Pod górkę

Gdyby istniał taki przycisk po ktòrego wciśnięciu przestałabym pragnąć dzieci dziś świadomie bym go wcisnęła. Czuję jakby pękało mi serce...Nie mogę przestać płakać, łzy same się cisną do oczu, nie mogę spać -mam koszmary. Żyję ale żyję tak jakbym zmuszała się żeby oddychać. Z jednej strony myślę że szaleję a z drugiej przecież wiem że to normalne, przechodzę przez żałobę. Czuję jakby moje życie toczyło się wkoło żałoby i nie jestem w stanie tego zmienić. Chcę przestać pragnąć dzieci...Boże może grzeszę ale już nie daję rady. Ta strata jest tak ciężka że boję się że naprawdę oszaleję. Ja po prostu chcę być szczęśliwa, chcę jak kiedyś cieszyć się kawą, spotkaniem z koleżanką, slońcem, pracą ...ten żal po stracie przysłania wszystko. Proszę o siłę...Boże bez Ciebie nie dam rady. Buduję wkoło siebie mur, zamykam uczucia w szufladki I chowam głęboko. Może jak nie będę o tym mówić to przestanie tak boleć ale wtedy żal gromadzi się I wybucha z podwójną siłą. I wiem że tak szybko nie odejdzie że będzie czaił się I ciągle dawał o sobie znać. Jak sobie poradzić z tą bezradnością? Jak wypełnić tą pustkę? Jak uciec z tej odchłani? Proszę oszczędź mnie...Już nie chcę walczyć

0
Twoja ocena: Brak

Odpowiedzi

Portret użytkownika magda2828

Dużo siły i wiary życzę..

..nic tu więcej nie potrafię powiedzieć.. :(

Portret użytkownika Ewunia1111

Gdy czytam takie smutne

Gdy czytam takie smutne wpisy, jak Twój, to przypomina mi się jak ja się czułam, podczas starań o dziecko.. Rozumiem Cię. Uwierz, że mogłam podpisać się pod każdym Twoim słowem.. Chcę Ci przez to napisać, że nie jesteś w tym wszystkim sama. Wiele dziewczyn przeżywa i czuje to samo co Ty i to list normalnie. Smutek, żal do losu, czy Boga, uciekania od innych ludzi. Ile razy płakałam i modliłam się o to, że jeśli nie mam mieć dzieci, to żebym nie czuła instynktu macierzyńskiego, wiem tylko ja.. Zaniedbałam wszystko i wszystkich. Długi czas trwałam w depresji, nic mnie nie cieszyło..
Mam nadzieję, że w końcu uda Ci się odnaleźć swoje szczęście. Przytulam!

26.08.16 zadzwonił TEN telefon!
Mamy córeczkę!