Dziękuję za wsparcie

Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie. Dzisiaj idę do mojego lekarza. Jest ponoć bardzo dobry w tych sprawach. Pomógł wielu parom. Staram się już nie zaglądać do Internetu i nie nakręcać się dodatkowo. Zobaczę co powie specjalista.
Z M. też porozmawiałam wczoraj wieczorem i wyłuszczyłam mu sprawę. Nie wykluczone, a raczej pewne, że kolejna wizyta z nim. Uprzedziłam go też o prawdopodobieństwie powtórki badania za jakiś czas. Rozmowy z nim na takie tematy są ciężkie. Pewnie jak u Was wszystkich, choć mogę się mylić i znajdzie się jakiś jeden lub nawet kilku rodzynków, którzy mają łatwość w trawieniu trudnych tematów. Mój M. nie miał łatwego dzieciństwa, przez co ma problemy z okazywaniem emocji i mówieniem o pewnych sprawach. Dlatego też trafiłam tutaj. Żeby mieć przed kim wylać swoje żale i wątpliwości.
Jeszcze raz - OGROMNIE dziękuję za słowa otuchy i karcenie jeśli przesadzam.

0
Twoja ocena: Brak