hmm......

spokojnym snem zaśniesz...
w kraine marzen odpłyniesz
niech noc bedzie ukojeniem
jak Twoj mąż ramieniem...

oparciem, kiedy burze szaleją
radoscia wpleciona w szal smutku
... wyszłam na spacer...
zdjęłam rękawiczki...

brak mi słów, brak słów...
..... uczucia przewrotne gdzies płyną
....zataczaja okregi, wiją gniazda w sitowiach
jak ptaki...jak myśli...
.....niczym dłonie kochanka w przypływie pożadania....
zbłąkane....spragnione...
szalone...

sune jak chmura bładzaca po niebie...
..... to jasna, to ciemna...
gradowo teczowa...
.... niezliczone formy kształtów...
nadprzestrzenna wyobraźnia lęków

0
Twoja ocena: Brak