Ja

Zawieszenia broni, juz nie walcze staram sie pogodzic z tym ze nie bede miala dzieci. Sa dni lepsze i gorsze a czasami stany zawieszenia, tzn sama nie wiem co czuje. Staram sie nie myslec ale samo wraca. Wraca smutek, wiem ze to potrwa i bede musiala stawic czola jeszcze wielu gorszym dniom. Wiem tez ze ogromna czesc mnie juz nie chce staran i badan. Ale maciupka marzy jeszcze, a moze...Nie wiem co lepsze czy ludzic sie dalej czy po prostu wybic to sobie z glowy. Czasami chce krzyczec ze zlosci, czasami pokornie sie godze na los. A dzis zawieszam bron, ta ciagla wojna... juz jej nie chce. Staram sie cieszyc tym co lubie, a lubie wiele rzeczy. Lubie czytac ksiazki, uczyc sie nowych rzeczy, lubie swoja prace, lubie jezdzic na wakacje do cieplych krajow, lubie swoja silownie, lubie ten spokoj ktory jest we mnie kiedy nie mysle o badaniach, staraniach, dzieciach, nieplodnosci...lubie siebie kiedy nie jestem nakrecona, nieracjonalna, opetana checia bycia mama. Wiem ze przyszedl czas zeby powiedziec sobie stop, nie chce juz tego wiecej, chce zyc i nie myslec o tym czego nie mam, czego nie moge miec. Czy ma to sens...Musze sie w tym wszystkim odnalezc. Musze... w sumie to nic nie musze. Tak, chce tym razem pomyslec bez presji ze cos musze, niech zycie sie toczy swoim tokiem a ja zadecyduje kiedy bede gotowa na kolejny krok. Szalone to troche, moze staram sie sama z tym oswoic, przekonac ale tak napawde wiem...mam czas na to zeby zyc, mam czas, spokojnie, jeszce bedzie dobrze...

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika MalaMi87

Czuję dokładnie to samo.

Czuję dokładnie to samo. Pozdrawiam Cię ciepło :*