po drugim

Jestem juz po drugim zastrzyku. Czyli polowa leczenia za mną. Cieszę się chociaż może to glupie ale mam dziką nadzieję że to wlaśnie bedzie to... że te zastrzyki pomogą ... że po nich wreszcie się uda.
Jeszcze dwa zastrzyki, troche poczekam na @ i zabieram sie ossstro do pracy. A wlaściwie zabieramy sie.
Obiecalam mężowi ( Boże jak to glupio brzmi ) że na następne Boże Narodzenie będziemy juz w trójkę ,a wlaściwie w czwórkę no bo jeszcze nasz królik miniaturka.Jak obietnica, to obietnica, trzeba ją spelnic.
Uchylac od obietnic się nie wolno...
O rany ale ja tutaj glupoty wypisuje... Ale mam dzisiaj dobry dzień , może dlatego że znowu śnil mi się mój dzidzius. Wiem że gdzieś tam jest i czeka na odpowiedni moment. W końcu śni mi się coraz częściej. Coś w tym jest...

0
Twoja ocena: Brak