i co będzie dalej???

Zapomnialam...że zaczęłam prowadzic ten dziennik...
W poniedziałek byłam w AM no i jak widać piszę dalej, choc nadal nie wiem co będzie. Dowiedziałam się , że jestem "nietypowa pacjentką". Nie jest to pocieszenie, a wręcz przeciwnie, bo przecież typowe łatwiej leczyć.
Mam zrobić rezonans magnetyczny przysadki mózgowej i test z GnRH. Prawie na bank przyczyna leży w przysadce. Juz choćby moje klopoty z węchem wg lekarza świadczą o tym. A do tej pory myslałam , że ten węch marny to przez moja alergię i wieczny katar. Latam teraz po całym forum i czytam co się da o tych badaniach. Próbowałam dziś zapisać się do neurologa po skierowanie na rezonans...niestety miejsc nie ma już do końca roku...Czy to nie paranoja!?!?!?A jak juz dostanę skierowanie to pewnie ze 2 miesiace będe na samo badanie czekać...W takim tempie to przekwitnę zanim zaczne sie leczyć na dobre. I jak tu moze czlowieka szlag nie trafić. Prywatnie to badanie kosztuje przynajmniej 400zł, no ale jak przyjdzie mi czekać tyle czasu to zrobię prywatnie.Coraz poważniej myślę o adopcji, bez względu na dalsze leczenie i próby "zaciążenia"...Tak bardzo chcę tulić małą istotkę pachnacą mlekiem i milością...

0
Twoja ocena: Brak