacja: Warszawa/Italia
Kiedy lezalam na patologii, to byla ze mna na sali dziewczyna z identyczna historia jak Twoja. Ona lezala juz jakis dziesiaty tydzien, a pecherz jej wypadl ok 20-22 tc. Wody czasem sie saczyly, czasem nie. Przez caly czas lezala z nogami do gory, nie wolno bylo jej wstac nawet na sekunde. Ale dzidzius zdrowo rosl, jej tez humor dopisywal. Miala rodzic cc ok 37 tc.

_________________
Natascha
17.12.2005 - I ICSI Novum
11.03.2006 - I krio :-(
12.09.2006 - II krio - II kreseczki! Córcia! 20.06.2007 :-)
21.09.2009 - III krio - ciąża biochem. :-(
12.02.2010 - II ICSI - ciąża biochem. :-(
09.04.2010 - III ICSI - Dwóch synków 14.12.2010


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 paź 2011 18:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lut 2009 01:00
Posty: 1390
Lokalizacja: Szczecin
Juditka u mnie taka sytuacja zakończyła się porodem po 24 godz wylądowania w szpitalu. mam nadzieje że u ciebie wszystko skończyło się ok..

_________________
staranka od luty 2006
08.09 - cb
27.03.2010 zabieg 9tc
15.05.11 - Lena 21tc [*] :cry:
25.04.2012 urodziła się Olcia ... Lenko opiekuj się nią
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cvcqgoe8jp0l3.png


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 mar 2012 00:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2011 23:40
Posty: 48
Lokalizacja: UK
witajcie dziewczyny. Niestety po 2.5 tyg walki nasz synek sie urodzil,wdarla sie infekcja i nie bylo mozliwosci zatrzymania porodu.

Aktualnie znow jestem w ciazy. To 18 tydz. Trzese sie aby sytuacja sie nie powtorzyla..

_________________
- starania od 4 lat, miesniaki
- 01.2011 - IVF #1 - aniolek 6mc ciazy
- 11.2011 - IVF #2 - transfer 1 blastocysty 4BC, 1 blastus na zimowisku
- 02.12.2011 - upragnione 2 kreseczki :-) II
- Termin porodu 12.08.12 - bedzie coreczka ;)
Kruszynko zostan z nami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 mar 2012 00:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lut 2009 01:00
Posty: 1390
Lokalizacja: Szczecin
juditka1 kochana poproś o założenie szwu lub pessara ja też się boję ... mam założone to i to leżę i walczę o każdy dzień ... [treść niezgodna z tematem wątku]

_________________
staranka od luty 2006
08.09 - cb
27.03.2010 zabieg 9tc
15.05.11 - Lena 21tc [*] :cry:
25.04.2012 urodziła się Olcia ... Lenko opiekuj się nią
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cvcqgoe8jp0l3.png


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 mar 2012 15:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lis 2011 23:40
Posty: 48
Lokalizacja: UK
witaj marzenieee, dziekuje za posta. Niestety u mnie to nie takie latwe, mieszkam w UK. Tu szew zaklada sie tylko w uzasadnionych przypadkach a pessara wogole. Zdecydowali robic mi usg co tydzien zamiast zakladac szwu,poniewaz twierdza ze poprzednia strata to niekoniecznie szyjka. wiec nie chca ingerowac i zakladac szwu jesli nie ma przeslanek ku temu. ok 13 tyg ciazy ,oja szyjka miala 55mm, teraz ma 37.5 mm.

