Chciałabym

Chciałabym spytać kogoś, czy to moja wina, że zarodek z AZ się nie zagnieździł i czy to znaczy, że nie mogę zajść w ciążę już nigdy. Chciałabym też spytać ile razy można podchodzić do AZ i czy faktycznie ma ono 80% skuteczności na transfer? A jeśli tak, to czy podawanie mi kolejnych zarodków to marnotrawstwo? Ile jeszcze razy mogę podejść do AZ zanim klinika mi odmówi?
Tylko nie mam kogo spytać.
Najgorsza jest ta niewiedza. Nie wiadomo czemu nie zachodzę w ciążę. Diagnoza mogłaby mnie uwolnić od ciągłego rozmyślania.

0
Twoja ocena: Brak
  • Kategorie:

Odpowiedzi

Portret użytkownika MeganM

Walcz

Nikt nie odowie Ci na te pytania szczególnie czy „marnujesz” zarodki. Wydaje mi się, że 80 % skuteczności przy AZ to raczej możesz włożyć między piękne bajki. Ja podchodziłam do KD i po dogłębnym sprawdzaniu statystyk wyszło mi 25%. Czy AZ różni się od tego diametralnie ? Nie sądzę. W końcu to zarodek pary, która podeszła do in vitro bo miała jakieś problemy z poczęciem dziecka. Teoretycznie In vitro z KD powinno być obarczone mniejszym ryzykiem bo masz zdrowa dawczynie i męża/partnera z prawidłowym nasieniem a statystyki pokazują co pokazują. Oczywiście nie patrz co piszą kliniki niepołodnosci bo na to dodatkowo nałożyć trzeba marketing. A jedna porażka z AZ to naprawdę wydaje się raczej błędem statystycznym. Trzeba zacisnąć żeby i próbować dalej aż trafi się na TEN zarodek a wtedy zaskoczy i będzie ciąża i dziecko czego bardzo Ci życzę.

Portret użytkownika MalaMi87

Dziękuję Ci za ten wpis :*

Dziękuję Ci za ten wpis :* dzisiaj dzwoniłam do p. Embriolog się wyżalić i powiedziała mi to samo co Ty. Tak więc walczymy dalej!! :D

Portret użytkownika annashetty

Thanks

Your sharing is great. I am they are a lot of things from your article.
impossible game

Portret użytkownika Motyl16

Pochodziłam do ivf z KD.

Pochodziłam do ivf z KD. Mieliśmy pięć Zarodków. Dwa pierwsze transfery na zupełne nie, beta 0. Potem ciąża spontaniczna, stracona. Dwa miesiące później kolejny transfer dwóch Zarodków i mamy Syneczka. Myśli w ciągu tego czasu miałam różne is strasznych, po koszmarne. Ale prawdą jest to o czym mówił mój gin prowadzący: nowy cykl, nowa szansa. Ciąża to pewnie milion działań w naszych organizmach... żadna w tym Twoja wina. To po prostu życie. Głowa do góry.

2014-ciaza naturalna (*6tc)
pwcj,mutacja MTHFR 1298C, nt,
2017-leczenie immuno... MLR 14,3%,
2017-ciaza naturalna (*11tc),
2.1.2018-transfer 2 Zarodków KD,beta 11 dpt:765 i 4.9.2018-Syneczek,
20.05.2019-mamy bijące serduszko Niespodzianki.