Można zgłupieć

Mamy z sądu nadzór. Przez nasz macierzysty oa i kuratora sądowego(jeszcze nie mieliśmy okazji się poznać).
W miesiąc po przyjściu do nas córki wybraliśmy się z nią do oa,żeby ją przedstawić. Dowiedzieliśmy się wtedy,że będziemy musieli pisać jakieś testy i przejść diagnozę(?)
Zadzwoniłam do oa Hanni z zapytaniem czy oni takie coś zlecali-nie zlecali. Jedyne czego chcieli od naszego oa to opinii jak nam się z Hanią żyje.
3 tyg temu zadzwonił nasz oa i powiedzieli,że testów nie będzie tylko 30 sierpnia mamy przyjechać i pogadać(mamy być z dzieckiem) i na tym będzie koniec.
Wczoraj znów telefon z oa ,że mamy kontrole w domu 5 września i jednak piszemy testy30 sierpnia...
No ja już całkiem zgłupiałam. Na 5 mój mąż nie weźmie wolnego, bo bierze 30 sierpnia i potem na koniec września też go nie Bedzie, bo jedziemy na rozprawę.
To jakiś koszmar.
Do tego mamy sami się nie kontaktować z sądem w sprawie kuratora, tylko oni to zrobią. A co jak kurator zjawi mi się 25 września i nie zdązy odesłać opinii do sądu ???
Dobro dziecka...

0
Twoja ocena: Brak