_________________
- starania od 4 lat, miesniaki
- 01.2011 - IVF #1 - aniolek 6mc ciazy
- 11.2011 - IVF #2 - transfer 1 blastocysty 4BC, 1 blastus na zimowisku
- 02.12.2011 - upragnione 2 kreseczki :-) II
- Termin porodu 12.08.12 - bedzie coreczka ;)
Kruszynko zostan z nami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 cze 2012 19:12 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2008 01:00
Posty: 1434
Lokalizacja: Toruń
Witam,
Jestem w 13 tyg, przed zajściem w ciążę zawsze miałam jakieś upławy, które notabene wiecznie leczyłam i nic z tego nie wyszło.
W tej chwili zaczęłam się trochę martwić, bo jako tako śluzu rozciągliwego nie mam, ale muszę nosić wkładki ponieważ w małych ilościach ale jednak wycieka mi taki wodnisty płyn przezroczysty, raz ma jakiś dziwny zapach raz nie. Wkładka nie jest typowo mokra, tylko jak dotknę ręką to jakby była delikatnie zroszona. Wiem, że to moja 4 ciąża i powinnam wiedzieć co nieco, ale chciałabym abyście podzieliły się ze mną jak jest u Was czy macie zupełnie sucho czy jednak jakaś wydzielna się u Was się pojawia? Jaka powinna być we wczesnej ciąży? Niepokoi mnie to trochę, gdyż w pierwszej ciąży od 18 tygodnia sączyły mi się wody, byłam wtedy strasznie przeziębiona i miałam mocny kaszel i krwiaka który się nie wchłonął, nawet nie pamiętam od kiedy zaczęły mi się one sączyć i jak to się zaczęło. Kojarzę jako żółty płyn na podpaskach ale wtedy było tego dużo tak jakbym nie trzymała moczu.

_________________
1999 26 tydz-odpływ wód,infekcja,cc, Kubuś żył 1 dzień-Aniołek
2000 9/10 tydz[*]Aniołek,2008 9/10 tydz[*]2 Aniołki
od 2009 starania,badania i nic
XII 2011 hist-łuk,dwurożna,I 2012 laparo
10V2012 JEST SERDUSZKO TP 23.12.2012
07.12 synuś jest z nami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 16 cze 2012 09:12 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator

Rejestracja: 22 lis 2005 01:00
Posty: 4003
Lokalizacja: Mazowsze
sylwia7602 to mogą być sączące się wody i ja bym nie czekała na wizytę, tylko poszła na IP do szpitala, żeby sprawdzili co się dzieje. Być może masz jakąś infekcję i to też trzeba sprawdzić. W aptekach są dostępne testy sprawdzające, czy to co się sączy to wody.

_________________
Starania od 2005 r./PCOS, hiperprolaktynemia czynnościowa/Leczenie SIOFOR 500, Spironol 100.
29.11.2008 r. - Aniołek 6tc [*]
29.09.2010 r. - urodził się Nasz Synek :love:

DOFINANSOWANIE IN VITRO


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 cze 2012 17:21 
Offline

Rejestracja: 19 mar 2012 15:59
Posty: 52
No ja mam ten sam problem,
Po prostu mam wodniste uplawy i tez sie martwie.... wkladki nie sa mokre ale wilgotne i mam caly czas uczucie 'mokro'. Tu lekarz twierdzi (bez badania i sprawdzenia wkladki) ze to normalne....

Sama nie wiem, kiedy wstaje rano jest sucho - nie ma plamy na przescieradle, aje jak tylko wstane to mam uczucie ze cos ze mnie leci... Mam nadzieje ze to wodnista wydzielina (mleczno-bialo-przezroczysta, nie lepka w ogole)...

_________________
Najszczesliwsza mama na swiecie:)
z niedoczynnoscia tarczycy
i przeciwcialami tarczycowymi
Kajtus ur. 6.11.2012 w 34t 1d waga 2440g


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 cze 2012 21:20 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2008 01:00
Posty: 1434
Lokalizacja: Toruń
Ja jestem po wizycie, mój gin mnie trochę uspokoił. Sprawdził ilość wód, szyjkę i powiedział, że na chwilę obecną wszystko w jak najlepszym porządku. Ta wodnista wydzielina to według niego nie są wody płodowe, po prostu wydzielina, na wszelki wypadek zapisał mi nystatynę od dzisiaj ją zacznę aplikować, zobaczymy czy będą postępy.
Ale powiedział, że będziemy to kontrolować. Wydaje mi się, że jak pęknie gdzieś worek owodniowy, to wody będą sączyły się co dziennie w takiej samej ilości, jak z dnia na dzień nie większej, ponieważ rzadko spotyka się zasklepienie worka owodniowego. Tym się pocieszam bo codziennie mam tak samo lub jednego dnia więcej innego mniej, w nocy wcale.

