Cd mojej historii

Pozbieraliśmy się jakoś (to też na pewno znacie).Postanowiliśmy walczyć dalej.Ta sama klinika gdzie robiliśmy badania.Nie było mowy o inseminacji bo mąż miał straszne wyniki przecież i od razu podeszliśmy do in vitro.
Na początku było ok ,ja reagowałam jak maszynka do produkowania jajeczek. Cieszyliśmy się bardzo.
Mieliśmy zapłodnionych na 3 próby.
Mój warunek był taki że wykorzystamy wszystkie bo wszystkie są nasze.
1 transfer koszmar , mąż pracował a ja byłam w domu. On mi kazał się relaksować i leżeć w łóżku.
Zabraniał mi wychodzić nawet na balkon byłam jak w klatce. Nerwy też pewnie zrobiły swoje i się nie udało.
Nie mogłam się pozbierać przez miesiąc. Ryczałam i pytałam Boga dlaczego. Nie odpowiedział....

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika MeganM

Niestety

Nie tylko Tobie nie odpowiada niestety. Mnie też nigdy nie odpowiedział.

Portret użytkownika Biała wilczyca

Odp

I jak sobie z tym radzisz?
Ja ostatnio znowu rozmawiam z Bogiem.Chodzę w pola z psem , tam mi jest łatwiej , mówię, płaczę a nawet stawiam warunki.

To niesamowite jak my kobiety potrafimy walczyć o dziecko ile potrafimy znieść porażek. Upadamy, mamy depresje, a potem znowu stajemy do walki o marzenia

Portret użytkownika MeganM

Odp

Szczerze- przestałam się odzywać. Niestety doszłam do wniosku, że niewiele pomaga a raczej zostawia bieg wydarzeń swojemu losowi. Trochę to gorzkie ale przynajmniej przestałam się łudzić, że mogę cokolwiek wyprosić czy zrozumieć.

Portret użytkownika Biała wilczyca

Odp

Jak sobie radzisz z tym wszystkim ?

To niesamowite jak my kobiety potrafimy walczyć o dziecko ile potrafimy znieść porażek. Upadamy, mamy depresje, a potem znowu stajemy do walki o marzenia

Portret użytkownika ankie99

You have to take the decision

You have to take the decision how you would like to handle it after keep it in the reach of your grip where is control panel in windows 10 and this give the result in the minimum time what is the best way for know about it.