38TC

Dotrwaliśmy do 38tygodnia. Nie obyło się bez szpitala, sterydów i kroplówki w 32tygodniu. Po kilku dniach sytuacja była na tyle stabilna, że mnie wypisali. Skurcze od tamtej pory do teraz mam częste i bolesne, ale to nie zmienia sytuacji. Już po tych 6 tygodniach chodzę i robię wszystko tego czego nie mogłam przez tamten okres.
Będzię chłopiec :)
Pierwsza ciąża w której dotrwałam aż tak daleko. Teraz się modlę aby poród poszedł bez komplikacji i Żeby mały był zdrowy.

0
Twoja ocena: Brak