Wyświetl temat - HIPOTONIA MACICY

Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




 [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 29 lis 2016 14:31 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015 22:07
Posty: 7
Dzień dobry

Siłami natury urodziłam dziecko jednak poród był bardzo ciężki i chciałam się zapytać o kilka szczegółów. Urodziłam dziecko ważące ponad 4 kg i trzecia faza porodu trwała 2 godziny. Rodziłam bez znieczulenia. Zostałam nacięta a pomimo to popękałam. Dziecko urodziło się sine i dostało 8 punktów - obecnie musi być rehabilitowane. Po urodzeniu łożyska dostałam silnego krwotoku - kwalifikowałam się do przetaczania krwi. Do tego lekarka nie doszyła mojego krocza i ciągle mam infekcję.

Czy po tym wszystkim w razie kolejnej ciąży także zostanę zmuszona przez lekarzy do rodzenia siłami natury? Ja osobiście nie widzę dla siebie innej możliwości po tych przeżyciach jak CC.
Nie rozumiem dlaczego po mimo nacięcia krocza popękałam dalej? Mam problemy ze sferą intymną, nadal odczuwam ból i zero przyjemności z seksu. Czy to już tak zostanie bo od porodu minęło pół roku.

_________________
evve


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 02 gru 2016 12:40 
Offline

Rejestracja: 25 kwie 2016 08:15
Posty: 14
Dzień dobry,
zawsze trudno mi się słucha/czyta takie historie, bo z jednej strony jestem głęboko przekonana, że poród drogami natury jest najwłaściwszą drogą przyjścia dziecka na świat, a z drugiej strony bywają porody trudne, tak jak w Pani przypadku, po których uszczerbku na zdrowiu doznaje matka i dziecko. Niestety, poród to cały układ zależności - wymiary i ułożenie dziecka, wymiary miednicy, stan mięśni dna miednicy, działanie hormonów (naturalnych i syntetycznych, jeśli rodzimy w szpitalu), ból, zmęczenie, głód, nastrój, zdenerwowanie, personel, miejsce, światło... Od tego wszystkiego zależy jak rodzi się dziecko.

Wracając do Pani pytań [rozumiem, że pisze Pani o 2 godzinach drugiej fazy porodu - druga to parcie, trzecia to poród łożyska]:
1) trudny poród nie jest sam w sobie wskazaniem do cięcia cesarskiego. Jeśli ze względów lękowych zależy Pani na cięciu, to jedyną gwarancją jest skierowanie od specjalisty (psychiatra),
2) "przy okazji" drugiego porodu można byłoby u Pani poprawić szycie krocza, zdarzyło mi się być przy porodach, przy których położne/lekarze byli proszeni o "ciaśniejsze" szycie. Przy cięciu cesarskim nie ma takiej możliwości, pozostaje Pani zabieg plastyki pochwy, zdaje się że nie refundowany (proszę zapytać swojego ginekologa),
3) co do nacięcia - niestety nie chroni ono przed pęknięciem, jest raczej inną formą pęknięcia drugiego stopnia (prostszą do szycia dla personelu, dlatego niestety bywa stosowane rutynowo). Pęknięcie krocza zdarza się często, szczególnie jeśli dziecko jest duże lub jeśli tkanki dna miednicy nie są właściwie przygotowane (rozluźnione),
4) druga faza porodu (faza parcia) może być wydłużona jeśli dziecko jest duże - główka potrzebuje więcej czasu na adaptację, czyli dostosowanie do kształtu kanału rodnego. Według procedur nie powinna ona przekroczyć 2 godzin, ale pamiętam piękny poród 4-kilogramowej dziewczynki przy drugiej fazie trwającej 2h15min, z nacięciem krocza i poważnymi hemoroidami, które wyskoczyły w trakcie parcia, przy czym dziecko urodziło się w świetnym stanie, a matka była bardzo szczęśliwa, niebawem rodzi drugie dziecko.
5) przedłużająca się druga faza porodu jest jednocześnie czynnikiem ryzyka krwotoku poporodowego (macica jest "zmęczona" porodem, trudniej się obkurcza). Taki był prawdopodobnie Pani przypadek.

Na podsumowanie przychodzi mi na myśl położniczy klasyk, że "każdy poród jest inny". Do predyspozycji matki i dziecka dochodzą czynniki zewnętrzne, i w nich warto poszukać poprawy jakości - mieć swoją zaufaną położną, która "obroni" w razie pośpiechu lekarza, dokładnie obejrzy krocze po szyciu (lub sama świetnie je zszyje), będzie wsparciem, uśmiechem. Na Pani miejscu nie rezygnowałabym z drogi naturalnej. O wskazaniach położniczych do cięcia możemy mówić w sytuacji tzw. makrosomii, czyli jeśli dziecko w badaniu USG ma przewidywaną wagę urodzeniową powyżej 4,5 kg. Tutaj skierowanie do cięcia może już wydać ginekolog.

Życzę Pani i Maleństwu efektywnego powrotu do zdrowia. Sama jestem mamą 5-miesięcznego chłopca, za swoją ukochaną położną pojechałam na poród aż do Belgii, i nie żałuję. Pozdrawiamy ze Stefankiem! :)


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 15 gru 2016 11:59 
Offline

Rejestracja: 05 cze 2015 22:07
Posty: 7
Dzień dobry

Dziękuję za odpowiedź. Nie mogę się nadziwić mamie o której Pani pisze, że była taka szczęśliwa po urodzeniu też sporego dziecka. Ja podczas porodu korzystałam w szpitalu z opieki indywidualnej położnej. Liczyłam na większe wsparcie i bardzo się zawiodłam. Myślałam, że będę miała lepszą opiekę i pomoc. Choćby zwykłe słowa: "dasz radę" nie usłyszałam. Także naprawdę ze swojej strony zrobiłam wszystko co mogłam, aby poród nie był traumą.

Położna na wizytach domowych także w ogóle się mną nie zainteresowała. Zostałam Sama przez wielkie "S". Pomocy szukałam już dla siebie wszędzie. Dla lekarzy moje dolegliwości to fanaberie choć przyznają, że moja pochwa znacząco się powiększyła. Po prostu lekarzy i położnych z empatią i zrozumieniem to ze świecą szukać :(

Zdecydowałam się na wizytę u psychologa... niestety ale po tych przeżyciach wysiadłam totalnie. Nie mam depresji poporodowej ale szok poporodowy najpradopodobniej.

Najgorsze jest to, że kolejna ciąża jest u mnie bardzo pradopodobna, gdyż czekają na mnie w klinice moje zamrożone zarodki. Nie wiem jak to zniosę. Pisze Pani, że psychiatra może wystawić zaświadczenie. Jeżeli będzie taka konieczność to spóbuję. Zastanawiam się czy w szpitalu dostosują się do zaleceń psychiatry? Czy mogą podważyć takie zaświadczenie?

Jako położna czy może mi Pani jeszcze odpowiedzieć tak z własnego doświadczenia na pytania które mnie męczą, gdybym jednak musiała drugie dziecko rodzić sn?
Czy to prawda że drugie dziecko przeważnie rodzi się jeszcze większe od pierwszego?
Czy drugi poród jest przeważnie łatwiejszy i czy ma to związek z czasem jaki upłynął od ostatniego porodu?
Czy czyszczenie macicy zaraz po porodzie odbywa się bez znieczulenia? Co jako pacjentka mogę zrobić aby dostać znieczulenie w takiej sytuacji?

Także pozdrawiamy :-) choć zdrowia nam już nikt nie zwróci.

_________________
evve


Na górę
  
 
 [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group