..............................

jest mi tak..o ... beznadziejnie ;-(nie ma nawet tu takiej mordki...
nie mam zadnych przyjaciol... wszyscy znajomi maja dzidzi... dzis mam okres w niedziele mam isc na urodziny kuzynki i wejsc pomiedzy trzy szczesliwe malzenstwa...i ich trojkie malenkiego potomstwa... nie chce .. wymysle cos ale nie pojde nie chce tam umrzec...
ide do kota sie przytulic... jutro do terapeutki...tylko za bardzo chyba nie wiem po co... d e s p e r a c k i p e s y m i z m ... dobra wiem nie wolno sie zalamywac... ale jestem wredna i nie potrafie tego nie zrobic... jestem zdołowana do m a x i m u m ... spac juz sie nie da.... mozg by chcial ale cialo sie b u n t u j e
.... jestem chyba totalne dno... beznadziejne nic

0
Twoja ocena: Brak