przekrój tygodnia ;)

Trochę się u nas działo przez ostatni czas.
We wtorek Karolka zaczęła pełzać do przodu jak jakiś żołnierz na poligonie śmiesznie to wygląda.
W środę wyszedł jej drugi ząbek,ale tym razem nie obyło się tak łatwo.Maleńka za gorączkowała a w nocy spała tylko na rękach lub na moim brzuszku.Okazało się,że gardełko też trochę zaczerwienione i mamy dwa syropki i kurujemy się.Mam nadzieję,że je przejdzie bo zawsze się martwię gdy jest coś nie tak,choć już chyba nie podchodzę do tego tak nerwowo jak wtedy gdy zabraliśmy Karolinkę ze szpitala.Teraz już wiem,że ona jest dzielna i radzi sobie i gdy przychodzą jakieś trudniejsze chwile to po prostu musimy je przetrwać i już.

W czwartek dużo myślałam o mamie.To już drugi rok gdy zapalam na jej grobie znicz.Za nią i za nasze dwa aniołki którymi na pewno się opiekuje.W zeszłym roku stałam tam z wyraźnym już brzuszkiem choć wciąż prosząc ją by się wstawiła by tym razem się udało.
W tym roku stałam sama,ale w domu czekała na mnie moja wyczekana córeczka,która nadaje sens każdemu dniu.Poleciały jak zwykle łzy.Litery na nagrobku rozmywały się a ja widziałam Ją,dla mnie Ona wciąż żyje,wciąż mam wrażenie,że Ona po prostu jest w szpitalu i kiedyś wróci,tak jak zawsze wracała,tylko ten jeden raz był taki inny... Widziałam ją śmiejącą się i taką zamyśloną,czasem już zmęczoną chorobą,ale moją Mamę,której mi brak...

Piątek był dniem wspomnień tych wszystkich których już nie ma.Odwiedziłam moją koleżankę ze średniej szkoły,która zginęła w wypadku i kolegę z przedszkola który zmarł na białaczkę i kochanego dziadka i kochaną babcię męża których dusze na pewno są razem bo ich miłość ziemska była ponad wszystko...

W sobotę Karolka nie pozwoliła o sobie zapomnieć.Gorączka jej skakała.Nie miała biedna humorku,praktycznie cały dzień na rękach moich lub męża.Jak zasypiała kładłam ją obok siebie i patrzyłam jak oddycha.Tak jak wtedy w szpitalu,tylko wtedy nie mogłam mieć jej tak blisko.Wtedy dzieliła na ściana plastikowego inkubatora dlatego teraz te chwile są dla mnie bardzo drogocenne.

Dziś Karolce wrócił już humor Zdecydowanie widać poprawę.Jeszcze stan podgorączkowy jest,ale powinno być już lepiej.Teraz śpi w łóżeczku spokojnie więc mam nadzieję,że śni się jej coś dobrego.
Tak bardzo ją kocham.Za jej śmiech,za jej denerwowanie się,za jej pomysły,za jej spojrzenie,za to,że JEST.
Przed nami nowy tydzień.Wiem,że będzie cudowny,dzięki tej maleńkiej istotce której Bóg pozwolił zostać z nami na Ziemi.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika eee

Duży całusek dla dzielnej ząbkującej Karolki! Czasem ząbki dają się we znaki, niestety. Ściskam !

maj 2005 Aniołek
luty 2006 Aniołek
luty2008 Aniołek
grudzień 2008 Aniołek
Prof.Malinowski
sierpień 2009 zielone światło
lipiec 2010 Aniołek
29.05.2011 Nasz Cud: HANIA

Portret użytkownika didi82

Pozdrowienia i duuuuuuużo zdrówka dla Karolinki:-)

maj 2001- Aniołek :cry:
09.04.2008- Aniołek :cry:
HSG-macica hypoplastyczna
30.10.2008 - I wizyta w OAO
kariotyp-inwersja chrom. 9
11.12.2008- Aniołek :cry:
KWALIFIKACJA 06.2009
26.10.2010 Jessica jest z nami :)

Portret użytkownika yolly

trzymam kciukaski za Karolke

30.08.07 HSG 1 jajowod niedrozny
6.09.07 -laparo-endometrioza I/II polipy
slaba armia - Proxeed
10.10.08 IUI :(
10.11.08 IUI udane - corcia 19.07.09
19.07.10 - kochany Anioleczek [*]
a teraz czekamy na szkrabika :))