-- 22.06.2012, 20:26 --

Lois32 pisze:
No ja mam ten sam problem,
Po prostu mam wodniste uplawy i tez sie martwie.... wkladki nie sa mokre ale wilgotne i mam caly czas uczucie 'mokro'. Tu lekarz twierdzi (bez badania i sprawdzenia wkladki) ze to normalne....

Sama nie wiem, kiedy wstaje rano jest sucho - nie ma plamy na przescieradle, aje jak tylko wstane to mam uczucie ze cos ze mnie leci... Mam nadzieje ze to wodnista wydzielina (mleczno-bialo-przezroczysta, nie lepka w ogole)...


Mam to samo co Ty, zaczęłam nawet papier toaletowy kolorowy wkładać, żeby kontrolować ilość. Mam nadzieję, że to jest normalne i dotrwamy grudnia, a święta spędzimy z maluszkami:)

_________________
1999 26 tydz-odpływ wód,infekcja,cc, Kubuś żył 1 dzień-Aniołek
2000 9/10 tydz[*]Aniołek,2008 9/10 tydz[*]2 Aniołki
od 2009 starania,badania i nic
XII 2011 hist-łuk,dwurożna,I 2012 laparo
10V2012 JEST SERDUSZKO TP 23.12.2012
07.12 synuś jest z nami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 cze 2012 22:09 
Offline

Rejestracja: 19 mar 2012 15:59
Posty: 52
Sylwia, ja tez wkladam kolorowe serwetki zeby zobaczyc 'plame'. :) Kupilam papierki lakmusowe aby sprawdzac pH ale sie nie odbarwiaja (to chyba dobrze) bo podobno wody sa zasadowe i pasek by sie odbarwil na niebiesko...

_________________
Najszczesliwsza mama na swiecie:)
z niedoczynnoscia tarczycy
i przeciwcialami tarczycowymi
Kajtus ur. 6.11.2012 w 34t 1d waga 2440g


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 cze 2012 22:33 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2008 01:00
Posty: 1434
Lokalizacja: Toruń
A gdzie te papierki kupiłaś?

_________________
1999 26 tydz-odpływ wód,infekcja,cc, Kubuś żył 1 dzień-Aniołek
2000 9/10 tydz[*]Aniołek,2008 9/10 tydz[*]2 Aniołki
od 2009 starania,badania i nic
XII 2011 hist-łuk,dwurożna,I 2012 laparo
10V2012 JEST SERDUSZKO TP 23.12.2012
07.12 synuś jest z nami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 29 cze 2012 12:28 
Offline

Rejestracja: 16 gru 2008 01:00
Posty: 1434
Lokalizacja: Toruń
Dostałam papierki, sprawdziłam, nie odbarwiają się:)

Niestety, w południe przykładałam bezpośrednio do pochwy i nie odbarwiły się, teraz wieczorem przyłozyłam do wkładki po całym dniu i lekko odbarwiły się na zielono......... nie będę panikować,
poczekam do jutra, jutro po całym dniu sprawdzę jeszcze raz........

Jak paski lakmusowe zabarwią się na kolor zielony to znaczy, że sączą się wody?

_________________
1999 26 tydz-odpływ wód,infekcja,cc, Kubuś żył 1 dzień-Aniołek
2000 9/10 tydz[*]Aniołek,2008 9/10 tydz[*]2 Aniołki
od 2009 starania,badania i nic
XII 2011 hist-łuk,dwurożna,I 2012 laparo
10V2012 JEST SERDUSZKO TP 23.12.2012
07.12 synuś jest z nami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 01 wrz 2012 12:25 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator

Rejestracja: 22 lis 2005 01:00
Posty: 4003
Lokalizacja: Mazowsze
Mamy nowego eksperta zajmującego się ciążą po leczeniu niepłodności:
:arrow: http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewforum.php?f=89
Serdecznie zapraszam

_________________
Starania od 2005 r./PCOS, hiperprolaktynemia czynnościowa/Leczenie SIOFOR 500, Spironol 100.
29.11.2008 r. - Aniołek 6tc [*]
29.09.2010 r. - urodził się Nasz Synek :love:

DOFINANSOWANIE IN VITRO


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group