Histeroskopia nr 2

W przyszłym tygodniu idę na histeroskopię nr 2. Będą szukać polipa widmo, który pojawia się i znika... :P jedni go widzą, inni nie. Podobno go w czerwcu usunęli, a On dalej jest, ale nie zawsze... No cóż nie pozostaje więc nic innego niż zajrzeć i sprawdzić. Dzięki Bogu nasz nowy lekarz nie lubi wróżyć z fusów. Pikanterii dodaje fakt, że histero będzie robiona tuż przed Świętem Zmarłych w szpitalu obok cmentarza, na którym pochowana jest cała moja rodzina (ta co już odeszła). Czuję lekki niepokój, bo w razie czego będzie blisko... Mam nadzieję, że znajdą w końcu ten polip i machniemy AZ zanim odrosnie. Mamy już pozytywną opinię pani psycholog więc nic tylko działać.
Ostatnio w serialu, który oglądamy był opisany przypadek kobiety chorej na endometrioze, której musieli wyciąć macicę i jajniki i pęcherz... Nowy pęcherz zrobili z jej jelita. O ile liczę się z wycięciem macicy i jajników, o tyle pęcherz był dla mnie przykrym zaskoczeniem. Czy umieją zrobić coś takiego w Polsce? Czy będę skazana na chodzenie z workiem z moczem...? I wtedy do mnie dotarło, że nigdy nikt nie powiedział mi jak to leczyć. Tylko tyle, że się nie da dopóki myślę o dziecku. Może czas pomyśleć też o sobie?

A tymczasem w klinice nasz zamrożony maluch tłumaczy reszcie zarodków, że już jutro na pewno po niego przyjdziemy, na100 :D jest cierpliwy jak jego tata. Czeka na nas już od ponad roku. Czuję, że to chłopiec <3

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika Alicjaaaaa

Z tego, co wiem, tego nie da

Z tego, co wiem, tego nie da się leczyć, ani wyleczyć. Można tylko blokować comiesięczne namnażanie się endometrium w dziwnych miejscach, czyli nie dopuszczać do miesiączki. Innymi słowy antykoncepcja lub inne hormony. Dlatego albo próby zajścia w ciążę, albo „leczenie” endometriozy. Ja mam IV stopień, czyli to cholerstwo wczepia mi się w różne narządy plus mam mnóstwo zrostów. Nie wiem, gdzie dokładnie to jest, ale podejrzewam pęcherz, bo mam różne dolegliwości. Nie chcę sobie blokować możliwości zajścia w ciążę, ale być może będę musiała przyjmować anty aż do menopauzy, jeśli chcę się ich pozbyć.

Starania od czerwca 2012 r.
Endometrioza + słabe nasienie
05. 2011 r. - laparoskopia
10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
03. 2017 r. - laparoskopia 2
05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)