Kiedy, kiedy

Los chciał, żebyśmy znowu przesunęli termin in vitro. Plan jest na styczeń. Czy wypali? Nie wiem. Zastanawiam się, czy nie zlikwidują in vitro przed styczniem. Cały dzień chce mi się płakać. Nikt mnie nie rozumie. Czy będę kiedyś matką???

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika łosica

Pewnie znajdzie się armia

Pewnie znajdzie się armia pocieszycieli, która powie Ci, że tak, będziesz mamą. Ja do nich nie należę. Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo naprawdę tego nie wie nikt. Niepłodność jest paskudna, jest jak trucizna, która ogrania umysł i ciało, która niszczy i wysysa soki życiowe. A los, cóż los bywa przewrotny, ma za nic nasze marzenia i plany. Potrafi z nas zadrwić wielokrotnie. U mnie przyszedł taki moment,kiedy obiecałam sobie, że już dość, koniec tego. Chcę znowu być szczęśliwa, uśmiechać się, cieszyć się z tego co mam, odzyskać moje życie sprzed starań. I udało się, wrócił ogień i błysk w oku, wróciła radość a niepłodność, cóż nauczyłam się z nią żyć. I mimo, że ostatecznie jestem mamą, to wiem, że niepłodność zostanie ze mną na zawsze, czy tego chcę, czy nie.
Nie powiem Ci, że będzie dobrze. Powiem Ci, że może być różnie, ale warto mieć marzenia i nie tracić nadziei na lepsze jutro, cokolwiek to oznacza.