1 grudnia 2003

Dzisiaj jest chłodniej - chyba zbliża się zima :) Co prawda nie pada deszcz, ale smutno - liście pospadały z drzew i jakos ludzie się mniej uśmiechają...

Dzisiaj pewnie będzie zwykły dzień - Jasio wieczorem idzie na basen, Małgosia ma zajęcia w szkole muzycznej. Poniedziałek to dzień, który udaje nam się przetrwać tylko dzięki pomocy Niani - cioci Krysi i zaprzyjaźnionych rodziców kolegi Jasia ze szkoły, bo w tym samam czasie dzieci mają zajęcia w różnych częściach Warszawy. A na dodatek ja jestem w pracy i tylko odbieram Małgosię ze szkoły muzycznej.

W tych momentach myślę sobie z rozrzewnieniem: kiedy w końcu będziesz, i będę z Tobą w domu... to nudzić się nie będziemy - pewnie będziesz podróżować z nami na te wszystkie zajęcia :)

Czasem wieczorem, przed zaśnięciem myślę sobie, jak to będzie być w piątkę - jak to będzie codziennie, jak będzie w wakacje, albo w weekendy, kiedy będziesz mógł/mogła zostawać z nianią, czy będziesz się dużo śmiać i rozrabiać, czy będziesz spokojnie spać w nocy, czy nie...

Chciałabym już to sprawdzić w praktyce :)

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika kasiavirag

Oj Agna, rozrzewnił mnie ten wpis...

Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...