wyznanie....

...wiatrem chwile na piasku rozwiane...
myślą cichą, spokojną...łagodną
Kochanie, tak bardzo bym chciała juz od teraz byc ciepłą i czułą.

Moje mysli wędrują ku Tobie, ku tym rączkom maleńkim i Twemu istnieniu...
i tylko łzy... i łzy i miłość cała
rozdziera mi serce, tonąc jak nuty dzwięków błądzace w nie tej piosence...

Moze kiedys, jak bedziesz juz duza lub duzy... podziele sie z Tobą tym oczekiwaniem. Ten czas bedzie juz wtedy jedynie wspomnieniem... zalanym mgłą zapomnienia, pokrytym złotym pyłem szczesliwie ukojonego wytesknienia.

Teraz mgłą zachodza mi oczy... szarym bólem, szorstko kłujace łzy wypełniaja brzegi przepełnionego miłoscią serca.
Kocham Cię... i czekam.

0
Twoja ocena: Brak