Czekam

Jak byliśmy w trakcie kursu ktoś mi powiedział,że najgorsze przed nami. teraz już wiem co miał na myśli-czekanie. Czekam dopiero kilka tygodni(od zakończenia kursu) ale tak naprawdę to czekam dłużej- czekam juz lata.
Ostatnimi czasy mam problem ze spaniem- nie mogę spać. Co zamknę oczy widzę dzieci. Takie kilkulatki jak latają po chałupie.Nie widzę twarzy, nawet nie umiem powiedzieć jakiej są płci.Tylko biegają, jest ich kilka.
Uciekają wkoło stołu i krzyczą radośnie.Tak w ogóle to jest fajna wizualizacja ale taka "nieuchwytna". Nie mam na nią wpływu.
Głosiki dzieci są radosne, słowa mamusia jest słodkie.
Prawie codziennie płaczę, już bardzo mocno tęsknie.
I czekam.
Tomek wprowadza co i raz zmiany w domu- a to łózka, a to oświetlenie, zmywarka- przecież jak już będą dzieci nie będzie czasu na zmiany- dzieci nie lubią zmian.
Dzieci lubią constans.

Nie raz zastanawiam się nad tym, czy moje dzieci też o mnie myślą, czy zastanawiają się nad tym jaka jestem. Czy mają "filmy" o mnie takie jak ja o nich?
Bo przecież one już są, czekają, czekam ja i czeka tata.

Oby już się to stało, oby prędko.

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Motyl16

Oj, jak pięknie napisałaś o

Oj, jak pięknie napisałaś o tesknocie i miłości. Wasz dom już za chwilkę będzie pachniał szczęściem ogromnym.

2014-ciaza naturalna (*6tc)
pwcj,mutacja MTHFR 1298C,niedoczynność tarczycy.
Salve KD-dwa transfery na nie,
2017-leczenie immuno... MLR 14,3%,
2017-ciaza naturalna (*11tc),
2.1.2018-transfer dwóch Zarodków KD,beta 11 dpt:765.
4.9.2018-Syneczek.